Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
29.09.16, 20:29
choć SLD zdechło. Esbecy i milicjanci blokują wszelkie inicjatywy, które dotyczą braci Kowalczyków. A Czerwona Sorbona w uniwersytet przerobiona dopiero. Właściwie nie powinno się mówić bracia Kowalczykowie, tylko Jerzy jak to ustalił historyk amator i największy z Ukleją bojownik i konspirator Z. Bereszyński, co sobie i kumplom porobił biogramy i przez to Wborcza uważa go za autora biblii - Encyklopedii Solidarności. Koszałkowi opałkowi, historykowi amatorowi, można rzec uzurpatorowi, bo gdy aula wznisła się częścią swą do niebios, to nieszczęsne pacholę liczyło sobie zaledwie ca 15 wiosen i kiecki dziewuchom zadzierało do góry, ciekawe świata, w liceum miesza sie pod kopułą. Sam już zapomniał co pisali z Ukleją o Kowalczykacvh w 81 roku (nie o Jerzym), no chyba, że to nie oni. Czemu wtedy gdy marsz o uwolnienie braci przez miasto przechodził, nie pisal, że chodzi o jednego brata? Myrda się zasłużonemu, jedynemi i to badaczowi, coś pod łysym deklem. Siebie z kumplami tak zmitologizował, że pomnik na skwerku panny "S" już mu niedługo ignoranci gimbusy mu postawią albo przynajmniej tablicę na frontonie liceum nr I, że tu rodziła sie opolska opozycja. Trzej muszkieterowie Bereszyński,Bitka,Ukleja, narysowali odręcznie ulotkę agitkę, którą tak dowalili komunie, że....sprowadziła tu Urantówkę pułkownika.
Oczywiście SB wszystko wiedziała i niemal do wybuchu dopuściła, przez co czyn jest dalece mniejszy i pospolity kryminalny, pisze Bereszyński.
A tu ciąg dalszy demencyjnych rewelacji WO (wielkiego opozycjonisty)
<<<Nie jest też prawdą, że w WSP miała się odbyć uroczystość wyróżnienia osób zasłużonych w krwawym tłumieniu protestu na Wybrzeżu. To miało być wręczenie zwykłych odznaczeń resortowych, a w tym gronie uczestników masakry z grudnia 1970 roku było niewielu - zauważa.>>>>
Był przeniesiony ze Szczecina komendant wojewódzki MO i SB , Woj.Urzędu Spraw Wewnetrznych płk. Urantówka, o którym sam pisałeś nie inaczej jak kat wybrzeża. A zwykłe odznaczenia resortowe funkcjonariusze za co dostawali w niecałą rocznicę grudnia 70? Za wydawanie kart rowerowych? Po spacyfikowaniu krwawym Szczecina dostał w nagrodę najspokojniejsze województwo w Polsce ale nie wiedział, że tu Bereszyński z Ukleją zniszczą jego karierę.
Z głebokim żalem czyta się te idiotyzmy sklerotyka Bereszyńskiego propagowane przez Wyborczą, gdy niemal w tym samym czasie z radością i triumfalnie biuletyn KOD donosi o nadaniu imienia Bartoszewskiego przestrzeni trawiastej na ZWM/AK.
Bereszyński, gdyby miał coś wspólnego z uczciwością badawczą winien zaprotestować przeciwko kłamstwu historycznemu na tablicy jaką Solidarność (przepraszam nie Solidarność ale Gwiazdowie z Walentynowicz, żeby nie mitologizować) powiesiła Kowalczykom na murze Stoczni Gdańskiej opodal trzech krzyży. Tam czczą terroryzm a w czerwonym Opolu terrorystów, esbeków i milicjantów. Tablicę można powiesić na murze UW ale nalezy opatrzyć ją odpowiednim opisem, by turyści idący obejrzeć amfiteatr, czy wieżę piastowską mogli dowiedzieć sie prawdy takiej, że tablicę ufundowało OSPN z zamiarem powieszenia jej na gmachu historycznej auli w 45 rocznicę czynu. Jednak władze uniwersytetu senat, rektor, nie wyraziły na to zgody. Tablica przeleżała parę lat w zapomnieniu i dopiero w roku tym a tym wojewoda wyraził zgodę na jej powieszenie na gmachu administracji rządowej.