lalecznik-7
20.12.16, 20:39
Wczoraj 19 grudnia zakończył swoją kadencję Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Rzepliński.
Andrzej Duda powierzył Julii Przyłębskiej pełnienie obowiązków (p.o.) prezesa TK, na podstawie przepisów autorstwa PIS, które dziś weszły w życie, chociaż Art. 194 ust. 2 Konstytucji przewiduje instytucje wiceprezesa Trybunalu Konstytucyjnego, a nie przewiduje funkcji p.o. prezesa. Tyle na temat stanowionego prawa.
Prof. Rzepliński jest kluczową postacią ostatniego roku. Jako jedyny skutecznie przeciwstawiał się prezesowi PIS. O furii Jarka świadczy liczba kolejnych ustaw dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. Postawa profesora, i stanowiska TK pod jego przewodnictwem, była głównym czynnikiem powstania Komitetu Obrony Demokracji. KOD jest najbardziej znienawidzoną organizacją przez prezesa PIS, ponieważ zmobilizował ludzi i pokazał liczebną przewagę opozycji na ulicy, przez co zabrał argument tzw. woli suwerena. Manifestacje uświadamiają także zwolennikom prawicy PIS/KUKIZ/Korwin/ONR, że liczba osób, którzy nie podzielają ich mentalności jest tak duża, że nie mają szans, aby ich zakrzyczeć i spacyfikować.
Przez ten rok czasu oporu Trybunału Konstytucyjnego, ludzie, którym leży na sercu wolność zdążyli się otrząsnąć, zorganizować, oraz okrzepnąć przez udział w kolejnych manifestacjach. To jest bardzo istotne, ponieważ czeka nas decydujący konflikt. Podobnie jak Orban na Węgrzech, Jarek będzie chciał zmienić prawo wyborcze tak, aby wygrać kolejne wybory przy mniejszej liczbie oddanych głosów. Precyzyjniej, nie spodziewam się, że ogólna liczba zwolenników PIS znacząco się zmieni, lecz część zniechęcona, o bardziej umiarkowanych poglądach pozostanie w domu. Natomiast wzrośnie liczba zdeterminowanych, którzy pójdą zagłosować przeciw. W ten sposób PIS utraci władzę. Aby temu zapobiec, będą chcieli zmienić prawo. Prawdopodobnie poprzez podniesienie progów wyborczych, przez co wytną głosy oddane na małe partie i wyrzucą je z puli. Wzrośnie tym samym sztucznie liczba mandatów przypadających na największą partię. Możliwe, że w ramach, na przykład, zmiany podziału administracyjnego inaczej poukładają linie okręgów wyborczych, tak aby kumulować głosy opozycji w okręgach gdzie nie mają szans na wygraną, natomiast w pozostałych wygrywać niewielką przewagą. Do tego może służyć postulat proponowany przez Kukiz, czyli JOWów, przez co wytną i samego Kukiza.
Protesty uliczne, ich intensywność, na pewno zwiększa polityczne ryzyko takiej operacji, a być może ją uniemożliwi. Przekonany jednak jestem, że na taki krok się Jarek zdecyduje. Pytanie tylko czy za 1,5 roku, przy wyborach samorządowych, czy też krótko przed samymi wyborami parlamentarnymi.