Dodaj do ulubionych

Ratusz namawia opolan. "Tydzień bez samochodu"

13.09.13, 11:39
O piękna idea i jaki bogaty program, gratulacje.
Mnie jednak interesuje moje własne bezpieczeństwo i prosiłbym, by w ramach Tygodnia Zrównoważonego Rozwoju wrócił na swoje miejsce - choćby na tydzień - znak drogowy T-22 umożliwiający jazdę rowerzystom po chodniku na ruchliwej ulicy Luboszyckiej (opole.gazeta.pl/opole/1,35114,14493198,Ratusz_popsul_szyki_rowerzystom__Posluchal_bylego.html#TRrelSST) ...ostatnio jak jechałem do Kępy to dwóch kierowców na mnie trąbiło, nie rozumiejąc, dlaczego blokuję ruch na Luboszyckiej (i narażam się na niebezpieczeństwo) skoro mam wygodny asfaltowy pas asfaltu po prawej za słupkami. Jednego pana trąbiącego dognałem na skrzyżowaniu i wyjaśniłem znaczenie przepisów art 16 i 33 PoRD.

Dlatego bardzo bym prosił o ten mały gest, na który z pewnością stać Ratusz w Tygodniu Zrównoważonego Rozwoju

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Jadwiga Ratusz namawia opolan. "Tydzień bez samochodu" IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.13, 17:01
      Jak zwykle wymagania skierowane w stronę mieszkańców - ok. Ale może by tak w trosce o nasze środowisko pomyśleć nad darmową komunikacją miejską? Czy może wystarczy postępująca migracja ludności i już mniej samochodów na drodze? Można i tak...
    • rilian żal 13.09.13, 18:54
      piękna idea, program na miarę wyobraźni naszych wymyślaczy programów.

      sam jednak będę zmuszony go bojkotować. istotnym problemem dla miasta pod którym przyszło mi mieszkać są tacy jak ja - żyjący na jego obrzeżach, posiadający dzieci w wieku ponadpodstawowym, pracujący w opolu.

      to my generujemy sporą część ruchu w mieście. mieszkańcy chmielowic, komprachcic, chrząszczyc, żelaznej, czarnowąsów, zawady, domecka - to na nas zgrzytacie zębami, drodzy opolanie, to nas, z rejestracjami OPO nienawidzicie na swoich ulicach. wiem.

      bo jest w tym magia, że choć parę wiosek żyje przy liniach kolejowych, młodzieży jeżdżącej do
      gimnazjów i liceów trudno jest pociągiem zdążyć na lekcje. oczywiście, mogą wyjeżdżać pierwszym pociągiem, następnie w pustym mieście pałętać się przez godzinę. zimą jest to średnia przyjemność. więc wielu z nas zabiera ich ze sobą, albo nawet specjalnie podrzuca do miasta.

      mogą skorzystać z komunikacji miejskiej, ale zerknijcie na przykład chmielowic, lub osin położonych tuż pod miastem, skomunikowanych z nim linią nr 8. miesięczny bilet dla ucznia kosztuje 120 złotych. stąd pielgrzymki ludzi na przystanek już w granicach miasta, bo rozpoczynając podróż z niego, bilet (miesięczny) to wydatek rzędu 40 złotych.

      nie zawsze ta oszczędność ma sens. więc znów podwozimy dzieciaki, bo nikt nie wpadnie na pomysł, że tańsze bilety na autobusy wychodzące poza miasto = mniej samochodów wjeżdżających do miasta. MZK sprytnie to rozegrało. wystarczy przeanalizować cennik biletów i zasady wynikające z mapy. jeden przystanek dalej i cena rośnie o 80 złotych. absurd? ten absurd kosztuje opolan kilka tysięcy przejazdów samochodów przez miasto każdego dnia. samochodów, które jadą tylko z dziećmi i młodzieżą.

      wystarczy porównać obciążenie ruchem wlotówek w godz. 7.30-7.45 w dni powszednie w początku lipca/końcu sierpnia z tłokiem i korkami o tej samej porze we wrześniu czy październiku. rzecz nie tyczy się nadopiekuńczości rodziców z podopolskich miejscowości, rzecz wiąże się z brakiem alternatywy, z niezgodą na absurdy cenowe lub godziny ustalone przez przewoźników.

      nawet nie chce mi się patrzeć w regulamin darmowych przewozów ogłoszonych na ten magiczny dzień zrównoważonego transportu. domyślam się, że rzecz dotyczy wyłącznie mieszkańców miasta. a nie w tym rzecz.
      • Gość: behemot Re: żal IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.13, 20:32
        Mocne rilian i prawdziwe. Ale gandarwa zaproponuje ci rower i średnicówkę dla rowerów plus rozbudowane ddr i zamknięte miasto dla dymiarzy. Obwodnica północna i zgoda na południową. Facet, który mieszka w centrum chce mieć czyste centrum i spokojne bez obcych samochodów ale dostępne dla jego autka. Reszta niech se jeździ daleko i smrodzi innym jak on sam czyni.
    • Gość: Elżbieta Flisak Ratusz namawia opolan. "Tydzień bez samochodu" IP: *.252.22.52.internetia.net.pl 14.09.13, 01:17
      Ja proszę o przynajmniej ten jeden tydzień bez narażania mnie jako pieszej i rowerzystki na śmierć, zwłaszcza w okolicach wiaduktu. Dzisiaj znów na tym samym przejściu przez ul. Ozimską na wysokości ul. Kani kolejny sprawca ominął inny samochód, który zatrzymał się przed pasami, żeby mnie przepuścić. Na szczęście nie byłam obciążona rowerem, więc zdążyłam się zatrzymać i w ten sposób uszłam z życiem.

      Jak Państwu wiadomo, MZD i KBRD podjęły decyzję polegającą na zmuszeniu niezmotoryzowanych Opolan do korzystania a przejścia, którego do tej pory starali się w miarę możliwości unikać (ja przynajmniej) ze względu na nagminnie powtarzające się przypadki łamania Art. 26.1 i 26.3.2 KD mimo obecności kamery albo atrapy. Zgodnie z przepisami, do których udąło mi się dotrzeć, można i trzeba było oddać jeden z dwóch pasów jezdni na potrzeby pieszych i rowerzystów. Czyjąś decyzją (czyją - tego jeszcze nie ustaliłam) pas ten został na późniejszym etapie faktycznie zabrany kierowcom, ale... nie w celu ratowania pieszych. Wydzielony pachołkami pas jest odgrodzony od ruchu pieszych. Prawie na całej szerokości jest nienaruszony i najczęściej pusty. Czasem stoją tam sobie 2-3 pojazdy ekipy wykonującej rozbudowę, choć zmieściłyby się wraz z pozostałymi pojazdami na obszarze za rozkopanym ciągiem. To wszystko jest do zbadania: mnie urzędy nie zamierzają udzielić rzetelnej informacji, ale może wobec wyższych instancji będą bardziej wylewne.

      Dzisiejszy przestępca miał czas na podjęcie decyzji o zatrzymaniu się przed pasami, nie jechał z górki, a nawet już widząc mnie, nie podjął najmniejszej próby wyhamowania - dlatego mam zamiar złożyć pozew. Jeżeli ktoś był dzisiaj ok. 22:20 w okolicy tego skrzyżowania i widział jasny (prawdopodobnie srebrny) samochód osobowy, który prawie najechał na mnie na pasach, proszony jest o kontakt.

      Chcę ten tydzień spędzić jak człowiek, jak obywatel państwa podobno demokratycznego, podobno nieogarniętego żadną wojną. Bez ciągłego strachu o własne bezpieczeństwo.
      • zuraaw Re: Ratusz namawia opolan. "Tydzień bez samochodu 14.09.13, 10:42
        A dlaczego za - delikatnie mówiąc - głupotę urzędników wysokiego szczebla (to oni zatwierdzają decyzje niższych więc biorą odpowiedzialność) oraz kretynizm iluś tam kierowców konsekwencje ma ponosić 90 parę procent ludzi jeżdżących normalnie?
        Cała rzecz się sprowadza do określenia koncepcji nawet nie rozwoju ale wręcz budowy układu komunikacyjnego miasta i jej konsekwentnej realizacji przez kolejnych prezydentów z różnych partii, a nie na kilkunastoletnim debatowaniu gdzie ma być kolejny most przez Odrę (nie gdzie a który pierwszy) przetykanych akcjami pojeżdżenia za darmo na nextbike'u czy tam autobusem, i to tylko dla właściciela, bo jego żona/mąż.dziecko już bilet musi kupić. Ale oczywiście można wtedy napisać ładne sprawozdanie jak to się dba, stara i łojdiridi, turniej miast i dożynki równocześnie.
        A facet który nie umie jeździć samochodem, wsadzony na rower też w kogoś wjedzie, owszem, szkody będą mniejsze bo raczej nie zabije, ale raczej nie trafi w stukilogramowego faceta, ale w pięcioletnie dziecko biegnące za piłką po chodniku.
    • Gość: bez korkow Ratusz namawia opolan. "Tydzień bez samochodu" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.09.13, 15:53
      Opowiadam sie za wprowadzeniem nowych biletow na autobusy komunikacji miejskiej, a mianowicie, bilet 24-godzinny dla maksymalnie trzech osob, dalej, bilet 24-godzinny od momentu skasowania dla maksymalnie szesciu osob, oraz biletu 72-godzinnego dla maksymalnie trzech osob oraz biletu 72-godzinnego dla maksymalnie szesciu osob. Oczywiscie po przystepnych cenach, czyli tak, aby zachecic do korzystania z autobusow miejskich cale RODZINY.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka