Dodaj do ulubionych

Napiwek dla szefowej?

IP: *.dyn.optonline.net 06.07.05, 21:03
to taki wloski zwyczaj??????? hehe bo sie rozesmieje
jako iz sama kiedys bylam kelnerka to wiem, iz w calej europie czy dalej
kelnerki maja zwyczaj zatrzymywania napiwkow, choc i raz zdarzylo mi sie
pracowac u Turka wlasciciela ktory nas po prostu okradal i z tipow zabieral
nam 20% dla siebie, cale szczescie dlugo tam nie pracowalam. Szczegolnie w
Stanach jest zwyczaj i wrecz 'obowiazek' odwdzieczenia sie za mila obsluge,
bo kelnerki tutaj otrzymuja bardzo minimalna stawke od pracodawcy, a
wiekszosc zarobkow wlasnie maja z napiwkow.
Obserwuj wątek
    • hochberg Napiwek tylko dla "Szefa" i to bez podatku... 06.07.05, 21:08
      Napiwek trafia w ręce szefa i nikogo wiecej. Nie wciskaj kitu Kołodziej, że
      dzielisz kase między najlepiej pracujących. Oszukujesz w ten sposób klientów i
      pracowników.
      Poza tym jak jest zgrany zespół to kelnerzy dziela się z "kuchnią", "barem" i
      tymi którzy sprzątają, więc nie ma potrzeby dzielenia z góry. Jak stojacy za
      barem nie przygotuje szybko deseru, kawy etc. to kelnerka nie dostanie
      napiwku, bo klient bedzie długo czekał na zamówienie. Działają wiec dla
      obopólnego dobra i dzielą sie napiwkami. To zwyczaj występujący we Włoszech,
      Niemczech i Wielkiej Brytanii.
      PS - nie zostawiam napiwków w Dolce odkąd wiem ze bierze je właściciel do
      własnej kieszni, czyli chyba od początku jak działa
      na krakowskiej.
      • Gość: kumys Re: Napiwek tylko dla "Szefa" i to bez podatku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:08
        Sama nazwa sie kojarzy ze Dolce Wita czyli po naszemu ze lubi dolary i wita je
        u siebie.
        hihihi
      • Gość: Janosik Re: Napiwek tylko dla "Szefa" i to bez podatku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 16:09
        Kurna, ludzie daja napiwek konkretnej kelnerce za konkretna obsluge. Szefowa
        jak chce premiowac kelnerow, to nie to robi z WLASNEJ KIESZENI !!! Co za
        swinstwo! Teraz ludzie nie beda zostawiac napiwkow w La Dolce Vita. Hej!
    • Gość: malkontent Re: Napiwek dla szefowej? IP: 213.25.164.* 06.07.05, 21:49
      może poprostu omijać z daleka...
      szefowa niech sie dzieli samą sobą z samą sobą
    • Gość: leo Re: Napiwek dla szefowej? IP: a..:* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 22:33
      Beszczelność i wyjątkowa pazerność właścicielki nie ma granic. Hieno zostaw to
      co nie twoje. Ja jak sie o tym dowiedziałem ( już w zeszłym roku) przestałem
      tam chodzić co i innym radzę . Pracowałem we Włoszech jako kelner i
      zapewniam ,że nie ma tam takich chorych zwyczajów.
    • Gość: Marian Napiwek dla szefowej? N I E ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 23:31
      Moja noga w DolceVita już nie postąpi!!! Wstyd i hańba!!!!
    • Gość: zero Re: Napiwek dla szefowej? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 07.07.05, 00:00
      Koniec juz mnie tam nie zobaczą niech ta franca szefowa udławi sie napiwkami -
      proponuję bajkot a szefowa do wody
    • Gość: AFERA AFERA, AFERA, AFERA, AFERA, AFERA, AFERA, IP: *.idea.pl 07.07.05, 00:15
      NO nie, dziennikarz sledczy spisal sie na medal. to dopiero afera. jesli jakis
      urzedas z aparatu skarbowego czyta ten zalosny tekst, to z pewnoscia po
      niedzieli wjada do tej knajpy i zrobia kipisz, bo tak pobierane napiwki powinne
      byc opodatkowane na zasadach ogolnych, co spowoduje, ze kelnerzy beda dostawac
      jeszcze mniej. No i oczywiscie w przypadku stwierdzenia, iz w przeszlosci nie
      odprowadzano podatkow z tego tytulu, wlasciciele maja sprawe karno-skarbowa, co
      moze sie skonczyc nawet plajta. BRAWO Gazeta Wyborcza !!!!!!! wykrywalnosc
      przestepstw na opolszczyznie rosnie, hura.
    • Gość: Andrew Re: Napiwek dla szefowej? IP: 217.197.78.* 07.07.05, 00:17
      Pracownicy nie narzekają, bo nie chcą stracić pracy. A szefom Dolce Vity wielu z
      nich chętnie wbiłoby nóż w plecy. Ja również od pół roku bojkotuję ten lokal, a
      jeśli ktoś ma ochotę na dobre lody to 100 m dalej w okolicach rynku są lokale,
      gdzie można zjeść równie dobrze.
    • Gość: Muchozol Re: Napiwek dla szefowej? IP: 64.246.36.* 07.07.05, 00:19
      I właśnie z powodu napiwków leje na restauracje.
      Jak będzie wiadoma, ustalona cena bez podatku i akcyzy to o nich pomyślę.
    • Gość: Ania Re: Napiwek dla szefowej? IP: *.gaz.zabrze.pl / *.gaz.zabrze.pl 07.07.05, 06:47
      Fujjjjj. Już tam nie pójdę !!!
      • gosik_p Re: Napiwek dla szefowej? 07.07.05, 07:12
        Az sie chce powiedziec za ulica Sezamkowa - artykul sponsorowala literka....Po
        prostu Dolce Vita kluje konkurencje. Ale tak powazne. Wkurzaja mnie opinie -
        "wiecej tam nie pojde". I to ma pomoc kelnerkom? Jak spadna obroty, to na pewno
        juz nic nie dostana. A nie sadze, zeby zarabialo im sie tam zle, co roku sa tam
        te same twarze
      • Gość: ola Re: Napiwek dla szefowej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 07:49
        A ja tam nie chodzę, bo tam są najgorsze lody na świecie - ochydnie
        przyprawiane E 236 i innym chemicznym świństwem, po prostu całego cztero
        gałkowego wywaliłam do kosza, bo się tego nie dało przełknąć.Napiwek trzeba
        starym sposobem wciskać kelnerce do kieszeni.
    • Gość: Sasa Re: Napiwek dla szefowej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 07:41
      Pracuję jako kelnerka obsługując większe impezy (urodziny, wesela itp.).
      Przeważnie jest tak, że po ich zakończeniu przy płaceniu rachunków klienci
      zostawiają dodatkową kwotę dla osób obsługujących, która trafia jednak do
      portfela szefowej. Niesprawiedlowość? Realia!
    • Gość: gość [...] IP: 213.17.145.* 07.07.05, 08:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ja Re: Napiwek dla szefowej? IP: 212.244.126.* 07.07.05, 08:24
      Q.....a, koniec z napiwkami!!!!! NIe zostawię więcej ani jednego
      grosza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: monika Wafel-opakowaniem loda?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 09:17
      Wloski styl?Widze,ze wlasciciele wszystkie swoje niedociagniecia tlumacza
      rzekomym "wloskim stylem", tylko ze we Wloszech to kelnerzy sami zbieraja swoje
      napiwki do wspolnej puli i potem SAMI sie nimi dziela na koniec dnia. Szef nie
      ingeruje.No i we Wloszech byloby nie do pomyslenia podawanie loda klientowi
      gola reka! A serwetek mozna tam miec ile dusza zapragnie, idac do kawiarni nie
      trzeba pamietac o kupnie chusteczek higienicznych...Nie wspomne juz o platnej
      toalecie w kawiarni, o ktorej tam nie slyszano...W Dolce vita tylko nazwa jest
      wloska...i ceny...
      • Gość: zabka Re: Wafel-opakowaniem loda?! IP: 192.54.193.* 07.07.05, 10:00
        we Francji tez nie ma takich zwyczajow, nie wiem dokladnie czy kelnerzy sie
        dzoela caloscia napiwkow czy nie, ale na pewno nie daja szefowi

        wstyd i hanba i mozemy mowic, ze Polska weszla do Unii Europejskiej ?
        szkoda, ze takie zachowanie bedzie o nas zle mowic

        jesli, bedac znowu w Opolu, pojde na lody do tej kawiarni, to napiwek bede
        wciskac kelnerce po kieszeniach
    • Gość: april61 Re: Napiwek dla szefowej? IP: *.eco / 81.210.92.* 07.07.05, 10:47
      Musiałby przeczytać o tym ktoś z USA, chyba przewróciłby się z wrażenia.
      Wynagrodzenia pracodawcy wobec pracowników określone są w umowie. Kojarzy mi
      się to z mafią w Rosji, tam też każą się dzielić swoim, zarobionymi pieniędzmi
      na zachodzie np. w Polsce. Ja jako klientka sprzeciwiam się, aby pieniądze
      przeznaczone dla konkretnej osoby zabierała właścicielka. A we Włoszech choć
      płaci się dodatkowo za obsługę, to napiwek i tak się zostawia.
      • Gość: olek Pracownicy sa zadowoleni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:15
        hehehehe A CO NIBY MAJA POWIEDZIEC??? ze nie sa?? zeby prace starcili??? co za
        bzdura.. zawsze sprawa napiwkow mnie tam denerwowala i nigdy nie zostawiam tam
        napiwkow - co z tego ze ktos na barze nie dostaje napiwkow?? przeciez nie musi
        latac po stolikach i babrac sie z ludzmi, ktrzy czesto marudza, kłócą sie etc.
        Praca kelnera w zasadzie nie jest przyjemna i dlatego daje KELNEROWI napiwek.
    • Gość: promnyś wiadomo łapówkarz !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:59
      własciciel dolce vita tez dawał napiwki kolesia z SLD ...ale oni sie nie
      dzielili hehehe
      • Gość: birbant Re: wiadomo łapówkarz !!! IP: 217.197.78.* 07.07.05, 13:40
        Napiwki to drażliwa rzecz.Właściciel rozlicza kelnera z dziennego utargu i
        okazuje się,że kelner ma gorkę w postaci stówy.Wtedy szefowa dostaje lekkich
        kabli,bo zastanawia się,czy wszystko zostało nabite na kasę.
        Najbardziej wkurzają mnie knajpy,gdzie tips,napiwek,bonus,jest wliczany z góry
        do rachunku,w Polsce zdarza się to w lokalach pięciogwiazdkowych.Anglosasi
        przeciwko temu nie protestuja.
        Napiwek traktuję jako nagrodę za miła obsługę,smaczne jadło,dobre napitki.
        Wręczamy go naogół kelnerce bo ona pracuje na styku z klientem.Gdy jednak
        jedzenie miało wybitne walory smakowe,wywołuję kucharza z zaplecza i jego
        obdarzam ekstra napiwkiem.
        Tak samo możemy zachować się w stosunku do barmana.Szefa na całym świecie nie
        obdarza się napiwkami,tak jest przyjęte.
        Wkurza mnie też gdy szef zbiera napiwki i pożniej dzieli je między pracowników.
        W dobrym zespole kelnerzy,którzy zbierają napiwki dzielą się z kuchnia i barem.
        Mówienie,ze jest to włoski sposob,to robienie włochom krzywdy,bo stosują go w
        Niemczech,Francji itd.Jaki stosunek ma szef do napiwków swoich pracowników jest
        sprawą indywidualną,a nie narodową.Jedząc kiedys u Enza,od milutkiej kelnerki
        tez sie dowiedziałem,że napiwki ida do kasy i szlag mnie trafił,bo nie dość,że
        słono mu płaciłem za dobre jadło,to jeszcze brał napiwek,który był przeznaczony
        dla dziewczyny.
    • Gość: A Re: Napiwek dla szefowej? IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 07.07.05, 16:46
      A o pewnych zachowaniach decydują realia czyli tzw warunki zewnętrzne. W
      polskiej restauracji one sa takie ,że wszyscy pracownicy sa na pensjach
      minimalnych przeliczonych na stawki godzinowe, a zarobki tłuką
      nieewidencjowanymi nadgodzinami bez dodatków , czyli za stawke podstawową
      Inne realia to te, że kelner napiwkami dorobi a kucharz lub zaplecze nie,
      tymczasem to od nich też znacząco zależą napiwkowe wyniki kelnerskiej obsługi
      Muszą więc powstać napiecia jeśli zaplecze wychodzi 800 a kerlner z napiwkami
      3.000,- Naturalna więc rzeczą jest Spółdzielnia i podział. Dzielą sie wyłacznie
      prtacownicy miedzy sobą. Jeśli klient placić chce napiwek przy rachunku
      najczęściej kartą to właściciel wykazyuje to w osobnej pozycji i oddaje zalodze
      bez VAT. Jest to obecnie uklad wzorcowo stosowany. Metoda olce Vita to patologia

    • Gość: sekstans Re: Napiwek dla szefowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 22:32
      Jazgot podniesiony nie wiadomo z jakiego powodu. We Francji i innych
      cywilizowanych krajach napiwek dopisuje się do rachunku i jest to sprawa
      oczywista. Popieram szefową Dolce Vita, bo taka sytuacja jest moralnie
      zdrowsza.
      • Gość: GERONIMO PRECZ Z DOLCE VITA I PAZERNYM BABOLEM!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 11:13
    • Gość: empatia Re: Napiwek dla szefowej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 11:14
      nie wiecie że teraz każdy "orze jak może" i ma w dupie system i całą
      resztę.jeśli personel sie "postawi" że cos tam im nie pasuje to szef ma na to
      jedną odpowiedź-"nie podoba sie to sie zwolnij,jest 10 chętnych na twoje
      miejsce".tak to bywa, to żenujące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka