Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
23.08.13, 11:57
wlaściciel polskiej wódki Sobieski w jednym z filmów pułapka...zostaje wysłany do Harlemu z napisem nie lubię czarnuchów. Wszyscy widzowie wiedzą o co chodzi, kumają przekaz reżysera. Można smiało powiedzieć, że takie zachowanie, jest to szczyt odwagi, głupoty czy bezczelności. O ile w innych dzielnicach NY można zaryzykować taki sposób wyrażania sympatii to w Harlemie już nie. Bogu ducha winni, młodzi skauci niemieccy turystycznie zdobywajacy Europę, stanęli szeregiem na Krakowskiej w Opolu, niegdyś Oppeln i zaśpiewali smutną niemiecką nutę ludową jak zadeklarowali przepytującej ich reporterce. Czy mogło się to komuś nie spodobać, rozdrażnić, przypomnieć wspomnienia z przeszłości związane z okupacyjną traumą - mogło. Nawet znajomość języka niewiele by tu zmieniła bowiem wszystkie piosenki, no powiedzmy wiekszość, śpiewanych przez Wermacht to niewinne skoczne ludowe piosenki w stylu Szła dzieweczka do laseczka. Tu zadziałało proste skojarzenie pani, która zareagowała wezwaniem policji, wydobyte z wlasnej pamieci lub pamieci filmowej - polskie miasto, ulica, gwar, a tu szereg niemieckich chłopców z niemiecką pieśnią na ustach. Niemcom zwłaszcza mlodym, brak jest wyczucia, że ostentacyjnie demonstrowana niemieckość w miejscach publicznych w Polsce może budzić jeszcze wsród starszych Polaków, niechęć lub nawet agresję wsród mlodych. Jak to mówią gość choć świnia swoje prawa i obowiazki ma. Wybierając się z wizytą do sąsiadów trzeba w minimalnym stopniu wiedzieć co lubią a czego nie, jak mogą reagować na pewne zachowania. Młodzi Niemcy odebrali lekcję zadaną im przez przodków, która może miłą nie była, ale wiedza zdobyta w ten sposób szybko z pamięci nie uleci i być może przekażą ją swoim dzieciom wspominając incydent. Dobrze, że się tylko tak skończyło a nie jak we wspomnianym filmie czy z banderasami w Sopocie. Ku pokrzepieniu ich nadwyrężonej dumy powinni wiedzieć, że jest taka niemiecka pieśń, za której wykonanie, przypuszczam ta sama pani Bucka by ich wyściskała a kapelusz by nie pomieścił datków, gdyby w Opolu w tym samym miejscu w grudniu, wykonali pieśń Cicha noc, święta noc. Takich mają sasiadów.