Dodaj do ulubionych

Biją w Opolu

07.12.14, 19:58
Nocami i nad ranem, zwłaszcza w weekendy, przez Opole przetaczają się hordy naszych głośnych współobywateli. Nieraz pewnie ich Państwo słyszeli, jak wyją z całych sił, wielokrotnie wracając pod Państwa balkon w takich odstępach czasu, jaki pozwala Państwu na ponowne przyśnięcie.

Do tej pory myślałam, że ich funkcją jest jedynie wybudzać jak największą liczbę ludzi, którzy o dziwo mają jeszcze w tym mieście pracę, tak żeby ci wybrańcy jak najgorzej w tej pracy funkcjonowali i jak najszybciej ją stracili. Wielokrotnie ich mijałam na ulicach i żadnych konsekwencji oprócz zatkanych bębenków i bycia owianym chmurą dymu papierosowego nie ponosiłam.

Dzisiaj nad ranem spotkałam parę nieogolonych współobywateli, którzy - oprócz wydawania z siebie skowytów - zajmują się także kopaniem kobiet, napadając je od tyłu bez powodu. Pytanie: jaki jest ich rewir? Nie wiem, na ile są mobilni, ale można ich najpewniej spotkać na dobrze oświetlonej ulicy 1 Maja między Reymonta a Dubois. Pytanie: czy ustalają, czy dana osoba ma może pokiereszowany kręgosłup w wyniku "wypadku" komunikacyjnego, albo czy może jest w ciąży? Odpowiedź: Nie. Pytanie: czy motyw rabunkowy jest możliwy? Odpowiedź: Mało prawdopodobny.

Tak czy inaczej, efekt jest taki, że chyba większość pieszych, którym się coś takiego przytrafi, na drugi dzień pokuśtyka do najbliższego salonu samochodowego i wykupi wszystko, co jest na stanie: jeden samochód dla siebie, drugi dla męża, po jednym dla każdego pełnoletniego dziecka.
Obserwuj wątek
    • lalecznik-7 Re: Biją w Opolu 07.12.14, 21:37
      Mimo wszystko trzeba się pofatygować i zgłosić policji. Porozmawiać z dzielnicowym. Na ZWMie też taki był, szarpał nastolatków i kobity. Złapali go.
      To samo jak rysują samochody. Zgłosić policji. Zaobserwować czy inne samochody też są porysowane w podobny sposób. Jeżeli tak, karteczka z numerem telefonu. Zorganizować ludzi. Jak delikwent wpadnie, to nie będzie to incydentalny przypadek. Docisną go i dostanie za wszystkie.
      • elzbieta_flisak Re: Biją w Opolu 08.12.14, 13:55
        Tu nie chodzi o incydentalne przypadki. O tym, że wzdłuż 1 Maja jest źle, wiem nie od dzisiaj, a i tak moja wiedza ogranicza się do tego, co sama zobaczę albo o czym się dowiem od znajomych. Szczerze mówiąc, myślałam, że jak tylko wyjdę poza czworokąt bermudzki 1 Maja-Rejtana-Ozimska-Plebiscytowa, to w okolicę nerek już nie dostanę.

        Niemal każdy nocny spacer po Opolu wiąże się ze spotkaniem przynajmniej 2-3 takich wyjących band, w różnych miejscach. Także pod kamerami monitoringu. Można też przespacerować się rankiem i podliczyć miejsca, w których dołożono po kilka potłuczonych butelek. Będzie tego dużo i w bardzo różnych miejscach, nie wyłączając serca tego miasta. Statystycznie więcej będzie tego w piątki, kiedy to zgnębieni pracownicy masowo szukają sposobu na wyładowanie się na kimś przypadkowym za niesprawiedliwości całego tygodnia. Bardzo źle jest też przy okazji meczu albo świąt, takich jak Nowy Rok. Wczoraj, z soboty na niedzielę: około pół godziny w naszej przestrzeni publicznej zaowocowało spotkaniem czterech takich watah. Tyle że dopiero czwarta postanowiła zachęcić mnie do kupna samochodu marketingiem aż tak bezpośrednim.

        Krążą taksówki i wypluwają to w dużych ilościach na ulice (i tak dobrze, że część z tego decyduje się nie prowadzić samodzielnie pod wpływem). Między dwoma takimi taksówkami nierzadko przemyka radiowóz. Zakładam, że policja wie lepiej ode mnie, co się dzieje. A wiedziałaby jeszcze lepiej, gdyby więcej było patroli pieszych. Miatsto wygląda zupełnie inaczej zza opakowania samochodu niż netto, kiedy jest się samemu narażonym na wypalcowanie.

        To, co mnie zdziwiło najbardziej - ci konkretni sprawcy zachowali się jak pod wpływem, ale nie czuć od nich było charakterystycznej woni etanolu przereagowanego z treścią pokarmową, enzymami trawiennymi i śluzówką układu pokarmowego. Albo wiatr zawiał nie z tej strony, albo ich stać na coś droższego niż etanol, albo działali na trzeźwo.

        Ja też jestem zdania, że powinniśmy się zorganizować jako społeczeństwo. Już dawno bym tak zrobiła, ale... z kim? Nocne watahy nie biorą się z powietrza. Ich twórcy i aktywiści też gdzieś mieszkają, o ich istnieniu wiedzą nasi wspólni sąsiedzi - i od lat dobrze im z tym. Szczęśliwi ci, którzy mogą normalnie porozmawiać na dowolny temat z dowolnym sąsiadem, szczęśliwi ci, których sąsiedzi nie dostarczają wyjcom spod balkonu akompaniamentu ze swojego TV albo CD, szczęśliwi ci, którzy nie muszą się dusić dzień w dzień dymem papierosowym przedostającym się z klatki schodowej do mieszkania za wiedzą i akceptacją mieszkańców i zarządcy budynku (znam jeden przypadek takiej czystej klatki, nie więcej). Tam istnieją warunki do zorganizowania prewencji albo działań doraźnych.
        • lalecznik-7 Re: Biją w Opolu 08.12.14, 20:22
          Jak nie zgłosisz, policja nie będzie miała w papierach, potem powiedzą, że liczba skarg jest mała więc spoko. Niestety, nie mam dla Ciebie dobrych informacji. Kto może ucieka z takich dzielnic, ponieważ skuteczność działań nie jest duża, a koszty psychiczne spore. Z tym się po prostu trudno walczy. Podobnie jest stary i nowy ZWM, czy też bloki 7-9 piętrowe, a te mniejsze. Nie jest to problem tylko polski.
          • elzbieta_flisak Re: Biją w Opolu 08.12.14, 23:54
            Święte słowa: zgłoszenie to jedno, a oczekiwanie cudów to drugie. Można to robić dla spokoju sumienia, dopóki nie ponosi się znacznych strat. W kompletność statystyk też nie bardzo wierzę - taka na przykład SM kiedyś się wygadała, że "zgubiła" co najmniej 2 zgłoszenia, a o efekt tej "zguby" obijam się za każdym razem, kiedy jadę na Turawę.

            Jedyna nadzieja w samoorganizacji Opolan. Bardzo bym była ciekawa, w którym to miejscu na ZWM-AKu udało się rozwiązać problem tego szarpiącego nastolatków i kobiety (pewnie w którymś z niższych bloczków starego ZWM-u albo w tych za transformatorami?). Jaką część tej sprawy udało się załatwić samym mieszkańcom? Są jeszcze inne przypadki, kiedy samoorganizacja w Opolu się powiodła i rozwiązano jakąś pojedynczą sprawę albo ogólnie wzrosło w tym miejscu poczucie bezpieczeństwa? Największą trudnością jest, moim zdaniem, wytypowanie właściwych osób do współpracy. Mam rację?
            • lalecznik-7 Re: Biją w Opolu 09.12.14, 19:20
              To było jakieś 2-3 lata temu, na tyłach Reala i stadionu lekkoatletycznego. Tam jest taki wydeptany skrót. Gostek szarpał młodych, chyba zakosił jednemu komórkę. W każdym razie wieść gminna niesie, że się na niego zasadzili, lub niedoszła ofiara poinformowała policję i w krótkim czasie złapali.
              • elzbieta_flisak Re: Biją w Opolu 09.12.14, 21:17
                O, tam często chadzałam swego czasu i bywało, że mi się (nie)ciekawie przyglądał jakiś taki. Może to nawet był ten sam, ale pewnie miał zasadę, że nie tyka osobników powyżej 170 cm wzrostu ;) To miejsce jest niezłą pułapką, ale zarówno dla ofiary, jak i sprawcy. Szkoda, że niełatwo uzyskać namiary na tych odważnych i zdeterminowanych.
    • Gość: czytacz Re: Biją w Opolu IP: *.252.16.3.internetia.net.pl 08.12.14, 09:41
      Olaboga, piją i biją, panocku, wew Opolu.
      Jak zwykle nadmierna generalizacja ze strony EF. Że ktoś komuś dał w dziób śród nocnej ciszy, to jeszcze nie znaczy, że biją. Panienka zdziwiona, że na 1 maja? A gdzie mają dawać w dziób? Na Krakowskiej? O, i jeszcze pracy nie ma na dodatek. Chryste, mieszkam chyba w innym mieście, bo jak chodzę po nocy, to nie widzę tej przemocy. Choć mieszkam w centrum nikt mnie nie budzi, do pracy wstaję wypoczęty i nie słyszałem w gronie moich znajomych, żeby ktoś miał trudności ze znalezieniem pracy.
      • Gość: agi Re: Biją w Opolu IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.14, 08:59
        Na 1-go Maja jest taki jeden parkingowy , że pije ,sąsiadów bije , dzieci na podwórku bije . Jest taki przekonywujący w gadce , że grupa kolesiów wybrała na przewodniczącego Komitetu Blokowego.
        Czy TY słyszałeś o takim czym czytaczu
    • Gość: towarzysz Re: Biją w Opolu IP: *.connect.netcom.no 11.12.14, 06:03
      Flisakowa, a o co Wam chodzi w tym wywodzie?!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka