Dodaj do ulubionych

Beata Sz. w Opolu

IP: *.dynamic.chello.pl 24.07.15, 21:17
www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150724/WYBORYPARLAMENTARNE01/150729730
I we wszystkich miejscach które odwiedzi obieca wszystko co tylko ludzie będą chcieli mieć obiecane
Obserwuj wątek
    • lalecznik-7 Re: Beata Sz. w Opolu 24.07.15, 22:44
      Jak na razie wiadomo, że energetyki nie ruszą. Zresztą nikomu się to do tej pory w Polsce nie udało. Za to wiele rządów padło. Ot, Kopacz chciała walczyć i 3.5 mld poszło się paść. Cena za spokój społeczny. Obecnie dopłacamy ok. 30 zł do każdej tony wydobytego węgla. My, ponieważ dyrektorzy kopalni śmiało się zadłużają. Rząd dopomoże. A jak nie, to wyślą górników na ulicę. Ja rozumiem. Surowiec strategiczny, tani, pewny, na miejscu. Jednak rachunek ekonomiczny też by się przydał. A państwowa Polska kopalnia ma mniejszą efektywność wydobycia i znacznie większe zatrudnienie, niż te nieliczne prywatne. Co to znaczy siła polityczna konglomeratu branży ze związkiem zawodowym. Duda od razu założył sojusz z Dudą. Zatem prywatyzacji nie będzie. Restrukturyzacji też nie. No, ale cena tony węgla w porcie w Szczecinie, tego z kopalni odkrywkowych i transportowanych statkiem z Australii czy Ameryki Południowej, przy tej samej wartości energetycznej jest znacznie tańsza. To powoduje, że polityczne koszty tego spokoju społecznego pokrywane z naszych kieszeni przez ten i przyszły rząd będą niepokojąco wysokie dla strony rządowej. Przecież te pieniądze mogłyby pójść gdzie indziej. Ale nie pójdą. Jarek to widzi, i od razu wygarnął z teorii spiskowej, że obecny rząd szykuje pułapkę na rząd kolejny, pisowski znaczy się. W tej pułapce tkwimy od czasów Gierka. Za silna branża, za małe i za mało sprawne państwo. Wielka Brytania to o wiele większe państwo, a trzeba było Thatcher by rozwiązać kwestię. Niemcy z kolei to bogaty kraj. Dopieścili związkowców finansowo tak, że nikt nic nie słyszy. Ale sprawę rozwiązali. Polska ani bogata, ani silna. I będziemy w tym bagnie tkwić dalej, z kolejne 30 lat lekko.
      • Gość: tao szatanski wola narodu.... IP: 188.123.206.* 25.07.15, 00:47
        wola narodu jest święta!!!
        14 grudnia '81 zrozumiałem bolszewizm a w czasie rocznego internowania katolicyzm. po wyjściu z pierdla odlałem się na jednych i drugich. wsio. w '89 bolszewizm zmiksował się z katolicyzmem tworząc bolszewiko-katolicyzm, i tak oto różne odcienie owej formacji demolują naród. paradoksem ostatnich 25 lat jest to, że kwaśniewski z milerem wprowadzili nas do nato, ue i zrobili loda jp II.
        soft odmiana przedymała ostatnie osiem lat. rzutem na taśmę nie zmieni się struktury państwa. złoty róg poszedł się jeeebać.
        hard odmiana gebelsowską propagandą wyprała narodowi mózg. głupi naród to kupił a za 100 dni przypieczętuje.
        w 101 dniu obudzimy się w matrix-ie z nacjonalistycznym krzyżem w doooopie.
        powodzenia rodacy.

        tao szatański
        • Gość: juhas Re: wola narodu.... IP: *.static.ip.netia.com.pl 25.07.15, 19:13
          "Na spotkanie z Szydło w Opolu pod gmachem Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych przy ul. Hallera przyszło około 80 głównie starszych osób. Jeszcze przed przyjazdem szydłobusu - autokaru, którym Beata Szydło jeździ po Polsce - część z nich była zaniepokojona faktem, że na miejscu nie ma TV Trwam."

          Cały tekst: opole.gazeta.pl/opole/1,35114,18424805,beata-szydlo-ja-sie-spotykam-z-ludzmi-ewa-kopacz-jezdzi-na.html#ixzz3gvMY4sAx
          • lalecznik-7 Re: wola narodu.... 25.07.15, 20:24
            Szydło promuje opodatkowanie hipermarketów. Niby sensowne. Z drugiej strony to hipermarkety spowodowały zejście z cenami w dół. Globalizacja, produkcja masowa, Chiny, Indie. Jeszcze kilka lat temu ten trend nie był zrozumiały. Teraz puzzle się ułożyły. Chiny i Indie, trzecia część świata, nie mogą specjalnie podwyższyć płac. Za to mogą już wyprodukować coraz więcej towarów tanich i jednocześnie dobrych. Ten trend ogarnął cały świat. Pensje na świecie praktycznie stoją nominalnie. Natomiast ich siła nabywcza rośnie. Globalizacja powoduje, że zarabia się na masie produktu, natomiast marża jest bardzo niska. To działa w każdej dziedzinie, w tym w hipermarketach. Jak się ma 10 tys. sklepów, to można i tak zarobić przy stosunkowo niskiej marży. Natomiast indywidualny sklepikarz, aby zarobić, musi mieć wyższą marżę. Nie ratuje nawet stowarzyszenie i zakup masowy w hurtowniach. Skoro podniesiemy podatki hipermarketom, to po prostu będzie mniej promocji i nieco wyższe ceny. Ale i tak niższe niż w pojedynczym sklepiku. Jak ktoś dobrze zarabia to niewiele odczuje. Natomiast emeryt, dla których hipermarkety to był raj, już tak. I teraz, co zrobi pani Szydło. Weźmie kasę z hipermarketów, czyli od nas, i przepuści przez maszynkę urzędniczą, aby zwrócić nam z powrotem. Odejmując koszty operacji. No, ale państwo da, będzie się liczyło. Ja to pamiętam. To się socjalizm nazywało.
            A co do obaw Tao. Może rząd posłucha biskupów i zamknie sklepy w niedzielę. Ludzie mają do kościoła chodzić, a nie z rodzinami włóczyć się po hipermarketach, co jest ulubioną masową rozrywką narodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka