Gość: Borsuck
IP: 192.168.1.* / *.opola.pl
30.07.01, 14:09
Co tydzień wszystkie opolskie dzienniki [jakby było ich tak wiele (;] opisują,
że woda w Turawie śmierdzi, jest zielona jak tapeta mojego pokoju i wogóle w
okolicach jezior jest jeden wielki syf i zaraza. Rozpisują się pismaki, że
tabuny opolan (mam tu na myśli mieszkańców Opola i pobliskich wiosek) zjeżdzają
się do tej Turawy. Tylko niech mi ktoś napisze po co? Przecież w samym Opolu
mamy o wiele lepsze miejsce do wypoczynku. Mam tu na myśli głównie Silesie.
Woda o 10 razy czyściejsza niż w tym pseudojeziorze. Wogóle głębiej (to może
też zniechęcać, ale nie akurat mnie) i bliżej. Też są ratownicy. Znajdzie się
też kiełbacha. No i po co jechać te 15km??? Jakiś owczy pęd, czy co?
A tak poza tym w Opolu mamy Maline jeszcze...