Dodaj do ulubionych

Franciszek Dezor, prezes spółdzielni Przyszłość...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 18:11
Wreszcie ktoś wziął się za to co dzieje się w opolskich spółdzielniach
mieszkaniowych. Brawo członkowie Rady Nadzorczej! To jedna wielka klika
której dotad nikt nie kontrolował. Robili sobie co chcą za pieniądze
mieszkanców. Jezeli Pan Kowalski będzie taki skuteczny jak w sprawie
ratuszowej to mu goraco przyklasnę. Klikę w spółdzielni Przyszłość należy w
końcu rozliczyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pytia Franciszek Dezor, prezes spółdzielni Przyszło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 19:03
      "Jezeli Pan Kowalski będzie taki skuteczny jak w sprawie
      > ratuszowej to mu goraco przyklasnę. Klikę w spółdzielni Przyszłość należy w
      > końcu rozliczyć."


      Jeżeli pan Kowalski będzie taki skuteczny jak w sprawie ratuszowej, to już
      szykujcie w Spółdzielni kilkanaście stanowisk dla znajomych króliczka a potem
      to się zobaczy co dalej.Najpewniej starzy pracownicy polecą...
    • Gość: Konrad Re: Franciszek Dezor, prezes spółdzielni Przyszło IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.04, 19:08
      Prawo należy przestrzegać. Kowalski ma racje jesli w tak prostych sprawach sie
      lamie prawo to co dopiero w innych kwestiach jak sprzedaz lokali, umozenie
      czynszu itp.
    • Gość: A Re: Franciszek Dezor, prezes spółdzielni Przyszło IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.07.04, 22:18
      Niektórzy z prezesów zrobili sobie ze spółdzielni latyfundia a jeden to nawet
      próbował zrobić harem. I co z nim jakoś nic nie piszą.
    • Gość: AWM Demokracja kosztuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 08:36
      Aktywność internetowa nie odbija się na spotkaniach grup członkowskich.
      Kowalski na ZAODRZU uczestniczył kilkananaści minut zabrał głos i.....
      Jeden z członków zapytał go dlaczego w pracach Rady Opola dzała ze szkodą dla
      Spółdzielni, oczywiście odpowiedzi nie było,mino że jego koleś przewodniczący
      zebrania udzelił mu głosu tylko pod publikę.Ciekawe czy na innych zebraniach
      członkowskich też uczestniczył w podobny sposób. Proszę o głosy w tej sprawie.
      Kowalski lubi robić sobie zdjęcia i wie gdzie i jak się ustawić.
      • Gość: ? Re: Demokracja kosztuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 09:59
        Zapomniałeś dodać, że to pytanie zadał Krzysztof Borkowski działacz SLD,
        człowiek Piotra Synowca: anutor haniebnej gazetki wyborczej "Kto się boi Piotra
        Synowca?".Sala tego człowieka zignorowała i prawie wygwizdała.

        A spółdzielnia działa sama na własną szkodę.Przykład: dyrektorem Wydziału
        Prawnego jest mąż Haliny Żyły, człowiek bez wykształcenia wyzszego zarządza
        radcami prawnymi.Nikt nie powinien dziwić się, że Prezes Dezor wypuszcza knioty
        prawne kiedy na najwazniejszym stanowisku prawnym w spółdzielni jest mąż Haliny
        Żyły radnej SLD.Halina Żyła niedawno w NTO mówiła, że poszła do Leszka Pogana
        by szukać pracy dla męża. Nie znalazła w Ratuszu. Ale praca znalazła się w
        spółdzielni Przyszłość.Skandal, że niekompetentni ludzie z wykształceniem
        średnim udaja radców prawnych.Układ jeszcze działa.
    • Gość: a-ha Re: Franciszek Dezor, prezes spółdzielni Przyszło IP: *.idea.pl 20.07.04, 22:45
      no tak kowalski przejal kontrole nad spoldzielnia opolanin, teraz zamierza
      przejac Przyszlosc, a baranki daja sie podpuszczac. Zobaczymy jak beda piszczec
      za 2-3 lata, hahaha
      • Gość: Opolanin-spółdziel Re: Franciszek Dezor, prezes spółdzielni Przyszło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 15:07
        coś pan troszkę od rzeczy piszesz. Ważne jest jedno - zarząd spółdzielni
        zachowuje się jak udzielny władca, mimo że tak naprawdę to wynajęci przez
        spółdzielnię (czyli wszystkich spółdzielców) normalny pracownik. Co gorsza,
        czasem zachowanie niektórych panów przypomina stróża Anioła z "Alternatywy 4"
        Przykład? Prosze - na spotkaniu członków wiceprezes SM Przyszłość poinformował,
        że spółdzielnia ma na koncie parę milionów złotych, ale to dobrze, bo za te
        środki płaci się za tych, którzy czynszu nie płacą. Mówiąc krótko - macie
        barany kasę, ale z tej kasy będziecie utrzymywać innych. Żeby było śmieszniej
        spółdzielcom w lokalach których okna decyzją speców opłacanych przez zarząd
        nadają się tylko do wymiany łaskawie pozwala się je wymienić na .... własny
        koszt, choć prawo mówi jasno - okna wymienia właściciel, a właścicilem jest
        spółdzielnia. Tłumaczy się to brakiem pieniędzy na koncie spółdzielni. Jak się
        mają takie brednie do informacji o wielomilionowych lokatach? Chyba tylko tym,
        że ktoś tu kogoś kroi. Gdzie jest Rada Nadzorcza? Gdzie są odpowiednie służby?
        A może w końcu wziąźć za d. członków RN i zgodnie z nowymi przepisami pociągnąć
        ich do odpowiedzialności finansowej? A zarząd - tylko do wymiany.
        • Gość: pytek Re: Franciszek Dezor, prezes spółdzielni Przyszło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 17:20
          a na kogo ? czy to już ustalone? czy to aby na pewno będzie osoba lepiej
          pilnująca interesów członków spółdzielni? czy też w wyniku konkursu lub innej
          mniej lub bardziej jawnej kwalifikacji następny znajomy króliczka?
          • Gość: spółdzielca Re: Franciszek Dezor, prezes spółdzielni Przyszło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 07:31
            najlepszy byłby konkurs, ale są warunki konieczne. Pierwszy to wywalenie na
            zbitą twarz całego zarządu. To trzeba wypalić do dna. Nie od dziś wiadomo, że
            taktyka "grubej kreski" nie daje efektów. Drugi to powtórne przeprowadzenie
            wyboru członków Rady Nadzorczej. Niestety, sądząc po ostatnich poczynaniach
            pana prezesa i jego świty, jej wiarygodność jest bliska zeru.
            • Gość: k a t o n Prawie wszyscy - p o w i n n i odejść ! IP: *.local.pl / 195.117.123.* 22.07.04, 18:19
              Zgadzam sie ze spółdzielcą.
              Władze tylko z - konkursu. Sitwę obecną - wywalić, a z rad osiedli - pchających
              się tam na gwałt i już w nich "rządzacych" - byłych komunistycznych członków
              tych rad - o SB -ckiej, PRL-owskiej i kapusiowskiej - proweniencji.
              A że trudno temu zaradzić o tym świadczy obecny skład rady oś. - Zaodrze -
              gdzie w wyniku małej frekfencji ogółu członków na zebraniu, znów wepchali się
              ONI do władzy i zostali( demokratycznie - a jakże by inaczej?)wybrani.

              Ci starzy-sami-swoi, którzy tę kamarylę znów tworzą mają w sp-ni swoich zawsze
              wiernych, którzy są równocześnie beneficjentami ich szachrajskich sztuczek i
              bedą obecnego status-quo bronić do upadłego, bo wiedzą ze bronią koryta.

              Pamiętajcie -spółdzielcy;
              Nic się w OSM "Przyszłość" nie zmieni, do póki ten moloch - nie zostanie
              mądrze - podzielony na kilka mniejszych, a więc sprawniejszych i łatwiejszych
              do kontroli przez samych członków - spółdzielni.

              Idea spółdzielczości ( w ogóle ) ma swe bardzo nichlubne ( masońskie! )
              korzenie, JEST ICH WYMYSŁEM i ma głównie za swój socjalistyczny cel
              to( o czym się głośno nie mówi ! )tj.to by nie dać ludziom - w ł a s n o ś c i !
              TYLE W O L N O S C I - ILE W Ł A S N O Ś C I ?
              Czy wy członkowie spółdzielni - przez tyle lat tego jeszcze nie zrozumieliście?
              I popatrzcie w jakich ( sowieckich ? ) klatkach nazwanych mieszkaniem -
              przyszło nam żyć ?


              • Gość: kołchożnik Re: Prawie wszyscy - p o w i n n i odejść ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 21:29
                Bo jakby nie patrzeć spółdzielnia to kołchoz. Mało kto wie, że posiadacze
                "własnościowych" mieszkań nie są tak naprawdę ich właścicielami. Właścicielami
                jest SPÓłdzielnia i jej wodzowie. W końcu po to w naszym kraju wprowadzono tę
                formę działania, by dać koryta kacykom i wytepić własność prywatną. Niestety,
                wiele osób - członków spółdzielni - nie rozumie, że robią za owce, a zarząd za
                owczarzy, którzy swoje stadko strzygą jak im wygodnie, a kilka baranów beczy pod
                dyktando bazy (zarządu). Ubezwłasnowolnione stadko i tyle. Nie wiem, czy samo
                podzielenie jej na kilka mniejszych kołchozów przyniesie właściwy skutek. Może
                jedynym sensownym wyjściem byłoby przekształcenie "własnościowego" prawa do
                lokali spółdzielczych w pełnowartościowe prawo własności i utworzenie wspólnot,
                które same wybiorą zarządcę? Choć i tu kacyki ze spółdzielni i ich lobby
                polityczne wymyśliło ponoć haka. Żeby wywalić spółdzielnię z zarządu musi sto
                procent lokali na działce być własnością prywatną. Wystarczy jeden idiota
                kontrolowany przez kołchoz i dupa blada - towarzysz Anioł rządzi wydawałoby się
                wolnymi ludźmi!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka