Gość: k
IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl
07.11.04, 12:15
Kiedy kanclerz Gerhard Schroder sciskal sie z premierem Markiem Belka i
wspolnie deklarowali, ze "... nie wolno interpretowac historii odmiennie lub
falszywie...". niemieccy gracze komputerowi juz oddawali sie wirtualnemu
dowodzeniu oddzialami Wehrmachtu atakujacym Polakow. Gra rozpoczyna sie 1
wrzesnia 1939r. od napasci ... POLSKI na hitlerowskie Niemcy. W zwiazku z ta
agresia Rzesza wysyla oddzialy, ktore pacyfikuja Polakow - zarowno zolnierzy
jak cywilow. A obroncy Warszawy z 1939r. to banda tchorzy, pijakow i zbirow.
Gracz moze dowodzic oddzialami SS, silami rosyjskimi i alianckimi, ale to
wlasnie niemieckie sily sa najpopularniejsze o czym swiadcza opinie
niemickich graczy na forach internetowych.
W Niemczech 'Codename Panzers' reklamowana jest jako gra historyczna jest od
kilku miesiecy w sprzedazy i podbija liste bestsellerow. Producent na 1
wrzesnia zaplanowal miedzynarodowa premiere, date ta musial przesunac na
skutek oburzenia i protestow polskich internautow. Producent zapowiada
kolejne czesci. Po takim wstepie mozna w nich spodziewac sie wszystkiego np.
ze to Polacy tlumili powstanie w warszawskim gecie albo ze to Niemcy odkryli
na terenie Polski obozy koncentracyjne. Tak Niemcy szkola swoja mlodziez do
wspolpracy z Polakami. Nie spodziewajmy sie innego nas traktowania jak przez
pryzmat tej gry.
Mnie zastanawia perfidia Niemcow. Polacy w zadnym wypadku nie powinni ulegac
gladkim slowom niemieckich politykow bo sa one falszywe i obludne. Polacy
nawet jakby chcieli polubiec Niemcow to po takiej grze poprostu nie da sie.
Mysle ze nalezy na Slasku tepic wszelkie objawy niemieckosci bo w przeciwnym
wypadku mozna spodziewac sie ze tu wlasnie urosnie czyrak na tylku Polski.