Dodaj do ulubionych

Polskie nauczyciele a slaskie dzieci

IP: *.proxy.aol.com 02.09.01, 13:35
Zakladajac ze nauczyciele maja ponadprzecietny dostep do internetu,
mysle ze otrzymam wiele odpowiedzi na moje pytanie.
Czy sa wsrod was tacy ,ktorzy maja wyrzuty sumienia z powodu polonizowania
i przesladowania slaskich dzieci ,albo jestescie z tego dumni ?
Albo tez nigdy wam nie przyszlo to do glowy,ze zrobiliscie komus krzywde,
bo przeciez to tylko szwabskie dzieci?
Obserwuj wątek
    • Gość: ann Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 10.40.41.* 02.09.01, 17:06
      Jakie szwabskie? Jeśli ktoś chce, niech sobie mówi po niemiecku, śląsku - jak
      mu się żywnie podoba. Jestem nauczycielką polskiego i nigdy nikogo - na
      szczęście - nie uszczęśliwiałam na siłę. Narzekacie na śląski - ten język jest
      akurat jakąś częścią kultury, tradycji, a co powiecie, gdy dzieci np. na
      kolonii nie mówią inaczej jak tylko po angielsku? I co gorsze? Pielęgnowanie
      tradycji czy jakieś dziwne i wg mnie śmieszne fanaberie rozkapryszonych
      dzieciaków, którym się wydaje, że są cool, bo nie mówią po polsku, tylko po
      angielsku...??????
      • Gość: hans Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.*.*.* 24.10.01, 12:08
        Babo ale ten slaski bardziej przypomina polski niz niemiecki! Co to za
        pierdolenie!!
        Czy Polacy probuja dzielic Niemcow na rozne nrody?

        Znasz roznice pomiedzy niemieckim w Saksonii a we Frankonii?
        A slyszalas kolesi mowiacych gwara nadrenska???
        Ale dla mnie to sa wszyscy NIemcy. A te #%^*#%^* szwaby probuja cigle sie
        wjebywac ze swoja wiedza i mowic kto to Slazacy, Kaszubi, czy Mazurzy.

        NIech spierdalaja!
    • Gość: ann Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 10.40.41.* 02.09.01, 17:06
      Jakie szwabskie? Jeśli ktoś chce, niech sobie mówi po niemiecku, śląsku - jak
      mu się żywnie podoba. Jestem nauczycielką polskiego i nigdy nikogo - na
      szczęście - nie uszczęśliwiałam na siłę. Narzekacie na śląski - ten język jest
      akurat jakąś częścią kultury, tradycji, a co powiecie, gdy dzieci np. na
      kolonii nie mówią inaczej jak tylko po angielsku? I co gorsze? Pielęgnowanie
      tradycji czy jakieś dziwne i wg mnie śmieszne fanaberie rozkapryszonych
      dzieciaków, którym się wydaje, że są cool, bo nie mówią po polsku, tylko po
      angielsku...??????
    • mipek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci 02.09.01, 17:51
      wszyscy jesteśmy jednym narodem!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Blondyna SZKOPY PRECZ DO NIEMIEC !!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.intermik.com.pl 09.09.01, 23:20
        .
        • Gość: Hartmut Re: SZKOPY PRECZ DO NIEMIEC !!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pppool.de 09.09.01, 23:52
          ooo, jakol inteligentnol i tolerancyjnol wypowiyc! to wam pomorze prziblizyc sie do europy. no ja ale dopiyro w
          x-pokolyniu - jak wom ewolucja sloma z botow wykrzewi
        • Gość: ober ochlodnij troszeczke IP: 193.194.145.* 10.09.01, 19:54
    • Gość: Jureek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 62.8.156.* 10.09.01, 08:17
      Gość portalu: Piotrus napisał(a):

      > Zakladajac ze nauczyciele maja ponadprzecietny dostep do internetu,
      > mysle ze otrzymam wiele odpowiedzi na moje pytanie.

      No i otrzymałeś odpowiedź, ale to Ty się do niej nie ustosunkowałeś.

      > Czy sa wsrod was tacy ,ktorzy maja wyrzuty sumienia z powodu polonizowania
      > i przesladowania slaskich dzieci ,albo jestescie z tego dumni ?

      Nieuczciwie postawione pytanie, coś takiego, gdybym Ciebie spytał, czy przestałeś już bić swoją żonę.
      Zakłada winę pytanego i każda na nie odpowiedź tylko tę winę by potwierdziła.
      A ja nie mam ani wyrzutów sumienia, ani nie czuję dumy, bo po prostu nie polonizowałem, ani nie
      prześladowałem żadnych dzieci. Jeśli Ty sam byłeś ofiarą takiego prześladowania, to spytaj swojego
      prześladowcę, a nie wszystkich nauczycieli.

      > Albo tez nigdy wam nie przyszlo to do glowy,ze zrobiliscie komus krzywde,
      > bo przeciez to tylko szwabskie dzieci?

      Szwabskie dzieci to znajdziesz najłatwiej w okolicach Ulm.
      Jurek
    • Gość: Ktos Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 193.59.88.* 10.09.01, 08:51
      Radze poczytac podreczniki historii, ewentualnie poobserwowac tych niby nie-
      Polakow w Niemczech. Dowiesz sie wtedy kochany Piotrusiu, ze Slazacy to tacy
      sami Polacy jak Malopolanie czy Wielkopolanie. Wysilek intelektualny nie jest
      taki zly, naprawde zachecam.
      • Gość: Hartmut Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.pppool.de 10.09.01, 10:49
        jasne, masz racje. zapomniales dodac, ze berlinczycy to zgermanizowani polacy. niech zyje panslawizm!

        PS:
        dzeiki, ze pomogles nam odnalezs nasza tozsamosc
        • Gość: BLONDYNA HARTMUT TY PIERONIE, TYŻEŚ V KOLUMNA SĄ !!!! IP: *.intermik.com.pl 10.09.01, 14:53
          j.w.
        • Gość: BLONDYNA HARTMUT TY PIERONIE, TYŻEŚ V KOLUMNA SĄ !!!! IP: *.intermik.com.pl 10.09.01, 14:54
          j.w.
          • Gość: Hartmut Re: HARTMUT TY PIERONIE, TYŻEŚ V KOLUMNA SĄ !!!! IP: *.pppool.de 10.09.01, 23:35
            a co to jest V kolumna?

            PS.
            znam tylko V 2
            • Gość: blondyna Re: HARTMUT TY PIERONIE, TYŻEŚ V KOLUMNA SĄ !!!! IP: *.intermik.com.pl 12.09.01, 20:18
              To dywersanci niemieccy na ziemioch polskich.
        • Gość: LAP Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 192.109.142.* 24.10.01, 10:32
          Gość portalu: Hartmut napisał(a):

          > jasne, masz racje. zapomniales dodac, ze berlinczycy to zgermanizowani polacy.
          > niech zyje panslawizm!
          > PS:
          > dzeiki, ze pomogles nam odnalezs nasza tozsamosc

          Fajnie Hartmucie, ze wreszcie pojmujesz o co chodzi. Chicago tez nie oddamy!!!

      • Gość: Jureek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 62.8.156.* 10.09.01, 16:55
        Gość portalu: Ktos napisał(a):

        > Radze poczytac podreczniki historii, ewentualnie poobserwowac tych niby nie-
        > Polakow w Niemczech. Dowiesz sie wtedy kochany Piotrusiu, ze Slazacy to tacy
        > sami Polacy jak Malopolanie czy Wielkopolanie. Wysilek intelektualny nie jest
        > taki zly, naprawde zachecam.

        Drogi Ktosiu,
        żaden podręcznik historii nie może mi nakazać, kim mam się czuć. Pojęcie przynależności narodowej jest
        kategorią subiektywną i jeśli ktoś czuje się Niemcem, to jest nim i koniec.
        Sam jestem Slązakiem, który uważa się za Polaka, ale to nie znaczy, że wszyscy inni muszą odczuwać
        tak samo. Wielu już było takich w historii (tak, tak, warto jednak czytać), którzy chcieli za Slązaków
        decydować o ich przynależności narodowej, dzięki Bogu nastały teraz czasy, kiedy każdy sam może o tym
        zadecydować, nie tracąc przy tych swoich praw jako obywatela Polski czy Niemiec.
        Pozdrawiam
        Jurek

        Wiesz co? Będąc na urlopie na czeskim Sląsku Cieszyńskim spytałem kogoś w knajpie (mówiącego
        gwarą śląską) za kogo się uważa, za Czecha, czy Polaka. Odpowiedział mi, że on jest tutejszy. Jego
        odpowiedź zawstydziła mnie. Poczułem wtedy sam, jak nie na miejscu jest żądanie od kogoś określenia
        się narodowego, szczególnie na terenach pogranicza, gdzie sprawy te wcale nie są proste, ani
        jednoznaczne.
        • Gość: Peter Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.01, 18:01
          Piyknie Wous witom we tim tymacie,
          Jureek, richtig es napisou co zes na slonsku przerzyu. On byu tutejszi, tis je tutejszi, a i jou czujam se
          tutejszim, i to je jedno kaj tera gynou w tim czasie miyszkom. To eli je zech tutejszi abo cudzi ni mou
          do okryslyniou zodyn inszi jak jou i to spoleczynstwo lokalny za chtorygo przedstawicielym se czujam.
          Nacionganiy kogos do opcyji czesky/polsky/niymiecky je sugestiom i je po czynsci manipulacjom.
          Jureek jak se do tera na to zgodzousz to sprubujam powiedziec o konsekwencyji na tyn tymat. Zodyn
          inszi jak spoleczynstwo lokalny majom prawo do stanowiynia, w tim wypadku samoustanowiynia.
          To co tera senae slonsku DEMOKRATYCZNIM dzieje je gwalcyniym samoustanowiynia - pacz
          samorzondnojsci. We colki demokratyczni polsce istnieje system monarchii demokratyczny. System
          administracyjny rzondowo-samorzondowy je ustrojym monarchii na raty. (Gynou powiedziec, jak rzond
          cyntralni (pacz kedys KC PZPR) se nazere to ludziom we welonkach se zbridnie i wybierajom nowich
          swojich przedstawicieli. Ci nowi przichodzom do zloba i wiom ize majom tera swojy 4 tlusty lata kaj
          zloby som polny. Coby im ze samorzondow zoudyn nie miyszou posylajom Guwernatora-wojweody,
          chtori mou wachuwac jejich interesow.
          Wniosek: w tim ukldzie nie byuo, nie je i nie bydzie mozliwojsci rozwoju regionow bez futruwaniou
          cyntrali.
          Bis zas

          Peter
          • Gość: Jureek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 62.8.156.* 10.09.01, 21:13
            Gość portalu: Peter napisał(a):

            > Piyknie Wous witom we tim tymacie,
            > Jureek, richtig es napisou co zes na slonsku przerzyu. On byu tutejszi, tis je
            > tutejszi, a i jou czujam se
            > tutejszim, i to je jedno kaj tera gynou w tim czasie miyszkom. To eli je zech t
            > utejszi abo cudzi ni mou
            > do okryslyniou zodyn inszi jak jou i to spoleczynstwo lokalny za chtorygo przed
            > stawicielym se czujam.

            To kim Ty się czujesz, to tylko Twoja sprawa, nie wiem dlaczego mieszasz do tego jeszcze lokalną
            społeczność.

            > Nacionganiy kogos do opcyji czesky/polsky/niymiecky je sugestiom i je po czynsc
            > i manipulacjom.
            > Jureek jak se do tera na to zgodzousz to sprubujam powiedziec o konsekwencyji n
            > a tyn tymat.

            Zgoda, z powyższym zastrzeżeniem.

            > Zodyn
            > inszi jak spoleczynstwo lokalny majom prawo do stanowiynia, w tim wypadku samou
            > stanowiynia.

            A to już zależy od definicji lokalnego społeczeństwa. Jak ustanowić granice tego lokalnego
            samostanowienia? Na jakim szczeblu? Gminy? Powiatu? Kilku powiatów? Województwa? Kilku
            województw? A może tylko rodziny?
            Załóżmy, że i ten problem mamy rozwiązany. Powstaje wtedy następny. Co to znaczy samostanowienie?
            Ze władza centralna nie może zabierać podatków na centralny jakby nie było urząd ministra spraw
            zagranicznych na przykład? Ze każdy powiat prowadzi własną politykę zagraniczną? Ze posiada własny
            kodeks karny? Tak nie jest nawet w federalnych jak najbardziej Niemczech.

            > To co tera senae slonsku DEMOKRATYCZNIM dzieje je gwalcyniym samoustanowiynia -
            > pacz
            > samorzondnojsci. We colki demokratyczni polsce istnieje system monarchii demokr
            > atyczny. System
            > administracyjny rzondowo-samorzondowy je ustrojym monarchii na raty. (Gynou pow
            > iedziec, jak rzond
            > cyntralni (pacz kedys KC PZPR) se nazere to ludziom we welonkach se zbridnie i
            > wybierajom nowich
            > swojich przedstawicieli. Ci nowi przichodzom do zloba i wiom ize majom tera swo
            > jy 4 tlusty lata kaj
            > zloby som polny. Coby im ze samorzondow zoudyn nie miyszou posylajom Guwernator
            > a-wojweody,
            > chtori mou wachuwac jejich interesow.
            > Wniosek: w tim ukldzie nie byuo, nie je i nie bydzie mozliwojsci rozwoju region
            > ow bez futruwaniou
            > cyntrali.

            Ależ tak jest wszędzie. W Niemczech też bogatsze landy dopłacają do rozwoju biedniejszych, a wszystkie
            płacą na urzędy federalne. Czy to też nazwiesz systemem monarchii.
            Wiem, są kraje mniej lub bardziej federalistyczne. Polska w swoim ustroju państwowym wzoruje się na
            bardzo centralistycznie rządzonej Francji. Po pierwszej wojnie światowej była to konieczność, chodziło o
            zcalenie ziem z trzech zaborów. W dzisiejszych czasach wszystko ewoluuje bardziej w stronę federalizmu,
            samodzielności regionów. Ale jest to proces. Maksymalistyczne żądania tego procesu nie przyspieszą,
            wręcz przeciwnie, zaktywizują tylko demagogów widzących w samorządności zagrożenie dla jedności
            państwa.
            No i jeszcze jedna sprawa. Władze samorządowe wcale nie są mniej odporne na korupcję i prywatę niż
            władze centralne. Często z przykrością obserwuję jak w wielu opolskich gminach powstają nowe układy i
            układziki, tyle że teraz w roli jedynie słusznej partii nie występuje PZPR, a tzw. mniejszość niemiecka
            (często zresztą ci sami ludzie).
            Pozdrawiam
            Jurek
    • Gość: Janosik Re: Polscy nauczyciele a slaskie dzieci IP: 136.131.240.* 11.09.01, 09:32

      Czy sa wsrod was tacy ,ktorzy maja wyrzuty sumienia z powodu polonizowania
      i przesladowania slaskich dzieci

      Najbardziej przesladowali slaskie dzieci nauczyciele matematyki. Ale dzielni
      Slazacy udzielali sie w ruchu oporu i wbrew woli okupanta nauczyli sie liczyc
      tylko do 3 (na palcach). Jak donosi SAP (Slaska Agencja Prasowa), wniesiony
      zostanie do Miedzynarodowego Trybunalu Sprawiedliwosci w Hadze, akt oskarzenia
      przeciw polskim nauczycielom o przymusowe nauczanie dzieci slaskich czytania
      i pisania oraz o tortury wbijania do glowy tabliczki mnozenia.
      Jednoczesnie w Opolu zawiazal sie Komitet Budowy Pomnika Martyrologii Dzieci
      Slaskich.
      Czekamy na dalsze inicjatywy Piotrusia Pana.
      Ze swej strony proponuje temat przymusowego wywozu Slazakow do Niemiec przez
      Polakow w latach 1970 - 1990.

      • Gość: Hartmut Re: Polscy nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.pppool.de 11.09.01, 10:06
        > Ze swej strony proponuje temat przymusowego wywozu Slazakow do Niemiec przez Polakow w latach 1970 -
        1990.

        mosz racja, to je powazni tymat - myslisz ze jechali doprowolnie? to sie mylisz.
        lat ucisku i polonizacji, zakazy wyjazdu (moc slonzokow bylo na poczontku akceptowanych, zeby pomoc w
        uruchomiyniu przemyslu (dzieszowicy, blachownia), o ktorym ludnosc naplywowol niy miala pojyncia. Mobing ze
        strony polskyj i brak pozwolynia na wyjazd (odmowy do 150- 200 razy) spowodowol, ze po dojsciu willi branda
        do wladzy polska postanowiyla pozbyc se tygo "niywygodnygo spoleczynstwa".

        dwie ciekawy historiy w tym miejscu:
        - moj kompel w technikom niy zdol matury yno z powodu swojygo nazwiska (koniyc lat 80-tich). zagorzalyj
        krzewicielce polskosci na ziemiach zrabowanych niy podobalo se jygo nazwisko Gerhard Deutsch! no i go oblola,
        a bol jednym z nyjbardzi kumatich - tera je inzinierem w BRD.

        - piyrwszol fala organizowania se niymcow w polsce zostala bardzo sprytnie rozwionzanol przez UOP i
        panstwo polsky - byli to ludzie, kierzy jak jol juz na wiyrchu pisol - sklodali po 150 wnisoki na wyjazd. pod koniec
        lot 80 tich zostali odwiydzyni przez UOP (abo bylo to jeszcze UB) - ale to ta sama klika - i zmuszyni do wyjazdu
        pod grozbom nieprzyjemnosci

        tymat je bardzo szyroki - ale niewiedza, abo nie chciec wiedziec niy zwolniol wos od odpowiedzialnosci. to
        bydzie musialo byc jescze wybiglowany....
    • Gość: opolanka Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.icso.com.pl 11.09.01, 12:08
      zdecyduj sie:slaskie dzieci, czy szwabskie?to drugie okreslenie kojarzy mi sie
      z obrazliwym okresleniem dzieci niemieckich, a one na pewno nie ucza sie w
      polskich szkolach.
      • Gość: Hartmut Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.pppool.de 11.09.01, 12:24
        a gdzie sie maja uczyc, jezeli umowa polsko-niemiecka nie jest warta papieru na ktorym zostala sporzadzona. za
        malo jest szkol niemieckich w polsce.
        • Gość: LAP Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 192.109.142.* 24.10.01, 10:53
          Gość portalu: Hartmut napisał(a):

          > a gdzie sie maja uczyc, jezeli umowa polsko-niemiecka nie jest warta papieru na
          > ktorym zostala sporzadzona. za malo jest szkol niemieckich w polsce.

          Hartmucie, ty chyba lubisz przesadzac. W Niemczech chyba nie ma wiecej szkol
          polskich, co w Polsce niemieckich? Jezyk ojczysty poznajesz Hartmucie w domu
          rodzinnym, co by nie powiedziec ojczystym, w ktorym przynajmniej jeden z rodzicow
          pielegnowal piekno i tradycje wlasnego jezyka. Tego chyba zawsze ci brakowalo,
          skoro domagasz sie szkol. Wkoncu jesli nie poznales jezyka swych przodkow we
          wlasnym domu, to tylko szkola mogla by ci jeszcze pomoc!
          Co za brednia! Do szkoly ida dzieci, ktore juz potrafia mowic! Sadze, ze
          niemieckie szkoly powinny istniec, ale tylko wtedy, gdy do tej szkoly trafia
          dzieci potrafiace mowic po niemiecku. W przeciwnym razie niech ida do polskiej
          szkoly i niech poznaja jezyk niemiecki, jako jezyk im zupelnie obcy. Tak jak inni
          Polacy.

    • Gość: Janosik Re: Polscy nauczyciele a slaskie dzieci/Do Hartmuta IP: 136.131.240.* 11.09.01, 12:37
      Sam sobie zeprzeczasz. Skoro skladali wnioski to chcieli wyjechac dobrowolnie.
      A z tymi 200 odmowami to przesadziles, ze hoho!
      Znajac praktyki biur paszportowych w latach 70-tych i 80-tych w wojewodztwach
      katowickim i opolskim, wiem, ze okres oczekiwania na rozpatrzenie /lacznie z
      odwolaniem od decyzji odmownej) wniosku wynosil 10-12 miesiecy.
      Czyli twoi znajomi czekali 60-100 lat. Kompletna bzdura!
      A co do twoich przesladowan slaskich kandydatow na wyjazd do Rajchu.
      A jak myslisz, jak byli traktowani Mazurzy chcacy wyjechac do Niemiec, jak
      Gorale chcacy wyjechac do Chicaco, jak Krakusy skladajacy wnioski na emigracje
      do Kanady, nie wspominajac juz o Polakach zydowskiego pochodzenia, korzy
      musieli nawet ukrywac cel ich wyjazdu i udawali sie do Izraela droga okrezna
      poprzez Danie, Szwecje czy Francje.
      Kiedy wreszcie Hartmut zrozumiesz, ze to nie Polacy jako tacy, ale komunisci
      potrzebowali wroga wewnetrznego, czy to imperialistow amerykanskich,
      rewizjonistow zachodnioniemieckich, syjonistow czy wroga klasowego. Na tym sie
      caly system opieral i miedzy innymi to Polakom chciano rece obcinac!!!
      • Gość: Hartmut Re: Polscy nauczyciele a slaskie dzieci/Do Hartmuta IP: *.pppool.de 11.09.01, 12:56
        jak ktos ucieka z iwezienia to wprawdzie dobrowolnie - ale jakby w tym miejscu, gdzie sie znajduje wiezienia nie
        bylo - nie uciekalby!

        bardzo bym sobie zyczyl (i innym) aby problematyka byla tak prosta i jednoznaczna - polak komunista - zly polak,
        polak nie-komunista dobry. jak sie okazalo, tak niestety nie jest. najlepsze przyjlady praca instytutu slaskiego,
        propaganda prof. marka, wypowiedzi polskich politykow. przykladow mozna mnozyc...
        napisze kiedys szerzej na ten temat
        • Gość: Jureek Re: Polscy nauczyciele a slaskie dzieci/Do Hartmuta IP: 62.8.156.* 11.09.01, 14:14
          Gość portalu: Hartmut napisał(a):

          > jak ktos ucieka z iwezienia to wprawdzie dobrowolnie - ale jakby w tym miejscu,
          > gdzie sie znajduje wiezienia nie
          > bylo - nie uciekalby!

          Czy Ty nigdy nosa poza swoją wieś nie wystawiłeś, że nie widzisz, że nie tylko Slązacy byli więźniami w
          tym więzieniu, jakim była komunistyczna Polska?

          > bardzo bym sobie zyczyl (i innym) aby problematyka byla tak prosta i jednoznacz
          > na - polak komunista - zly polak,
          > polak nie-komunista dobry.

          A ja bardzo bym sobie życzył, żeby spotkać na tym forum (no i w życiu) więcej ludzi, którzy potrafią się
          wznieść ponad narodowe stereotypy. Jak na razie, to ze strony Slązaków na tym forum (z małymi
          wyjątkami) przeważa klasyfikacja: jeśli Polak, to zły człowiek i musi się tłumaczyć, a jak Slązak (albo
          Niemiec), to jest OK, obojętnie, co by nie robił. Panuje nieusprawiedliwiona generalizacja.
          Weź chociażby jako przykład list otwierający ten wątek. Autor stawia pod pręgierzem polskich nauczycieli.
          Ty na jego obronę podajesz przykład kolegi, który nie zdał matury. Czy na takiej podstawie można
          generalizować? Sam jestem Slązakiem, nazwisko moje też nie brzmi słowiańsko, jeszcze w
          podstawówce wykłócałem się z polonistką, której nie podobała się śląska gwara. I co? Spotkała mnie za
          to jakaś krzywda? Wręcz przeciwnie - wykształcenie, jakie zdobyłem w Polsce, doskonale przydaje
          mi się w obecnie wykonywanej pracy. Jeśli chodzi o przedmioty ścisłe, jestem dużo lepszy od moich
          niemieckich kolegów. I za to jestem moim polskim nauczycielom wdzięczny, a nie stawiam ich pod
          pręgierzem. Mam mnóstwo śląskich kolegów, którzy mogą podobnie się wypowiedzieć. Zdobyli w Polsce
          wykształcenie, nikt ich nie dyskryminował, wielu z nich pracuje teraz jako nauczyciele... A z listu
          rozpoczynającego wątek można by odnieść wrażenie, jakby śląskie dzieci w polskich szkołach podlegały
          nie wiadomo jakim szykanom. Bez przesady, panowie.
          Co do wyganiania z ojczyzny. Pod koniec lat siedemdziesiątych byłem dość aktywnym działaczem
          opozycyjnego Studenckiego Komitetu Solidarności. Podczas przesłuchania na początku stanu
          wojennego przesłuchujący mnie ubek próbował wyganiać mnie do Niemiec. "Ty taki owaki, jesteś
          przecież Szwab, więc wypierdalaj do Niemiec". Zostałem (wyjechałem później, kiedy nikt mnie nie
          wyganiał). Czy ja mam żal do tego ubeka jako Polaka. Nie, bo wiem, że był to po prostu sk***syn, a wśród
          ubeków byli i Slązacy (pamiętam takiego jednego z przesłuchania w Katowicach - wyjątkowy sk***syn).
          Były rzeczywiście przypadki wyganiania do Niemiec. Tak było np. w przypadku jednego z założycieli
          Wolnych Związków Zawodowych górnika Suleckiego z Gliwic. Ubecja koniecznie chciała się go pozbyć z
          kraju, sam Sulecki był "gorolem", ale miał żonę Slązaczkę. Tak długo nachodzili żonę, aż ta przekonała
          męża i wyjechali. Były to jednak pojedyńcze przypadki. Pamiętam, że gdy w latach 70-tych wielu moich
          kolegów wyjeżdżało na stałe, to robili to jak najbardziej dobrowolnie (pomijając przypadki, gdy rodzice
          chcieli wyjeżdżać, a dzieci nie chciały tracić kolegów). Gadanie o "wypędzaniu" Slązaków w latach 70-tych
          i 80-tych to gruba przesada. Obserwowałem te wyjazdy i widziałem to zupełnie inaczej.

          > jak sie okazalo, tak niestety nie jest. najlepsze pr
          > zyjlady praca instytutu slaskiego,
          > propaganda prof. marka, wypowiedzi polskich politykow. przykladow mozna mnozyc.
          > ..
          > napisze kiedys szerzej na ten temat

          Czekam.
          Jurek
          • Gość: mesco Dzieci slaskie w Niemczech? IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.01, 17:23
            Co do lat 70-ych to nie moge nic powiedziec-Ale wiem np. od innych znajomych ze
            sie starali na wyjazd legalny i 10 lat, takze moze sie i nazbieralo z 50 odmów.
            200 to przesada. Chodzilo tu o cala rodzine, której nie chciano wypuscic.
            Dosatwali oni paszporty na odwiedziny, po to by pozostac "nielegalnie" bez
            mozliwosci odwiedzin przez najblizszych kilka lat.
            Jezeli chodzi o Slazaków których poznalem jeszcze w obozie we Friedland czy tez
            potem w Unna-Maassen/Dortmund to moge stwierdzic ze zachowywali sie calkiem
            normalnie, dopiero kilka tygodni czy miesiecy pózniej jak sie wyuczyli tego
            kiepskiego niemieckiego na kursach jezyka, to zaczynali opowiadac takie kiepskie
            dowcipy o przesladowaniach itd. Dziwne jest ze ten exodus Slazaków zaczal sie w
            latach mizery gospodarczej a nie w latach gierkowskich.
            To ze za Gierka moglo wyjechac do Niemiec troche ludzi jest to wynik normalizacji
            oraz cena za uznanie granicy na Odrze. Górnikom wiodlo sie dobrze to i nie
            stawialo sie podan o wyjazd. Podania stwiano np. w 1983 roku, a kazda odmowa to
            przesladowanie. Dziwna jest to logika, slaska logika....
            Chce tez wspomniec o sytuacji w NIemczech w 1956 jak ze Slaska wyjechalo troche
            ludzi, którzy mieszkali w Niemczech w barakach bo bylo brak mieszkan. Fali 1956
            roku SLazacy nie wykorzystali,Dlaczego? - bo warunki materialne w Nieczech na to
            nie pozwalaly, to i sie zostalo w Polsce.
            Dziwne jest to jak np. Slazacy chetnie chodza do polskich kosciolów na msze po
            polsku, na msze w jezyku ich przesladowców!

            Dziwne jet dla mnie ze dzieci urodzone w NIemczech po 1981 mówia gwara slaska.
            Czesto maja one problemy z identyfikacja narodowa. Sam widzialem niedawno w
            jednym miescie dwóch chlopców w dresach, wiek ponizej 20 lat mówiacyh bez akcentu
            po niemiecku. Na dresach kupionych w Polsce byl bialy orzel.
            po postach os´b jak szwager widac ze maja i dorosli ludzie problemy z
            identyfikacja. Pisze on ze wyjechal z Polski 24 lata temu, pisze o
            przesladowanich i o kupnie dzialki nad Baltykiem w Polsce, w kraju swoich
            przesladowców. Przyklady móglbym tu mnozyc.
            Sam jestem pól-Polakiem i p´ol-Niemcem. Moja "niemiecka" czesc jest prawdziwa,
            moi dziadkowie nigdy nie mieszkali w Polsce (powiedzmy Pomorze Szczecinskie)i
            nigdy nie mówili dobrze po polsku. Ale nieznaczy to ze ja bylem w Polsce
            przesladowany. Faktem jest ze zanim wyjechalem do kraju swoich marzen musialem
            kilka razy zlozyc podanie o paszport, i szlag mnie trafial jak widzialem ze Cygan
            za pierwszym razem go dostaje.
            Sadze ze wszyscy jestesmy ofiarami komunizmu, a nie jakiegos polonizowania.
            Nie uwazam ze fair ludzi którzy cale lata chodzili na zebrania partyjne a obecnie
            krzycza o przesladowaniu mniejszosci.
            ---
            Czy dzieci slaskie w Niemczech ucza sie po slasku?
            Ciekawe czy ziomkostwo bedzie protestowac z tego powodu po Reichstagiem?






            • Gość: Satanist czerwone maki IP: *.pppool.de 11.09.01, 19:03
              > Fali 1956 roku SLazacy nie wykorzystali,Dlaczego?

              bo wtedy bylo jeszcze ostdeutschland (unter polnischer Verwaltung) nie wiesz tego?! schade, schade....

              a tak poza tym - kiedy nas odwiedzisz?
              potrzebujemy troche twojej krwi, zeby nam maki na annabergu dobrze kwitnely...
          • Gość: Piotrus Re: Polscy nauczyciele a slaskie dzieci/Do Jureek IP: *.proxy.aol.com 11.09.01, 22:44
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > Gość portalu: Hartmut napisał(a):
            >
            > > jak ktos ucieka z iwezienia to wprawdzie dobrowolnie - ale jakby w tym mie
            > jscu,
            > > gdzie sie znajduje wiezienia nie
            > > bylo - nie uciekalby!
            >
            > Czy Ty nigdy nosa poza swoją wieś nie wystawiłeś, że nie widzisz, że nie tylko
            > Slązacy byli więźniami w
            > tym więzieniu, jakim była komunistyczna Polska?
            >
            > > bardzo bym sobie zyczyl (i innym) aby problematyka byla tak prosta i jedno
            > znacz
            > > na - polak komunista - zly polak,
            > > polak nie-komunista dobry.
            >
            > A ja bardzo bym sobie życzył, żeby spotkać na tym forum (no i w życiu) więcej l
            > udzi, którzy potrafią się
            > wznieść ponad narodowe stereotypy. Jak na razie, to ze strony Slązaków na tym f
            > orum (z małymi
            > wyjątkami) przeważa klasyfikacja: jeśli Polak, to zły człowiek i musi się tłuma
            > czyć, a jak Slązak (albo
            > Niemiec), to jest OK, obojętnie, co by nie robił. Panuje nieusprawiedliwiona ge
            > neralizacja.
            > Weź chociażby jako przykład list otwierający ten wątek. Autor stawia pod pręgie
            > rzem polskich nauczycieli.
            > Ty na jego obronę podajesz przykład kolegi, który nie zdał matury. Czy na takie
            > j podstawie można
            > generalizować? Sam jestem Slązakiem, nazwisko moje też nie brzmi słowiańsko, je
            > szcze w
            > podstawówce wykłócałem się z polonistką, której nie podobała się śląska gwara.
            > I co? Spotkała mnie za
            > to jakaś krzywda? Wręcz przeciwnie - wykształcenie, jakie zdobyłem w Polsce, do
            > skonale przydaje
            > mi się w obecnie wykonywanej pracy. Jeśli chodzi o przedmioty ścisłe, jestem du
            > żo lepszy od moich
            > niemieckich kolegów. I za to jestem moim polskim nauczycielom wdzięczny, a nie
            > stawiam ich pod
            > pręgierzem. Mam mnóstwo śląskich kolegów, którzy mogą podobnie się wypowiedzieć
            > . Zdobyli w Polsce
            > wykształcenie, nikt ich nie dyskryminował, wielu z nich pracuje teraz jako nauc
            > zyciele... A z listu
            > rozpoczynającego wątek można by odnieść wrażenie, jakby śląskie dzieci w polski
            > ch szkołach podlegały
            > nie wiadomo jakim szykanom. Bez przesady, panowie.
            > Co do wyganiania z ojczyzny. Pod koniec lat siedemdziesiątych byłem dość aktywn
            > ym działaczem
            > opozycyjnego Studenckiego Komitetu Solidarności. Podczas przesłuchania na począ
            > tku stanu
            > wojennego przesłuchujący mnie ubek próbował wyganiać mnie do Niemiec. "Ty taki
            > owaki, jesteś
            > przecież Szwab, więc wypierdalaj do Niemiec". Zostałem (wyjechałem później, kie
            > dy nikt mnie nie
            > wyganiał). Czy ja mam żal do tego ubeka jako Polaka. Nie, bo wiem, że był to po
            > prostu sk***syn, a wśród
            > ubeków byli i Slązacy (pamiętam takiego jednego z przesłuchania w Katowicach -
            > wyjątkowy sk***syn).
            > Były rzeczywiście przypadki wyganiania do Niemiec. Tak było np. w przypadku jed
            > nego z założycieli
            > Wolnych Związków Zawodowych górnika Suleckiego z Gliwic. Ubecja koniecznie chci
            > ała się go pozbyć z
            > kraju, sam Sulecki był "gorolem", ale miał żonę Slązaczkę. Tak długo nachodzili
            > żonę, aż ta przekonała
            > męża i wyjechali. Były to jednak pojedyńcze przypadki. Pamiętam, że gdy w latac
            > h 70-tych wielu moich
            > kolegów wyjeżdżało na stałe, to robili to jak najbardziej dobrowolnie (pomijają
            > c przypadki, gdy rodzice
            > chcieli wyjeżdżać, a dzieci nie chciały tracić kolegów). Gadanie o "wypędzaniu"
            > Slązaków w latach 70-tych
            > i 80-tych to gruba przesada. Obserwowałem te wyjazdy i widziałem to zupełnie in
            > aczej.
            >
            > > jak sie okazalo, tak niestety nie jest. najlepsze pr
            > > zyjlady praca instytutu slaskiego,
            > > propaganda prof. marka, wypowiedzi polskich politykow. przykladow mozna mn
            > ozyc.
            > > ..
            > > napisze kiedys szerzej na ten temat
            >
            > Czekam.
            > Jurek

            Cos mi sie wydaje ze ty pochodzisz z "katowickiego" i nie wiesz jak sie"W
            opolskim" z slaskimi dziecmi i mlodzieza obchodzono.
            .I chcialbym zauwazyc ze ja nie generalizuje ,
            tylko pytam"Czy sa wsrod....".Wydaje ci sie ze takich nie bylo ,ktorzy swoja
            nienawisc do Niemcow na tych najmniejszych odreagowywali?
            Z twoich wywodow o polskiej szkole wynikaja dla mnie dwie mozliwosci;
            -twoja rodzina jest na Slasku od 1922 roku(niemieckie nazwiska maja nawet
            czlonkowie polskiego Rzadu -nie ma znaczenia jesli chodzi o przynaleznosc
            narodowa)
            -albo twoj Opa nosil maslonka w kance(w wieku 4 lat)Powstancom i za to nabyl
            przywileje Powstanca Sl. i Ty tez zes z tego korzystol(dostales sie przez to do
            jakies zes szkoly chcial)-to byly czasy.A najlepiej bylo jak zes z Opa do
            szkoly przysol na akademia z okazji Powstan Slaskich -ach byles dumny-i gdy
            wszyscy spiewali "Rota" i Pani nauczycielka sprawdzala "na ucho"czy wszyscy
            spiewaja czy tylko udaja-lza sie w oku kreci.

            Jesli ktos zauwazyl(nie ten temat)ze Slazacy zyja w Niemczech tak jak mieszkancy
            innych czesci Polski to ma racje ,mnie tez niepodobaja sie mieszane malzenstwa
            (polsko-slaskie)gdzie gore bierze zywiol polski.
            • Gość: Jureek Re: Polscy nauczyciele.../do Piotrusia - marnego detektywa IP: 62.8.156.* 12.09.01, 09:30
              Gość portalu: Piotrus napisał(a):

              > Cos mi sie wydaje ze ty pochodzisz z "katowickiego" i nie wiesz jak sie"W
              > opolskim" z slaskimi dziecmi i mlodzieza obchodzono.

              Pudło, detektywie. Pochodzę właśnie z opolskiego, a dokładniej spod Olesna. Wiesz, że leży to blisko
              byłej polsko-niemieckiej granicy. Od dziecka byłem konfrontowany z niechęcią (delikatnie mówiąc)
              między Slązakami, a Polakami zza Prosny i Liswarty. Ile to razy słyszałem "Zaś haziaje jadą na torg" albo
              "Co te kołysie tu u nos szukają" (wiesz, po czym można było odróżnić furmankę "naszego" od "haziaja"? ja
              wiem). Wakacje jako dzieci spędzaliśmy w lesie, zbierając jagody na zarobek. Z drugiej strony Prosny nie
              było lasów, więc rowerami przyjeżdżały stamtąd całe rodziny też zbierać jagody na zarobek. I wtedy znowu
              słyszałem "Co te krzepicoki szukają w NASZYM lesie?". Na zabawach wiejskich "nasi" walili się po
              mordach z "tamtymi". Na początku lat 70-tych w Kucobach była nawet jedna ofiara śmiertelna takich
              "wojen". W takiej to atmosferze wychowywałem się. Tyle, że "haziajów" tak naprawdę nie znałem. W
              szkole podstawowej większość kolegów była miejscowych, z wyjątkiem kilku z PGR-u. Dopiero w
              ogólniaku mogłem poznać bliżej tych strasznych "haziajów". I co się okazało? Ze to normalni ludzie, że są
              wśród nich porządni i szuje, jak wszędzie. Zrozumiałem wtedy jaką głupotą jest solidarność plemienna,
              czyli wyznawanie zasady, że lepszy najgorszy swój, niż najlepszy obcy.
              O ile w podstawówce można było jeszcze czasami wyczuć niechęć nauczycieli do gwary śląskiej na
              przykład (stąd te moje kłótnie z polonistką), o tyle w szkole średniej nic takiego nie miało miejsca. Przed
              kilkoma miesiącami spotkaliśmy się na zjeździe absolwentów naszej klasy, przyjechali koledzy z Polski i
              z Niemiec i nikt ze Slązaków nie miał pretensji, że jako Slązak był w tej szkole dyskryminowany. Fakt,
              mogliśmy mieć pretensje do panującego wówczas systemu, że nie uczyliśmy się prawdziwej historii na
              przykład, ale to fałszowanie historii dotykało w równym stopniu Slązaków i nie-Slązaków.

              > .I chcialbym zauwazyc ze ja nie generalizuje ,
              > tylko pytam"Czy sa wsrod....".

              Nie generalizujesz? Chyba jednak byłeś krzywdzony w szkole, bo albo nie nauczyli Cię logiki, albo
              masz braki w wyrażaniu się po polsku. Zacytuję Ci jeszcze raz Twoje pytanie: "Czy sa wsrod was tacy
              ,ktorzy maja wyrzuty sumienia z powodu polonizowania i przesladowania slaskich dzieci ,albo jestescie z
              tego dumni?" Ty nie pytasz, czy wśród wszystkich nauczycieli są tacy, ktąrzy prześladowali polskie dzieci.
              Ty zakładasz, że prześladowali, a pytasz, czy wśród nich są tacy, którzy się tego wstydzą.
              Całkiem możliwe, że nie było Twoją intencją stawianie pod pręgierzem wszystkich nauczycieli, ale tak
              sformułowanie pytanie można tylko tak odczytać, że nauczyciele na Sląsku dzielą się na trzy grupy: tych,
              którzy mają wyrzuty sumienia z powodu prześladowania śląskich dzieci, tych, którzy są z tego dumni i
              wreszcie tych, którzy się tym nie przejmują, bo to były "szwabskie" dzieci. O czwartej, najliczniejszej grupie,
              tych, którzy nie prześladowali, w Twoim pytaniu w ogóle nie wspominasz.

              > Wydaje ci sie ze takich nie bylo ,ktorzy swoja
              > nienawisc do Niemcow na tych najmniejszych odreagowywali?

              Wydaje mi się, że byli tacy. Sam co prawda takich nie spotkałem, ale bardzo możliwe, że byli. Miałem w
              podstawówce nauczyciela rosyjskiego ś.p. pana Fijałkowskiego. On mógłby mieć powody do
              odreagowywania, stracił zdrowie w kacecie, ale był to dobry i święty człowiek.
              Znam też proboszcza pewnej parafii, Slązaka, który na parafianach odreagowuje swoje kompleksy wobec
              Polaków, dzieląc parafian na tych porządnych Slązaków, ze wsi i tych gorszych napływowych, z bloków.
              Czy na tej podstawie miałbym postawić wszystkim śląskim proboszczom pytanie analogiczne do
              Twojego?
              Nie mógłbym, bo byłoby to nieuprawnione generalizowanie właśnie, tym bardziej, że znam wielu innych
              proboszczów Slązaków, którzy wszystkia swoje "owieczki" traktują jednakowo.

              > Z twoich wywodow o polskiej szkole wynikaja dla mnie dwie mozliwosci;
              > -twoja rodzina jest na Slasku od 1922 roku(niemieckie nazwiska maja nawet
              > czlonkowie polskiego Rzadu -nie ma znaczenia jesli chodzi o przynaleznosc
              > narodowa)

              Moja rodzina jest na Sląsku, pod Olesnem od wielu pokoleń, a o nazwisku wspomniałem tylko w
              kontekście wypowiedzi Hartmuta o jego koledze, który z powodu nazwiska nie zdał matury.

              > -albo twoj Opa nosil maslonka w kance(w wieku 4 lat)Powstancom i za to nabyl
              > przywileje Powstanca Sl. i Ty tez zes z tego korzystol(dostales sie przez to do
              > jakies zes szkoly chcial)-to byly czasy.A najlepiej bylo jak zes z Opa do
              > szkoly przysol na akademia z okazji Powstan Slaskich -ach byles dumny-i gdy
              > wszyscy spiewali "Rota" i Pani nauczycielka sprawdzala "na ucho"czy wszyscy
              > spiewaja czy tylko udaja-lza sie w oku kreci.

              O mojego nieżyjącego dziadka to Ty się łaskawie odpiernicz, bo znowu ktoś mógłby na Twojej podstawie
              dokonać nieuprawnionej generalizacji, jakoby Slązakom brakowało kultury osobistej.

              > Jesli ktos zauwazyl(nie ten temat)ze Slazacy zyja w Niemczech tak jak mieszkanc
              > y
              > innych czesci Polski to ma racje ,mnie tez niepodobaja sie mieszane malzenstwa
              > (polsko-slaskie)gdzie gore bierze zywiol polski.

              Skąd ja to znam? Tę troskę o czystość krwi. No dobrze, żyjemy w demokracji i różne rzeczy mają prawo Ci
              się nie podobać. Ja nie wychowuję moich dzieci w duchu nienawiści lub pogardy do Polski i Polaków,
              pewnie też Ci się to nie podoba.
              Jurek
            • Gość: LAP Re: Polscy nauczyciele a slaskie dzieci/Do Jureek IP: 192.109.142.* 24.10.01, 11:23
              Piotrusiu, kompromitujesz sie. Prawda cie koli, i pleciesz bzdury o Katowicach,
              albo o dziadku. Zaczynam rozumic slaskie zaslepienie, wkoncu gdy opuszczacie
              swe strony, docierac musi do takich jak ty jedynie szyderczy smiech. Najblizej
              do normalnego miasta jest ci chyba do Katowic i pewnie dlatego tak duzo
              bolesnych doswiadczen masz z tym miastem. Zacznij z innymi rozmawic chocby o
              pogodzie, byle nie o Powstaniach Slaskich. W takich okolicznosciach i inni
              potraktuja cie "normalnie". Z wypowiedzi mesco duzo mozesz sie nauczyc. W
              Niemczech rzeczywiscie najprosciej znalesc jest niemieckiego Slazaka w polskim
              kosciele. Sadze, ze jest to istotny aspekt w dyskusji o rzekomych
              przesladowaniach Slazakow w Polsce. Jesli ty, tak cenne doswiadczenia swych
              ziomkow bagatelizujesz, to chyba nigdy nie znormalniejesz.
      • Gość: LAP Re: Polscy nauczyciele a slaskie dzieci/Do Hartmuta IP: 192.109.142.* 24.10.01, 10:59
        Janosik, zgadzam sie z Toba. Brzmi to moze banalnie, ale jest to szczere.
    • Gość: Szwager Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.01, 17:32
      Pyrsk !

      Nareszcie kerys powiedziol prowda . Ale niy mysla ze sie kerys przizno do tego
      i jeszcze do colkyj mocki inkszych swinst .

      Pyrsk !
      • Gość: Jureek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 62.8.156.* 11.09.01, 18:53
        Gość portalu: Szwager napisał(a):

        > Nareszcie kerys powiedziol prowda . Ale niy mysla ze sie kerys przizno do tego
        > i jeszcze do colkyj mocki inkszych swinst .

        Jak Ty godosz, że to je prowda, to jo Ci powia, żeś w dupie bół i gówno widzioł.
        Jurek
        • Gość: Obrzida Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.01, 00:13
          Gość portalu: Jureek napisał(a):

          > Gość portalu: Szwager napisał(a):
          >
          > > Nareszcie kerys powiedziol prowda . Ale niy mysla ze sie kerys przizno do
          > tego
          > > i jeszcze do colkyj mocki inkszych swinst .
          >
          > Jak Ty godosz, że to je prowda, to jo Ci powia, żeś w dupie bół i gówno widzioł
          > .
          > Jurek

          Jak se wspomna Jurka to mie zaro swendzi dziurka!
          • Gość: Jureek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 62.8.156.* 12.09.01, 09:52
            ha, ha, ha...
        • Gość: Szwager Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.01, 06:26
          No , no , taki mondry a taki .... .
          A mozno tak niy ma ?
          Prowda w oczy kole ty matole .

          Pyrsk !
          • Gość: Jureek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 62.8.156.* 12.09.01, 11:57
            Gość portalu: Szwager napisał(a):

            > No , no , taki mondry a taki .... .

            Jakieś kompleksy? Nie przejmuj się. Nic straconego. Nawet jak Cię w polskiej szkole krzywdzili, to
            zawsze możesz zapisać się jeszcze na Volkshochschule.

            > A mozno tak niy ma ?

            Niy ma. Być może zdarzały się pojedyńcze przypadki szykanowania śląskich dzieci, ale w
            zdecydowanej większości to śląscy rodzice ponoszą winę za to, że nie kształciły się dalej. W
            większości posyłali dzieci do zawodówek, żeby jak najszybciej miały konkretny fach w ręku. No i
            ewentualnie do seminarium. Między innymi zasługą śląskich księży jest to, że ostatnio i Slązacy
            zaczynają szanować porządne wykształcenie. Wiesz ile śląskiej młodzieży kształci się na
            Uniwersytecie Opolskim? A jak to wyglądało na WSP jeszcze kilkanaście lat temu? Tak mają
            wyglądać prześladowania Slązaków w dostępie do wykształcenia.
            Oczywiście, ciągle wiele jest takich, co to myślą sobie - po co mi się uczyć, przecież mam czerwony
            paszport w kieszeni, to pojadę sobie do Rajchu albo Holandii i i tak będę miał lepiej niż ci kształceni.

            > Prowda w oczy kole ty matole .

            Zamiast męczyć się częstochowskimi rymami, zająłbyś się lepiej Obrzidą, bo coś ją swędzi.

            Jurek
            • Gość: Janosik Re: Do Piotrusia IP: 136.131.240.* 12.09.01, 13:01
              Twoja nienawisc do wszystkiego co polskie,wykazuje juz znamiona choroby!
              Ty chyba codziennie zamiast pacierza odmawiasz litanie "A wszystkiemu sa winne Gorole"
              Ty masz facet nie tylko problemy ze soba samym, ale takze z gramatyka, ortografia, fonetyka, skladnia,
              logika i mysleniem.
              Inteligentem by sie chcialo, ale rozumu nie stalo!
              Przede wszystkim zgrywasz sie tutaj na trybuna Slazakow a w sumie jestes co najwyzej "Trybuna
              Slaska" i to w najgorszym wydaniu.
              Nic dziwnego, ze wiekszosc rozsadnych internautow z daleka omija forum katowicko-opolskie.
              I ja tak uczynie, bo na czytanie takich bredni jak Twoje, GS, Szwagra i im podobnych, to szkoda tylko
              oczu. Zostancie tu sobie sami i utopcie sie w sosie wlasnej nienawisci.


              • Gość: Niymrawa Re: Do Piotrusia IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.01, 17:31
                A o mies zapomniol !?
                Ale wiysz co jo by na twoim miejscu poszol jeszcze dalyj i razym ze wszyskimi
                gorolami poszol fort tam z kons prziszol . My ci pomogymy i w .... kop .... .
                • Gość: Janosik Re: Do Niymrawy IP: 136.131.240.* 13.09.01, 12:52
                  Gość portalu: Niymrawa napisał(a):


                  > Ale wiysz co jo by na twoim miejscu poszol jeszcze dalyj i razym ze wszyskimi
                  > gorolami poszol fort tam z kons prziszol . My ci pomogymy i w .... kop .... .

                  Oto Twoja logika.
                  Tylko Slazacy niemieckiej opcji i opluwajacy Polske, sa prawdziwymi Slazakami.
                  Reszta to ma sie spierd...c albo przynajmniej siedziec cicho.
                  Dlatego Twej ograniczonej glowie nie pasuje, ze sa jeszcze ludzie ktorzy nie chca
                  sie pogodzic z wizerunkiem Slazaka-Spluwacza!
                  • Gość: Szwager Re: Do Niymrawy IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 06:51
                    Chopeczku z tobom sie ani niy byda juz marasiol .

                    Pyrsk !
                    • Gość: Jureek Re: Do Niymrawy IP: 62.8.156.* 14.09.01, 07:10
                      Gość portalu: Szwager napisał(a):

                      > Chopeczku z tobom sie ani niy byda juz marasiol .

                      No tak, brakło argumentów, prawda Szwager? I kto to mi zarzucał, że niby jestem sprytny?
                      Jurek
                      • Gość: jo Re: Do Niymrawy IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 07:20
                        niych ci bydzie - mozno bydziesz lepiyj spol
            • Gość: Szwager Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.01, 17:26
              Bardzo sprytnies to szkryknol . Jedno stoi fest - niy ma zes ze Czynstochowy .
              Po godce pedziolbych zes je ze Pacanowa . Kejs taki sprytny to powiydz mi czamu
              tela twoich wiecznie ksztalconcych sie rodakow niy poradzi sie wzionsc za
              uczciwo robota ? Wiysz czymu ? Jo Ci powiym , bo niy mo szacunku do takich
              podstawowych wartosci . A wiysz do czego mo szacunek taki Jurek jak ty ?
              Zastanow sie i odpowiydz .
              A tak sprytny jak ci sie wydaje zes niy ma . Obrzida je tego dowodym .

              Pyrsk !

              PS

              Niy mosz stracha ze te pokolynie Slonzokow je w stanie sie upomniec o swoje (?)
              • Gość: mesco Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.01, 20:38
                Gość portalu: Szwager napisał(a):
                > Niy mosz stracha ze te pokolynie Slonzokow je w stanie sie upomniec o swoje (?)
                ------
                Jakich Slazaków?
                Sam piszesz o jakims przesladowaniu i o niemieckich nagrodach Nobla, by w
                zaleznosci od humoru byc raz Slazakiem a raz Niemcem.
                Jezeli byles Szwager tak przesladowany w Polsce, która opusciles 25 lat temu w
                wieku lat 14, to czemu kupiles teraz grunt nad Baltykiem w Grzybowie, w kraju
                swoich przesladowców i to jeszcze wsród tej nizszej rasy zza Buga?

                • Gość: Szwager Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.01, 21:34
                  Dagobert psycholu bier fana i cis na ....
              • Gość: Jureek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 62.8.156.* 13.09.01, 08:23
                Gość portalu: Szwager napisał(a):

                > Bardzo sprytnies to szkryknol . Jedno stoi fest - niy ma zes ze Czynstochowy .
                > Po godce pedziolbych zes je ze Pacanowa .

                A Ty chyba z Parzymiechów ;-)

                > Kejs taki sprytny to powiydz mi czamu
                > tela twoich wiecznie ksztalconcych sie rodakow niy poradzi sie wzionsc za
                > uczciwo robota ? Wiysz czymu ? Jo Ci powiym , bo niy mo szacunku do takich
                > podstawowych wartosci .

                Nieuczciwie postawione pytanie, ponieważ nie jest to naprawdę pytanie, tylko zaprezentowanie pewnej
                tezy, a mianowicie, że Polacy jakoby nie potrafią uczciwie pracować.( To tak, jakbym ja zapytał Ciebie:
                "Jakżeś taki sprytny, to mi powiedz, czemu bijesz swoją żonę?".) Przy okazji przemycasz w swoim pytaniu
                następną tezę (wspólną zresztą dla wszelkiej maści populistów) jakoby wykształcenie i uczciwa praca to
                były rzeczy wzajemnie wykluczające się. To jak? Według Ciebie uczciwie pracować może tylko ten przy
                łopacie, a taki lekarz, który długo (w Twoim słownictwie - wiecznie) musiał studiować, to już uczciwie nie
                pracuje?
                A co to są za podstawowe wartości według Ciebie? Z Twoich listów na tym forum wyglądałoby, że na
                pierwszym miejscu u Ciebie stoi solidarność plemienna i pogarda dla Polaków. Dla mnie nie są to
                żadne wartości.

                > A wiysz do czego mo szacunek taki Jurek jak ty ?
                > Zastanow sie i odpowiydz .

                Zastanowiłem się. Odpowiadam. Wiem, do czego mam szacunek. Wątpię jednak żebyś Ty to wiedział.
                Nie znasz mnie, ale nie przeszkadza Ci to wcale. Napisałem, że czuję się Polakiem, a ponieważ Ty wiesz,
                że wszyscy Polacy to lenie, kanciarze, kombinatorzy, dzikusy i co tam jeszcze, to wystarczy Ci to, żeby i
                mnie sklasyfikować.

                > A tak sprytny jak ci sie wydaje zes niy ma . Obrzida je tego dowodym .

                Mi się w ogóle nie wydaje, żebym był sprytny. Spryt i cwaniactwo nie należą do mojego kanonu wartości.
                A co tu ma do rzeczy Obrzida?

                > Niy mosz stracha ze te pokolynie Slonzokow je w stanie sie upomniec o swoje (?)

                Nie, nie mam. Nic nikomu nie zabrałem, to czego mam się bać. (Po zastanowieniu się stwierdziłem, że
                jednak można się czegoś bać, a mianowicie tego, żeby to upominanie się nie odbywało się przy pomocy
                czołgów i bomb)
                Jurek

                P.S. Proponuję, żebyś razem z mesco pomyślał o utworzeniu międzynarodówki nacjonalistów.
                • Gość: Szwager Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 07:02
                  1 . Mylisz osoby
                  2 . Mom szacunek do Polokow
                  3 . Procyntualnie na Slonsku ludzie np z za Buga prawie wcale niy robiom
                  fizycznie - Niy najyzdzom sam na nich , wryncz przeciwnie mom wsrod nich
                  najlepszego kumpla .
                  4 . Spytej sie twojego ziomka Mesco czamu tak je (stereotyp Poloka)
                  5 . Nawet niy wiysz co godosz nazywajonc mie nacjonalistom .
                  6 . Mie by bolo na miejscu Polokow wstyd za wieczne upokozanie sie (wieczne
                  zadania odszkodowan - trocha honoru tysz cza miec )

                  Pyrsk !
                  • Gość: Jureek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 62.8.156.* 14.09.01, 07:21
                    Gość portalu: Szwager napisał(a):

                    Ponieważ widzę, że taka wartość, jak uczciwość w dyskusji nadal jest Ci obca, poeksperymentuję sobie i
                    odpowiem Ci w Twoim stylu, czyli nie odnosząc się wcale to tego co napisałeś, albo też odnosząc się
                    wybiórczo, jak mi pasuje.

                    > 1 . Mylisz osoby

                    Kogo? Ciebie z Obrzidą?

                    > 2 . Mom szacunek do Polokow

                    Widać

                    > 3 . Procyntualnie na Slonsku ludzie np z za Buga prawie wcale niy robiom
                    > fizycznie - Niy najyzdzom sam na nich , wryncz przeciwnie mom wsrod nich
                    > najlepszego kumpla .

                    To spytaj tego kolegę, jak się czuje, gdy słyszy, że Polacy to nieroby.

                    > 4 . Spytej sie twojego ziomka Mesco czamu tak je (stereotyp Poloka)

                    Dlaczego akurat mesco? Co to, ekspert z niego jakiś?

                    > 5 . Nawet niy wiysz co godosz nazywajonc mie nacjonalistom .

                    Przepraszam, zapomniałem, że nacjonalistami mogą być tylko Polacy. Prawda, panie Szwager?

                    > 6 . Mie by bolo na miejscu Polokow wstyd za wieczne upokozanie sie (wieczne
                    > zadania odszkodowan - trocha honoru tysz cza miec )

                    A nie wstyd Ci za te wieczne jęczenie o krzywdach, jakich to niby doznałeś od Polaków?
                    J.
                    • Gość: Szwager Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 07:26
                      Prawie mi pasuje odpowiedziec ino na te ostatnie pytanie (!)

                      Jo , tak samo jak kozdy Slonzok , niy chca od wos nic .
                      Wystarczy mi ze byda u siebie w doma sobom a niy tym co wom sie widzi .
                      Niy musicie nom zodnych odszkodowan placic - wystarczy ze przestoniecie
                      cyganic .
                      • Gość: Jureek Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: 62.8.156.* 14.09.01, 07:43
                        Gość portalu: Szwager napisał(a):

                        > Prawie mi pasuje odpowiedziec ino na te ostatnie pytanie (!)

                        A mi pasuje ino sie spytać, czamu to dó mnie godosz na "wy".
                        J.

                        > Jo , tak samo jak kozdy Slonzok , niy chca od wos nic .
                        > Wystarczy mi ze byda u siebie w doma sobom a niy tym co wom sie widzi .
                        > Niy musicie nom zodnych odszkodowan placic - wystarczy ze przestoniecie
                        > cyganic .

    • Gość: Piotrus Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: *.proxy.aol.com 12.09.01, 19:45
      Ach jak latwo mi zarzucic nienawisc do wszystkiego co polskie,tylko prosze mi
      pokazac w ktorym miejscu ja tak bardzo to okazuje.
      To co ja pisze z mojego punktu widzenia,przekonania to jest dla was nienawisc,
      pewnie dlatego ze ja nie pisze o Polsce i Polakach na kleczkach i widze wasza
      swieta Ojczyzne inaczej niz jestescie do tego przyzwyczajeni -jest to dla was
      problem ? To jest wasz problem!Za duzo w waszych glowach "Polska jest nasza
      matka ,o matce nie mowi sie zle"
      To jest Forum ,tu prezetuje sie nawet bardzo niewygodne poglady,inaczej na
      poczatku powinno pisac "o Polsce tylko dobrze pisac".
      To raczej ja moge wam zarzucic nienawisc ,nie mozecie zniesc ze zaczyna sie
      tematy ktore sa dla was niewygodne.
      Wydaje sie wam ze macie monopol na martyrolologie -blad.
      Chcecie przyklad nienawisci to poczytajcie sobie posty niektorych waszych
      rodakow na tym forum.

      • mesco Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! 12.09.01, 20:55
        Piotrusiu kochany masz calkowicie racje.
        zauwaz ze w postach nadawanych z Niemiec zawsze jest jakis "element" niemiecki.
        Tzn. Slazacy sprzedaja sie jako cos lepszego ale tylko w kontekscie niemieckim
        (np. mamy 12 noblistów). W innych tekscie stoi ze gwara slaska byla przesladowana
        Wszystko w zaleznosci od humoru, jak na orientalnym bazarze, a wywyzszaja sie
        jako ta lepsza rasa. Sami nie wiedza czego chca,
        Sami najwiecej jedza do Polski, spedzaja wakacje w Polsce, tam gdzie doznali tych
        wszystkich krzywd od Polaków (np. bójki na zabawach wiejskich).
        Po co Slazacy chodzili na te zabawy, mogli sie bawic miedzy soba, nie spotykac
        sie, ignorowac.W ten spsób mozna wszystko zinterpretowac jako przesladowanie.
        Ja tej logiki i mentalnosci po prostu nie rozumiem.


        • Gość: Piotrus Re: Mesco IP: *.proxy.aol.com 12.09.01, 23:01
          Tak ,mnie idzie tak samo z tym przesladowaniem Polakow w czasie zaborow.
          Niedawno swietowano rocznice strajkow uczniowskich we Wrzesni ,ktore nie
          chcialy uczyc sie Religii po niemiecku tylko po polsku-jakoby.
          Ale co sie okazuje,to Ksiadz nagadal dziecia ze Pan Bog rozumie ich modlitwe
          tylko po polsku ,wiec te strajkowaly -one chcialy zeby Pan Bog je rozumial,
          chcialy dobrze.
          Czego ja nie zrozumialem,to wlasciwie co teraz swietowali ci panowie tam -moze
          dzieje
          glupoty w Polsce?Jak sadzisz Mesco?

          • byt Prusy były cacy! 26.08.02, 12:21
            Mó drogi,

            Ciekawyni ścieżkami błądzą Twoje myśli. Nie rozumiesz oporu Polaków wobec
            pruskiego, represyjnego systemu oświaty, zwalczającego język polski w szkołach
            wszystkich szczebli. Religia po niemiecku to było zamknięcie procesu rugowania
            języka polskiego. Myślisz, że ten rodzaj polityki oświatowej jest dobry obecnie
            w III RP?
            • Gość: Madrala Re: Prusy były cacy! IP: *.proxy.aol.com 26.08.02, 15:10
              byt napisał:

              > Mó drogi,
              >
              > Ciekawyni ścieżkami błądzą Twoje myśli. Nie rozumiesz oporu Polaków wobec
              > pruskiego, represyjnego systemu oświaty, zwalczającego język polski w
              szkołach
              > wszystkich szczebli. Religia po niemiecku to było zamknięcie procesu
              rugowania
              > języka polskiego. Myślisz, że ten rodzaj polityki oświatowej jest dobry
              obecnie
              >
              > w III RP?

              A moze cos na temat "liberalnego"systemu oswiatowego w Polsce w okresie
              powojennym w stosunku do mniejszosci niemieckiej?Wyobraz sobie jak zakonczyl
              by sie taki strajk szkolny ludnosci niemieckiej w roku dajmy na to 1970 w
              Polsce?Ok.100 lat pozniej ,no jak by Polacy sie zachowali ,mozna to sobie
              wyobrazic?Zwalanie na Komunizm odpada ,Prusy byly tez panstwem autorytarnym
              i nie byly to czasy telewizji i lotow w kosmos .
              • byt PRL 27.08.02, 13:18
                Napisałem wyraźnie "III RP". W PRL wiadomo jak szkoły wyglądały.
                Ralizowały ściśle, na pruski wzór, politykę państwa. Obowiązywała ścisła
                kontrola treści nauczania, minimum regionalizmu i na przykład wyrzucenie języka
                niemieckiego ze szkół na Śląsku.
        • Gość: Jureek Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: 62.8.156.* 13.09.01, 07:51
          mesco napisał(a):

          > Piotrusiu kochany masz calkowicie racje.
          > zauwaz ze w postach nadawanych z Niemiec zawsze jest jakis "element" niemiecki.

          Nadaję z Niemiec (Ty też zresztą) - znajdź proszę w moich tekstach te "elementy" niemieckie.

          > Tzn. Slazacy sprzedaja sie jako cos lepszego ale tylko w kontekscie niemieckim
          > (np. mamy 12 noblistów). W innych tekscie stoi ze gwara slaska byla przesladowa
          > na
          > Wszystko w zaleznosci od humoru, jak na orientalnym bazarze, a wywyzszaja sie
          > jako ta lepsza rasa.

          "Sam jestem pól-Polakiem i p´ol-Niemcem. Moja "niemiecka" czesc jest prawdziwa,... "
          Przypominasz sobie mesco, kto to napisał? (to tak a propos wywyższania się)

          > Sami nie wiedza czego chca,
          > Sami najwiecej jedza do Polski, spedzaja wakacje w Polsce,

          Tak, jeżdżę do Polski, moje dzieci też najchętniej spędzają wakacje w Polsce, dobrze się tam czujemy - i
          co w tym złego, mesco? Czy jako Slązak mam zakaz wjazdu do Polski? Mógłbyś coś do mnie mieć,
          gdybym pluł na Polskę, a mimo to tam jeździł, tak samo jak żałośnie niekonsekwentni są ci, co plują na
          Niemcy, ale tam mieszkają.

          > tam gdzie doznali ty
          > ch
          > wszystkich krzywd od Polaków (np. bójki na zabawach wiejskich).

          Nigdzie nie pisałem, że Polacy mnie krzywdzili. Nie jestem babą, żebym rozczulał się nad tym, jaki to
          byłem krzywdzony. O bójkach na zabawach wiejskich pisałem, jako o przykładzie na głupotę ideologii
          stawiającej na pierwszym miejscu solidarność plemienną, a nie jako o przykładzie na krzywdy
          wyrządzane przez Polaków, bo to byłaby nieprawda. Atakowali i jedni, i drudzy, żadna strona nie była
          święta.

          > Po co Slazacy chodzili na te zabawy, mogli sie bawic miedzy soba, nie spotykac
          > sie, ignorowac.

          Nacjonalistom wszelkiej maści zawsze podobała się idea getta. Odzielić, odizolować, ignorować...
          A tak praktycznie, to jak sobie to wyobrażasz te zabawy "tylko dla Ślązaków"? Bramkarze sprawdzający
          przy wejściu "Stammbuchy"? Ech, mesco, jak Ty już coś napiszesz....

          > W ten spsób mozna wszystko zinterpretowac jako przesladowanie.

          To Ty tak to interpretujesz. W moim tekście takiej interpretacji nie było.

          > Ja tej logiki i mentalnosci po prostu nie rozumiem.

          A teraz ja Ciebie nie rozumiem. Przyznajesz się, że nie rozumiesz tematu, ale nie przeszkadza Ci to
          wygłaszać kategorycznych sądów na ten temat. Mnie uczyli, że żeby o czymś pisać, to trzeba najpierw to
          poznać i zrozumieć (a przynajmniej starać się).
          Jurek
          • Gość: mesco Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.01, 17:54
            Gość portalu: Jureek napisał(a):
            > Nadaję z Niemiec (Ty też zresztą) - znajdź proszę w moich tekstach te "elementy
            > " niemieckie.
            -----
            a nadaje z Niemiec, czemu nie w koncu tu mieszkam. Ty tez!
            Mieszakm w Leipzig, a ty? Moze bysmy sie umówili?
            "Element niemiecki" to powolowanie sie na Niemcy, w momentach jak brakuje
            argumentów.
            ----
            > "Sam jestem pól-Polakiem i p´ol-Niemcem. Moja "niemiecka" czesc jest prawdziwa,
            > ... "
            > Przypominasz sobie mesco, kto to napisał? (to tak a propos wywyższania się)
            -----
            oczywiscie ze ja to napisalem. Ale naleze do osób które sie na to nie powoluja.
            I nie jest to zadne wywyzszanie sie, tylko prawda. Naleze do osób które znaly
            dosyc dobrze niemiecki w Polsce!!!!
            --->
            > Tak, jeżdżę do Polski, moje dzieci też najchętniej spędzają wakacje w Polsce, d
            > obrze się tam czujemy - i co w tym złego, mesco? Czy jako Slązak mam zakaz
            wjazdu do Polski?
            ----
            Dobrze sie czujesz w Polsce - bo to jest twoja Ojczyzna.
            --
      • Gość: Jureek Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: 62.8.156.* 13.09.01, 08:39
        Gość portalu: Piotrus napisał(a):

        > Ach jak latwo mi zarzucic nienawisc do wszystkiego co polskie,tylko prosze mi
        > pokazac w ktorym miejscu ja tak bardzo to okazuje.

        Proszę bardzo.

        > Chcecie przyklad nienawisci to poczytajcie sobie posty niektorych waszych
        > rodakow na tym forum.

        O chociażby to powyższe zdanie. Wynika z niego, że tylko Polacy mają monopol na nienawistne listy na
        forum. Janosik zarzucał nienawiść konkretnym osobom, a Ty znowu generalizujesz.
        Oczywiście, że forum jest po to żeby dyskutować, a nie lizać sobie d***y, za przeproszeniem. Nikt nie
        każe Ci pisać na kolanach o Polsce. Ale co innego krytyka, a co innego powtarzanie nienawistnych lub
        pogardliwych stereotypów o jakimś narodzie, albo też nieuprawnione uogólnianie. Możesz podać przykład
        jakiegoś Twojego listu, gdzie napisałeś choćby tyci tyci dobrego o czymś, co polskie?
        Pozdrawiam
        Jurek

        Czytałeś może J.J. Lipskiego, albo Bocheńskiego. To właśnie jest krytyka. Te książki też nie zostały
        dobrze przyjęte przez polskich nacjonalistów, ale nie obrażały rozsądnie myślących Polaków, tylko dawały
        im coś do myślenia. Twoje i Szwagra listy nie pobudzają do zastanowienia się, one wzbudzają tylko
        sprzeciw. Czy Tobie chodzi o to żeby w Polsce było lepiej. Odnoszę wrażenie, że nie. Wolałbyś raczej, żeby
        było gorzej, bo łatwiej byłoby Ci wtedy o argumenty na to, jacy to ci Polacy odrażający, brudni i źli...
        • Gość: JANOSIK Re: Do wszystkich 100%owych Slazakoniemcow IP: 136.131.240.* 13.09.01, 17:29
          Moja dobra rada.
          Pogadajcie sobie z ksiezmi z Polskich Misji Katolickich w Dortmundzie, Bochum, Essen i
          Gelsenkirchen. To dowiecie sie, dlaczego 3/4 uczestnikow polskich mszy w polskich kosciolach w
          Niemczech to rodowici Slazacy.
          Potem moze opowiedza Wam, jak to prawie codziennie wzywani sa do umierajacych Slazakow
          mieszkajacych od 30, 40, 50 lat w Niemczech i przez ten caly czas chodzacych do niemieckiego
          kosciola , ktorzy w ich ostatniej godzinie wzywaja polskiego ksiedza, zeby ten ich ostatni raz "tak richtig
          sie po polsku wyspowiadac" i ktorzy kurczowo trzymajac reke ksiedza, zaklinaja "Farorzyczku kochany
          jo wos blagom na wszystkie swietosci, ale nad moim grobem to zaspiywejcie tak fajnie po polsku
          Serdeczna Matko. To jest moje lostatnie zyczynie"
          A potem porozmawiamy sobie dalej.
          Ale na razie nie widze najmniejszego wspolnego mianownika i dlatego, tym razem ostatecznie,
          mowie czesc i serwus!
        • Gość: Piotrus Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: *.proxy.aol.com 13.09.01, 22:45
          Gość portalu: Jureek napisał(a):

          > Gość portalu: Piotrus napisał(a):
          >
          > > Ach jak latwo mi zarzucic nienawisc do wszystkiego co polskie,tylko prosze
          > mi
          > > pokazac w ktorym miejscu ja tak bardzo to okazuje.
          >
          > Proszę bardzo.
          >
          > > Chcecie przyklad nienawisci to poczytajcie sobie posty niektorych waszych
          > > rodakow na tym forum.
          >
          > O chociażby to powyższe zdanie. Wynika z niego, że tylko Polacy mają monopol na
          > nienawistne listy na
          > forum. Janosik zarzucał nienawiść konkretnym osobom, a Ty znowu generalizujesz.
          Czlowieku ty widzisz to co chcesz,gdzie o monopolu na nienawisc, gdzie
          generalizowanie.
          Tak samo gdy ja pisze o mieszanych malzenstwach-jakies zarzuty o czystosci krwi
          itd.-najlepiej napisac ze jestem rasista,tylko gdyby to napisal Polak i
          niepodobaloby mu sie ze w mieszanych malzenstwach bierze gore opcja niemiecka
          to bylby pewnie okaz patriotyzmu-walka z germanizacja!!!
          I trzeba jeszcze czytac w odniesieniu do czego to pisze.
          Takie typowe myslenie ;Polak -patriota,Slazak-faszysta i rasista.

          > Oczywiście, że forum jest po to żeby dyskutować, a nie lizać sobie d***y, za pr
          > zeproszeniem. Nikt nie
          > każe Ci pisać na kolanach o Polsce. Ale co innego krytyka, a co innego powtarza
          > nie nienawistnych lub
          > pogardliwych stereotypów o jakimś narodzie, albo też nieuprawnione uogólnianie.
          > Możesz podać przykład
          > jakiegoś Twojego listu, gdzie napisałeś choćby tyci tyci dobrego o czymś, co po
          > lskie?
          > Pozdrawiam
          > Jurek
          Tak to jest ze milosc bywa slepa i bezkrytyczna,tak jak twoja do Polski.
          Gdy ty piszesz jaka twoja narzeczona jest piekna ,ja ogranicze sie do
          stwierdzenia,ze ona ma garba i krzywe nogi-taki podzial rol.

          > Twoje i Szwagra listy nie pobudzają do zastanowienia się, o
          > ne wzbudzają tylko sprzeciw.
          Chcialbym tylko zauwazyc ze duza czesc moich listow to reakcja ta czyjes chamskie
          listy .A pozatym z nikim sie nie sprzymierzalem i nkogo nie popieralem w rzekomym
          opluwaniu Polski.

          Czy Tobie chodzi o to żeby w Polsce było lepiej. Odnoszę wrażenie, że
          > nie. Wolałbyś raczej, żeby
          > było gorzej, bo łatwiej byłoby Ci wtedy o argumenty na to, jacy to ci Polacy od
          > rażający, brudni i źli...

          CHCIALBYM ZAUWARZYC ZE NIGDY NIE UZYLEM STWIERDZENIA ZE ;POLACY SA ODRAZAJACY
          I BRUDNI.
          Wskazywalem na glupote i nacjonalizm,co przy zlej woli autora listu mozna
          zakwalifikowac jako "Polacy sa zli".
          Czy w Polsce jest lepiej czy gorzej jest mi obojetne,nie wiaze mojej przyszlosc
          z Polska, nie widze powodu zeby tam jechac (od jakiegos czasu).
          Starczy mi jesli czasami jade w okolice Dresden ,mijam wioski z Kosciolami
          wstylu Neogotik,to rozbudza wspomnienia ,czuje sie prawie w domu.
          W domu z moich wspomnien,marzen,prawdziwy juz dawno nie istnieje.
          Kto jest temu winien mozesz sie domyslic.
          • Gość: Szwager Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 07:08
            Fandzolicie sam czi po czi .
            Jak dugo Slonsk niy bydzie miol prawa do samostanowiynia tak dugo bydom take
            gupie dyskusje na tym forum . Zegnom i niy piszcie odpowiedzi .

            Pyrsk !
            • Gość: Jureek Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: 62.8.156.* 14.09.01, 07:14
              Gość portalu: Szwager napisał(a):

              > Fandzolicie sam czi po czi .

              Odezwał się ten, co nie fanzoli.

              > Jak dugo Slonsk niy bydzie miol prawa do samostanowiynia tak dugo bydom take
              > gupie dyskusje na tym forum .

              Napisał ten najmądrzejszy.

              > Zegnom i niy piszcie odpowiedzi .

              Rozkazał Szwager.
              Zapomniał tylko, że rządzić to se on może w domu, ale na tym forum będe pisał odpowiedzi komu chcę i
              kiedy chcę.
              Jurek
              • Gość: Niymrawa Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 07:17
                Ulzolo Ci ?
                • Gość: Jureek Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: 62.8.156.* 14.09.01, 07:23
                  Gość portalu: Niymrawa napisał(a):

                  > Ulzolo Ci ?

                  O pieronie, coraz mocniejsze i bardziej rzeczowe argumenty.
                  Jurek (pełen podziwu)
                  • Gość: jo Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.01, 07:27
                    jo tysz
                    • Gość: **** Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: 213.17.145.* 14.09.01, 08:18
                      a Wy dalej tylko o jednym: polska-niemcy
                    • Gość: **** Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: 213.17.145.* 14.09.01, 08:19
                      a Wy dalej tylko o jednym: polska-niemcy
            • Gość: mesco Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: *.ub.uni-leipzig.de 14.09.01, 17:09
              szwager ty skunksie

              wyjechales do Niemiec 25 lat temu majac 14 lat.
              Piszesz o holocie zza Buga, a kupujesz grunt w Grzybowie nad Baltykiem.
              Czy w Grzybowie jest jeszcze komtur krzyzacki?
              Piszesz o niemieckich noblistach ze Slaska, i o prawie do samostanowienia Slazaków.
              Twoj Kroll zaprzepascil szanse utworzenia Partii Slaskiej, skupajacej wszystkich ludzi. Tego sie nie
              nadrobi!
              Zastanów sie nad tym.
              Po za tym jezeli masz grunt w Grzybowie to masz chby paszport konsularny? (mój polski paszport lezy od
              15 lat niewazny w szufladzie, konsularnego nie mam).

              Gość portalu: Szwager napisał(a):

              > Fandzolicie sam czi po czi .
              > Jak dugo Slonsk niy bydzie miol prawa do samostanowiynia tak dugo bydom take
              > gupie dyskusje na tym forum . Zegnom i niy piszcie odpowiedzi .
              >
              > Pyrsk !

              • Gość: Erich Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: *.pppool.de 14.09.01, 21:03
                mesco,czerwone maki na annabergu potrzebujom nawozu...
              • Gość: jo Re: Kto tu kogo nienawidzi!!! IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.01, 07:31
                Te Dagobert ty bier ta fana i cis na Ana a niy fandzol takich gupotow bo aze
                sie populac z ciebie idzie

                Pyrsk !
    • Gość: iq 300 Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.opole.dialup.inetia.pl 16.09.01, 00:29
      BEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
    • Gość: Arracus Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 18:51
      Widzę, że i w waszym mieście - regionie, sprawy etno-narodowe są ... bolesne,
      ważne, trudne, ... jak zwła, tak zwał.
      Ja zapraszam dla porównania na Forum Białystok - tam możecie zobaczyć jak to
      wyglkąda na Podlasiu.
      Np. Forum Mniejszości - refleksje po spisie
      lub Pielgrzymka prawosławnych na Grabarkę
      No i te gdzie w temacie jest Ciemnogród.
      Może takie porównanie przyda się obu stronom - by zobaczyć, że niby inaczej, a
      jednak coś podobnego!
      Pozdrawiam
      • Gość: Maxx Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.02, 20:46
        A mialo byc o przesladowaniu slaskich dzieci.......
        Wchodzi 10-letni chlopczyk do pokoju nauczycielskiego i mowi:
        Pani dostalibymy bala,bo my sie chcieli pograc.
        Pani nauczycielka odpowiedzala: Jak sie nauczysz durniu czysto
        po polsku wyslawiac to dostaniesz twojego bbbaaallaa.
        Moze miala racje, chcac dziecko j.polskiego nauczyc?????
        Bo w domu to dziecko slyszy tylko gware slaska.
        ALE CZY MIALA PRAWO W TEN SPOSOB --PYTAM??????
        Scenka miala miejsce w jednej ze szkol podstawowych w
        gminie Chrzastowice.

        Pozdrawiam wszystkich (nauczycieli tez)
        • arracus Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci 23.08.02, 21:40
          Raczej nie - a nawet napewno nie!
          Radzę się zwrócić do Biura Rzecznika Praw Ucznia
          i Biura Rzecznika Praw Obywatelskich
          a i do pełnomocnika wojewody ds. miejszości.

          Nie wolno zabraniać i karcić za posługiwanie się gwarą.

          O ile się nie mylę, to od prawie półtora roku w Polsce obowiązuje Europejska
          Konwencja Ramowa o Ochronie Mniejszości Narodowych i Etnicznych gdzie są punkty
          i o gwarach.
          Można więc ją nawet i pozwać!

          jak by się komuś chaiało.

          A jako że jesteś nauczycielem - to odwiedz Forum Białystok i zobacz problemy z
          innej beczki z mniejszościami narodowymi, etnicznymi i wyznaniowymi.

          A - pamiętaj - Białystok, jest w Polsce, w kraju kandydującym do UE - a nie
          w ..... Albanii czy na Białorusi!
        • Gość: toJo Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.proxy.aol.com 26.08.02, 13:50
          Przychodzi chlopczyk do domu,tzn przylazi synek do dom i mowi (godo)
          mamie :Mamo dej mi te stare galaty na dwor!
          Co? No GALATY! Synek jo nie wia o co ci idzie!
          Mamo, mi nauczycielka kozala ino czysto po polsku godac,przeca jou chca moje
          galouty oblec,to czysto po polsku muszom byc galaty,no ni!

          (spodnie)
          • Gość: kazik Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 15:34
          • Gość: kazik Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 15:43
            Pierwsza lekcja wychowawcza w LO w Strzelcach Opolskich:nauczycielka
            j.polskiego /zarazem wychowawczyni/ pyta:kto jest autochtonem wstac, kto jest
            przybyszem wstac, a ty Kowalska myslalam ze jestes autochtonka?
            Bardzo zarumieniona dziewczyna spontanicznie zaprzecza; alez nie , mysmy
            przyjechali ze Lwowa.
            Ale w tym liceum byli tez inni nauczyciele , nie tacy jak ta pani i chwala im
            za to.
            • byt Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci 28.08.02, 12:36
              Witam,

              Do szkoły podstawowej zacząłem chodzić jeszcze za panowania niejakiego
              Władysława Gomułki. Jego portret wisiał nad tablicą z lewej strony orła, z
              prawej wisiał portret Józefa Cyrankiewicza. Obaj panowie nie należeli do
              specjalnie wyposażonych w czupryny. Czy bawiliście się w rzut szmatą "w
              glacoka"?
              Nasza pani wychowywała nas tradycyjnie. W przypadkach braku dyscypliny,
              drewnianym liniałem 50 cm. Nieraz pręgi na rękach moczyło się w wodzie.
              Wszyscy używaliśmy jednego języka śląskiego. Na języku polskim u naszej pani.
              niestety dom nie mógł się "zbulić", nie można było jeżdzić "na kole",
              dziurawić "galot", "biglować", "wadzić się" itd... Chciała nas nauczyć
              literackiej polszczyzny.
              Syzyfowa praca. Na przerwach jednak godała...A czasami "ryczła po nas"...
              Czy była złą nauczycielką? Kiedy przeniosłem się do innego miasta, w nowej
              szkole nie miałem najmniejszych kłopotów z językiem polskim.
              W liceum spotkałem się z desperatami, którzy wybierali klasę humanistyczną.
              Właściwie mówili tylko po śląsku. Niektórzy z nich potrafili nauczyć się
              literackiej polszczyzny, niektórzy nie i przenosili się do Technikum Górniczego.
              Czy była to dyskryminacja? Czy nie można mówić po polsku i po śląsku. Znam
              takich...
              • Gość: chwalipienta Re: Polskie nauczyciele a slaskie dzieci IP: *.proxy.aol.com 28.08.02, 13:12
                A ja mowie po polsku ,slasku i niemiecku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka