Dodaj do ulubionych

Rozumiem Protasiewicza

IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.14, 12:02
Wyrósłszy na polskiej skądinąd dobrej kinematografi (Zakazane piosenki, Kanał, Ostatni etap, Pasażerka) wzmocnionej Czterema pancernymi, Stawką większą niż życie, Losem człowieka i inną batalistyczną produkcją kinematografii radzieckiej, gdzie z ekranu leciały kwestie w języku Goethego: raus,Halt, Ahtung, Hande hoh, schnell, aufmachen, weiter,du Polnische, Jude... i wiele innych w określonym kontekście sytuacyjnym i zapadały w podświadomość jak podprogowe treści przekazywane w reklamie. Teraz w określonej sytuacji eksplodują w nieoczekiwanych momentach, być moze gdy wrażliwość zaostrzona kieliszkiem wina, przywołuje utrwalone w pamięci obrazy. Do tego nie będzie Niemiec pluł nam w twarz..Niemcy nigdy nie zrozumieją pewnych zachowań Polaków wywoływanymi słowami kluczami w pewnych sytuacjach przez ludzi w mundurze czy to Lufthansy (Rokita) czy innych niemieckich służb i formacji( Protasiewicz). Naszych żołnierzy szkolono gdy jechali na misje z podstaw kultury i religii kraju do którego się udawali. Niemcom też by się takie szkolenia przydały.
Obserwuj wątek
    • lech.junosza Ale dlaczego narzygał sobie na buty ?!!!! 27.02.14, 12:07
      Nie mógł celnikowi albo Brunnerowi ?
    • Gość: Gosć Re: Rozumiem Protasiewicza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.02.14, 13:43
      Gość portalu: behemot napisał(a):

      " Niemcom też by się takie szkolenia przydały."

      Ty wychowaj najpierw swoich pobratymcow a przeszkol ludzi reprezentujacych Polske.
      Chwycili gbura za pysk i dobrze. Niech wezmie bezposrednie polaczenie Warszawa- Bruxela to
      bedzie mogl pomiatac rodakami, bo ma imunitet i mu wolno. Moze tez kazdego Niemca wyzywac od nazi i hitlera

      • Von MAX SCHNEIDER
      Flughafen – Nazi-Skandal um einen der ranghöchsten Politiker Europas: Der Vize-Präsident des EU-Parlaments, Jacek Protasiewicz (46), drehte bei der Einreise im Alkoholrausch durch, legte sich mit Zollbeamten an und brüllte "Heil Hitler". Beobachtet von Dutzenden Reisenden.
      20.15 Uhr: Protasiewicz landet auf Rhein-Main. Passagiere bemerken, dass der EU-Vizepräsident lallt und schwankt. Am Kofferband in Terminal 1 kommt's zum Eklat!
      Der Pole (seit 2012 EU-Vize, Christdemokrat) entwendet einem Mann den Gepäckwagen, sprintet damit zum Ausgang. Durch den Tumult werden Zollbeamte aufmerksam: Sie stoppen Protasiewicz, bitten um seinen Ausweis. Unglaublich, was dann passiert: Der Politiker flippt völlig aus,
      beschimpft die Beamten als "Hitler", "Nazi". Er brüllt "Heil Hitler", krakeelt: "Wart Ihr jemals in Auschwitz?"
      Ein Augenzeuge: "Der Mann schien sehr stark alkoholisiert zu sein. Auf Englisch rief er, dass er ,aus der EU' komme."
      Die Polizei wird alarmiert! Protasiewicz soll mit aufs Revier kommen. Doch er weigert sich aufzustehen, schleudert sein Gepäck auf die Abfertigungsbank.
      Ein Augenzeuge: Die Polizisten haben nicht lange gefackelt: Sie haben ihm Handschellen angelegt und ihn mitgenommen."

      • Gość: gosc Re: Rozumiem Protasiewicza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.02.14, 14:41
        Czy to ten nowy wroclawski "wladca"?- bo jezeli tak to mozna pogratulowac Tuskowi "chrzesniaka"-ale tak to juz jest jak stawia sie na zlego konia..
        Oj bedzie jeszcze wesolo.,
        • Gość: janusz.sawczuk Re: Rozumiem Protasiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.14, 15:13
          To nie jest kwestia stawiania na konia, to jest kwestia picia od rana! A zdawałoby się, że p. Protasiewicz, którego lubię za mądre wypowiedzi, posiadł starą zachodnioeuropejską zasadę: nie piję alkoholu przed 12.00 w południe i kawy po 18.00.
          • Gość: gosc Re: Rozumiem Protasiewicza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.02.14, 15:49
            ballest 27.02.14, 14:07 Odpowiedz
            Jest doniesienie do prokuratury o popełnienie przestępstwa przez europosła PO Jacka Protasiewicza. Złożyła je policja we Frankfurcie nad Menem. To efekt awantury w jakiej wiceszef europarlamentu uczestniczył na lotnisku we Frankfurcie.
            Jak potwierdził w rozmowie z DW rzecznik frankfurckiej policji, Manfred Füllhardt, we wtorek o godz. 20.15 na obszarze kontroli celnej frankfurckiego lotniska doszło do incydentu z udziałem polskiego europosła. Miał on awanturować się podczas kontroli celnej i obrazić dwóch funkcjonariuszy.

            Został zatrzymany przez policję i w kajdankach odprowadzony na posterunek. Po sprawdzeniu jego statusu dyplomatycznego został zwolniony. Jak twierdzi rzecznik policji, w takich przypadkach kontrolę dokumentów przeprowadza się zawsze na posterunku, a nie publicznie. Rzecznik nie podał dokładnie, jaka jest treść doniesienia o popełnieniu czynu karalnego.

            Paszport dyplomatyczny to nie tarcza

            Incydent na frankfurckim lotnisku nagłośnił tabloid "Bild". Doniósł o tym, że Jacek Protasiewicz, będąc jakoby pod wpływem alkoholu, zabrał jednemu z pracowników lotniska wózek bagażowy, po czym podczas kontroli wyzywał funkcjonariuszy służby celnej, używając określeń "Heil Hitler" i "nazista". Pytał ich, czy byli kiedykolwiek w Auschwitz. To pytanie padło pod adresem wezwanego policjanta, który miał powiedzieć do Protasiewicza "raus", co oznacza "wynocha".

            Konsulat Generalny w Kolonii, w którego gestii leży także obszar Hesji, nie podjął żadnych działań w sprawie polityka. Jak zaznaczył Marcin Jakubowski z kolońskiego konsulatu, ws. europosłów kompetentny jest Parlament Europejski. Teoretycznie możliwe jest odprowadzenie dyplomaty w kajdankach. - Paszport dyplomatyczny nie jest żadną tarczą przeciwko kontrolom policyjnym - zaznaczył pracownik konsulatu.
            • Gość: gość Re: Rozumiem Protasiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.14, 16:42
              wczoraj mialem okazję posłuchać w radiu zet rozmowy m.olejnik z protasiewiczem.Ten człowiek to zwykly cham i bydle.Tylko bydle ludzkie w ten sposob wyraża się o drugim człowieku.To był prawdziwy pokaz języka nienawiści i mowy nienawiści w stosunku do drugiego Polaka.Tak sobie myślę jak to możliwe że taka świnia zaszła tak daleko w polityce.
              • Gość: behemot Re: Rozumiem Protasiewicza IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.14, 16:46
                Gościu gadasz nie na temat, ot tak by coś powiedzieć. Uderz w stół a nożyce się odezwą.
          • Gość: gosc Re: Rozumiem Protasiewicza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.02.14, 16:45
            Jakis przebieraniec- ukradl Protasiewiczowi paszport.
            Macierewicz powinien to osobiscie wyjasnic.
            • Gość: Dytylius Re: Rozumiem Protasiewicza IP: *.centertel.pl 27.02.14, 17:13
              Taki pijak z POlski burak hańba! won, won łysiejacy wańiuszka!
    • Gość: gość do behemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.14, 17:21
      ot menda trafiła na mende to go usprawiedliwia.




      • sedaluk Re: Prawdziwy Polak. 27.02.14, 19:13
        Takiemu sie wydaje, ze jak zwyzywa Niemcow od hitlerowcow, to kazdy bedzie chodzil
        kolo niego na palcach i trzymal morde. Tak sie zawsze zachowywali do Slazakow.
        Bo prawdziwy Polak ma to moralne prawo krasc i mordowac-on to zawsze robi sprawiedliwie
        bo byl wiecznie krzywdzony i zawsze byl ofiara.
        • Gość: konrad Re: Prawdziwy Polak. IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.14, 20:24
          Jak pić to pić po polsku znaczy się jak na Polaka przystało wódke a nie jakieś gendzerowskie winko---dwie buteleczki--
        • Gość: gosc Re: Prawdziwy Polak. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.02.14, 20:34
          Nie zgadzam sie z ze stwierdzeniem"tak sie zawsze zachowywali do Slazakow" bo to po prostu nie jest prawda ale ze Pan Protasiewicz to kompletny euroidiota to juz 100% P
          prawda.
          Jak posluchalem jego konferencji to poprostu belkot-facet wypil bo wypil,facetowi zdawalo sie ze wstystko mozna bo tak myslal, dobrze ze juz w samolocie (Lotu) nie dostal w pysk bo generalnie normalni ludzie nie toleruja chamskiego faceta ,a teraz powinien burak buraki hodowac jest kilku madrzejszych a przynajmiej lüpiej wychowanych.
          Jak ktos kiedys na opolskim Forum napisal"wyksztalcony c(h)am". Dobranoc
        • Gość: frelka z Opola Re: Prawdziwy Polak. IP: 80.50.134.* 28.02.14, 07:41
          sedaluk napisał:

          > Takiemu sie wydaje,


          - tylko weź pod uwagę to, że ten urzędnik lotniskowy użył słowa RAUS ! i to właśnie słowo powodem było całej tej scysji.
          O ile ci wiadomo, a temu urzędnikowi wiadome też zapewne było, co słowo takie znaczy dla normalnego Polaka.
          Zatem mi nie mów, że on, ten urzędnik niemiecki, na niemieckim lotnisku,nie wiedział co mówi, po co to mówi i do kogo swe kieruje słowo.
          Lotnisko to nie prywatna chata, gdzie hajlować można do woli.

          RAUS ! = PRECZ !

          Czy to ma być mowa niemieckiego urzędnika w stosunku do parlamentarzysty polskiego ?
          No chyba, że mu się zdawało, iż on jest jakimś obozowym strażnikiem a nie urzędnikiem lotniskowym , no to już inna sprawa.
          • Gość: frelka z Opola Niemcy już nie posiadają skojarzeń... IP: 80.50.134.* 28.02.14, 08:06
            ...jedynie Polacy, wszystko kojarzą sobie z FILMEM o szariku.
            No cóż musimy do Niemiec wysłać polskich historyków, żeby im skojarzenia przywrócił.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15539570,Polecenie__raus___przyczyna_awantury_Protasiewicza_.html#BoxWiadTxt
            cytat stamtąd:

            Polacy nieobeznani z językiem niemieckim kojarzą pojęcia "raus!", "halt!" ("stać!") czy "los" ("dalej") najczęściej z popularnymi serialami i filmami o tematyce wojennej. Sami Niemcy takich skojarzeń nie mają.

            Oj, biedni ci Niemcy, nic a nic nie kojarzą.
            Wiadomo, skoro winko pije żydowski Izraelita z urlopowiczem w eSSmańskim mundurze to jakie to można mieć skojarzenia dzisiaj, nieprawdaż ?
            Wiadomo, że Ojciec to ojciec, a Matka to matka i nic obcym do tego.
      • Gość: gosc Re: do behemot IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.14, 20:07
        Zakladamy ze Protasiewicz trafil na zlego Niemca ktory nie toleruje Polakow -tylko ten zly Niemiec podszedl do awanturnika pasazera a nie Polaka.
        A ze dzisiaj Pan P. opuszcza kolejne stanowiska to chyba sam sobie przypomina ze bylo troche inaczej -ciekawe jak na kacu prowadzi sie posiedzenie sesji parlamentu europejskiego.
    • Gość: behemot Niemiecka fala donosi IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.14, 00:06
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15539570,Polecenie__raus___przyczyna_awantury_Protasiewicza_.html#BoxWiadTxt
      Czyli Niemce coś kumają, może bardziej wykształcone dziennikarze, niż pracownicy Zollamtu.
      Na marginesie historyjek językowych. Swojego czasu w zachodnioniemieckiej tv oglądałem film z Hamphreym Bogartem pt. Konwój, pokazujący wojnę na Atlantyku. Bogart mówiący po niemiecku w Casablance powalał. Najlepszy zaś był Winnetou krzyczący do współbraci halt, by pędząc na koniach nagle sie zatrzymali. Hande hoh do Old Sutherhanda to normalka, no bo to w końcu Karl May napisał. Na marginesie niemieckiej literatury przygodowej, jedna z przygód bohaterów:
      Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela: - Wystrzel, może nas ktoś usłyszy. Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów: - Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy. Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia. - Wystrzel jeszcze raz!! - Dobrze, ale to już ostatnia strzała .
      • Gość: jokel Re: Niemiecka fala donosi IP: *.plastcom.pl 28.02.14, 08:13
        Niewinne zdanie - gehen Sie raus, ruszyło pana p-osła na barykady, krew w nim - jak przystało na Polaka - zawrzała.
        Uczcie sie świata (i języków), Polaki, bo świecicie jaskrawym durniem
        • Gość: frelka z Opola jokel,znany językoznawca, pisze IP: 80.50.134.* 28.02.14, 11:14

          Niewinne zdanie - gehen Sie raus, ruszyło pana p-osła na barykady, krew w nim - jak przystało na Polaka - zawrzała.

          Uczcie sie świata (i języków), Polaki, bo świecicie jaskrawym durniem


          - a w jakim to języku to słowo POLAKI , możesz mi to dokładnie wyjaśnić ?
          • Gość: dwie buteleczki Re: jokel,znany językoznawca, pisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.14, 11:58
            to może podpowiem: Polaki to jokelowi (wspak: lokaj?) sie kojarzy (z dzieciństwa!) z Polaken (gwarowe: Pouloki) zamiast Polacy.
            Ale jokel jest wyraźnie stronniczy: wie, że urzednik celny powiedział "gehen Sie raus" a nie po prostu raus! Otóż jak zawsze trzeba rozróżniać: w formule gehen Sie raus bitte znaczy to znośnie: prosze wyjść, a samo raus! plus intonacja i mina, to precz, wynocha. Jeśli zatem urzędnik wiedząc po oględzinach paszportu, że ma do czynieni z polskim europosłem mówi "raus" to znaczy że jest uprzedzonym chamskim debilem lotniskowym, który ma wstręt do podchmielonych indywiduów, zamiast okazać europejskie zrozumienie i luz? Co najbardziej zabolało Niemiaszków? Że jakiś Polak chce, ma czelność, ma prawo, głośno, publicznie ranić szlachetną duszę, która tak dobrze czuje się w Europie, która może? wreszcie? nareszcie? już? zapomniała? (och jakby to było fajnie!) o Hitlerze, o Sieg heil, schnell, schnell, raus, raus, polnische Banditen aus Warschau, polskie Untermnensche, los, los, halt, Achtung Achtung, Bekantmachungene, Fahndugsbrief, Auschwitz, Gaskammer, Łapanka, Konzentrationslager, itd itp. CO ZA BEZCZELNOŚĆ !!! Co za bezczelność, to my dwa dni wcześniej wysyłamy naszą ozdrowiałą Andzelę pod mur płaczu by pokazać jak bardzo nam tamto leży na sercu, czyli my jesteśmy ok, a tu jakiś nieogolony europoseł....A może to był protest indywidualny p. P, który właśnie się dowiedział, że Andzi, która zapowiadała przyjazd w pierwszej kolejności do Warschau, iodwołała tan wyjazd z powodu stłuczonej miednicy i chodzenia o kulach, teraz zaczyna tury po świecie, a do Tuska już nie przyjedzie? Bo najpierw TelAwiv, potem London, potem inni...czyli nie bedzie sygnału, że polska polityka nabiera pędu...? Ma nie nabierać pędu? To za dużo dla niemieckiej przyjaźni z Tuskiem? Andzi gra w kule, a może już w kulki widząć, że Paltforma zaczyna tracić?
            • Gość: frelka z Opola Re: jokel,znany językoznawca, pisze IP: 80.50.134.* 28.02.14, 12:10
              cytat:

              - On (celnik – red.) (...) miał obowiązek wiedzieć z kim miał do czynienia. Gdy oddawał mi ten paszport, usłyszałem "raus". Zrobiłem dwa kroki w kierunku wyjścia i przepraszam, rzeczywiście zagotowałem się. Odwróciłem się i powiedziałem:
              "Raus brzmi bardzo źle w kraju, z którego tutaj przyjechałem" – relacjonował europoseł.

              Według Protasiewicza niemiecki celnik ponownie zwrócił się do niego, mówiąc "raus". - Ja mu powiedziałem, że "raus" w kraju, w którym mieszkam, kojarzy się z takimi słowami jak "Heil Hitler" czy "Haende hoch" - relacjonował europoseł PO.

              - Wtedy ten mężczyzna mnie pchnął.
              Powiedziałem mu:
              "zanim po raz drugi użyjesz siły, jedź do Auschwitz, żebyś zobaczył, jakie są skutki, jak ludzie w uniformach używali siły".
              Pchnął mnie po raz drugi - dodał Protasiewcz.


              - czyli pan w niemieckim uniformie siły swej wobec Polaka użył ponownie.

              tam więcej czytaj: wiadomosci.onet.pl/kraj/schetyna-protasiewicz-skompromitowal-polske-nas-i-siebie-powinien-przeprosic/s0728

              p.s.
              no cóż polska strata, dał się Polak jakiemuś niemieckiemu prostakowi sprowokować.
              Obawiam się, że jednak nie prostak to był a neo - jakiś.
              • Gość: frelka z Opola tak się kończy "wojna"... IP: 80.50.134.* 28.02.14, 12:42
                ...z prostakami lub neo-"cwaniakami",że koniec końców się na idiotę wychodzi.
                A jest o co walczyć, lecz należy być mądrzejszym i nie po kielichu.

                "Raus" jest normalnym słowem w języku niemieckim. Owszem, ja wiem, że może się źle kojarzyć z wojną, zwłaszcza ludziom z mojego pokolenia, ale to nie jest argument. Co on, usłyszał słowo "raus" i postanowił walczyć na lotnisku? To są jakieś bzdury. Jeśli już tak bardzo chce, to niech walczy np. ze stosowaniem terminologii o "polskich obozach śmierci", w sprawie niemieckiego serialu "Unsere Mütter, unsere Väter".
                • Gość: frelka z Opola podsumowanie... IP: 80.50.134.* 28.02.14, 12:54
                  ...w/g Jasia Pietrzaka, a on zawsze wiedział co śpiewa, jednak co z Protasiewiczem będzie to nie wie, ale co ma być z protasiewiczową partią to on jest przekonany :

                  Myśli Pan, że to koniec kariery Jacka Protasiewicza?

                  - Nie wiem, to nieistotne. Myślę, że cała partia powinna zakończyć karierę, bo się nie nadaje do rządzenia. Są głębsze powody, nie dlatego, że któryś się upił, czy tam nakrzyczał na lotnisku, tylko dlatego, że nie potrafią Polską rządzić, wiodą nas na manowce i po prostu niszczą Polskę. Ta partia cała i ten Tusk. To są ludzie, którzy np. likwidują polską armię - teraz są wypadki na Ukrainie, a okazuje się, że Polska wojska nie ma, wszystko się rozpadło. Nie ma już przemysłu, rolnicy wychodzą na jezdnie, protestują - rozgrywają się wielkie tragedie społeczne, wielkie tragedie narodowe pod tymi rządami, a takie incydenty, pijaństwo, ma znaczenie drugorzędne.


                  Czytaj oryginalny artykuł na: www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/jan-pietrzak-protasiewicz-przerazil-tuska,9967640662#ixzz2ucI826v2
                  • Gość: gość Re: podsumowanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.14, 15:13
                    To przez takich protasiewiczów ,rodem z Brzegu - Niemcy mówią o nas polska świnia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Jak nachlany prostak i cham ze słomą w butach nie potrafi się zachować to niech lepiej siedzi w domu !!!!!!!!!!!!!
                    PROTASIEWICZ POKAZAŁ polską KLASĘ tzw. EUROPEJCZYKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    P,S. niedawno popaprańcy z P.O. chcieli skompromitować kilku polityków opozycji będących prywatnie na podwójnym gazie to teraz dostali tego co chcieli.Ciekawe ilu jeszcze takich lubiących się nachlać a potem rozrabiać publicznie idiotów jest jeszcze w szeregach P.O.?
                    • Gość: ola Re: podsumowanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.14, 15:46
                      Ilu? cała Polska chleje i widzi w alkoholu miłość w płynie, bo najlepiej .ebie sie po alkoholu, a potem wsiada za kierownice i się prowadzi bezmyślnie. Sobotnio/niedzielne akcje policji tego dowodzą.
                      • sedaluk Re: podsumowanie... 28.02.14, 16:01
                        Nieprzypadkowo Francuzi maja powiedzonko "nawalony jak Polak"-co sie wymawia jakos...
                        burre kom e Polone. Z drugiej strony juz starozytni Rzymianie twierdzili "In vino veritas"-
                        czyli po wypiciu wychodzi niejako prawda z czlowieka.
                        A z Protasiewicza wyszla , niestety, dosc powszechna w Polsce postawa do Niemcow-
                        nalezy ich wyzywac i okrasc-bo Polakowi sie nalezy. A potem te zalosne tlumaczenia...
                        • Gość: ola Re: podsumowanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.14, 18:01
                          Powielasz sedaluku stereotypy, niestety. A co wylazło z urzędnika celnego? Miłość do bliźniego? Dobrotliwe zrozumienie dla przyjaciela zza Odry? Trzeba słuchać obu stron, a strona polska wyraźnie mówi: było "rrrraus" ! Czy to przystoi kulturalnemu Niemcowi? Otóż nie przystoi.
              • Gość: Zoll Re: jokel,znany językoznawca, pisze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.14, 18:07
                No oczywiscie, prostak to niemiecki celnik, a narabany Polak to dobrze wychowany kulturalny inteligent, co to dal sie tylko sprowokowac Niemcowi. Teraz po obciachu najlepiej Niemcowi latke neo przylepic. Przeciez niemieccy celnicy tylko czekaja zeby POLAKA sprowokowac. Nawet stojacy na uboczu polski swiadek, potwierdzil niechlujstwo pana posla.
                Kup sobie Gummihammer i klupni sie.
                • Gość: Slazak z NRD-fenu Raus to przeciez nic takiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.14, 20:12
                  media na zachodzie podchwycily temat i cytuja premiera Tuska. Oczywiscie o tym ze premier Tusk mowi ze wielu Polakow skarzy sie na zle traktowanie przez sluzby lotniskowe , takze niemieckie , juz niestety nie wspominaja . Mysle ze skoro pan Protasiewicz byl az tak pijany ze sie zataczal to z cala pewnoscia uchwycily to wszechobecne kamery . Poza tym , niepotrzebnie dal sie sprowokowac , widac marny z niego polityk. W tym wypadku prawda , jak mawial moj Dziadek, zapewne lezy pojsrodku i tam tez nalezy jej szukac.
                  • Gość: gosc Re: Raus to przeciez nic takiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.02.14, 21:01

                    Gdyby i Protasiewicz wystapil w USA tak jak we Frankfurcie to gwaratuje ze zanim by sie obejrzal zostalby przeczolgany po ziemi ,skuty i wydalony mimo paszportu dyplomatycznego-bezpieczenstwo na lotnisku jest priorytetem i jak ktos tego nie wie to albo niech nie lata albo nie pije.
                    • Gość: behemot Re: Raus to przeciez nic takiego IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.14, 22:33
                      Gościu nadający z de..Roberta Dziekańskiego spokojni Kanadyjczycy prądem pozbawili życia, bo bezpieczeństwo najważniejsze. No Niemcy aż tak bezpieczni nie są jak próbujesz wykazać, bo prądu się brzydzą od czasu gdy protoplaści puszczali go w płot okalający obszar ,w którym praca czyniła człowieka wolnym. We Frankfurcie Zollarbeitera wku...enie wywołał na rauszu, nawalony, pijany Polak pokazujący mu paszport dyplomatyczny, co nakazywało mu odstapić od powziętych czynności celnych. A nic tak nie wkurza umundurowanego urzędnika, niż dokument pokazujący mu spadaj, możesz mi skoczyć. No i potomek barona Munchhausena szepnął raus, czym wywołał najgorsze demony przeszłości wiceprzewodniczącego PE. Nie wiem czemu picie i latanie to dwie wykluczające się czynności? Przecież incydent miał miejsce na lotnisku a nie w samolocie. Szeptanie do pasażerów, zwłaszcza z terytoriów okupowanych podczas II WS, raus przez niemieckich funkcjonariuszy lotniskowych nie powinno mieć miejsca. Zapewne w pięknym języku Schillera istnieje inne wyrażenie oznaczające to samo ale mniej nacechowane kontekstem podbojów terytorialnych III Rzeszy.
                      • Gość: gosc Re: Raus to przeciez nic takiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.14, 00:31
                        behenmot przestan juz z ta stara lajera. Wylez w koncu z okopu, bo czas minal.
                        Raus, podstawowe slowo standartowe z roznym znaczeniem.
                        Na wyprzedarzy kupcy pisza na szybie " alles mus raus". Ktos chce zapalic papierosa tam gdzie jest to wzbronione i slyszy raus hier, itd.
                        Nietykalny ale arogancki i narabany posel robil awanture na lotnisku. Na czole nie mial napisane ze jest nietykalnym. Wylegitymowac sie nie chcial. Mlodszym pewnie od siebie celnikom wyjezdza z hitlerem i heilowaniem.
                        Lotniska sa pod szczegolna kontrola i obserwacja dla bezpieczenstwa wszystkich. Kontrola i legitymowanie sa konieczne a przy awanturze obowiazkowe.
                        Sluzby moga kontrolowac kazdego, bez wyjatku a chamow szczegolnie.
                        Jestem przekonany ze powiedzieli mu, kommen Sie bitte raus hier, albo gehen Sie hier raus .
                        Niemieccy urzednicy ( Beamter- zatrudniony na cale zycie, Zoll, Bundespolizei, Polizei) sa szkoleni w deeskalacji, ale zaczepek i obrazania nie musza akceptowac od nikogo.
                        Dlatego sprawa poszla do prokuratury za obrazanie urzednikow czyli " Beamtenbeledigung und widerstand gegen die Staatsgewalt"
                        Napraniec zrozumial tylko raus i i dostal qu.rwicy jak w wiejskiej knajpie bei Brieg.
                        To "raus" nakladla mu polska komuna i 4 pancerni do swiadomosci.
                        A w podswiadomosci wyniosl wieloletnie obawy jego rodziny, ze przyjdzie Niemiec z powrotem do swojego domu i powie mu,: " jetzt raus hier, aber schnell"
                        Dzisiaj to takie modne, pieniadze brac bo sie nalezy, i wymachiwac nazimaczuga. Tak samo jak w Grecji.
                        • Gość: franciszek łopuch Re: Raus to przeciez nic takiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.14, 05:42
                          pieniadze brac bo sie nalezy i wymachiwac maczugą? oto kwintesencja mentalnosci zaodrzańskiej. Pieniadze daje UE i daje wszystkim członkom. Integracji nie wymyśliły Niemcy, one się tylko podłączyły by sie oczyścić w dobrym powojennym towarzystwie z poplamionych kamizelek. Wypasły sie pod parasolem amerykańskim, zjednoczyły zapowiadając integrację całej Europy. Teraz strasznie chętnie by już nie chciały słuchać greckich, włoskich, brytyjskich żalach, czy polskich bólach z powodu straconych 50 lat. Dziś szalenie łatwo nawiązywać do pięknycvh zasad wolnej konkurencji, ale już się nie mówi o spowodowanym i zawinionym przez Niemcy dystansie rozwojowym obszarów Europy Środkowej. Dziś łatwo zapytać jakie samochody w y produkujecie? A odpowiedź jest prosta: jakie mogliśmy produkować w latach 1946-90? skoro każda myśl była udupiana? Więc teraz dopiero mamy szansę i nie będzie...Niemiec pluł nam w twarz swoją bezczelną arogancją. Takie słowa jak los, schnell, schnell, raus, Haende hoch, winny być na wschód od linii Odry/Nysy zakazane i ścigane. Lub w szkoleniach celników wykreślone z modelu konwersacji zwłaszcza gdy przylatują samoloty z Warszawy, Wrocławia, Katowic i innych polskich miast. Niemcy są nadal narodem masowych morderców i nie zmienią tego ładne uśmiechy i ładne miny Europejczyków z Berlina czy Frankfurtu, i my to pamiętamy i będziemy stale pamiętać, a wy możecie się pocałować najwyżej w rzyć. Amen.
                          • Gość: gosc Re: Raus to przeciez nic takiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.14, 08:19
                            W porzadku moge zrozumiec Panskie obawy i zdanie o Niemcach(akurat nie jestem Niemcem) ale z tego co Pan napisal to najprosciej aby samoloty z Warszawy,Wroclawia , Katowic przestaly latac do Niemiec .
                            Afera dotyczy faceta ktory nalezy do Polskiej Elity Politycznej ktory zrobil to co zrobil -bo w tym momencie jak zaczal rozrabiac to nikt nie wiedzial ze jest Polakiem(co moze mial napisane "P" na garniturze ) wiec nie wypowiadajmy trzeciej wojny swiatowej kiedy podpity obywatel EU rozrabia na lotnisku.
                            Osobiscie moglbym przypuszczac ze facet jest Waznym Polakiem -ten facet Polakow w Polsce tez pewnie traktuje jak "smiecie" mnie to osobiscie razi Pana pewnie nie bo jest Pan do tego przyzwyczajony.
                            Pani posel Krajewska juz spiewa podobnie ze ja we Frankfurcie tez wzieli do kontroli i kazali jej zdjac proteze-dla informacji Pani Posel-kazali bo takie sa procedury a po co leci do USA to pytali akurat urzednicy amerykancy przed czekowaniem a nie Niemcy- odprawa do USA jest zawsze zaostrzona(Amerykanom w USA tez kaza udejmowac protezy i skanuja 100% pasazerow-moze Pan odmowic to Pan nie leci i po dyskusji).
                            Pani Posel poczula sie szykanowana pewnie tez dlatego ze potraktowano ja jak wszystkich a nie jak Wazna Osobe-ale tak wyglada demokracja szczegolnie w USA-tam tez lepiej nie wyyprzedzac w miescie bo generalnie ma sie natychmiast policje za plecami.
                            • Gość: behemot Re: Raus to przeciez nic takiego IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.14, 09:26
                              Gościu nadający z de nie będący de..Bijesz pianę a mydełko Fa się kończy. Ty zostaw Amerykanów, bo tam dzicz panuje, z legalną wizą potrafią cię zawrócić z NY bo murzynowi (nic nie mam przeciwko murzynom) coś się w podróżnym z Polski nie podoba. A że jest różne traktowanie podróżnych przez niemieckich celników, policjantów, pograniczników to fakt bezsporny. Stosunki polsko-niemieckie nie są tak dobre jak apfelstrudel. Celnik chciał udowodnić, że jest bocianem a Protas żabą. Na co żaba wyciągnęła paszport dyplomatyczny nakazujący mu stanąć na baczność i zasalutować, na co bocian sie wcoorwił i pojechał nie tyle językiem Schillera co feldfebla pruskiej armii i się zaczęło. Stopień nawalenia ma tu drugorzędne znaczenie. Co jest istotą? Ano to, że Polak z immunitetem wiceprzewodniczący PE nie będzie stawiał na baczność umundurowanego Niemca.
                              • Gość: gosc Re: Raus to przeciez nic takiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.14, 12:34
                                Proponuje przeczytac moja wypowiedz najlepiej 3 x-mysle ze czesc opini o Panu jest jednak prawdziwa.
                            • Gość: janusz.sawczuk Re: Raus to przeciez nic takiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.14, 09:29
                              Tu muszę się włączyć i powiedzieć, że ja nie miałem takiego przypadku jak Pani Krajewska. Wracałem ze Stanów Lufthansą w listopadzie `13 i na pokładzie zostałem obdarowany całą masą niemieckich tygodników ilustrowanych na czele ze Spieglem i Focusem plus inne gazety. Wszystko to leżało w bagazu podręcznym. Na lotnisku w Monachium w przejsciu na mój gate do Wrocławia zostałem wzięty do kontroli, co mnie nieco zdziwiło, bo przecież Polska jest już w UE. Kazano mi otworzyć walizkę, wysypały się niemieckie tygodniki. Musze powiedzieć, że to zrobiło pewne wrażenie, że pasażer z USA nie tylko mówi po niemiecku, ale i ma kufer pełen niemieckich gazet. Pojawiły się miłe uśmiechy, powiedzmy, że nie tylko kurtuazyjne, przeglądanie szybko dwie piękne pograniczniczki w rękawiczkach gumowch zakończyły i życzyły miłej podrózy. Myślę, że Pan Protasiewicz musiał być tak nawalony, że nie kontrolował swoich emocji, co mnie kiedyś (ale już 10 lat temu!) też się zdarzało, bo taka jest właśnie zdradliwa natura alkoholu. Nam się wydaje, że jesteśmy ok, a tymczasem to kompletna wtopa ! Czego ciągle nie może wychwycić były nasz prezydent K., który przychodzi na prezentację u Palikota i samą mimiką (nie musi zabierać głosu) daje poznać, że ma w sobie dawkę znieczulającą.
                              • sedaluk Re: Raus to przeciez nic takiego 01.03.14, 13:29
                                Panie profesorze-cenie Pana szczerosc. Fokusa bym nie wzial-ale Der Spiegel jak
                                najbardziej. Jak jeszcze Pan powie , ze ceni tego zyda Michnika, to gramy wspolnie
                                i nikt nas nie ci......Jak tam u pyrow?????
                          • Gość: Gość Re: Raus to przeciez nic takiego IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.14, 12:40
                            franciszek lopuch, mozesz miec swoje zdanie i pisac co chcesz, tylko trzymaj sie troche faktow.

                            Niemcy Zachodnie czyli RFN nalezaly do zalozycieli EU. Wiec tym samym nie podlaczyly sie. Dzieki Niemcom podlaczono Polske. Schon vergessen.?!
                            Niemcy nie wypasaly sie tylko ciezko pracowaly . Byly i sa pod parasolem amerykanskim, ktory ich skutecznie broni przed niejednym lapczywym i chytrym sasiadem.
                            Co do historii to wziely odpowiedzialnosc za swoje czyny na swoje barki, w przeciwienstwie do innych. Polski tez.
                            Kiedys uczono mnie, ze Polska jest na 10 miejscu wysokouprzemyslowionych krajow swiata.
                            Wiec o co chodzi. Mieliscie fabryki, huty, produkowaliscie samochody i smiglowce, statki i okrety, produkty chemiczne itd. Przespaliscie innowacje, przestaliscie sie rozwijac na wlasne zyczenie. Za wasze lenistwo i kombinatorstwo chcialbys obwiniac Niemcow.
                            To jest twoje i niektorych innych zyczenie, zeby ten "Niemiec plul w twarz", bo pasowalo by do pogladow sredniointeligentnego, pomoglo by pielegnowac nienawisc.
                            A tu nic. Niemiec nie pluje i sie usmiecha, jest ciekawy Polski i coraz czesciej odwiedza.
                            Kumaci Polacy tzn. ci ktorzy potrafia po niemiecku i maja cos w glowie, ci z Niemcem problemu nie maja. Slow raus uzywaja tak samo jak Niemcy. Polski organizator i poganiacz, czyli szef kelnerek w kuchni restauracyjnej, pogania wszystkich slowami „schnell, schneller“, bo gosc nie moze za dlugo czekac na swoje zamowienie.
                            A takiego jak ty to i Turek przy drzwiach pogoni slowami raus.
                            Napisales ze, :
                            „Niemcy są nadal narodem masowych morderców i nie zmienią tego ładne uśmiechy i ładne miny Europejczyków z Berlina czy Frankfurtu, i my to pamiętamy i będziemy stale pamiętać, a wy możecie się pocałować najwyżej w rzyć. Amen“.

                            No. Ty wiesz i nic tego i ciebie nie zmieni. Nienawisc cie dusi i kiedys wykonczy.
                            Historii nie zmienisz, przyszlosc zaprzepascisz , a w rzic to ty sam bedziesz sie kasal.

                        • Gość: frelka z Opola Re: Raus to przeciez nic takiego IP: 80.50.134.* 01.03.14, 08:36
                          Napraniec zrozumial tylko raus i i dostal qu.rwicy jak w wiejskiej knajpie bei Brieg.
                          To "raus" nakladla mu polska komuna i 4 pancerni do swiadomosci.
                          A w podswiadomosci wyniosl wieloletnie obawy jego rodziny, ze przyjdzie Niemiec z powrotem do swojego domu i powie mu,: " jetzt raus hier, aber schnell"
                          Dzisiaj to takie modne, pieniadze brac bo sie nalezy, i wymachiwac nazimaczuga. Tak samo jak w Grecji.


                          - widzisz mój drogi, słowo RAUS może być użyte w różnym kontekście, a kontekst słowa owego w chwili konkretnej miało kontekst konkretny.
                          Polak był i nie ważne, że był pijany a może jedynie pachnący alkoholem, ważne, że Polak.
                          Niemiec był ?,a no był i mundurowy, zatem była okazja ,nawet tak potajemnie przypomnieć "durnemu" Polakowi właściwe miejsce w europejskim szeregu.
                          I niech mi nikt tu nie chrzani, jaki Niemiec Niemcowi się marzy w tej przyszłej bez narodowej Unii Europejskiej.
                          Lanksam,lanksam i po cichu, szeptem do ucha robimy swoje ,żeby nikt później nie był zaskoczony.
                          Zmienił się kontekst zatem to co miało trwać lat tysiąc albo i dłużej można osiągnąć w lat sto przykładowo, po co się spieszyć, lecz fundamenty mocne już dziś należy budować.
                          I przypominać po cichu co słowo jakie lub inne znaczy, kiedy go należy używać ,żeby stosowny kontekst osiągnęło.

                          p.s.

                          z tym słowem RAUS to tak jak z janukowyczowym pałacem.
                          Nikt na pałac uwagi by nie zwracał, gdyby ten durny Janukowycz nie poszedł w zaparte, a umowę stosowną europejską podpisał.
                          Prezydentem nadal byłby sobie i pałacu używał, a nawet tam Europejczyków by gościł.
                          Polak durny, ale ten Ukrainiec jeszcze durniejszy, wszak miał przykład, lecz nie Janukowycza mam na myśli.
                          No ale skoro ma być jeden NARÓD EUROPEJSKI , to widać, ani Ukrainiec, ani Polak nie mają wyjścia, muszą się stać EUROPEJCZYKAMI.
                          Bo słowo NARÓD ma dziś inny kontekst, ono BANK dzisiaj znaczy.
                          A jakich BANKÓW jest w Europie najwięcej ?
                          • Gość: smiech Re: Polskie Pany w celnej sluzbie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.14, 14:12
                            Re: Raus to przeciez nic takiego

                            Autor: Gość: frelka z Opola IP: 80.50.134.* 01.03.14, 08:36

                            - widzisz mój drogi, słowo RAUS może być użyte w różnym kontekście, a kontekst słowa owego w chwili konkretnej miało kontekst konkretny.
                            Polak był i nie ważne, że był pijany a może jedynie pachnący alkoholem, ważne, że Polak.
                            Niemiec był ?,a no był i mundurowy, zatem była okazja ,nawet tak potajemnie przypomnieć "durnemu" Polakowi właściwe miejsce w europejskim szeregu.
                            I niech mi nikt tu nie chrzani, jaki Niemiec Niemcowi się marzy w tej przyszłej bez narodowej Unii Europejskiej.

                            frelka, podpowiem ci cos zebys nie watpil, ze to roznie bywa.


                            Na to, że młodzi celnicy w większości nie odpowiadają na “dzień dobry” podróżnych, zwracają się do nich per “ty” i bywają wręcz wulgarni, mało kto już zwraca uwagę. – To się stało normą – opowiadają podróżni. – Inaczej są traktowani tacy, co rzadko przekraczają przejście, a inaczej my – mówią ludzie często chodzący na Ukrainę. –

                            Ale i tak lepiej nas traktują na ogół, niż Ukraińców – przyznaje Krystyna. – Do Ukraińca celnik potrafi powiedzieć “Co masz na sobie kabanie pier…y? – opowiada kobieta.

                            Brutalne dźganie “pikaczem” (przyrząd do wykrywania metalowych części) po całym ciele łącznie z kroczem ma być także normą u młodych stażem celników i celniczek. – Tak samo, jak ściskanie piersi – utrzymują Magda i Krystyna. – Mnie raz celniczka wyczuła zgrubienie w kroczu “pikaczem” – mówi Magda. – Zapytała mnie “Co tam masz?” Mówiłam, że mam miesiączkę, więc…kazała mi pokazać podpaskę! Nigdy w życiu nie byłam tak upokorzona – wyznaje 36-latka.

                            Kobiety opowiadają o konkretnych celnikach zachowujących się , jak to ujmują, jak “kapo w Oświęcimiu”.- “Kibel”, “Ruda z pejsem”, “Spinka2”, “Uczennica Platynki” – Magda i Krystyna podają “ksywki” celników słynących ze szczególnej brutalności i upadlania podróżnych.


                            www.google.de/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&ved=0CDUQFjAB&url=http%3A%2F%2Fsupernowosci24.pl%2Fmlodzi-celnicy-ponizaja-podroznych%2F&ei=89kRU_moB4mPtAbP-4GgCw&usg=AFQjCNHIpsRNsZ0IyoWPmf2q6OBAxTWKdw&bvm=bv.62286460,d.Yms
                            • Gość: smiech Re: Polskie Pany w celnej sluzbie c.d. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.14, 14:27
                              czytac, czytac i myslec polscy patrioci niepokalani

                              ......Wzajemny stosunek celników i podróżujących można określić jako relację władca - poddany. Z chwilą wjazdu na granicę w autokarze kończą się śmiechy i rozmowy. Każdy milczy, boi się. Dotyczy to podróżnych ukraińskich, bowiem Polak ma odwagę dyskutować z polskim celnikiem. I tylko Polakowi celnik coś wyjaśni, udzieli informacji. Wobec Ukraińca nie będzie sobie zadawał tego trudu. Znaczące jest także to, że celnicy ukraińscy starają się zwracać do Polaków po polsku, polski celnik nie mówi po ukraińsku.
                              Większość naszych celników zupełnie otwarcie traktuje obywateli Ukrainy jako coś gorszego i odnosi się do nich pogardliwie. Gdy jechałam na Ukrainę przed Nowym Rokiem, polski celnik zapytał: "To już nie miała pani lepszego miejsca do spędzenia Sylwestra?" Zupełnie nie przejmował się tym, że słyszało go kilkudziesięciu ukraińskich pasażerów.

                              ......Urzędnicy Służby Granicznej mają poczucie wyższości i władzy nad osobami przekraczającymi granicę. Sama sytuacja - sprawdzającego i sprawdzanego - tworzy wrażenie dominacji jednych nad drugimi. Do świadomych "władczych" zachowań należy język i słownictwo, jakim posługują się celnicy. Polski celnik mówiący w swoim języku do obywatela Ukrainy podkreśla jego obcość, bycie nie "u siebie" i jakby "nie na swoim miejscu". Także używane słownictwo, zwroty grzecznościowe (lub częściej ich brak) i mówienie na "ty" są sposobem zaakcentowania wyższej pozycji.


                              U podłoża grubiańskiego stosunku polskich pograniczników wobec podróżnych ukraińskich leży kilkusetletni stereotyp Polaka - pana i Ukraińca - chłopa.


                              www.google.de/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CC4QFjAA&url=http%3A%2F%2Ftygielkultury.eu%2F7_9_2004%2Faktual%2F3ram.htm&ei=89kRU_moB4mPtAbP-4GgCw&usg=AFQjCNGXWmxRD08xGyY1_a7tiBzuQYU7Iw&bvm=bv.62286460,d.Yms
                              • Gość: frelka z Opola dziwne,tak źle... IP: 80.50.134.* 02.03.14, 10:48
                                ...traktowali ich Europejczycy a oni dziś życie oddać pragną za tę Europę, pojąć nie jestem w stanie, gdzie oni rozum mają.
                            • Gość: frelka z Opola chamstwo chamstwu nierówne ... IP: 80.50.134.* 02.03.14, 10:34
                              - to nie smiech, to cytat też stamtąd:

                              IC w Przemyślu: – Jest dużo szkoleń i mało skarg

                              Beata Kulaga z przemyskiej Izby Celnej podkreśla, że nowo przyjęci celnicy są specjalnie szkoleni w kierunku etyki i kultury zawodowej. Zaznacza też, że warto zwrócić uwagę na – tegoroczne badania Fundacji Batorego. – W publikacji “Granica do naprawy. Problemy pogranicza Polski i Ukrainy” nie zidentyfikowano problemu braku poszanowania godności ludzkiej. Oznacza to, że zachowanie funkcjonariuszy Służby Celnej w stosunku do podróżnych nie budziło niepokoju i zastrzeżeń badających – zauważa B. Kulaga dodając, że: – Nie jednak można wykluczyć incydentalnych, pojedynczych niewłaściwych zachowań funkcjonariuszy. Dlatego też podróżni niezadowoleni z jakiegokolwiek aspektu obsługi na przejściu granicznym mają możliwość złożenia skargi w dowolnej, najwygodniejszej dla siebie formie – podpowiada celniczka przypominając, że do końca lipca tego roku skarg takich wpłynęło do IC w Przemyślu 7 na ponad 2,5 mln. obsłużonych podróżnych.

                              – Bo ludzie boją się zemsty za skargę i widzą, że taka skarga nic nie daje – starsi celnicy potwierdzają słowa podróżnych o zachowaniu swych młodszych kolegów. – W raportach i statystykach jak zawsze wszystko gra, tylko trzeba zobaczyć, jak wygląda praktyka – zachęcą medycki celnik z kilkunastoletnim stażem w służbie.


                              Monika Kamińska

                              ...co nie oznacza, że jakiekolwiek popieram.
                              Tam w ,na polsko-ukraińskiej granicy o której mowa jest w artykule chodzi o zwykłego obywatela i o stres celnika,aby nie przepuścił przez granicę uciekiniera lub jakiegoś zakamuflowanego bandyty z bombą między nogami lub pomiędzy piersiami.
                              A jeśli komuś się nie podobają graniczne procedury to niech na doopie w domu siedzi, albo niech się wybierze do Ameryki, tam go nie będą trzepali ,ewentualnie pod prąd podłączą.
                              Ale co by nie mówić, młodych należy uczyć kultury.

                              Tylko mi nie porównuj akcji niemieckiego celnika względem polskiego europejskiego parlamentarzysty, nawet gdyby był w sztok pijany , a wiesz, że aż taki on nie był, z akcjami na polsko-ukraińskiej granicy.
                              Tam w Niemczech, w akcji z Protasiewiczem w tle, ten Niemiec w mundurze niemieckiego celnika dobrze wiedział z kim ma do czynienia i jeśli coś powiedział to z myślą taką, żeby stosowny osiągnąć efekt, natomiast tam w tej Medyce ,polski celnik też chce osiągnąć stosowny efekt, a nie wie z kim ma do czynienia.

                              No i to taka jest niewielka różnica, która nie pozwala czynić porównań.
                              No ale, młodych należy wychowywać bezwzględnie, aby zaś nie dopuścić do jakiejś wojny.
                              • Gość: Gość Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.14, 12:51
                                frelka jestes jak ten europosel, widzisz ze nie dasz rady ale brniesz dalej.

                                1.Na ukrainsko-polskiej granicy chodzi o to samo o co na wszystkich lotniskach miedzynarodowych, tu konkretnie na lotnisku we Frankfurcie, o wylapanie przemytnikow, terrorystow i innych osobnikow zaklucajacych bezpieczenstwo
                                innych pasazerow.

                                2. Ty naturalnie uwazasz, ze polski celnik, w polskim mundurze, moze Ukrainca zwyzywac o pier..do.lonego kabana i dzgac go po jajach.
                                Natomist niemiecki celnik w niemieckim mundurze powinien znac wszystkich polskich europoslow i zadowolic sie tym ze polski, nawet ozarty mu cos beknie o tym, ze ma status dyplomaty, bo Polak zawsze mowi prawde, nawet ochlany
                                Pan posel moze sie narabac jak mu sie chce i wywolac awanture gdzie chce.
                                Niemca ma prawo z urzedu zbluzgac, hitlerem nazista nazwac, heilowac itd.
                                Wszyscy normalni oblatani w zyciu i podrozach powietrznych, ocenili jednakowo zachowanie posla.( gazety sa pelne artykulow i wypowiedzi internautow).

                                Moja rada zaakceptuj ze jest tak a nie inaczej,
                                i nie rzucaj kamieniami jak sam siedzisz w szklanym domu.

                                Ci tamci Niemcy nie musza ci zalu sprawiac. Ciekawe tylko czy pomordowani Polacy na Ukrainie na to zasluzyli. Ty jako przecietny Polak tak sobie wszystko pokrecisz jak ci pasuje i nigdy do niczego sie nie przyznasz. Zawsze on oni a nie ja i my.
                                Ps.
                                Lecz nie mów ,że to Polacy ich wygonili.
                                A kto to planowal ?

                                „Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus Wschodnich“.
                                • Gość: frelka z Opola Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: 80.50.134.* 02.03.14, 14:47
                                  Mam pełną świadomość tego, że do schlyzierów fakt taki nie dociera, iż słowo RAUS do polskiego europarlamentarzysty to nie to samo co powiedzenie polskiego celnika :
                                  pokaż babo cycki, bo muszę sprawdzić czy nie masz tam bomby.
                                  Cóż zatem, jeśli komuś cycki są ważniejsze od "biznesu" to niechaj w domu siedzi na własnej doopie, lecz parlamentarzysty europejskiego prawem jest i obowiązkiem świętym kursować po Europie bez granic dla Europejczyka, zwłaszcza parlamentarzysty.
                                  Nie rób idioty z siebie i nie porównuj czegoś czego porównać nie sposób .
                                  Ja swoich żałuję ,a ty swych żałuj, mnie nic do tego.
                                  A propo,co niby my planowali ? Wojnę Drugą Światową ??? w wyniku ,której "niewinni" Niemcy musieli zabierać doopę w troki i wiać śladem Hitlera ?
                                  Więcej ci nie będę , z uwagi na grzeczność, przypominała.
                                  • Gość: Gość Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.14, 16:36
                                    Grzeczna frelko chcialabys mi dokopac ale ci sie to nie udaje.
                                    Dziekuje za swiadomosc tego i uznanie ze Schlesier`y istnieja i to w duzej liczbie, tu i tam. Schlesier jak sama nazwa dowodzi sa z tej slaskiej ziemi. Swiadomosc mamy pelniejsza jak wy,frelko, bo uzupelniona o doswiadczenia z wami frelkami. Raus nie robi na nas wiekszego wrazenia. Uzywamy slowa na codzien w roznych kontekstach.
                                    Ty znowu jestes taka sama jak ten ozarty posel. Z braku argumentu wyjezdzaz z obelgami,
                                    bo wydaje ci sie ze jestes wszystkowiedzaca i masz prawo do tego.
                                    Przekroczenia granic z passem czy bez sa takie same. Pyskujacy, narabany, po sloonsku naciulany jak szewc, bedzie mial na kazdym przejsciu granicznym problemy, obojetnie jakiej narodowosci. Od parlamentarzysty europejskiego i posla oczekuje troche wiecej kultury i zimnej powsciagliwosci i opanowania niz od zwyklego furmana.
                                    A co mieli celnicy myslec, widzac czmychajacego do wyjscia faceta z wozkiem, gonionego
                                    przez innego i krzyczacego,: Halt Halt, stehenbleiben, das ist mein Wagen "
                                    Przez Frankfurt przemieszczaja sie tysiace dyplomatow z calego swiata i nikt nie ma problemow takiej natury. Ciekawe dlaczego ten facet niewinny zrezygnowal ?
                                    O IIWS mi tu nie wyjezdzaj, bo to inny temat. Przeszly i obszerny. Trzeba by zaczac od tego Przegladu Lwowskiego. I nie zapominaj ze ta twoja najjasniejsza napadla na wszystkich swoich sasiadow, na nas Schlesierow jak jednych z pierwszych tez. Ciekawe dlaczego twoi wiali z Wolynia, mogli przeciez przyjac jak wielu innych uobywatelstwo ZSRR. To tak tylko z uprzejmosci, zebys nie zapomniala
                                    • Gość: frelka z Opola Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: 80.50.134.* 02.03.14, 18:48
                                      Nikomu nie mam zamiaru dokopywać, jedynie świadomość i pamięć przywrócić.
                                      A wasze manipulacje przy historii , gdzie niemieckie hitlerowskie obozy zagłady stają się od czasu pewnego polskimi obozami zagłady oraz kręcenie przy baśniach o Matkach naszych i Ojcach naszych, t.zn. twoich, dowodem jest na to,że bardzo wam zależy, aby Świat się zmienił, czyli oślepł na widok waszej historii.
                                      Ale to wam się nie uda, bo nawet ślepy kiedyś na tych kościach niewinnych się przewróci, wszak nie wszystkie wyleciały przez komin.
                                      • Gość: Gosc Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.14, 20:51
                                        Mialas zamiar, bo inaczej nie wyjezdzalas by pogardliwie o „szlysierach“ i to z malej litery. Chcialbym grzecznie przypomniec , ze Schlesier to po niemiecku Slazak. Bylo nas prawie 5 milionow. 3,8 miliona wypedzono. Ty swiadomosci i pamieci mi przywracac nie musisz. Mysmy jej nie zatracili i ja mamy. O jakich manipulacjach piszesz. Moze o waszym powrocie z Ukrainy do „slaskiej ojczyzny“ z ktorej twoi przodkowie 1500 lat temu wywedrowali. !??
                                        Dobrze by bylo, zebys ty ta swiadomosc miala o krzywdach, ktore Polacy innym wyrzadzili. Polska obozow nie budowala, bo je obiela gotowe po Niemcach. Oswiecim dzialal jeszcze pare lat po wojnie. Potulice ,Lambinowice, Swietochlowice tez. Niemcy swojej historii pilnuja. O to sie nie martw. Ty pilnuj i wyjasn najpierw twoja i wasza historie,. Sprostuj klamstwa i wejrzyj pod dywan. Na niewinnych kosciach przewracaja sie nie tylko Niemcy. Wy tez. Kto to kogo mordowal w Barucie i kaj indziej.
                                        Basnia was denerwuje, bo musicie na Niemca inaczej spojrzec. Ani to taki glupi, ani taki tepy, ani gruby w krotkich portkach, a Polak ani taki szlachetny, ani bez skazy itd.
                                        Film inny jak 4-pancerne. W tej basni o tych „naszych oumach i oupach „ opowiada sie duzo bzdur., np. ze ten pociag z ludzmi wyznania mojzeszowego jechal przez polskie Kopice i polskie Opole i Gliwice, Raciborz co jest taka sama bzdura, ktora was jakos nie denerwuje. Wiec mozemy wspolnie marudzic nad tym filmem. Kazdy znajdzie cos dla siebie. Czy nam zalezy czy nie to swiat i tak sie zmienia i to w blyskawicznym tempie. Wracajac do tematu, zycze ci ze temat z ozartym europoslem szybko sie zatrze i nie narobi wam za duzo „imageschaden“ a tobie nie przysni sie ozarty posel hajlujacy niymieckemu collnikowi pod rathausym w Uopolu.
                                        • Gość: behemot Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.14, 21:01
                                          ot szwabstwo wylazło pospolite z de co nie jest de...
                                          szwabstwo to stan świadomości najgłupszych z Niemców stojących jedną nogą na Śląsku a drugą za Odrą
                                          • Gość: gosc Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.14, 22:02
                                            Gość portalu: behemot napisał(a):

                                            > ot szwabstwo wylazło pospolite z de co nie jest de...
                                            > szwabstwo to stan świadomości najgłupszych z Niemców stojących jedną nogą na Śl
                                            > ąsku a drugą za Odrą

                                            behemot, sa tu rozni. Sa w De i sa De, i sa w De i nie sa De.
                                            du bist zu blöd um dazwischen zu unterscheiden. Schwabenland to bardzo piekna kraina miedzy Stuttgart, Ulm i Bodensee. To jest centrum nowoczesnej nauki i techniki, o ktorej ty nawet pomarzyc nie mozesz, bo brak ci odpowiedniej szerokosci umyslowego horyzontu i fantazji. Idz do ozartego rodaka pozalic sie na "szwabstwo". Wypijcie po halbie i idzcie sobie poheilowac na Annberg.
                                            chamstwo chamstwu nierówne ... masz racje, twoje jest najwieksze i najpaskudniejsze
                                            • Gość: behemot Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.14, 23:02
                                              Nie kwestionuję piękna Szwabii, Westfalii, Brandenburgi, Saksonii. Wszak piękno landu nie implikuje wprost madrości genetycznej ludu tam zamieszkującego. Tumany, tu szwabi jako stan umysłu, występują w każdym z przepięknych landów zjednoczonych Niemiec. Na Oberschlesien zaś ze zwielokrotnioną rewizjonistyczną i separatystyczną siłą. A co do picia halbki albo viertela, to siegnę do klasyki :
                                              I nie ma takiej dziury w beczce, przez którą nie mógłbym pić! Tak pić. I nie ma takiej dziury w beczce, przez którą nie mógłbym pić! 5. To była prawdziwa radość, gdy stworzył mnie Pan Bóg Chłop na schwał, tylko szkoda że pijany. Chłop na schwał, tylko szkoda że pijany

                                              Więc otwarty szerokohoryzontalny niemiecki mózgowcu,wypierajacy się swojego mentalnego de, który czerep wyzwolił z uciskającej go pikelhauby, zaprzestań niedorzecznych insynuacji , jakoby pijaństwo było cechą narodową Polaków. W ten sposób sznapsojropejczyku ośmieszasz się jak Putin, do którego ci bardzo blisko.
                                        • Gość: frelka z Opola Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: 80.50.134.* 03.03.14, 07:07
                                          Wracajac do tematu, zycze ci ze temat z ozartym europoslem szybko sie zatrze i nie narobi wam za duzo „imageschaden“ a tobie nie przysni sie ozarty posel hajlujacy niymieckemu collnikowi pod rathausym w Uopolu

                                          - a ja mam nadzieję, że temat pozostanie otwarty i efekt tematu stosownym się stanie, od władzy odejdą jemu podobni, a dojdą tacy co stosowny efekt osiągną, i wyprostują co się pokrzywiło.
                                          Nie na dworcach i na lotniskach prostować będą, a w EUROPEJSKIM PARLAMENCIE, tak jak winien to czynić mądry a nie głupi Polak.
                                          A ty o Polaków się nie martw i o ich historię, już w roku 56-tym ub.w. oficjalnie, mimo sowieckiego w Polsce REŻIMU,Polacy pomniki stawiali ofiarom sowiecko-ubeckich zbrodniarzy, którzy do Polski i na Śląsk także weszli w wyniku wcześniejszej niemiecko-hitlerowskiej inwazji.
                                          Coś z czegoś wynikło, zatem żal miej jedynie do ziomków swych przeszłych, że inwazję szlag trafił.
                                          • Gość: gosc Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.14, 10:39
                                            frelka,
                                            mnie jest obojetnie, kto was reprezentuje, byle bylby na odpowiednim poziomie i
                                            nie zaczynal "durnowatych wojenek z sasiadami". Nie pisalem nigdzie ze sie o
                                            Polakow martwie, wiec nie "wynokwiej" a historie bedziecie jeszcze dlugo prostowac.
                                        • Gość: frelka z Opola Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: 80.50.134.* 03.03.14, 07:32
                                          A co do nazwy schlezier i że z małej litery, to taka aluzja do tego co niżej widzisz:

                                          „Lwow, „Przeglad Wszechpolski“, nr 1, styczen 1899, „Utrata wschodnich terenow znaczylaby smiertelny cios dla potegi Niemiec. W walce narodowej haslo moze jedynie brzmiec: My albo oni! To jest doprawdy walka o zycie i smierc, dlatego ze Polska jest nie do pomyslenia bez Gornego Slaska, bez Prus Zachodnich i nawet Prus Wschodnich“.

                                          - sam tak się nazwałeś więc nie miej pretensji.
                                          forum.gazeta.pl/forum/w,34281,144222280,144237210,Re_Mordy_na_Gornym_Slonsku_.html
                                          • Gość: gosc Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.14, 11:09
                                            frelka, ja napisalem pod nickiem gosc i nie jestem gosciem nazywajacym siebie
                                            "socer-schlesier". Mnie jest obojetne z jakiej litery on pisze swoj nick, bo to jest tylko nick.
                                            Ja mowie o sobie i o nas Schlesier, tak jak ty o sobie np. Krakowianka, Malopolanka,Polka.
                                            Mam prawo do tej samej godnosci jak ty. Slowo Schlesier okresla dokladnie przynaleznosc narodowa. Sa wsrod nas inteligentni, madrzy i zaradni tak samo jak zdarzaja sie glupi, niezaradni itd.. Nie jestesmy niczym lepszym ale tez niczym gorszym.
                                            Piszesz wyraznie z kpina ze, :
                                            „Mam pełną świadomość tego, że do schlyzierów fakt taki nie dociera“.
                                            Uwazasz wiec, ze Schlesier to taki niekumaty, z ktorego mozna sobie pokpic lub obrzucic gnojem.
                                            Ten cytat z "Przegladu Wszechpolskiego" zostal zapozyczony od innego goscia z innego slaskiego forum. Ten cytat opisuje, ze patrioci narodowi lakomym okiem patrzyli na nasz Slask, bo wiedzieli ze bez sily tej krainy nic nie bedzie z Polski od morza do morza. Te polskie megalomanskie mrzonki doprowadzily do bratobojczej wojny domowej na Slasku i zniszczyly jednosc i dobroc slaskich ludzi.
                                            Ja z mojej strony udzial w dyskusji koncze, bo mamy dzis „Rosenmontag“ i ide pokarnawalowac. Bleib gesund und mach`s gut.
                                            • Gość: frelka z Opola no to przepraszam... IP: 80.50.134.* 03.03.14, 16:15
                                              ...za nieporozumienie.
                                              Lecz w kontekscie tego co mówisz o sobie:

                                              Slowo Schlesier okresla dokladnie przynaleznosc narodowa. Sa wsrod nas inteligentni, madrzy i zaradni tak samo jak zdarzaja sie glupi, niezaradni itd.. Nie jestesmy niczym lepszym ale tez niczym gorszym.

                                              - muszę się spytać ,skoro twoja narodowość ma na imię Schlesier, to jaką narodowość ja mam, skoro będąc Ślązaczką z dziada pradziada, uważam, że Polką jestem.
                                              Jakoś nie słyszałam do tej pory, że w Niemczech istnieje taka narodowość jak ty o sobie mówisz, a nazwa ta co by nie mówić brzmi i w piśmie też jest niemiecka.
                                              Zatem z ciebie taki Schlesier tak jak ze mnie Ślązaczka.
                                              Fakt, że kocham Śląsk nad życie własne, bo to moja mała Ojczyzna, lecz tą WIELKĄ jest Polska.
                                              Nie może być inaczej w moim przypadku.
                                              A gdzie ty masz swą tę wielką ojczyznę ?
                                              Czy mogę spytać.
                                            • Gość: frelka z Opola post scriptum ... IP: 80.50.134.* 03.03.14, 16:30
                                              ...no i jeszcze mam takie pytanie do ciebie, jako że jesteś narodowości schlesierskiej, jaki to twój język jest ten narodowy i schlesierski zarazem.
                                              Mógłbyś mi zacytować jakieś jedno jedyne zdanie w swej mowie narodowej ,wszak każdy naród, ten schlesierski także, winien mieć język swój narodowy, tak przynajmniej ja myślę.
                                              Zaznaczam, że nie kpię, a pytam konkretnie.
                                              Zatem raz jeszcze proszę o zdanie w twej mowie ojczystej.
                                              • Gość: gosc Re: post scriptum ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.14, 23:40
                                                Frelka, to byl temat obciachu zrobionego przez pewnego Polaka na niemieckim lotnisku. Jak zwykle w takich polskoniemieckich tematach konczy sie wszystko na wojnie WWII.
                                                Niemiec ma byc taki jak my chcemy i koniec.
                                                Nie uznawalem twoich i waszych argumentow obrony ozartego dyplomaty, bo sa po prostu smieszne. Wyjechalas ze „szlyzierami“, zeby mi dowalic, to ci odpowiedzialem, ze „ Schlesier to po niemiecku Slazak“. Doskonale wiesz jakiej narodowosci jest Schlesier, wiec niekrec niewinnie. Oczywiscie niemieckiej. Co to za pytanie ? Jezyk tez mamy swoj, tak jak Bawarczycy, Nadrenczycy czy Schwaben swoje maja. Watpie ze jestes Slazaczka autochtonka z dziada pradziada, bo wtedy bys inaczej reagowala.

                                                Schlesisch ist gar nicht so schwer / Ilse Camp
                                                Um Schlesisch zu können und gut zu verstehn,
                                                da passt nur mal auf und dann werdet Ihr sehn:
                                                Man braucht nur ein gutes Gehör,
                                                denn Schlesisch ist gar nicht so schwer.

                                                Sträselkucha / Hermann Bauch
                                                Schläscher Kucha, Sträselkucha,
                                                doas ihs Kucha, sapperlot,
                                                wie`s uff Herrgoots gruußer Arde
                                                nernt nich su woas Gudes hoot!
                                                Wär woas noch su leckerfetzig,
                                                eim Geschmaak ooch noch su schien,
                                                iber schläscha Sträselkucha
                                                tutt halt eemol nischt nicht gihn!
                                                Woas ihs Spritz- und Äppelkucha,
                                                Babe mit und ohne Moh?
                                                Woas sein Krappla, Pratzeln, Torte,
                                                Strietzel, Ee-und Zwieback o?

                                                Sträselkucha, der wirkt Wunder!
                                                Tun de Kinder Händel hoan,
                                                ihs verbuhst de Schwiegermutter,
                                                reseniert der brumm`ge Moan,
                                                dorf ich blußig hien zum Tische
                                                recht an grußa Kucha troan –
                                                do ihs uff der Stelle Friede:
                                                Jeder muffelt, woas a koan!
                                                Wenn mich wird is Ahlder drücka,
                                                wiel ich doch nich eemol kloan,
                                                wenn ich bluß mit Sträselkucha
                                                noch menn Koffee tunka koan.
                                                Doch possiert`s, doß ich uff Kucha
                                                Hoa kee brinkel meh Optit,
                                                lä ich sacht mich uff de Seite:
                                                „Lieber Herrgoot, niem mich miet!“
                                                • Gość: janusz.sawczuk Re: post scriptum ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.14, 11:40
                                                  No wspaniale! Skąd masz ten tekst? Muszę przyznać, że pierwszy raz czytam coś co z pozoru wygląd ma staroniemiecki, ale może być gwarą śląską języka niemieckiego. Pamiętam, gdzieś czytałem, że "Tkacze" Hauptmanna też były w gwarze pisane? Czy się mylę?
                                                  Ale jak wrzucisz ten Streuselkuchenrezept do Googla to wyskakuje miejscowość na Górnych Łużycach nie na Górnym Slasku
                                                  • Gość: gosc Re: post scriptum ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.14, 16:57
                                                    Fajnie, ze cie to interesuje. Haslo "Streuselkuchenrezept" wygooglowalo mi tylko recepty.

                                                    Die Fabel vom schlesischen Streuselkuchen
                                                    Veröffentlicht vom M. Furian im schlesischen Gebirgskurier am 1.12.1972
                                                    www.mattern-online.info/schlesien2/html/body_geschichten_geschichte.html#Fabel
                                                    Streuselkuchen, Streuselkuchen – Lieblingskuchen aller Ober-, Mittel- und Niederschlesier! Was sind schon Feiertage und Festtage ohne Streuselkuchen – halbe Feiertage und halbe Feiertage sind ein fast Nichts. Die schönsten Kuchen und Torten können sein, Streuselkuchen aber muß sein. Das umso mehr, als des Streuselkuchens Wiege in Schlesien, genauer gesagt in Oberschlesien und ganz genau: im Kreis Gottkau gestanden hat.

                                                    Takie szybkie tlumaczenie od reki.

                                                    Streuselkuchen sa ulubionym ciastem wszystkich Slazakow, tzn. Gornoslazakow, "Srodkowychslazakow" i Dolnoslazakow. Swieta i uroczystosci bez Streuselkuchen sa niczym ? Moga byc najlepsze torty i ciasta, ale bez Streuselkuchen sa to swieta niedopelnione, ktorym czegos brakuje, a tym bardziej ze kolebka Streuselkuchen jest Gorny Slask, dokladnie teren powiatu grodkowskiego.

                                                    Jezeli chodzi o "Tkaczy" to jest wersja w gwarze. Mam nawet ja. Jak znajde to wrzuce.

                                                    Tradycja na przepedzenie zimy i przywitanie wiosny

                                                    Da schlepten die Mädchen eine Strohpuppe aus dem Dorf, warfen diesen "Tud"draußen vor dem Dorf ins Wasser, schmückten ein Bäumchen mit bunten Bendern und zogen mit folgenden Lied ins Dorf zurück. :

                                                    " A Tua hoan mer ausgetrieba, A Lieba Summer breng mer wieda,
                                                    A Summer und a Mäa, A Bäämla voller Zweiglein,
                                                    Der liebe Gott wird bei uns sein, Er wird auch bei uns wohna, Und schenkt uns ewige Krona"

                                                    Dziewczyny niosly "slomiana lalke" i wyszly z nia przed wies i nastepnie wrzucily do wody.
                                                    Potem udekorowaly drzewko kolorowymi wstazkami i ze spiewajac wracaly do wsi.
                                • Gość: behemot Re: chamstwo chamstwu nierówne ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.14, 15:37
                                  Gościu z de nie będącym de..Zachowujesz sie jak Putin na Krymie. Zostaw granice z Ukrainą, USA i innymi. Bijesz pianę i zaciemniasz sedno sprawy. Polski celnik to mentalnie to samo co celnik niemiecki, ruski, amerykański, egipski czy senegalski i każdy inny. On stoi na na froncie (granica) i ma władzę nad chcącym ją przekroczyć. Wsród przekraczających jest jednak pewna hierarchia. Jednych można do woli ebać, tu celnik jest bocianem a przed innymi ów celnik musi stać na baczność i jest żabą. Istotą tej roboty jest grzebanie w bagażach w poszukiwaniu rzeczy zakazanych. Wyobraź sobie stres celnika gdy rzuca się na bagaże niczym pies a tu mu klient pokazuje sztop - paszport dyplomatyczny i do tego na grenze okazuje się, że to Polak. Oh kwatsch, schweine, donnerweter, raus. Polscy celnicy stoją na jedynej granicy z Ukrainą i Białorusią i się wyżywają na Ukraińcach i Białorusinach, bo mrówki im robotę nadają. NIemiec na lotnisku mającym połączenie z całym światem, też jest raz bocianem a raz żabą. Raz pokazuje swoją wyższość a innym razem musi podkulić ogon i honorować albo dyplomatów, albo obywateli innych państw, którym fiknąć nie można. Słynna była akcja z celnikiem polskim, który Shikowi kazał rozwinąć turban, który miał na głowie ale won mu nie nakazywał.
    • Gość: behemot Słowniczek leminga obowiązujący od 1.05.2004 IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.14, 11:50
      Raus - popularne słowo pojawiające się w kontekście wyprzedaży. W witrynach niemieckich sklepów regularnie pojawiają się napisy: "Alles muss raus", które oznaczają, że "sklep trzeba opróżnić". Towary sprzedawane są wówczas po obniżonych cenach.
      Ale to niejedyne znaczenie. Raus można usłyszeć też np. przy drzwiach metra czy autobusu, gdy ktoś waha się, czy wejść do środka. Hasło: "Rein oder raus " znaczy: "albo wchodzisz, albo wychodzisz". Natomiast gdy kolega zapyta: "Kommst du mit raus eine rauchen?", oznacza to zaproszenie do wyjścia na dwór na papierosa.

      Hände hoch - zwrot ten słychać w przedszkolach i latem w parkach. W ten sposób mamy lub opiekunki zwracając się do dzieci, prosząc je, by podniosły rączki do góry, tak by można im było założyć sweterek.

      * Führer - czyli kierownik. Występuje w różnych postaciach. "Zugführer" to kierownik pociągu, "Gruppenführer" to kierownik grupy, ale "Reiseführer" oznacza książkę - przewodnik turystyczny. Natomiast Fremdenführer to osoba, która w danym miejscu opiekuje się turystami. Führerschein - wbrew nazwie nie jest dokumentem zaświadczającym o byciu kierownikiem, tylko prawem jazdy.


      * Schiessen - w związku z rozprzestrzenianiem się pacyfizmu w Niemczech i ogólnej niechęci do wojska słowo używane ostatnio najczęściej w terminologii sportowej. Tor schiessen znaczy strzelić gola. Po zwrot nicht schiessen (nie strzelać) Niemcy sięgają jedynie, gdy chodzi o przeciwnika.

      * Pollen - słowo źle kojarzące się wielu Niemcom, szczególnie alergikom. Oznacza pyłki.


      Takie znaczenie zadekretowała Wyborcza. A co na to germaniści?

      Oczywiście Aurora, to rosyjski krążownik, Ursus to traktor albo miejscowość pod Warszawą. Batory, Costa concordia, to statki pasażerskie

      Umschlagplatz - to zwykłe poczciwe miejsce przeładunku, dworzec PKS, Stacja kolejowa
      A tu macie słowa ludowej biesiadnej piosenki niemieckiej napisanej w tym samym prawie czasie co kolęda Stille nacht;

      1. Halerz i grosz, które były oba moje, tak moje, Ten halerz będzie na wodę, ten grosz na wino, tak wino, Ten halerz będzie na wodę, ten grosz na wino. 2. Gospodyni i dziewczyna, które zawołały obie: "Ach!", "Ach!", Gospodyni, gdy nadchodzę, dziewczyna, gdy idę, tak idę. Gospodyni, gdy nadchodzę, dziewczyna, gdy idę. 3. Moje spodnie są zniszczone, moje buty całkiem zdarte, tak zdarte Jak w szerokim bezkresie, śpiewający wolny ptak, tak ptak Jak w szerokim bezkresie, śpiewający wolny ptak 4. I nie ma takiej drogi, którą cicho doszedłbym do domu, tak domu I nie ma takiej dziury w beczce, przez którą nie mógłbym pić! Tak pić. I nie ma takiej dziury w beczce, przez którą nie mógłbym pić! 5. To była prawdziwa radość, gdy stworzył mnie Pan Bóg Chłop na schwał, tylko szkoda że pijany. Chłop na schwał, tylko szkoda że pijany
      • Gość: frelka z Opola moja duchowa refleksja IP: 80.50.134.* 01.03.14, 12:30
        Nie wiem czy coś z moimi genami jest nie tak, ale mówiąc uczciwie ta, jak i wiele innych niemieckich piosenek szczerze mi się podoba, a przecież uważam się za Polkę i polską posiadam duszę.
        Przeklęci ci niemieccy faszyści, że do takiego szamba sprowadzili niemiecką kulturę, iż dziś nie
        sposób normalnie śpiewać pięknej niemieckiej piosenki.
        • sedaluk Re: moja duchowa refleksja 01.03.14, 12:51
          Ciekawe, jak mowili Polacy wprowadzajacy sie do niemieckich domow, gdzie jeszcze mieszkali
          gospodarze.
          Otoz na poczatku nie bylo "raus"-gospodarze opuscili polowe domu i dawali mleko,maslo i chleb
          az sie polaczki zorientowali, ze to przeciez wszystko od nich.
          I tez nie bylo "raus"-przyjechala polska ludowa milicja z papierkiem.
          Potem tych gospodarzy jeszcze trzy razy po drodze wyrabowali-ale tez nie bylo "raus.
          Acha-wymordowali tez wielu-ale polaczki sie wyspowiadali i winy nie ma.
          • Gość: behemot Re: moja duchowa refleksja IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.14, 16:31
            Mówili tak do Niemców jak Niemcy do nich tępy sedaluku.
          • Gość: frelka z Opola moja refleksja... IP: 80.50.134.* 01.03.14, 17:11
            No cóż, tamtych Niemców summa summarum zbytnio nie żałuję,
            Jak to się mówi - mieczem wojujesz od miecza giniesz.
            Dostali zatem na co zasłużyli.
            Lecz nie mów ,że to Polacy ich wygonili. Polacy posłużyli jako narzędzie w ręku Stalina , któremu alianci pomogli w eksterminacji Niemców .
            Polacy to mogli bardzo dużo uczynić .t.zn.pokiwać palcem w swym bucie dziurawym ,ale mimo tak marnych swych możliwości i tak około 15 tysięcy dusz ślaskich zdołali wyrwać z objęć syberyjskiego niedźwiadka.
            Żalmi jedynie Ślązaków,którzy niezawinione kary za niemieckich zbrodniarzy ponieśli no i tych którzy się dali kupić i sprzedać zarazem,no ale siła pieniądza jest potęzna ,dziś niejeden Polak na jego widok rozum traci i zmienia się w kameleona.
            Co by nie mówić,tworzymy nowy naród europejski i nie będzie to naród genetyczny a ekonomiczny ,ciekawe czy taki naród nie będzie wojował ?

            p.s.
            mam pytanie do ciebie,czy gdybym cię nazwałaniemiaszkiem to miło by ci było ?
            A spowiadać Polacy nie mają się z czego ,bo jak widzisz tak długo kiwali tym palcem w tym komunistycznym gumniaku ,aż gumniaka szlag trafił i ty dziś drogi sedlaku możesz być Niemcem a nawet każdym innym,obyś był tylko CZŁOWIEKIEM.
        • lech.junosza Re: moja duchowa refleksja 05.03.14, 15:48
          Gość portalu: frelka z Opola napisał(a):

          > Nie wiem czy coś z moimi genami jest nie tak, ale mówiąc uczciwie ta, jak i wie
          > le innych niemieckich piosenek szczerze mi się podoba, a przecież uważam się za
          > Polkę i polską posiadam duszę.
          > Przeklęci ci niemieccy faszyści, że do takiego szamba sprowadzili niemiecką kul
          > turę, iż dziś nie
          > sposób normalnie śpiewać pięknej niemieckiej piosenki.
          Nie bardzo kumam - kto zabrania Ci śpiewać po niemiecku, angielsku, rosyjsku lub np. po włosku ? Moż Ty źle się czujesz? Masz gorączkę?
      • Gość: cair do behemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.14, 20:31

        ty szmaciarzu przestań w końcu pisać na tym forum,
        • citizen_opole Moja refleksja 01.03.14, 22:10
          Użytkownika o nicku sedaluk przestrzegam o regulaminie tego forum. Sedaluk wie o co chodzi.
          Rozumiem, że cair nie wytrzymał i napisał post adresowany do sedaluka nazywając go szmaciarzem. Panowie, nie nakręcajcie się. Tu obowiązuje szlachetna szermierka na słowa, myśli i argumenty. I jeszcze jedno: sedaluk udowodnił w swoim skasowanym wpisie, że nie zna angielskiego ni w ząb. W dzisiejszych czasach sam niemiecki, to za mało. Zresztą historii też nie zna.
          P.S. Behemotowi dziękuję za poruszanie problemów, które wszyscy widzą, ale nie zauważają.
          • sedaluk Re: Moja refleksja 01.03.14, 22:37
            Danke, citizen , moje podzienkowanie.
            Co ja bym bez Ciebie zrobil??????
            • citizen_opole Re: Moja refleksja 01.03.14, 22:44
              @sedaluk, cała przyjemność po mojej stronie. I taka mała konstatacja: jak niewiele trzeba, żeby zrobiło się miło na forum. Zawsze wierzyłem w to, że ludzie w gruncie rzeczy są dobrzy.
              Osobiste pozdrowienia dla użytkownika o nicku sedaluk :)
              • sedaluk Re: Moja refleksja 01.03.14, 23:02
                ciitzen z Opola-na forum nie ma przyjacol- kazdy wypowiada swoje racje.
                Ja mam moje, a Ty twoje. Ja sie ucze od ciebie, a ty mnie troche zrozum.
              • Gość: bozia Re: Moja refleksja IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.14, 23:35
                Po prostu facet zalał mordę europoseł czy nie wyszło z niego chamidło,I postawił Polaków w takim a nie innym świetle.
                • jureek Re: Moja refleksja 02.03.14, 13:36
                  Gość portalu: bozia napisał(a):

                  > Po prostu facet zalał mordę europoseł

                  I to nieźle musiał zalać pałę, skoro aż 3 dni trzeźwiał.
                  Jura
                • Gość: frelka z Opola Re: Moja refleksja IP: 80.50.134.* 02.03.14, 15:02
                  To nie facet, a europoseł z ramienia polskich POpaprańców.
                  W sumie się cieszę , bo widać czarno na białym, że pora odebrać im to europosłowanie i nie tylko.
                  A szef niech nam nie mydli oczu, że wystarczy jedynie jednego od żłobu odsunąć.
                  Szkoda mi szefa, tak się stara biedak, no ale cóż poradzić na to skoro takich ma do pomocy pijaków.
                  Pamiętam z autopsji, jak kierownik pił to załoga chodziła pijana .
                  Zatem należy zmienić szefa.
                  • Gość: frelka z Opola p.s. IP: 80.50.134.* 02.03.14, 15:06
                    Żłób to barek z winem i innymi alkoholami.
                    • Gość: frelka z Opola a szef... IP: 80.50.134.* 02.03.14, 15:08
                      ...to barman jedynie.
                    • Gość: dociekliwy Re: p.s. IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.14, 15:10
                      My tu sobie gadu gadu a Putin wykorzystał fakt że europoseł odpowiedzialny z ramienia UE za sprawy wschodnie pijany i zajął Krym.
                      • Gość: frelka z Opola no tośmy... IP: 80.50.134.* 02.03.14, 15:53
                        ...Krym przepili w takim razie.
                        Może i lepiej, boję się Tatarów.
                        Jeszcze by się rozleźli po Europie, a tak ich Putin weźmie w opiekę.
                        Ciekawe komu będzie śmieszniej ?
                        • lech.junosza Protasiewicz to jak Żołnierz Wyklęty!!! 03.03.14, 20:56
                          Wielu twierdzi, że były to bandy rabunkowe ale co tam, co tam. On i Jasio Marysia Rokita dali odpór germańskiej nawale !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka