Dodaj do ulubionych

Chłopiec skoczył z wieżowca

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.11.04, 06:09
I to ma byc pani psycholog?? To "dupa" nie psycholog. Jak mozna zostawić takiego chłopaka samego w poczekalni.
To pania psycholog nalezy zamknąć na obserwacji w szpitalu. !!
Totalne bezmózgowie.
Obserwuj wątek
    • Gość: jeszczezdrowy-nie! Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: 213.76.130.* 13.11.04, 07:17
      Jesteś zwykłym dupkiem "jeszcze zdrowy". Jak możesz oskarżać panią psycholog.
      Czy to jej wina?. Czy nie wiesz o tym że przed nią już inni lekarze zalecali
      leczenie chłopca, czy nie wiesz , że miał problemy??? Ta wizyta mogła jedynie
      pzrelać kroplę w czarze goryczy tego chłopca z jaką przyszłomu się zmierzyć. To
      również dramat p. psycholog. Choć nie znam nawet jej nazwiska to wiem , że to
      też jej dramat. Łączę się w bólu z rodzicami.
      • Gość: pracz Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.11.04, 19:40
        Jeżeli było tak jak piszą, to ze strony psychologa jest to błąd w sztuce. Ta
        Pani albo nie ma doświadczenia w pracy z młodzieżą albo osobowościowo nie ma
        predyspozycji do takich kontaktów. Młodzi ludzie to inna "bajka" niż dorośli -
        szczególnie dzisiaj. Na początek powiem tyle że jeżeli już to powinna rozmawiać
        z całą rodziną jeżeli przyszli razem. To była sprawa do interwencji. NIe wiem
        po co ci rodzice chodzili tam prywatnie skoro chłopak wymagał leczenia. Terapia
        w tym przypadku powinna odbywać się w warunkach szpitalnych, być zlecona przez
        lekarza i stosowana pod jego nadzorem. W tej sytuacji podjęcie się pracy
        psychologicznej w warunkach poza szpitalnych jest karygodne.

        Pa !
        • Gość: izuska Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 23.11.04, 21:13
          sadze jednak ze nie przeczytales artykulu bo tam wyrazniebylo napisane dlaczego
          poszli do psychologa a pani psycholog tez chciala na osobnosci porozmawiac z
          rodzicami to raczej normalne zachowanie, wiec prosze nie win tej bogu ducha
          winnej kobity bo sam zapewne nie wiesz jak bylo i nie znasz sie na leczeniu
          takich ludzi
          • Gość: pracz a Ty Izuska znasz się na leczeniu tych ludzi? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 24.11.04, 18:52
    • Gość: a Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 13.11.04, 11:18
      Czasami sobie mysle, ze to bardzo zle, ze takie forum nie przechodzi cenzury
      zanim opinia zostanie zamieszczona. Mozna sie pochorowac jak sie czyta takie
      opinie jak ta pierwsza pod tym artykulem.Trzeba miec nierowno w glowie zeby
      oskarzac p.psycholog o to co sie stalo!!!Stalo sie i juz tego nic nie zmieni.
      Wspolczuje rodzicom.
    • Gość: PROWOKATORKA Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.11.04, 11:50
      TY "jeszcze zdrowy" wcale nie jesteś zdrowy- to Ty powinienieś udać sie po
      poradę do poradni zdrowia psychicznego.
      • Gość: Anty oszolom Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.11.04, 13:20
        Tak to jest jak oszolom , ktory nie zna sie na temacie a lyka tylko to co napisze redaktor wypowiada sie na forum.
      • Gość: przyjaciel Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:28
        Byłem przyjacielem chłopca, który skoczył, macie racje, warto wspułczuć jego
        rodzicom. A psuchologiwi zabrakło rozwagi i doświadczenia. Zbyt mało
        przezorności. Ale to było trudne do przewidzenia..
    • Gość: koleżanka Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 13:46
      Z ojcem tego chłopca chodziłam do przdszkola a później osiem lat do
      podstawówki.Był bardzo uczynny, pogodny i koleżeński. Wierzę , że syn był do
      niego podobny. Tylko przyszło mu się zmierzyć z problemami , które go
      przerosły. Alek strasznie Tobie i Twojej żonie współczuję i Twoim Rodzicom ,
      którzy jak to dziadkowie wnuki kochają najmocniej. Byliście wspaniałą rodziną.
    • Gość: Anna Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 13.11.04, 19:00
      Szkola Eisteina go wykonczyla
      • Gość: Zaniepokojona Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.11.04, 20:23
        Anno! Czy mogłabyś rozwinąć swoją niejasną wypowiedz?? Co rozumiesz pod
        pojęciem: "Szkoła Eisteina go wykończyła"??.Moje dziecko w maju tego roku zdaje
        egzaminy gimnazjalne końcowe i ma w planach pójście do tej szkoły.Zaniepokoiła
        mnie Twoja wypowiedz.Czy w tej szkole wywiera się na dziecie presję? Bardzo
        proszę kogoś o informacje na ten temat.


        • Gość: mama gimnazjalisty Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 22:12
          SZkoła jest w mojej opinii bardzo dobra. Stwarza doskonałe warunki do nauki. 15
          uczniów w klasie zamiast 32 jak w innej szkole. Mój syn uczęscza do niej i nie
          narzeka. Wręcz jest zadowolony. Ja już lepszych warunków stworzyć mu nie mogę.
          Nikt nikogo nie bije , nie ma wymuszeń , nie zetkął się z narkotykami. Owszem
          jest dyscyplina ale nie wyobrażam sobie , żeby uczniowe siedzieli z nogami na
          ławkach.Nie ma możliwości ucieczki , gdyż zanim skończy się pierwsza lekacja
          szkoła będzie szukała z panią kontaktu, jeśli Pani nie powiadomi o tym z
          jakich powodów dziecko będzie nieobecne . Moje dziecko czuje się w niej
          bezpiecznie , stara się uczyć systematycznie i powinno być dobrze. Nigdy nie
          narzekał na nauczycieli. Staram się stworzyć dziecku w domu dobre warunki do
          pracy, ale jednocześnie nie wywieram presji na oceny .W szkole jest jak w
          innych dziedzinach życia , pomimo włożonej pracy i wysiłku nie zawsze wszystko
          wychodzi. Takie już jest życie i takie wydaje mi się zdrowe podejście trzeba
          wyrobić w dziecku. Jeśli zbyt dużo się oczekuje , w dziecku rodzi się poczucie
          winy iż nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom rodziców i tak powolutku
          nakręca się spirala. Ja swojemu dziecku mówię , że najważniejsze jest zdrowie
          jak ono będzie to już należy uważać się za szczęśliwego człowieka. Jestem
          przkonana , że nie będzie Pani żałować wyboru szkoły. Uczyć się trzeba
          wszędzie. A , że dużo wymagają , a gdzie nie wymagają dużo? prosazę popatrzć na
          liceum dwójkę , na trójkę . Wszędzie trzeba zasuwać. Nie ma lekko. Aby do
          przodu.
          • Gość: Puchatek Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 09:00
            "nie zetkął się z narkotykami" - o swięta naiwności, westchnął Puchatek...

            A tak wracając do głównego tematu - każdy kto zetknął się ze sztuką
            psychologii, wie że Pani psycholog popełniła karygodny błąd! I nie ma co
            powtarzać tu wcześniej przedstawionych argumentów bo i tak do Was nie
            docierają. Pracz - pełen respekt!
            • Gość: przyjaciel Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:35
              Zapewniam cię puchatku że osoba o kórej mowa nie zetknęła się z narkotykami. To
              czy ktoś zetknie się z narkotykami zależy w durzej mierze ood jego samego, ale
              w tej szkole narkotyków poprostu nie ma, i tyle, ja widzę wszystko z za
              kurtyny, i wiem że nie ma.
              • Gość: Puchatek Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 07:19
                No widzisz, Ty mi mowisz ze wiesz ze nie ma, a ja znam kilku "Einsteinow" dla
                ktorych samo slowo 'stycznosc' to malo powiedziane, zeby okreslic ich stosunek
                do drugow... Taka jest niestety smutna prawda. Na podstawie pogadanek, ankiet
                przeprowadzonych calkiem niedawno mozna stwierdzic z cala opowidzialnoscia - w
                Opolu nie ma szkoly, w ktorej nie ma narkotykow!
                • Gość: Puchatek Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 07:22
                  Gwoli scislosci - mowie o szkole, nie o danej osobie!
              • Gość: zaba Narkotyki w ENSTN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 17:59
                Narkotyków niema w Einsteinie ? siebie okłamujesz ...? Pomyśl zanim coś
                napiszesz ...
            • Gość: Romulus Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.umwo.opole.pl 15.11.04, 11:30
              Tak? a na czym polegał ten błąd?
      • Gość: przyjaciel Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:30
        Nie jego jednego, ja też wylądowałem na terapi u psychologa.
        • Gość: przyjaciel Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:41
          Ale w taki stan może człowieka wprowadzić każda szkoła, a w żadnej inntej tak
          dbają o człowieka jak w Einsteinie.
    • Gość: tomek Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 01:52
      Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziców.
      (*) (*) (*) (*). Kto czuje to samo, niech sie wpisze.
    • Gość: tomek Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.citymedia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 02:02
      chciałem jeszcze dodać, ze to w ciągu 2lat kolejny przypadek skoczenia z klatki
      schodowej. Bloki 3 lata temu przechodziły remont, na klatkach schodowych
      powstały parapety i okna platikowe. Bez problemu teraz wejsc na nie, otworzyc
      okno i juz. Kiedys całosc była oszklona, a okna otwierały się odchylając do
      tyłu, pod kontem 30 stopni. Nie było mozliwości, by ktoś się zmieścił i skoczył.
      Może w końcu ktoś pomyśli nad założeniem krat?
    • Gość: psycholog To wina "pani psycholog" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 12:07
      ...musiala go niezle wyprowadzic z rownowagi, wszystkie takie baby maja ciezkie
      problemy ze soba, dowartosciowuja sie poprzez wyzywanie sie na
      swoich "pacjentach", powinni ja aresztowac. Poza tym jak mozna zostawic
      chlopaka w takim stanie samego? Smieszne babsko, az szlag czlowieka trafia.
      • Gość: som choroba IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 14.11.04, 19:42
        Jak na podstawie artykułu można kogoś oskarżac, cóż za małą złożoność poznawcza.
    • Gość: Marek Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.04, 14:04
      Tragedia
      • Gość: pracz Pomimo współczucia dla osób ......... IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 14.11.04, 22:53
        ....dotkniętych tą tragedią nurtują mnie jednak różne pytania. Np; ile czasu
        siedzieli rodzice u psychologa po wyjściu syna na korytarz? W tym czasie on
        wyskoczył, ludzie powiadomili pogotowie, policję. Była reanimacja, policjanci
        wyjaśniając przyczyny zdarzenia przyszli na 10 piętro i znaleźli rodziców
        chłopaka rozmawiających z psychologiem. Ma to niestety swoją wymowę.

        PA!
    • Gość: Robal Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.pl / 217.173.202.* 15.11.04, 07:13
      ciekawe ile psycholog skasowała za wizytę?
    • Gość: Romulus Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.umwo.opole.pl 15.11.04, 11:26
      Bezmózgowie to ty jesteś.
      Jak jesteś taki mądry to idź i wykrywaj osoby, które za chwilę targną się na
      swoje życie.

      To jest bardzo trudne i dlatego nikt się tego nie podejmuje.

      Noralna procedura przewiduje to co zrobiłą Pani Psychoterapeukta.

      Ja myślę, że tu rodzice "mają coś za uszami" - o czy nie chcą powiedzieć (bo
      się np wstydzą) a nie Pani Psycholog.
      • Gość: koleżanka Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: 213.76.130.* 15.11.04, 14:14
        Nie oskarżaj Rodziców. To był dom nastawiony na dziecko. Nie zrozum mnie źle.
        To kochająca się rodzina. Innym dzieciom należaloby życzyć takiego domu. Ale
        zdarza się , że niezależnie od tego jak bardzo się staramy po prostu nie
        wychodzi. 14 -16 lat to trudny wiek jak to pisał poeta chmurny i durny.
        Niezależnie od wszystkiego od okoliczności, to co się wydarzyło jest potworną
        tragedią . W zasadzie człowiek codziennie powinien westchnąć do Opatrzności "
        Boże obroń przed tak wielkim nieszczęściem". Bo przecież nie ma
        gorszej ,tragiczniejszej sytuacji jak tej , w której rodzice muszą pochować
        swoje dziecko . W tym przypadku swoje jedyne dziecko. Dramat. I tylko modlić
        się trzeba. Wierzę , że Przemek już jest w Domu a my tylko w gościnie.
        • Gość: Z Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.bflony.adelphia.net 15.11.04, 15:11
          Przedewszystkim bezsensowne jest oskarzanie teraz kogokolwiek... Przemka nie ma
          z nami. Wspolczuje Rodzicom. Nie ma wiekszej tragegii niz stracic swoje
          ukochane dziecko. Lacze sie z Wami. Nie oskarzajcie sie, moi drodzy. Nie
          moglisci przewidziec co Przemek planuje. Wiem, bo sam bylem w takiej sytuacji.
          W takim momencie tylko "skok" wydaje sie JEDYNYM racjonalnym wyjsciem... Jestes
          w Domu, Przemek... Odpoczywaj w Pokoju!
          • Gość: świadek zdarzenia Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 16:01
            Mieszkam na przeciwko tej klatki, z której wyskoczył Przemek. Mój brat wyszedł
            akurat na balkon zapalić papierosa - tuż po skoku chłopaka. Natychmiast mnie
            zawołał i oboje nie mogliśmy uwierzyć w to, co się stało. Jakiś starszy pan
            podszedł do jego ciała i zaczął sprawdzać czy chłopak żyje. Nie wyglądał na
            kogoś, kto by spadł z tak dużej wysokości. Tylko bezwładne spoczywające na
            chodniku ciało zdradzało, że nie jest to ktoś piany, ani ktoś kto zasłabł.
            Zaczęli się schodzić pierwsi ludzie i pokazywać palcem na wysokie okno klatki
            schodowej. Pogotowie przyjęchało po ok 10- 15 minutach od zdarzenia. Od razu
            przystąpiono do reanimacji. Zadjąc sobie sprawę z jak dużej wysokości był skok -
            mało kto raczej wierzył - że akcja ratunkowa przyniesie pozytywny rezultat. Ale
            pracownicy pogotowia walczyli ofiarnie - przez około godzinę nie dając za
            wygraną. W tym czasie pojawiły się także 2 wozy policyjne. W przybliżeniu można
            określić, że między skokiem chłopaka a poinformowaniem rodziców o zdarzeniu
            minęło jakieś 40 minut. I właściwie to, co stało się potem było najgorsze.
            Rozpacz rodziców - bo w czasie, gdy wyprowadzono ich z klatki schodowej -
            akurat pracownicy pogotowa stwierdzili zgon Przemka. Jego mama krzyczała z
            przerażenia i rozpaczy, dopóki pracownicy pogotowia nie podali jej leków
            uspakajających. Przemek leżał już w czarnym worku i przy tym worku siedzieli
            załamani rodzice - do czasu kiedy nie przyjechał karawan. W międzyczasie
            dojechał jeszcze ktoś z rodziny Przemka, pani która z płaczem nachyliła się i
            zaczęła gładzić ciało zawinięte w worek. Odciągnał ją chyba policyjny
            psycholog. Po przyjeżdzie karawanu ciało chłopaka przełożono do innego worka -
            w tym czasie odprowadzając rodziców w miejsce, z którego nie mogli by tego
            dojrzeć. Szok i dramat rodziców jest poprostu nie do opisania. Nie mogę
            przestać o nich myśleć. Dzisiaj w tym miejscu palą się znicze. Zmówmy modlitwę
            za ich i Przemka spokój.
          • Gość: Z Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.bflony.adelphia.net 16.11.04, 23:01
            Odejdzmy juz nie wrocimy
            nareszcie samotnosc bedzie sama
            milosc bez checi posiadania
            Bog bez pytan
            rozpacz bez reklamacji
            piekno bez estetyki
            niebo biale po burzy po deszczu niebieskie

            jeszcze troche pomarudzi ostatnie slowo jak bezradny baran
            jeszcze wiart szarpnie oknem bo cieplo spotka zimno
            jeszcze zielony pasikonik ktory porzucil wielkosc zeby wybrac szczescie
            jeszcze zaboli dlugopis co mi zostal po matce
            ale wszystko bedzie juz naprawde
            bo bez nas

            ks. Jan Twardowski

            Spoczywaj w Pokoju!
            • Gość: Z Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.bflony.adelphia.net 17.11.04, 05:37
              Odejdzmy juz nie wrocmy... (sorry za blad)
    • Gość: przyjaciółka Przemku IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 16.11.04, 12:13
      "Pobiegnę do Pałacu Snów,
      zabiorę rzeźbę Twoich ust
      i barwę Twoich słów.
      Ukradnę złoty uśmiech Twój
      i zapach Twoich wszystkich snów.
      Odnajdę utęskniony obraz Twój.
      Odrobina myśli Twych, spojrzeń i rzęs,
      kawałek słodkiego ciała
      i już nigdy nie zostanę sama"

      Liliana Ziembińska

      Przemku! Nie wiem gdzie teraz jesteś! Nie wiem czy widzisz rozpacz tych, krórzy
      tak bardzo za Tobą tęsknią.Jeżeli masz taką możliwość tam na górze-to popatrz
      się na nas.Na nas zrozpaczonych.I już nigdy, proszę Cię, nigdy nie myśl,że
      jesteś sam.Brak mi Ciebie.Na razie czuję ból,szok i niedowierzanie.Z czasem
      zostanie tęsknota i złość na tych, którzy z Twojej tragedi zrobili sobie
      sensacje.Ale Ty spij.Odpoczywaj.Popatrz czasem na nas z wysokiego nieba.Tak
      bardzo Cię brakuje.Tak bardzo...
      • Gość: koleżanka Re: Przemku IP: 213.76.130.* 16.11.04, 14:43
        Droga przyjaciółko. Nie myśl , że ktoś normalny robi sensacje . Każdy boleje
        nad tym nieszczęściem i smuci się. Przecież tak bardzo żal. Rozmyślamy , jaką
        tragedię wewnętrzną musiał przeżywać Przemek. Tylko smutno i żal.
    • Gość: Opolanka Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.04, 18:53
      Dlaczego w sobotę byly zamieszczone zdjęcia z tragedii w Internecie? Pytam -
      jak można robić z dramatu sensację? Ocalcie Rodziców chlopca i Rodzinę! Są
      granice nie do przekroczenia. Ludzie, nie gońcie za tanią sensacją i
      zastanówcie się co można, a czego nie należy robić! Nie żerujcie na ludzkich
      tragediach, bo wszystko ma swoje granice...
      • Gość: Chew-Z Re: Ilu z was wie o czym mówi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 21:17
        Pytanie szczególnie do Puchatka i Psychologa:

        - Czy wy zetknęliście się z tematyką? Tacy z was znawcy tematu? pozazdrościć
        wiedzy i doświadczenia... pozazdrościć.

        No cóż... ja np się na tym nie znam. A mimo to daleki jestem od orzekania kto tu
        był winny - bo to jest zwyczajnie niewykonalene...

        no chyba że się jest takim znawcą jak w.w. dwójka...

        Nam pozostaje schylić głowy... jako oznaka szacunku wobec Przemka i jego
        rodziców... lub wobec geniuszu naszych "forumowych" psychoterapeutów i
        psychoanalityków.

        PS Wyrazy współczucia wszystkim ze sprawą związanym...
    • Gość: była pacjentka Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 14:23
      ja tez kiedys bylam u tej pani psycholog i pani ta przez cala wizyte myslala
      tylko o kasie jaka mam zaplacic za wizyte!nic mi nie pomogła,tylko zakotłowała
      jaszcze bardziej mi w głowie!wyszłam zdołowana!totalnie...nikomu nie radzę do
      niej iśc!a ta jej strona internetowa to prawnicze zagranie zeby jej nie
      pociagnac do opowiedzialności!Ta Pani Misiak ma zamiast serca PORTFEL i jest
      niekompetentna w swoim zawodzie.żałuje ze do niej kiedykowiek poszłam...a swoją
      drogą ciekwe czy jakiś opolski super psycholog zaoferowła rodzicom pomoc?i czy
      Pani Misiak skontaktowal sie z rodzicam Przemka?na pewno Nie!i czy Misiak
      zapaliła chociaz znicz pod klatką?
    • Gość: była pacjentka Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 14:26
      ja tez kiedys bylam u tej pani psycholog i pani ta przez cala wizyte myslala
      tylko o kasie jaka mam zaplacic za wizyte!nic mi nie pomogła,tylko zakotłowała
      jaszcze bardziej mi w głowie!wyszłam zdołowana!totalnie...nikomu nie radzę do
      niej iśc!a ta jej strona internetowa to prawnicze zagranie zeby jej nie
      pociagnac do opowiedzialności!Ta Pani Misiak ma zamiast serca PORTFEL i jest
      niekompetentna w swoim zawodzie.żałuje ze do niej kiedykowiek poszłam...a swoją
      drogą ciekwe czy jakiś opolski super psycholog zaoferowła rodzicom pomoc?i czy
      Pani Misiak skontaktowała się z rodzicam Przemka?na pewno Nie!i czy Misiak
      zapaliła chociaz znicz pod klatką?nie, bo tylko liczy kasę z nowych ofiar-
      pacjentow!taka jest...
      • Gość: Dodo Re: Chłopiec skoczył z wieżowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 18:21
        Ile skasowała za wizytę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka