Dodaj do ulubionych

Zbieractwo Pytanie do lekarzal

17.03.07, 15:38
Mam kogos w rodzinie, kto ma mieszkanie zagracone az do syfitu
i caly czas zbiera ... Moze to byc papierowy kubek z Macdonald, serwetki,
gazety, reklamy, dziurowe skarpetki czy buty.
Przez kilka lat nazbieralo sie tego.
A o wyrzuceniu czegos nawet mowy nie ma, bo wpada w histerie!!!

To jest maniactwo tego typu jak ciagle mycie rak
czy smiertelny strach przed bakteriami.
W telewizji slyszalam, ze to jest do wyleczenia.
Najpierw ustal sie PRZYCZYNE, a potem rehabilituje.

Czy ktos z lekarzy na forum wie jak sie takie maniactwa leczy?
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Zbieractwo Pytanie do lekarzal 17.03.07, 16:25
      nie lestem lekarzem tylko socjologiem, ale niestety bez zmasowanej terapii farmakologicznej ( psychiatra) i terapii ( psycholog) nie ma sznas na poprawe. A taki problem z wiekiem lubi sie nasilac.Przyczyna tkwi w glowie.
      Mialam w swojej karierze klienta ktory spal w noclegowneich dla bezdomnych poniewaz 2 ( dwa) swoje mieszkanai zagracil od sufitu po po podloge i od okien do drzwi.
      • j2334 Re: Zbieractwo Pytanie do lekarzal 17.03.07, 16:33
        takie zbieranie byle czego wcale nie musi byc objawem choroby.Znam takie
        osoby ,zbierajace cos ie da ,bo wszystko moze sie przydac.Jedna z tych osob
        pracuje na bardzo odpowiedzialnym stanowisku,jest osoba powazana.Nie wymaga
        zadnego leczenia.Ot poprostu nieszkodliwe maniactwo.
        • wadera3 Re: Zbieractwo Pytanie do lekarzal 17.03.07, 17:07
          nieszkodliwe maniactwo jest wtedy, kiedy nie mamy do czynienia z maniactwem
          wykraczającym poza owo nieszkodliwe :)
          w podanym przykładzie wyraźnie widać, iż nieszkodliwość przechodzi do historii
      • niinon Re: anula! 17.03.07, 18:49
        co z tym klientem? uporał się jakoś z tym problemem? powiedz coś więcej:))
        • anula36 Re: anula! 17.03.07, 20:07
          no niezbyt optymistyczny byl koniec,to byl starszy pan po 70-tce ( prawdopodobnie mial zmiany organiczne mozgu), odnalezlismy jego syna,ktory go zgrabnie ubezwlasnowolnil i wsadzil do DPS-u, gdzie pan zyl jeszcze kilka lat w niezlej formie ( pod opieka psychiatry).
          A mieszkania po wywiezieniu ilus tam kontenerow syfu, dezynfekcji i zdarciu scian i podlog do golego betonu poszly pod mlotek.
          • pia.ed Lekarstwo na syf w mieszkaniu? 17.03.07, 21:00
            Rozmowy z psychologiem to rozumiem, ale jakie lekarstwo moze powstrzymac
            przed znoszeniem wszystkiego do domu???
            • anula36 Re: Lekarstwo na syf w mieszkaniu? 17.03.07, 21:11
              takie zbieractwo ma jakas przyczyne, moze byc srodkiem np na zmiejszenie leku( ze czegos zabraknie), czy rozladowanie napiecia, efektem nerwicy. Lek i napiecie mozna zmiejszyc farmakologicznie.
              • jadwiga_r Re: Lekarstwo na syf w mieszkaniu? 18.03.07, 11:40
                Wpisałam w wyszukiwarkę Google hasło "zbieractwo, czy to choroba".
                Wyświetlił się jako pierwszy link pod tytułem "Często zadawane pytania".
                W tym linku występuje artykuł o Zespole Pradera-Williego i jest mowa o
                zbieractwie.
                Nie wiem, czy to właściwy trop.
                Może lekarze czytający to Forum wypowiedzą się na ten temat.
                • jednapani Dzieki anula i jadwiga 18.03.07, 13:17
                  Osoba nie przyjmuje zadnych lekow.
                  To jest mloda osoba o swietnym zdrowiu fizycznym.
                  Natomiast zawsze byla slaba psychicznie i lekko podlegala stresom.

                  Kiedys byla powolna i pedantyczna, ale od kilku lat to sie odwrocilo.
                  Jest caly czas zestresowana, wszedzie sie spieszy, bo ma duzo zainteresowan
                  i "nie ma czasu" posprzatac mieszkania czy cos w nim zrobic.

                  Sprzatanie byloby do zalatwienia, tylko to zbieractwo!
                  Osoba ta codziennie wraca z miasta z torba pelna reklam, 10 takich samych!

                  Bierze wszystkie bezplatne czasopisma w wielu egzemplarzach,
                  stale cos przynosi od znajomych, ktorzy wiedzac o jego manii zbierania
                  pozwalaja mu zabrac swoje stare czasopisma, kalendarze z obrazkami,
                  czasem nawet stare lyzki czy talerze!

                  Prenumeruje jakies magazyny, ktore po roku dalej leza nierozpakowane!

                  W mieszkaniu rzadko bywa, bo tam sie trudno sie poruszac,
                  a na lozku nie moze juz spac, bo jest na grubo pokryte gazetami ...
                  Leza tez za lozkiem i zbieraja sie na nich tumany kurzu!
                  O odsunieciu lozka i posprzataniu nie ma mowy, bo jest ze wszystkich stron
                  otoczone gazetami.
                  Spi na kanapie przed telewizorem, gdzie ma pelno czasopism ulozonych w kupki
                  ale na noc odklada je na stol. Albo spi niemal na siedzaco ...

                  Nic szczegolnego nie wydarzylo sie w zyciu tej osoby,
                  to zbieractwo, niedbanie o mieszkanie i o siebie, rozwinelo sie z czasem
                  i nasila sie z kazdym dniem!


                  PS.Na podany link zaraz wchodze.

                  • podyanty Re: Dzieki anula i jadwiga 18.03.07, 13:58
                    Po angielsku nazywa sie to "compulsive hoarding" (czyli kompulsywne zbieractwo)
                    Tu jest link do strony:
                    www.ocfoundation.org/hoarding/
                    • jednapani Re: Dzieki anula ,jadwiga, podyanty 18.03.07, 14:34
                      Wlasnie bylam na stronce podanej przez Jadwige i po dlugich szukaniach
                      znalazlam swietny artykul na ten temat:
                      ppn.ipin.edu.pl/archiwum/2005/suplement/t14sup_32.pdf
                      Wypisalam sobie wszystkie medyczne terminy i wlasnie jeden z nich
                      to "zaburzenia obsesyjno - kompulsyjne"
                      Zespol zbieractwa ma takze nazwe "syllogomania".

                      Czesc rzeczy sie bardzo dobrze zgadza w tym artykule
                      z przypadkiem przeze mnie opisywanym.

                      Osoba ta zbiera bo uwaza ze to sie przyda
                      (komu? nie wiadomo, bo wcale nie tej osobie(!)
                      tego nie mozna wyrzucic, jeszcze jest calkiem nowe, ladne, ze to pamiatka.

                      Nie zgadza sie jednak to, ze ta osoba jest skapa czy oszczedna!
                      Pieniadze wydaje bez ograniczenia na to, co wg tej osoby jest WARTE wydania
                      czyli na swoje przyjemnosci!

                      Znalazlam tez nazwe lekarstwa, ktore komus pomoglo: fluwoksamina
                      Napisano, ze po 6 tygodniach kuracji mezczyzna odzyskal radosc zycia, pozwolil
                      wyrzucic swoje rzeczy i poddac mieszkanie remontowi.
                      To wydaje sie fantastyczne, choc z drugiej strony gdyby rzeczywiscie pomagalo,
                      to nie byloby na swiecie tej choroby!
                      • anula36 Re: Dzieki anula ,jadwiga, podyanty 18.03.07, 20:58
                        to jest silny lek na recepte. Psychotrop. takie leki powinien dobierac i przepisywac psychiatra a potem kontrolowac wyniki terapii.
                        • jednapani Prosac? 19.03.07, 03:23
                          Rozumiem, ze to lek na recepte, czy to cos w rodzaju PROSAC?
                          Antydepresyjny?



                          anula36 napisała:
                          to jest silny lek na recepte. Psychotrop. takie leki powinien dobierac
                          i przepisywac psychiatra a potem kontrolowac wyniki terapii.
                          • anula36 Re: Prosac? 19.03.07, 09:53
                            dokladnie, tylko o innym skladzie.
                            Do stosowania przez lekarzy, a nie internetowych zwolennikow leczenia bliznich na wlasna reke.
                    • podyanty Re: Dzieki anula i jadwiga 19.03.07, 00:19
                      Interesujace, szkoda tylko, ze autorzy tego medycznego artykulu przetlumaczyl patologiczne zbieractwo
                      na "pathological collection" co oznacza cos zupelnie innego niz "compulsive hoarding syndrome" ktory to
                      termin wystepuje w tytulach opracowan zrodlowych podanych na koncu artykulu.
                      • jednapani compulsive hoarding syndrome 19.03.07, 15:01
                        Termin ten nie jest latwy do przetlumaczenia na poprawny jezyk polski,
                        wiec pewnie dlatego uproscili ...

                        Mnie wyszlo na "syndrom natretnego zbieractwa" albo troche inaczej,
                        dokladniej:
                        "syndrom wymuszonego zbieractwa" ale to wcale nie brzmi dobrze po polsku ..

                        Dobrze, ze poznalam troche lacinskich wyrazow, przydadza sie
                        przy kontakcie z lekarzem.
                        Mozna zasugerowac co sie podejrzewa, ale diagnoza bedzie oczywiscie
                        zalezala od specjalisty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka