Gość: leopnard
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.10.04, 11:21
Po przeczytaniu sobotniego felietonu pana redaktora Olszewskiego (w NTO)
tylko taka myśl się nasuwa jak w tytule. Pan red. Olszewski był uprzejmy po
raz kolejny zająć się sportem, na czym się kompletnie nie zna i której to
dyscypliny życia nie czuje absolutnie. A cóz takiego popełnił wspomniany
wyżej ? Oto cytat " W czwartek Legia i Widzew zebrały baty, a Amica
przeczołgała się do kolejnej rundy europejskich rozgrywek klubowych. Przykro
to było oglądać."
Dla niewtajemniczonych dodam , że baty owszem polskie kluby dostały tyle, że
nie Widzew a Wisła Kraków przewaliła mecz z Gruzinami. Co prawda oba kluby
nazwy mają na "W" ale zastanawiam się co za diabeł kusi od czasu do czasu
redaktora Olszewskiego aby zajmować się tematyką sportową, na czym się
kompletnie , ale to kompletnie nie zna czego dał juz kilka razy dowód.
Wniosek nasuwa się jeden : redaktor doprowadził się do stanu wskazującego i
lecząc niespełnione, młodzieńcze marzenia popełnił ten felieton. Panu
redaktorowi podsuwam kolejny ciekawy temat "Dlaczego niektórzy redaktorzy
prowincjonalnych gazet nie mają szans na zrobienie jakiejkolwiek kariery w
swym zawodzie"