Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
19.06.13, 08:27
W miniony poniedziałek zmarł w wieku 91 lat słynny konstruktor, tylko nieco mniej znany od Michaiła Kałasznikowa, Werner Lang. Sławę osiągnął dzięki skonstruowaniu Trabanta, samochodu produkowanego w NRD w połowie lat pięćdziesiątych. Pojazd ten wydatnie przyczynił się do zmotoryzowania demoludów. W latach 60-90 ubiegłego wieku wyprodukowano 3 mln. Sputników. Tak pojazd został nazwany w hołdzie dla radzieckich naukowców, którzy wystrzelili pierwszego sputnika. Zaś popularna nazwa to "mydelniczka", "zemsta Honekera" rzadziej "opel inwalida", "ford plastik". Protoplastą sputnika było nie mniej słynne P-70 i DKW czyli Dykta Klej Woda. Pierwsze egzemplarze budowane były na metalowej ramie z papendeklu czyli płyty pilśniowej. Zdarzało się, że szczury potrafiły wyżreć w pojeździe dziury. I nie ma sie z czego śmiać bowiem dziś łasice potrafią zeżreć kable elektryczne i daleko lepsze marki nie są w stanie odpalić. Później dyktę zastąpiło sztuczne tworzywo ale rama dalej rdzewiała bo była z metalu. Samochód nie był osiągalny w wolnej sprzedaży. Na talony dostawali go sami swoi czyli zaufani. Wersja Hycomat (automatyczna skrzynia biegów???) dostępna była dla inwalidów, przeważnie wojennych. Bodaj wersja dżip, cabrio, śmigała w Ludowej armii NRD.
MN jak zwykle nie wspomniała o śmierci swojego rodaka. No ale on był z NRD, co sprawę wyjaśnia.