jednapani
17.03.07, 15:38
Mam kogos w rodzinie, kto ma mieszkanie zagracone az do syfitu
i caly czas zbiera ... Moze to byc papierowy kubek z Macdonald, serwetki,
gazety, reklamy, dziurowe skarpetki czy buty.
Przez kilka lat nazbieralo sie tego.
A o wyrzuceniu czegos nawet mowy nie ma, bo wpada w histerie!!!
To jest maniactwo tego typu jak ciagle mycie rak
czy smiertelny strach przed bakteriami.
W telewizji slyszalam, ze to jest do wyleczenia.
Najpierw ustal sie PRZYCZYNE, a potem rehabilituje.
Czy ktos z lekarzy na forum wie jak sie takie maniactwa leczy?