Dodaj do ulubionych

Zwrot majątków?

04.08.04, 01:14
Szef Powiernictwa Pruskiego Rudi Pawelka zapowiedział początek serii procesów
o przywrócenie prawowitym właścicielom majątków z terenów, które przed wojną
należały do Niemiec, a obecnie są polskie. Pozwy mają być składane zarówno w
sądach w Polsce jak i w sądach europejskich.

Czy ktoś zna sprawę bliżej i czy może coś na ten temat więcej powiedzieć? Czy
przyjezdni mają zacząć się bać?
Obserwuj wątek
    • ha14 Re: Zwrot majątków? 21.08.04, 07:45
      Na ten temat nic nie wiem. Ale jak będą wyganiać, to zapraszam do Łap. Nas
      jeszcze nikt nie wygania. Pozdrawiam
    • judyta8 Re: Zwrot majątków? 26.08.04, 10:38
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2248595.html
      Chcialabym byc bardziej zorientowana w temacie, ale okazuje sie ze informacje w
      jezyku polskim sa z reguly stronnicze a w niemieckim czy angielskim nie moglam
      nic rzeczowego znalezc. Powyzszy artykul napawa mnie wstydem za moj kraj. To,
      ze po IIWS dostalismy Pomorze i Slask nic juz nie znaczy? Orzymalismy silny
      przemyslowo region, trzeba bylo wykorzystac i sie na tym wzbogacic, rozbudowac
      i wzmocnic przemysl, to nie, rozhulali, rozpili, oddali Rosji a teraz wyciagaja
      rece po wiecej. Robi mi sie niedobrze jak o tym mysle.

      Denerwuje mnie, ze wiele osob myli czasy wojenne z powojennymi. Sprawy wojny
      byly rozwiazane w Poczdamie, a ze Polska juz wtedy byla marionetka ZSRR, w
      dodatku narodem, jak od zawsze, romantycznym, z wielkimi slowami ale
      niewielkimi czynami, nie dopatrzyla swojego interesu, zalozyla, ze jak Rosji da
      to Rosja tez da (do dzis to robimy, tylko tym razem z USA, smiech na sali po
      prostu) i zaniedbala swoje roszczenia. Nagle, 60 lat pozniej sie obudzili i
      zalosne wymowki politykow, bo jak mozna ich nazwac inaczej, jak Kaczynski robia
      wielkie hurra. Z tego co mi wiadomo, osoby prywatne, ktorym odebrano majatki
      jako warunek wyjazdu do Niemiec PO WOJNIE, upominaja sie o swoja wlasnosc. Tym
      bardziej ze nasz jak zwykle balaganiarski narod nie dopatrzyl (znowu!...) i nie
      wpisal do ksiag wieczystych przejscia wlasnosci na rzecz panstwa a wiec sa ku
      temo podstawy prawne.

      To nie ma nic wspolnego z repetriacjami wojennymi. To sa sprawy postawionego na
      glowie prawa powojennego.

      Oczywiscie, ze te osoby otrzymaly od panstwa niemieckiego odszkodowania za
      utracony majatek, wiec moim zdaniem nie powinny sie upominac o zalegle
      odszkodowania, ale jesli maja szanse odzyskac swoja wlasnosc, dlaczego nie? Nie
      jest ich przeciez tak duzo. Nie zmienia to nic w stosunku do osob
      zamieszkujacych te nieruchomosci, poniewaz zmiana wlasciciela nie ma znaczenia
      dla wynajmujacego. Jesli natomiast panstwo sprzedalo majatki komu innemu,
      nalezy dojsc do porozumienia i odkupic po sensownaj cenie lub otrzymac
      rekompensate. Ale nie mowimy tu milionach zlotych.

      Wiec w czym problem?
      • optymista7 Re: Zwrot majątków? 26.08.04, 11:44
        Owszem - w sensie prawnym zmiana właściciela nic nie znaczy. Aczkolwiek kiedy
        wezmiemy pod uwagę fakt, że nowy zarządca np. kamienicy bedzie chciał zmienić
        jej przenaczenie przypuśćmy z mieszkań na biura to wątpie, by poprzedni najemcy
        pozostali na swoich miejscach. Dostaną wypowiedzenia i gute Reise. Inna sprawa,
        to podniesienie czynszu - dla osób starszych bądź niezamożnych może to być
        przeszkoda nie do przeskoczenia.
        • judyta8 Re: Zwrot majątków? 26.08.04, 12:05
          optymista7 napisał:

          > Owszem - w sensie prawnym zmiana właściciela nic nie znaczy. Aczkolwiek kiedy
          > wezmiemy pod uwagę fakt, że nowy zarządca np. kamienicy bedzie chciał zmienić
          > jej przenaczenie przypuśćmy z mieszkań na biura to wątpie, by poprzedni
          najemcy
          >
          > pozostali na swoich miejscach. Dostaną wypowiedzenia i gute Reise. Inna
          sprawa,
          >
          > to podniesienie czynszu - dla osób starszych bądź niezamożnych może to być
          > przeszkoda nie do przeskoczenia.

          Oczywiscie, ale tak jest na calym swiecie. Ja takze wynajmuje mieszkanie od
          osoby prywatnej i w kazdym momencie moze mi to mieszkanie wypowiedziec dajac 3
          miesiace na znalezienie innego lokalu. Nawet jesli mieszkalabym tam 20 lat
          wlasciciel moze nagle zdecydowac, ze chce lokal dla siebie i ja musze sie
          wyprowadzic. Takie jest zycie. Czynsz jest podnoszony rowniez regularnie co
          roku, wraz ze wznowieniem kontraktu. Jesli postanowi remontowac mieszkanie,
          musze sie wyprowadzic i po remoncie bedzie mogl podwyzszyc czynsz a to nawet
          bardzo. Oczywiscie zaden wlasciciel nie podwyzszy czynszu o jakas straszna
          sumje, poniewaz nie znalazlby lokatorow. Nikt nie bedzie placil wiecej niz jest
          to przyjete na rynku. Takie jest zycie.
      • stefan_ems Re: Zwrot majątków? 26.08.04, 20:38
        Całkowicie się z Tobą zgadzam, fajny tekst - pozwoliłem sobie podać link do
        niego na innym forum ;-) Pzdr.
      • synziemi Re: Zwrot majątków? 29.08.04, 13:03
        judyta8 napisała:

        > Chcialabym byc bardziej zorientowana w temacie, ale okazuje sie ze informacje
        w
        >
        > jezyku polskim sa z reguly stronnicze a w niemieckim czy angielskim nie
        moglam
        > nic rzeczowego znalezc. Powyzszy artykul napawa mnie wstydem za moj kraj. To,
        > ze po IIWS dostalismy Pomorze i Slask nic juz nie znaczy? Orzymalismy silny
        > przemyslowo region, trzeba bylo wykorzystac i sie na tym wzbogacic,
        rozbudowac
        > i wzmocnic przemysl, to nie, rozhulali, rozpili, oddali Rosji a teraz
        wyciagaja

        "Oddali Rosji"? Rosjanie przyszli i sie ladnie zapytali nas czy moga wziac a
        my sami, do niczego nie zmuszani, im oddalismy. ;)

        >
        > rece po wiecej. Robi mi sie niedobrze jak o tym mysle.

        Prawda jest tez taka, ze tzw. "wypedzeni" tez leca na kase. Zadania ze strony
        polskiej sa naturalna konsekwencja pozwow niemieckich. Jak to mowia
        Amerykanie: "every action causes a reaction." :)

        >
        > Denerwuje mnie, ze wiele osob myli czasy wojenne z powojennymi. Sprawy wojny
        > byly rozwiazane w Poczdamie, a ze Polska juz wtedy byla marionetka ZSRR,

        I w tym tkwi sek calej sprawy. Polacy jako tacy nie decydowali wtedy o niczym.

        w
        > dodatku narodem, jak od zawsze, romantycznym, z wielkimi slowami ale
        > niewielkimi czynami, nie dopatrzyla swojego interesu, zalozyla, ze jak Rosji
        da
        >
        > to Rosja tez da (do dzis to robimy, tylko tym razem z USA, smiech na sali po
        > prostu) i zaniedbala swoje roszczenia.

        Porownywanie ZSRR do USA to pomylka.

        Nagle, 60 lat pozniej sie obudzili i
        > zalosne wymowki politykow, bo jak mozna ich nazwac inaczej, jak Kaczynski
        robia

        Kaczynski to populista ktory dba tylko i wylacznie o wyniki sondazy.
        Przynajmniej takie sprawia wrazenie.

        >
        > wielkie hurra. Z tego co mi wiadomo, osoby prywatne, ktorym odebrano majatki
        > jako warunek wyjazdu do Niemiec PO WOJNIE, upominaja sie o swoja wlasnosc.

        Kwestia jest taka, ze ktos inny jest wlascicielem tej "ich" wlasnosci.

        Tym
        > bardziej ze nasz jak zwykle balaganiarski narod nie dopatrzyl (znowu!...) i
        nie

        Nie jestesmy pod tym wzgledem wyjatkiem. Polacy lubia pluc na to co ich i
        wychwalac to co obce kiedy kontrasty wcale nie sa takie wielkie. To prawda,
        byly niedopatrzenia. Jednak nie jest to powod aby niszczyc caly kraj.

        >
        > wpisal do ksiag wieczystych przejscia wlasnosci na rzecz panstwa a wiec sa ku
        > temo podstawy prawne.

        Sek w tym, ze w swietle prawa nie ma zadnego uzasadnienia prawnego do roszczen
        ze strony tych ktorzy wyjechali z Polski zaraz po wojnie. Ci ktorzy wyjechali
        z kraju w okresie pozniejszym to juz zupelnie inna sprawa.

        >
        > To nie ma nic wspolnego z repetriacjami wojennymi. To sa sprawy postawionego
        na
        >
        > glowie prawa powojennego.

        Dokladnie.

        >
        > Oczywiscie, ze te osoby otrzymaly od panstwa niemieckiego odszkodowania za
        > utracony majatek, wiec moim zdaniem nie powinny sie upominac o zalegle
        > odszkodowania, ale jesli maja szanse odzyskac swoja wlasnosc, dlaczego nie?
        Nie
        >
        > jest ich przeciez tak duzo. Nie zmienia to nic w stosunku do osob
        > zamieszkujacych te nieruchomosci, poniewaz zmiana wlasciciela nie ma
        znaczenia
        > dla wynajmujacego. Jesli natomiast panstwo sprzedalo majatki komu innemu,
        > nalezy dojsc do porozumienia i odkupic po sensownaj cenie lub otrzymac
        > rekompensate. Ale nie mowimy tu milionach zlotych.

        Rzecz w tym, ze panstwa nie stac na 'rekompensaty'. O wysiedlaniu obecnych
        mieszkancow nie ma nawet mowy ale, moim zdaniem, panstwo polskie nie wyplaci
        nawet grosza tzw. "wypedzonym". Sprawa rozwiaze sie pomiedzy rzadami Polski i
        Niemiec na tle istniejacego prawa. Wystarczy odpowiednia ustawa i jakiekolwiek
        roszczenia beda bezpodstawne. Dlatego tez wpadanie w panike jest pochopne.

        >
        > Wiec w czym problem?

        Moim zdaniem w niczym. Problemu po prostu nie ma. Jest za to paru
        awanturnikow ktorzy zbijaja kase na naiwnosci kilkuset dziadkow porozrzucanych
        po Niemczech.
    • optymista7 Re: Zwrot majątków? 26.08.04, 20:49
      No i uspokoił mnie... Choć trochę ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka