Dodaj do ulubionych

Chcą opinii o chemiku

14.02.05, 22:03
Przerwijcie ten zenujacy spektakl jaki odbywa sie w Olesnie to jest
kompromitacja struktur panstwa. Teraz to juz nie wazne kto ma racje a kto nie.
Akademia nie bedzie zatwierdzac imienia szkole. To juz jest jakas paranoja.
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: Chcą opinii o chemiku IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 14.02.05, 22:33
      Kiedy Burmistrz Olesna bedzie pociagniety do odpowiedzialnosci za osmieszanie
      struktur panstwa polskiego?
      • slezan Re: Chcą opinii o chemiku 14.02.05, 22:36
        Heheheh. Nieprędko. W kolejce czeka rząd, sejm, senat, wojewodowie, sędziowie,
        policja, prokuratorzy, armia, słuzba zdrowia - słowem niemal wszyscy, którzy to
        państwo o wątpliwej reputacji reprezentują. Gmina Olesno prezentuje się
        znacznie poważniej.
        • Gość: speaker Re: Chcą opinii o chemiku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 02:48
          Szkoda, że SSlezan o niemieckim państwie pisze bo nieładnie tak swoich
          krytykować, oj nieładnie, choć krytyka prawdziwa, oj prawdziwa. Oczywiście że
          Olesno prezentuje się lepiej, bo przecież w Polsce jest, a że ma ograniczonego
          burmistrza i MN przy korycie, to się wkrótce zmieni, po czym spokój i porządek
          nastaną.
          • slezan Re: Chcą opinii o chemiku 15.02.05, 07:55
            Obawiam się, że ani w Nimeczech, ani w żadnym innym cywilizowanym panstwi
            enigdy nie byłeś. Punktem odniesienia jest dla Ciebie pewnie Białoruś. Dla
            poprawy nastroju pojedź sobie do Korei Północnej albo na Kubę.
    • Gość: kompresor Re: Chcą opinii o chemiku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 02:56
      Niechaj się burmistrz Flak troszkę napompuje to może mu rozumku przybędzie.
      Ciekawe kto wreszczie wstawi MN do należnego jej miejsca w szeregu. Wyraźnie w
      swojej bezczelności zapominają gdzie się znajdują.
      • slezan Re: Chcą opinii o chemiku 15.02.05, 07:55
        A gdzie się znajdują? W paranoicznym państwie, w którym kilku niedouczonych
        politykierów weryfikuje noblistę jako patrona szkoły?
        • k100 Rodzynki w ciescie 15.02.05, 09:10
          Ze 'slaskimi' noblistami jest podobnie jak z rodzynkami w ciescie. Kazdy
          wydlubuje bo najlepsze. To nie wazne co zrobili wazne ze mozna przypiac i
          dopasowac do siebie. Tacy oni Slazacy jak ja jestem Slazakiem, chociaz
          urodzilem sie na Slasku. Wcale nie czuje sie Slazakiem. Ale jakbym cos wynalazl
          i dostal nagrode Nobla to czy chcialbym czy nie chcialbym obwolano by
          mnie 'Slaskim Noblista'.
          W slaskim spoleczenstwie jest bardzo duze zapotrzebowanie i intensywnie szuka
          sie wielkich, znaczacych postaci. Postacie te sa potrzebne po to by podkreslic
          slaski imago jego wielkosc i indywidualnosc. Szkoda ze dopiero teraz zaczeto
          szukac, mowi sie ze to nie wazne lepiej pozniej niz wcale. Moze i to prawda ale
          takie szybkie szukanie nie jest dobre bo powoduje ze do jednego worka wpycha
          sie co popadnie bez szczegolowej analizy i zastanowieniu.
          Czy ktos potrafi powiedziec co 'slascy' noblisci zrobili dla Slaska oprocz
          miejsca urodzenie? Wedlug mnie nic.
          • slezan Re: Rodzynki w ciescie 15.02.05, 15:12
            To tak jak polscy, poza grafomanem Sienkiewiczem, nie zrobili nic dla Polski.
            Amoże jednak więcej? Ich związk ze Śląskiewm są niepodważalne:
            Paul Ehrlich, studia we Wrocławiu, żonaty z Hedwig Pinkus z Prudnika, od 1911
            honorowy obywatel rodzinnego Strzelina
            Hauptmann - niemal całe życie spędził na Śląsku, pierwszą wersję
            słynnych "Tkaczy" napisał w dolnośląskim dialekcie
            Haber - absolwent gimnazjum we Wrocławiu, jegoojciec był tam radnym, pierwsza
            praca w fabryce nawozów w Mysłowicach, jego żona, wrocławianka, jako pierwsza
            kobieta uzyskała doktorat z chemii na Uniwersytecie Wrocławskim; swoje
            przywiązanie do Śląska podkreślił m.in. w mowie na 50-lecie wrcoaławskiego
            Akademickiego Towarzystwa Literackiego w 1924 r.
            Bergius, - studia we Wrocławiu, jego odkrycie legły u podstawprodukcji w
            zakładach chemicznych w Kedzierzynie-Blachowni
            Stern, studia we Wrocławiu, jego rodzina od pokoleń prowadziła na Śląsku
            interesy, zajmując sie głównie handlem
            Alder, absolwent gimnazjum w Królewskiej Hucie,bardzo silnie podkreślał swoje
            górnośląskie pochodzenie
            Born - studia we Wrocławiu, gdzie także pracował
            Maria Goeppert-Mayer, brdzo wcześnie opuściła Śląsk, ale w USA działała w
            Związku Górnoślązaków
            Bloch - gimnazjum w Nysie, laureat nagrody górnośląskiej przyznawanej przez
            Haus Oberschlesien

            Nie rozwodzę się tu nad związkami ropdzinnymi - większość noblistów może wykzać
            się wielopokoleniowym śląskim rodowodem.
            • k100 Re: Rodzynki w ciescie 15.02.05, 19:09
              No to slezan zaskoczyles mnie nie mam takich informacji jakie ty masz. Jest to
              dowod jak malo naplywowi wiedza o Slasku. Teraz przyszedl czas by swobodnie
              poznawac historie tych ziem.
              W tej sytuacji przestane wyglupiac sie i powazac slaskosc noblistow.
              A za to co pisalem dotychczas przepraszam.
              • slezan Re: Rodzynki w ciescie 28.02.05, 16:00
                Nie ma za co przepraszać. Sam poznałem biografie noblistów stosunkowo niedawno
                i musiałem znowu do nich zajrzeć na potrzeby tej dyskusji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka