Dodaj do ulubionych

Po seksaferze w policji proces za procesem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.13, 16:42
Pani Katarzyno zwiazki zawodowe moga pani nadmuchac,jacy to oni wszyscy sa idealni,my czytelnicy nie wiemy o czym pani wie a p. Zbikowska z GW,pisze tak jak wyglada sama sie o tym przekonalam. Nie jeden co na trase i dziwki wyjezdzal teraz bedzie chcial byc oskarzycielem posilkowym,dobrze sad zrobil ,ze wniosek oddalil,trzymamy za pania kciuki pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: ela Po seksaferze w policji proces za procesem IP: *.play-internet.pl 18.07.13, 17:54
      Dziwne raz nagranie jest nielegalne , a innym razem legalne bo zniesławia - MOŻE KTOŚ WYJAŚNI CZY TO NAGRANIE JEST LEGALNE JAK KOMU PASUJE ? A MOŻE KTOŚ POZWIE O ZNIESŁAWIENIE BYŁEGO KOMENDANTA MARCA- brzydko mówił o policjantach !!!...
    • Gość: Mirek Po seksaferze w policji proces za procesem IP: *.as13285.net 18.07.13, 23:49
      Jakby tak całej psiej wierchuszce (CAŁEJ) zrobić ścieżkę zdrowia, kilku przykładowo zaprosić do "chodzenia po mieście ze złamaną nogą", jeszcze innych poddusić podczas przesłuchania - to może coś się zmieni.
      Pamiętajmy - na jednostki tak prymitywne działa wyłącznie ból, mróz i głód.
    • pr51 Re: Po seksaferze w policji proces za procesem 19.07.13, 08:17
      A może komendant wojewódzki najpierw wdroży postępowanie dyscyplinarne, ile prostytutek zaliczył "zniesławiony" komendant? I odsunie go od żłoba jak szykanowaną policjantkę.
    • sokratovicz WTF? 19.07.13, 15:26
      czy ja dobrze zrozumiałem?
      Wierzbicki oskarża Szawdylas, że w czasie niejawnej rozmowy w gabinecie komendanta wojewódzkiego policji coś tam o Wierzbickim powiedziała mając pełne podstawy do tego, że ta jej opinia - prawdziwa czy nie - pozostanie do wiadomości tylko komendanta. no ale nie z jej winy ta jej wypowiedź wyciekła do mediów, a teraz będzie jeszcze musiała łazić po sądach, ponosić koszty itd.. natomiast winny ujawnienia niejawnej rozmowy (jak się dowiedzieliśmy z mediów), czyli komendant wojewódzki, siedzi na emeryturze nieniepokojony.
      dlaczego D. Wierzbicki uważa, że został "zniesławiony" przez Szawdylas, a nie przez osobę, która doprowadziła do ujawnienia rozmowy?
      pomijam, czy to była prawda, że Wierzbicki jeździł na dziwki, ale jeśli by wygrał sprawę, to będzie to oznaczało, że zdaniem sądu każda powtórzona plotka może plotkarza (plotkarkę) doprowadzić przed sąd i puścić w skarpetkach.
      • Gość: gosc Re: WTF? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.07.13, 15:40
        Tylko ze rozmowa odbywala sie w gabinecie w komendzie i przez sluzbowy telefon- gdyby to bylo w domu i przez prywatny Telefon o pewnie bylaby to prywatna opinia a tak dwoje ludzi rozmawia przez sluzbowy telefon z gabinetow (w miejscu sluzbowym)w czasie pracy to juz wyglada troche inaczej.
        • sokratovicz Re: WTF? 19.07.13, 16:01
          ok.
          tylko treść tej rozmowy nie miała być znana ani Wierzbickiemu, ani osobom postronnym, więc trudno mówić o zniesławieniu. nie jest winą Szawdylas, że ktoś ją upublicznił.
    • Gość: Aja Haniebne działania a morale w Policji na dnie! IP: *.internetia.net.pl 19.07.13, 21:56
      Ten niemoralny babsztyl nie ma za grosz pokory! Dalej uważa się za pokrzywdzoną i opluwa wszystkich wokoło.
      Jak to Jej paskudne zachowanie ma się do Jej załamania nerwowego!?
      Siedzi na zwolnieniu z tego powodu i dalej pluje i odszczekuje się.
      Tak robi człowiek załamany nerwowo!?
      Czy lekarz, który wystawia Jej zwolnienia nie boi się, że ktoś to sprawdzi i zapyta o celowość wystawianych zwolnień lekarskich?
      O jakim przywróceniu do pracy tutaj mowa!?
      Ktoś taki bez czci , honoru i ambicji miałby powrócić do pracy w Policji!?
      Świat się kończy, jeśli takich policjantów będziemy mieli!!!!!
      Zapewne czytają o tym wszystkim przestępcy różnego kalibru i zacierają ręce.
      Już pewnie myślą co powiedzą takiej policjantce, jak staną przed Nią twarzą w twarz?!
    • Gość: Paragraf Po seksaferze w policji proces za procesem IP: *.airmax.pl 28.07.13, 19:31
      Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
      podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.


      Nie zapominajmy, że mówiła to do przełożonego komendanta powiatowego, zatem jak najbardziej mogła narazić go w oczach Marca na utratę zaufania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka