Gość: mama mażoretki
IP: *.adsl.inetia.pl
12.05.13, 21:47
Towarzyszyłam córce na mistrzostwach mażoretek w sobotę w Opolu na Toropolu. Organizacja pozostawia wiele do życzenia. Brudne szmaty na podłodze, akurat na trasie przemarszu mażoretek podczas konkurencji przemarszu, śliska podłoga, co skończyło się kilkoma upadkami, brak szatni, gdzie dziewczynki mogłyby się przebrać (młodsze przebierały się na trybunach, starsze w ubikacjach), przeniesienie pod koniec imprezy do amfiteatru gdzie lało i wiało i dziewczyny w skąpych sukienkach z zimna szczękały zębami, ale najgorsze było to, że sędziowie pomylili się w odczytywaniu wyników w kategorii kadetki, czyli najmłodszych dziewczynek. Odznaczyli medalami dumne mażoretki a potem kazali im te medali ściągnąć i oddać i wyczytali inne. Dziewczynki zeszły z podium z płaczem. To już był szczyt wszystkiego! Nie wiem, jak w niedzielę, bo nie byłam, ale w sobotę to organizacja była beznadziejna. A szkoda, bo naprawdę było na co popatrzeć. Dziewczyny prześliczne i pięknie tańczyły.