Dodaj do ulubionych

WALKA Z CARREFOUREM

28.07.05, 09:12
Wczoraj w Opolu odbyło się spotkanie przedstawicieli sieci handlowej Carrefou
i obecnego właściciela terenu z mieszkańcami osiedla Malinka, na którym to
stanąć miałby wielki obiekt tej sieci. Była to kolejna odsłona konfliktu wokół
budowy hipermarketu na tym terenie.

W spotkaniu uczestniczyło niestety tylko ok. 50 osób, chociaż w samym
sąsiedztwie tego miejsca mieszka ponad 1000. Zaczął Carrefour – ogólna
prezentacja firmy, opowieści o miejscach pracy i pomocy tej sieci dla domów
opieki społecznej i różnych przedsięwzięć, w każdym mieście, gdzie powstają
hipermarkety tej firmy (jacy oni są prospołeczni). Ich wypowiedź od początku
była przerywana przez rozgoryczonych mieszkańców, padły m.in. słowa „wynocha
stąd”, jednak im dłużej trwała prezentacja, tym bardziej publika uciszała się.
Padały na zmianę głosy za i przeciw, chociaż tych ostatnich jakby coraz mniej.

Carrefour i właściciel terenu zaczęli przedstawiać to w takim świetle: jeśli
my tam nie zbudujemy sklepu, to dostaniecie coś gorszego. Na to stwierdzenie
zareagowałem, mówiąc że to nie jest żadna prezentacja, lecz zwykły szantaż, a
w dodatku wprowadzanie ludzi w błąd, gdyż proponowany plan zagospodarowania
przestrzennego nie zakłada w tym miejscu lokalizacji obiektu większego niż
2000 m kw. I ogólnie nastawienie władz miasta, i wszelkie rozmowy jakie są
prowadzone, wykluczają budowę tam hipermarketu. Poza tym zachęciłem
mieszkańców do składania wniosków do planu o zmianę przeznaczenia tego terenu
np. na park (który to pomysł już wcześniej wyszedł kiedyś z inicjatywy
mieszkańców).

Reakcja była natychmiastowa. Obecny właściciel terenu, niejaki Andrzej
Romaniuk, zaczął od tego, iż to on jest właścicielem tego terenu i postawi tam
to, co będzie chciał. Jeśli nie zgodzicie się na Carrefoura, to on postawi tam
mniejsze blaszaki plus do tego hale magazynowe i inne takie budowle, których
powierzchnia przekroczy w sumie 6-7 tys. m kw. i nie będzie musiał mieć na to
żadnego pozwolenia. (Wszystko zaczyna wyglądać identycznie jak z mającym
powstać Tesco przy ul. Ozimskiej w Opolu - tam też mówili, że albo będzie
zgoda na hipermarket, albo postawimy tam Centrum Logistyczne, uciążliwe dla
okolicznych mieszkańców).

Dziś odbędą się konsultacje społeczne dotyczące planu zagospodarowania
przestrzennego. Zadam urbanistom pytanie o prawdziwość tego stwierdzenia
właściciela gruntu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Raid Re: WALKA Z CARREFOUREM IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 28.07.05, 09:22
      Nowy ruski targ tam otworzyć i budy z wietnamskim żarciem. Malkontentów ci u nas
      dostatek :/ Miasto stoi z rozwojem w miejscu, przychodzi inwestor, który chce
      coś zrobić i musi się upraszać o pozwolenia. Żenada...
      • Gość: nieREALni CAREFOUR da radę (bez)radnym - liczymy na to !!!!! IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 10:09
        Wiejskie jełopstwo nie będzie rządziło modelem handlu w Opolu !!!
        • Gość: barnaba Re: CAREFOUR da radę (bez)radnym - liczymy na to IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 28.07.05, 15:44
          Z gmina Opole robić interesy,to albo samobójcą byc albo wariatem.Czy to
          czerwoni,czy tez biali maja talent do spieprzenia wszystkiego rowno.Z czerwonymi
          za łapowy istniała chociaz gwarancja,ze zaplanowaną inwestycje się zrealizuje bo
          wziatka to na swój sposób gwarantowała.
          Na początku lat 90-tych chcialem kupić od rolników ziemie gdzie dziś jest
          Castorama.Nie,nie wolno bo według planu tam ma isc zabudowa mieszkalna ,a nie
          handel i usługi.No kupić mozna,ale miasto nie da zgody na budowe.Szyszka w dupie.
          Lata 80-te.Tam gdzie dziś Cytrusek i baza łączności.Nie nie można,bo tam w
          planach jest wielka przychodnia kolejowa.Ale prezydent Berka pobudowal tam na
          kilka dobrych lat pawilony handlowe dla siebie i znajomych z ktorych niezle żyl.
          Parking przy 1-go Maja i Duboisa.Tam tez nie wolno,bo w planach jest ośrodek
          kształcenia nauczycieli polączony nad ulicą łącznikiem z III LO.Teren przy III
          Lo,gdzie dziś jest komis samochodowy,tez nie mozna bo tam będzie,zgodnie z
          planami hala sportowa dla szkół.
          I co?Ano nic można sobie te plany w dupę wsadzić,bo nic z nich nie zostało
          zrealizowane.Planowanie podstawa gospodarki socjalistycznej.Gospodarka padła,a
          planowanie sie trzyma.
          Heniu Steacker kupił teren po zakładzie energetycznym przy Sienkiewicza,zgodnie
          z planem.Ale do czasu rozpoczecia inwestycji rok dwa,a może trzy chciał tam
          zrobic targowisko.Ma leżec odłogiem to niech kase daje i miejsce pracy innym.Nie
          wolno,niezgodne z planem.
          Tesco kupiło fabrykę mebli na market.Pogan juz sie wsciekał,bo nic z tej
          transakcji nie miał,bo wszak ziemia była fabryki nie miasta.No to wymyślili,że
          most trzeba wybudować,drogę i położyli szlaban.Dobrze,że Oplowi w Gliwicach nie
          kazali zwracać kosztów budowy autostrady,bo się przy niej wybudował.
          Nazar najwięcej protestuje,a tez ma kawałek fabryki mebli i market by mu
          klientów do hurtowni szklanek sciagnał.O co chodzi?O kasę.
          Tesco kupiło teren od miasta na Malince łącznie z droga no nie na park
          wypoczynku,rekreacji i kulturalnego spożywania alkoholu przez okoliczny
          proletariat.Gdyby to kupił Jackson Michał to spodziewałbym sie że na Disneyland
          uciazliwy dla mieszkańców.
          No ale miasto ma nowe plany przestrzenne,fragmentaryczne,a czołowa specjalistka
          od przerabiania planów w ciągu nocy już nie pracuje.I co? szyszka w dupie i
          konsultacje.
          Wygrywasz przetarg na lokal gminny, remontujesz,płacisz słone czynsze,dajesz
          prace.Popadasz w trudności bo czyńsze rosną o sprytnie liczony stopien
          inflacji,zwracasz się z prośbą o obniżenie czynszu.Nie można,bo rada uchwała i
          nie wiadomo kto,anonimowość i strach przed decyzją.I ludzie rezygnują,lokale
          stoją puste,zanim ogłoszą przetarg, pierwszy, drugi, trzeci.I co?szyszka w
          dupie,bez konsultacji.
          I jeszcze jedno, wolą tu obcych niż swoich,co jest wyrazem
          małomiasteczkowości.Wystarczy,że podjedzie pod ratusz pożyczonym mercedesem z
          teczką w której ma 3000 Euro i już urzedniki trzesa dupami.Jak w Rewizorze
          Gogola,bo choć Unia i europa to mentalność urzędnicza się nie zmieniła.
    • Gość: zielony Re: WALKA Z CARREFOUREM IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.07.05, 01:51
      Wiesz witomir, tendencyjna ta twoja wypowiedź. :-)

      Jak były konsultacje społeczne z prezydentem to jeszcze mniej ludzi przychodziło! I przykro było patrzeć na to ilu jest chętnych do dyskusji o sprawach miasta.

      Jak przez 16 lat mieszkańcy nie potrafili postarać się o zrobienie z tego terenu parku to gdy pojawia się szansa budowy centrotwórczego obiektu wysokiej klasy to nagle "wynocha stąd". Nieładnie tak. Gdybym mieszkał dłużej niż mieszkam to wstyd mi byłoby z tego powodu.

      Powiedziałeś na tym spotkaniu, że miasto nie przewiduje tam obiektu większego jak 2000mkw powierzchni handlowej. Zgadza się, widziałem plan i nie przewiduje. Ale wiesz pewnie, że plany można zmienić i każdy mieszkaniec ma prawo wnieść swoje uwagi do tego co nam przygotowują. Możemy poprzez swoich radnych wpływać na koncepcję naszego osiedla.
      Też jestem bardzo za zielenią ale spójrz na położenie i projekt "Galerii Malinka" i aleję Solidarności, toż to idealny położenie! Nowe centrum tuż przy ulicy. Żadnych obciążeń tirami i samochodami poprzez uliczki osiedla i tylko dojazd bezpośrednio z alei Solidarności. Osiedle mieszkaniowe to nie może być monolit tylu same bloki mieszkalne - sypialnia. Oprócz spania jest wiele innych potrzeb.. czegoś takiego co ten inwestor z Legnicy proponuje właśnie nam trzeba. Słyszałeś jak "Inwestor" dwa razy powtórzył, żeby nie traktować jako goroźbę tego co w tym miejscu powstanie gdy nie uzyska zgody na budowę Galerii? Chodziło mu o uświadomienie nam obecnym na zebraniu do czego prowadzi bezsensowny protest. Protest wynikający głównie z niewiedzy i perspektywicznego spojrzenia na kształt całego osiedla i miasta Opola.

      Szukam miejsc gdzie z sensem posadzono w ostatnich latach jakieś drzewa i nie mogę się ich doszukać. Tragedia. Że też musiałem zamieszkać w takiej pustyni!!! a miejsa na nasadzenia jest całkiem sporo.. (ech, zanim moje drzewka zasadzone z patyków i nasion wiele wiosen minie)..

      Ten teren którego miasto im nie sprzedało (parking i boisko) może pozostać zielony. Jak nam miejsca na zieleń mało to moglibyśmy powalczyć o park po przeciwnej stronie alei Solidarności naprzeciwko "Galerii Malinka". Moglibyśmy też powalczyć o kolejny skrawek zieleni między TBSami a Castoramą. No i o ten teren gdzie wesołe miasteczka na Malince się zatrzymują - żeby to nie była zielona pustynia z ścieżką na skróty ale teren chociaż dookoła zadrzewiony (te parę drzew wyrosłych z ogryzka i odrobina wierzby to za mało).

      Możnaby wiele ale nie przez bojkotowanie inicjatywy "Galeria Malinka" tylko przez uzupełnienie tej koncepcji o dodatkowe szczegóły i zwrócenie uwagi na to by przestrzeń nie była tak zapełniona jak na Bezpiecznym Osiedlu czy tak jak uliczka gdzie jest EKO i poczta..

      Gdybyśmy byli sprytni moglibyśmy zażyczyć sobie aby wszystkie nowe działki miały być tak zagospodarowane aby tereny zielone stanowiły nie np. 30 procent powierzchni działki ale więcej. Na tych polach gdzie będzie budownictwo mieszkaniowe Domki mogłyby być dalej od ulic a trawniki szersze i zadrzewione .... jak nic nie zrobimy to teren zostanie poszatkowany ulicami a działki zapełnione budynkami bez lepszej zieleni. Widziałeś jak blisko jest jeden blok od drugiego na Bezpiecznym Osiedlu? To dowód na poważny błąd ze strony miasta że w planie zagospodarowania nie było bardziej rygorystrycznego zapisu co do ilości powierzchni przeznaczonej na tereny zielone..

      Miłoby było gdyby przez Malinkę dało się wytyczyć zielone szlaki. Tu kawałek zieleni tam kawałek zieleni, przejść przez ulicę i znów kawałek zieleni. Marzenie!

      Rozpisałem się, a chciałem tylko napisać, że sprawy zieleni, centrotwórczą Galerię i perspektywy rozwoju naszego osiedla można połączyć :-)

      zielony
      • Gość: zielony Re: WALKA Z CARREFOUREM IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.07.05, 01:56
        sorki, połknłamem słowo "braku" w poniższym zdaniu:

        Protest wynikający głównie z niewiedzy i braku perspektywicznego spojrzenia na kształt całego osiedla i miasta Opola.

        :-)
        • dar54 Re: WALKA Z CARREFOUREM 29.07.05, 05:17
          Gdyby Opole miało madrych decydentów a nie łapówkarzy, to życie dla mieszkańców
          byłoby o wiele lepsze. I żadne tutaj konsultacje nie byłyby potrzebne skoro
          maja swoich radnych. Ale to wszystko to tylko stołki na kadencję - i to tak od
          góry do dołu. Żadnych efektów, żadnego konkretnego planu rozwoju gospodarczego
          miasta i województwa.Niech ktos pokaże, wskaże miejsce gdzie takie informacje
          się znajdują.Przykładem jest strona www.opole.pl - szmira na trzech koslawych
          łapach. Jak Cię widzą tak Cię piszą.
          Nie mam żadnych teraz obiekcji co do likwidacji województwa opolskiego.Skoro ma
          takich już od dawna kiepskich włodarzy , to lepiej niech wezmą nas inni
          bardziej przesiębiorczy. Każdy myślący wykorzystałby do maksimum tak świetną
          lokalizację miasta.Inwestorzy pchaliby się tutaj - ale nie przez łapówki - żeby
          lokowac magazyny, usługi, montownie - ale na to potrzeba stworzyć warunki,
          przygotowac miejsce .
          Wszystko jest ,tylko brakuje przedsiębiorczychposunięć.
          Sama likalizacja Elektrowni - producenta energii elektrycznej i cieplnej - toz
          to sa media które przyciagaja inwestorów.
          Ale nie trzeba robić " szum przedwyborczy " - wykorzystywac nastroje
          mieszkańców dla własnych celów.
          Każdy rządzący powinien odpowiadać materialnie za swoje błędne decyzje, a nie
          tylko pogrożenie palcem czy naganę.
          Teraz uciekaja unijne pieniadze - wkrótce ich zabraknie do podziału i znów
          zostaniemy na ogonie.
          Opole nie wykorzystało okresu gierkowskiego. Kiepska komunikacja, drogi - brak
          obwodnicy z prawdziwego zdarzenia - to odpycha inwestorów.
          Teraz walka o kolejny market.Dlaczego miasto nie zabiega o wykorzystanie
          terenów po upadłych firmach przy Głogowskiej,terenów przy kulejacej obwodnicy,
          dlaczego zgadza sie na wprowadzenie płatnej autostrady przed zakończeniem
          realizacji obwodnicy. Przeciez będziemy musieli wprowadzic zakaz przejazdu
          samochodów ciężarowych powyżej 15T w godzinach nocnytch przez Opola - zniszcą
          nas. Jest wiele problemów a tutaj odwracają uwagę kolejnym marketem. Chyba nie
          chce dać łapówki
          • Gość: zielony Re: WALKA Z CARREFOUREM IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.07.05, 07:51
            www.opole.pl

            po prawej stronie
            kliknij i poczytaj:

            Strategia Rozwoju Miasta Opola
            Program Rozwoju Miasta Opola
            Wieloletni Prog. Inwest. na lata 2004-2013

            Ech, niestety miasto ma mało kasy, żeby można było wiele zdziałać.. ale, ale.. udaje im się jednak sięgać po środku unijne i z tego co wiem robią co mogą żeby przygotować w różnych miejscach uzbrojone grunty dla inwestorów.

            zielony

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka