gandharwa
13.05.13, 09:02
To, czy transport rzeczny jest najbardziej ekologiczny, to bym się spierał. To trochę jak z ekologicznymi samochodami elektrycznymi - zero emisji podczas jazdy i bardzo ciche, jednak nie liczy się emisji elektrowni oraz strat związanych z wydobyciem węgla, który jest surowcem do produkcji energii. Wyliczono, że oszczędny diesel emituje mniej CO2 niż samochód elektryczny.
Z Odrą jest podobnie - sam transport rzeczny jest bardzo efektywny i ekologiczny, szczególnie dla przewozów wielkogabarytowych czy masowych. Jednak musimy policzyć koszt ekologiczny i ekonomiczny przygotowania drogi wodnej do transportu, przynajmniej do klasy V lub wyższej, co jest standardem w EU (IV tylko na starszych, mniej ważnych szlakach).
Tu transport wodny stoi w sprzeczności z ochroną przeciwpowodziową, z rekreacją z rybołówstwem. Odra to rzeka mająca w Opolu średni spływ roczny ok 100 m3/s. Gdyby było tak stale, to by nie było problemu...ale ta rzeka jest kapryśna, czasem ma 2500 m3/s, a czasem tylko 25-45 m3/s. Jak za mało wody - to źle, bo barki osiądą na mieliźnie, jak zbyt dużo także źle, bo czym wyższy poziom rzeki tym niższy prześwit pod mostami i silniejszy prąd.
Utrzymanie toru wodnego klasy V bezpośrednio na Odrze byłoby zbyt drogie - pogłębianie, przebudowa bardzo wielu mostów i jazów (chodzi m.in. o szerokość między przęsłami i prześwit), budowa zbiorników retencyjnych alimentujących żeglugę podczas suszy. Jak wiadomo, niebezpiecznie jest utrzymywanie pełnych zbiorników w czerwcu/lipcu (czyli przed suszami) .... widzieliśmy, co się działo na Nysie w roku 1997 czy Turawie w 2010. Z powodów przeciwpowodziowych, lepiej pozwolić rzece się rozlewać szeroko, nie pogłębiać jej a zamiast zbiorników budować poldery i suche zbiorniki.
Odra jest zbyt kapryśna, by na niej opierać żeglugę - to nie Dunaj czy Ren. Ideą umożliwiającą żeglugę byłby kanał lateralny "Fossa Silesiana" (szczegóły w google) czyli kanał żeglugowy wybudowany równolegle do Odry i zasilany jej dopływami oraz ze zbiorników. Kanał ma odpowiedni profil i głębokość, woda ze zbiorników nie spływałaby całym korytem Odry ale węższym, ale głębszym korytem kanału, śluzy i mosty byłyby budowane mniejszym kosztem, bo kanał nie miałby 200-300 metrów szerokości!
Taka jest prawda o odrzańskiej żegludze