Dodaj do ulubionych

Do Adama Michnika

IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 28.08.05, 14:06
Dobry wspomnieniowy,rocznicowy tekst,z jednym wszakże zastrzeżeniem.Należało
szambo wyczyścić w 89 najdalej,90 r. Drogi Adasiu.Dziś byłaby dobra
kanalizacja,gówna zutylizowane po każdej ze stron okrągłego stołu i nikt nie
myslałby o wrzucaniu granatu do szamba.Twój przyjaciel Vaszek Hawel posprzątał
szambo z przyjaciołmi i już dawno zapomnieli o komunistycznym spadku.A wyscie
naiwnie myśleli,że uda się szambo zamknąć w sarkofagu jak reaktor w Czarnobylu,
i że nigdy nie wybije.
Obserwuj wątek
    • Gość: bmx Re: Do Adama Michnika IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 17:16
      behemot - ty lizusie !


      "Drogi Adasiu "???????? Tym zwrotem przypominasz mi tym innego przydupasa
      michnikowego salonu niejakiego - Kazimierza Kutza!
      To samo płaszczenie się (Pytam: przed kim ?) i taki sam obrzydliwy serwilizm.
      A feeee !

      Uwagi o szambie i granacie - bardzo trafne.
      Artykułu jeszcze nie czytałem, więc zaraz to zrobię.




      • Gość: behemot Re: Do Adama Michnika IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 28.08.05, 17:30
        Adama Michnika znam osobiście i jesteśmy na ty jeszcze sprzed
        Solidarności.Znajomość nie ma charakteru opozycyjnego,czy podziemnego,choć w
        wielu rzeczach się zgadzamy,a wielokrotnie różniliśmy się dośc poważnie.
        Prywatnie ochrzciłem go Adasiem Niezgódką,jednym z bohaterów Akademii Pana
        Kleksa i często tak się do niego zwracam,czego nie lubi, słusznie wyczuwając ironię.
    • Gość: bystry Re: Do Adama Michnika IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.05, 06:02
      Behemocie nie badz przemadrzaly i mysl historycznie. W 1989 nie bylo
      najmniejszych szans na "wyczyszczenie" ze wzgledu na warunki zewnetrzne i uklad
      sil w Polsce (prezydent plus resorty silowe w rekach komuny ) plus formula
      pacta sunt servanda. A w roku 1990 wazniejsza byla stabilizacyjna oslona dla
      reform systemowych. A ze Vaszek Hawel ...? No coz nie jestesmy Czechami, kazdy
      kraj ma swoje wlasne uwarunkowania i takie porownania sa bez wiekszego sensu.
      Czy byla w tym naiwnosc. Moze raczej nadmierna wiara w rozsadek obu stron
      okraglostolowych. Byc moze zabraklo drugiego okraglego stolu by wypracowac
      formule rozliczenia sie z bezpieka i jej archiwami. Bliska mi jest tez idea
      sarkofagu, ale w sensie zamkniecia dla zyjacych otwarcia dla potomnych.
      Buszowalem a aktach bylej bezpieki wschodnioniemieckiej. Dla historyka za 50
      lat beda to akta okaleczone, bo mocno poczernione. Wyobraz sobie poczernione
      akta katynskie w federalnym archiwum w Moskwie. Co nie znaczy ze nie nalezy
      udostepniac. Ale nie te smieci donosy i gowna. Raczej analizy, ekstrakty,
      rozpoznania, a przeciez przyznasz pracowaly tam super inteligentne mozgi...
      • Gość: behemot Re: Do Adama Michnika IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 29.08.05, 16:25
        W 89 nalezało w resortach siłowych,a głównie w MSW nawiazywać współpracę z
        ludzmi,którzy sprzyjali,badz sympatyzowali z Solidarnoscią.Nie zaprzeczysz,że
        tacy byli,choćby na nie najwyzszych szczeblach,przynajmniej monitorujac
        posunięcia kierownictwa resortu.Nie mowie juz o wprowadzaniu swoich ludzi bo to
        bylo praktycznie niemozliwe.
        Formuła pacta sunt servanda,na gruncie polskiego prawa,jest skutecznie ograniczana
        ze wzgledu na formułę rebus sic stantibus,ktora należało tu szczególnie
        zastosować zważywszy na fakt,że komuniści rzadko dochowywali zawartych umów.A
        gdy Krzysztof Kozłowski został szefem MSW,to należało zabezpieczać
        dokumenty,tzw.spadek komunistyczny,a nie wpuszczać w regały różnych totumfackich
        by sobie posprawdzali to co chcieli.A dalszy krok to ustawa dekomunizacyjna i
        mowiac kolokwialnie cos na kształt Instytutu Gaucka.Bo tak to uczniowie
        przerośli mistrza(np.Czechy).To fakt,nie jesteśmy Czechami,ale dobre rozwiazania
        prawne i ekonomiczne mozemy od nich sciagać,to nie wstyd.Oni w 80 r. pisali na
        murach "szkoda ze Wałęsa Lech to nie Słowak ani Czech".Takie porownania maja
        sens,bo oni rozwiazali problem z dobrym skutkiem,a nam gdy go nie rozwiążemy
        bedzie przysłowiowym bokiem wychodził przez dziesiatki lat.
        Poczernianie akt to rzecz niedopuszczalna,tak mozna ewentualnie robić z
        kopiami,choc i tego jestem przeciwnikiem.
    • Gość: MIeszaniec Re: Do Adama Michnika IP: *.pl / 217.173.202.* 29.08.05, 09:17
      Michnik jak zawsze jest bardzo celny. Twoja teza o wyczyszczeniu szamba nie
      mieści się w koncepcji samoograniczającej się rewolucji, której rezultatem
      zostało wprowadzenie systemu demokratycznego. Zresztą koliduje to z tym, co
      Michnik piętnuje, z tym innym szambem, które sklasyfikowało Wałęsę jako agenta
      SB, a Bujaka jako ich boczne wejście.
      Nie, zdecydowanie nie. W systemie demokratycznym nie może być miejsca na
      ograniczanie praw jednostek. To, że beneficjenci poprzedniego systemu
      skorzystali z tej zalety nowego systemu jest niezbędną ceną, którą należało
      zapłacić. Zresztą naiwną jest wiara, że jakaś dekomunizacja istotnie coś by
      zmieniła. Dzisiaj mówi się od IV RP, tylko dlatego, że nastąpiła widoczna
      demoralizacja w świecie polityki. To jest praprzyczyna poszukiwania zarówno
      przyczyn takiego stanu, jak i jakichś ekstraordynaryjnych rozwiązań. Otóż
      twierdzę, że dekomunizacja nic nie zmieniłaby. Paradoksalnie przyczyną
      demoralizacji jest wprowadzenie wolnego rynku. Tak, kolego. To rozbudzenie
      apetytów konsumpcyjnych, przyrównywanie się do innych państw Europy, zazdrość o
      sąsiada, który wyprowadził się z bloku do willi, to wreszcie powszechna
      akceptacja dla niektórych zachowań doprowadziły do tego co mamy. Jakoś mało,
      kto chce pamiętać, że to rządy AWS doprowadziły do zawłaszczania państwa,
      nepotyzmu i korupcji. Rządy ekipy Millera tylko tą sztukę twórczo rozwinęły.
      Wyeliminiowanie Millerów i Oleksych nie wyeliminiwałoby Krzaklewskich,
      Rybickich, Tomaszewskich, Wąsaczów, Handke czy Pęziołów. Zresztą dekomunizacja
      nie wyeliminowałaby n.p. naszej ekipy opolskich bandytów ratuszowych, bo są po
      prostu za młodzi.
      Zresztą nie ma co gdybać. Skoro tak nie było, to znaczy, że musiało być tak jak
      było.
      • Gość: behemot Re: Do Adama Michnika IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 29.08.05, 17:36
        > Nie, zdecydowanie nie. W systemie demokratycznym nie może być miejsca na
        > ograniczanie praw jednostek.
        No Mieszaniec jak zwykle nie zawiodłem sie na Tobie.Od kiedys Ty taki
        demokrata?To już Ci nie wsmak demokracja socjalistyczna?Od kiedy sie tak
        troszczysz o jednostki.O masy się trzeba troszczyć.Defaszyzacja w Niemczech
        pozwoliła zbudować demokratyczne Niemcy,pozbawiajac praw jednostki umoczone w
        poprzedni system.
        To, że beneficjenci poprzedniego systemu
        > skorzystali z tej zalety nowego systemu jest niezbędną ceną, którą należało
        > zapłacić.
        Beneficjentom poprzedniego systemu to nalezy wystawić rachunek do zapłacenia,a
        nie płacic im kokosy za oddanie władzy.
        Paradoksalnie przyczyną
        > demoralizacji jest wprowadzenie wolnego rynku. Tak, kolego. To rozbudzenie
        > apetytów konsumpcyjnych, przyrównywanie się do innych państw Europy, zazd
        No to już jest WUML,albo co najmniej Notatnik Aktywisty Partyjnego.W ludowej
        ojczyżnie obowiazywała moralność socjalistyczna za sprawa dystrybucji dóbr i
        usług a nie wolnego rynku,a kartki to jej szczytowa forma.Demokracja bez wolnego
        rynku-paranoja.Wolny rynek zrodłem demoralizacji społeczeństwa.
        A wszystkiemu jest winna AWS,a co tam ,Solidarność.
        Komuniści przemalowani na socjaldemokratów nie chcą dekomunizacji bo bronią
        swego klasowego interesu.Kto chciałby być wyrzucony na 10-15 lat na ławkę
        rezerwowych?Jak trudno byłoby sie uwłaszczyć na wspólnym majatku?A
        Garbowskie,Olejniczaki i Kumce nie miałyby na sobie stygmatów
        Millera,Szteligi,Jaskierni.
        • Gość: kresowianka Re: Do Adama Michnika IP: 213.17.147.* 30.08.05, 01:07
          Behemot, małe sprostowanie: Defaszyzacja w Niemczech miała ograniczony
          charakter. Nie pozbawiono praw jednostek umoczonych w poprzednim systemie, tylko
          zbrodniarzy stawiano przed sądem. NSDAP nie została uznana za organizację
          przestępczą, jedynie czołowi przywódcy partii nazistowskiej zostali osądzeni i
          uznani za przestępców.
          W latach siedemdziesiątych, co jakiś czas wybuchał skandal, bo identyfikowano
          zbrodniarzy z SS lub wysokich funkcjonariuszy NSDAP na eksponowanych
          stanowiskach. Było to następstwem słynnego powiedzenia Konrada Adenauera, że nie
          wylewa się brudnej wody, gdy brakuje czystej.
          Natomiast z uznaniem można patrzeć na dekomunizację i eliminowania agitatorów
          partii komunistycznej w dawnym NRD. Tym razem Niemcy mieli dużo czystej wody w
          zachodnich landach, dzięki czemu dość skutecznie wyeliminowano zaangażowanych
          komunistów i agentów Stasi ze sfery życia publicznego (uniwersytetów, urzędów,
          mediów itd). Wprowadzono tam możliwość sprawdzenia przeszłości kandydata do
          pracy przez pracodawcę, który może zwrócic się do Instytutu Gaucka o
          udostępnienie teczki. Nie ma więc tam wielu tupeciarzy i zapewne słowo
          przyzwoitośc nadal coś znaczy.
          Piszesz:
          Beneficjentom poprzedniego systemu to nalezy wystawić rachunek do zapłacenia,a
          > nie płacic im kokosy za oddanie władzy.
          Zapominasz o reformach Rakowskiego, które umożliwiły urządzenie się wierchuszce
          nomenklatury. Nikt nikomu nic nie płacił, ale sejm kontraktowy, współudział we
          władzy, mechanizm kooptacji umożliwiły beneficjentom starego systemu skok na
          kasę w nowym ustroju.
          Dzisiaj mam wątpliwości, czy da sie wystawić rachunki, czy da sie udowodnić
          złamanie prawa, bo wiele majątków powstało zgodnie z prawem (menadżerowie np.
          mieli prawo do zakupu za niewielkie pieniądze większych pakietów akcji).
          Natomiast sądzę, że jest możliwe zidentyfikowanie prześladowców i zbrodniarzy (o
          ile jeszcze zyją) i postawienie ich przed sądem. Można też ujawniać wstydliwie
          ukrywaną komunistyczną przeszłośc. Jednak obawiam się, że relatywizm i brak
          jednoznacznego potępienia komunistycznego systemu w Polsce, stępił społeczną
          wrażliwość (vide głosowanie na tych, którzy przyznali sie do współpracy z SB).
          Mam nadzieję, że prędzej czy później uda się tę wrażliwość obudzić, ale z
          drugiej strony, kiedy śledzę przebieg rocznicowych uroczystości panny "S", to
          obawiam sie, że trudny bedzie powrót do wartości tego wspaniałego ruchu. Wielu
          machnie ręka i powie było, minęło, nic z tego nie pozostało.
          A co do Czechów, to oni byli w całkiem innej sytuacji: juz wiedzieli, że sowieci
          nie wkroczą, nawet wtedy, kiedy na czele rządu staje opozycjonista. Mogli więc
          tak długo wychodzić na Vaclavskie Namesti aż komunisci sie poddali. Przewagę
          więc miała opozycja i to ona mogła dyktować warunki. U nas to komuniści
          negocjowali na jakich zasadach podzielą sie władzą i ciągle jeszcze dysponowali
          aparatem przemocy. Zapłacilismy frycowe, bo bylismy pierwsi.
          • Gość: behemot Re: Do Adama Michnika IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 30.08.05, 10:28
            Pani Kresowa i Błogosławiona.Cyzelujesz detale,ale de facto co do istoty jestes
            w zgodzie z moimi tezami.
            Niech by i u nas dekomunizacja miała tak ograniczona formę,jak defaszyzacja w
            Niemczech.To,ze byliśmy prototypem nie ulega najmniejszej watpliwości.To ,że
            inni ten prototyp udoskonalili swoimi rozwiązaniami-też.Nie ma co prochu
            wymyślać,skoro już dawno zostal wymyslony.Przez długi czas wskazywaliśmy droge
            do wolności pozostałym demoludom,a wzorem była demokracja amerykańska.Gdy Niemcy
            i Czesi kilkanascie lat temu wprowadzili mechanizmy oczyszczajace swe kraje z
            komunizmu,czy tez jego resztek,u nas zaczeła sie dyskusja trwająca do dzisiaj.I
            chodzi o to by trwała jak najdłużej bezowocnie, bo czas gra na korzyśc komunistów.
            • Gość: kresowianka Re: Do Adama Michnika IP: *.atol.com.pl 30.08.05, 15:18
              Panie Behemot, jak ma być Wersal - niech będzie, przecież nie zakwestionowałam
              Twoich poglądów i nie napisałam żarliwej filipki obalającej Twoje tezy. Jedynie
              nieco sprostowałam, uzupełniłam i podzieliłam się swoimi wątpliwościami.
              Przypomniałeś mi stawianie przed Trybunałem Stanu Jaruzela czy proces w sprawie
              zamordowanych górników z kopalni Wujek. Przebieg tych procesów potwierdza Twoją
              tezę,że nawet nie mieliśmy takiej dekomunizacji jak denazyfikacja w Niemczech
              Zachodnich. Pamiętam też napaść mediów, kiedy Moczulski rozwinął skrót PZPR, to
              święte oburzenie i wprowadzenie do obiegu epitetu oszołom.
              Spędziłam wakacje na Żmudzi, byłam w Rydze w Muzeum Okupacji Łotwy (w Kownie
              jest Muzeum Deportacji, niestety czynne tylko do 16.00 i nie mogłam go
              zwiedzić). Oglądając ekspozycję (podpisy w języku łotewskim, angielskim,
              rosyjskim, niemieckim, wstęp bezpłatny), czytając np. w tajnym protokole do
              paktu Ribbentrop-Mołotow o Polsce (zresztą w towarzystwie starszego Niemca,
              który dopiero patrząc na mapę uzmysłowił sobie, że Polska straciła Kresy i
              została przesunięta na zachód i koniecznie chciał dać wyraz swojemu zdumieniu, a
              później podzielił się uwagą, że nie przypuszczał, iz te reżimy działały w tak
              podobny sposób), oglądając zgromadzone eksponaty, zdjęcia, dokumenty, relacje
              swiadków z okupacji sowieckich i niemieckiej, o łotewskiej kolaboracji i ruchu
              oporu (jest też tam i o Generalplan Ost i wysiedlaniu Polaków i Żydów z
              Wielkopolski, zeby zrobili miejsce dla Niemców Łotewskich, o Katyniu i naszej
              Siolidarności), pomyślałam, że gdybyśmy my mieli takie muzeum, to cztery godziny
              nie wystarczyłyby na jego zwiedzenie. Niestety nie mamy, bo rzeczywiście nie
              było woli politycznej. Na Łotwie decyzję o powołaniu takiego muzeum parlament
              podjął juz w 1993, a otwarto w 2001.
              W przesłaniu opublikowanym w obszernym katalogu pani prezydent Vaira
              Vike-Freiberga napisała:
              "Łotewska tragiczna spuścizna okupacji przez Niemcy i Rosję Sowiecką nie jest
              dobrze znana poza granicami kraju. Prezentowane w Muzeum świadectwa
              niewyobrażalnych zbrodni popełnionych przez te dwa reżimy muszą być zachowane i
              przekazane przyszłym pokoleniom, żeby nigdy więcej się nie powtórzyły na
              łotewskiej ziemi.
              Obiektywne udokumentowanie i badania nad nieodległą łotewską przeszłoscią pomogą
              Łotwie przezwyciężyć trudne dziedzictwo nazistowskiej i sowieckiej okupacji i
              ponownie stać się wolnym i demokratycznym narodem". Nic dodac nic ująć. Po
              wizycie w podobnym, naszym muzeum nie byłby możliwy relatywizm ocen.
              Pozdrawiam
              • Gość: bmx Re: Do Adama Michnika IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 16:55
                No behemot,
                bądź więc teraz
                choć trochę - gentelmenem !
                • zuzzzann5 Re: Do Adama Michnika 30.08.05, 17:47
                  Przeczytałam z uwagą Państwa teksty, uwagi, spostrzeżenia , wypowiedzi. Bardzo
                  logicznie układa się wszystko w całość. I tezy i wnioski. Z tekstu wynika,że
                  niejesteście małaolatami. Mam zatem jedno tylko pytanie gdzie byliście szanowni
                  państwo kiedy w Polsce działy się istotne dla niej wydarzenia. Skoro macie
                  jasne tezy i wiecie co należało zrobić 25 lat temu, to dlaczego nie pomogliście
                  tym wszystkim, którzy wtedy robili COS dla tego kraju.
                  Polacy to naród mądry ale po szkodzie.
                  Pozdrawiam.
        • Gość: MIeszaniec Re: Do Adama Michnika IP: *.pl / 217.173.202.* 30.08.05, 18:52
          > No Mieszaniec jak zwykle nie zawiodłem sie na Tobie.Od kiedys Ty taki
          > demokrata?To już Ci nie wsmak demokracja socjalistyczna?
          A od kiedy nie byłem takim demokratą? Tak jest troszczę się o jednostki i
          troszczę się o mniejszości. Troszczę się o tych, co są słabsi. Komuna straszyła
          mnie jak byłem dzieciakiem Michnikami i Kuroniami. Nie wiedziałem, kto to taki,
          myślałem, że jakieś krwiożercze bestie. Od czasu, kiedy zobaczyłem, kto zacz,
          jestem zdecydowanym fanem Adama Michnika. Jacka Kuronia uważam za człowieka
          świętego. Zauważam niemalże całkowitą zbieżność moich poglądów z poglądami
          prezentowanymi przez prof. Karola Modzelewskiego. Właśnie oni trzej zawsze
          troszczyli się o jednostki i mniejszości. Wstydem dla Polski jest, że we Lwowie
          jest ulica Jacka Kuronia, a w Polsce nie ma.
          Gazeta Wyborcza - to mój dziennik. Oczywiście nie zawsze nie do końca i za
          wyjątkiem "Gazety w Opolu", ultraliberała Witolda Gadomskiego i napastliwej
          Agnieszki Kublik.
          Jeśli chodzi o wystawianie rachunków władzy, to uważam, że system mamy
          dostatecznie dobry, tylko jeszcze nie zdążył zadziałać do końca. Może w końcu
          zatrybi. Niestety nie da się niczego antycypować, a można tylko rozliczać po
          fakcie. Jest Trybynał Stanu i jest normalny aparat sprawiedliwości.
          > No to już jest WUML,albo co najmniej Notatnik Aktywisty Partyjnego.W ludowej
          > ojczyżnie obowiazywała moralność socjalistyczna za sprawa dystrybucji dóbr i
          > usług a nie wolnego rynku,a kartki to jej szczytowa forma
          No nie wyraziłem się precyzyjnie. Miałem na myśli nie tyle wolny rynek, ile
          przejście od systemu dystrybucyjnego, jak go nazwałeś do wolnego rynku.
          Przypomnę Ci, że za pierwszej Solidarności pastwiono się nad jakimś sekrerzyną,
          który śmiał wybudować sobie w willi kominek. Z chwilą wprowadzenia wolnego
          rynku, możliwości dla działań nieuczciwych i nieprzyzwoitych, czasami nawet
          zgodnych z prawem, otworzyły się na oścież.
          Kombinować zaczęli wszyscy, a najlepszym dowodem na panświnizm są rządy Jerzego
          Buzka. Niejaki Emil Wąsacz - minister skarbu, stanie przed Trybunałem Stanu
          wolą całego obecnego Sejmu. Skrót TKM wymyślił Jarosław Kaczyński na określenie
          czego? Rządów AWS! Nie mają exkomuniści wyłączności na złodziestwo, nepotyzm i
          zawłaszczanie Państwa. Zresztą podczas pierwszych rządów koalicji lewicowo-
          zielonej, to PSLowców oskarżano o zawłaszczanie państwa, na czerwonych wtedy
          psów nie wieszano. To mnie akurat nie dziwi, gdyż chłopi są pazerni z natury.
          Potem przyszedł rząd Buzka, czy też lepiej powiedzieć - Maniusia i się zaczęło -
          hulaj dusza - piekła nie ma! Dlaczego SLD w taki druzgocący sposób wygrało
          wybory? Już zapomniałeś? Bo wyborcy mieli dość rządów AWS właśnie z powodu TKM.
          Tyle, że millerowcy, którzy tuczyli się na krytyce TKM, po przyjściu do władzy,
          rozwinęli zasady TKM w sposób bardzo twórczy.
          To właśnie utwierdza mnie w przekonaniu, że dekomunizacja nie dałaby efektów, a
          wyrządziłaby wiele zła jednostkom, na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej.
          Zresztą, najgorsze czerwone paskudy uchroniły się bardzo skutecznie wychodząc
          wogóle poza politykę w obszary gospodarcze. I co im zrobisz? Wielka mi kara dla
          tow. Marka Króla, ostatniego wodza PZPR, a obecnie antykomunistycznego neofity.
          Antykomunistyczne oszołomstwo tylko mu nabija mu kasę kupując jego "Wprost". To
          jest chichot historii. I gdzie Twoja brachu dekomunizacja?
          Dlatego wolę poglądy Michnika, wolę tych ludzi, którzy nie skreślają nikogo na
          wyrost i dają każdemu szansę. Wolę przebaczyć, niż pogrążać. Komuna była
          paskudna. Teraz musimy udowodnić, że mamy inne standardy. Póki co, w moim
          przekonaniu, jesteśmy w Polsce od tego daleko. Mało tego, polityka i
          społeczeństwo, zamiast dojrzewać - radykalizuje się. Uff, spociłem się!
          Na dzisiaj - wystarczy!
          • Gość: kresowianka Re: Do Adama Michnika IP: *.atol.com.pl 30.08.05, 23:38
            Całkiem dobrą diagnozę napisałeś Mieszaniec i dlatego nie rozumiem zdania: "Mało
            tego, polityka i społeczeństwo, zamiast dojrzewać - radykalizuje się". No
            przecież to jest konsekwencja Twojej diagnozy.
            Też wolałabym przebaczać niż pogrążać. Ale przebaczyć można temu, kto ma
            swiadomość przewin lub własnych nietrafnych wyborów. Trudno natomiast wybaczac
            tym, którzy na czarne mówią białe i próbują usprawieliwiac to, czego
            usprawiedliwić sie nie da. Tacy budzą irytację i niechęć. Aby przebaczenie było
            mozliwe musi byc wyznanie winy i skrucha (jak w kościele: moja wina, moja wina,
            moja bardzo wielka wina). Nie przypominam sobie jednoznacznego potępienia
            praktyk peerelowskich kacyków i działań esbeków przez np. postkomunistów. Były
            to przecież tylko błędy i wypaczenia, a oni sami działali w dobrej wierze.
            System był winien, a nie ci, którzy go narzucali przemocą i go utrwalali.
            Tak więc, aby przebaczyć trzeba tak jak w Muzeum w Rydze - pokazać wiernych
            sługusów systemu (była wystawa dzieł literackich pisanych pod dyktando partii
            komunistycznej), oni sami powinni wyznać, ze błądzili lub zawinili, że wstydzą
            się tego, co robili i wówczas można wybaczyć (tak postąpił Miłosz i dlatego był
            i jest powszechnie szanowany, wybaczono mu bowiem błędy młodości, które wyznał i
            których się nie wypierał.
            • Gość: MIeszaniec Re: Do Adama Michnika IP: *.pl / 217.173.202.* 31.08.05, 15:06
              Pytanie tylko - ile można tym żyć?
              Poza tym, odbiegasz od tematu poruszonego przez inicjatora wątku. A jest nim
              rocznica Solidarności i tekst Adama Michnika.
              Wczoraj u Durczoka tą samą kwestiązajmowali się:
              Jan Olszewski,
              Józef Pinior,
              Tadeusz Mazowiecki,
              prof. Karol Modzelewski,
              Aleksander Hall,
              Czesław Bielecki.
              Bardzo ładnie dyskutowali, analizowali i w sumie wnioski były podobne jak
              michnikowe. Trochę inaczej na historię patrzył Jan Olszewski, ale bez przesady.
              Natomiast był tam zgrzyt w postaci Czesława Bieleckiego. Ogłoszony ongiś
              superbufonem i tym razem nie zawiódł. Aż wierzyć się nie chce, że to człowiek
              niezależny, bardzo zamożny i zdolny architekt. Jego diagnoza historii
              najnowszej niewiele różni się od Wrzodakowej. W skrócie możnaby zamknąc to tak:
              w Polsce zmarnowano ostanie 15 lat, bo nie przeprowadzono dekomunizacji i
              lustracji. Pieprzył jak pokopany o grubej kresce przy Mazowieckim, cynicznie
              zniekształcając intencje tamtego (cynicznie, bo to inteligentny facet i dobrze
              wiedział, co Mazowiecki rozumiał pod tym pojęciem). Oczywiście wszyskie jego
              wejścia to jedna porażka. Z trudem skrywana histeria, agresja i bufonada.
              W całej dyskusji nieciekawo wypadł prowadzący Kamil Durczok, któremu chyba już
              sodówa do głowy wali z nadmiaru kasy, ale to inna kwestia.
              Z przyjemnością i satysfakcją stwierdzam, że prof. Modzelewski zaprezentował
              się wspaniale, rozumnie, spokojnie. Jestem pod wrażeniem rzeczowości i
              inteligencji Józefa Piniora. Niewiele wiedziałem o tym człowieku, poza tym, że
              jest to postać wrocławskiej Solidarności. Teraz wiem, że to jest również facet
              z klasą. Mazowiecki - jak zwykle - klasa sama w sobie. Hall - salony i
              grzeczność. Miło było popatrzeć. I gdzie ci ludzie dzisiaj są?
              Czy oni kształtują dzisiejszą rzeczywistość? Czy oni przekazują swoje mądrości
              i doświadczenie społeczeństwu?
              Nie! Społeczeństwo, naród, żywi się Lepperem, Maciarewiczem, komisjąorlenowską,
              Jarucką, Wrzodakiem, Giertychem, RadiemMaryją, Pośpieszalskim, Durczokami,
              ultraliberałami i reformatorami od budowania IV RP.
              Ja to czniam. Wolę Michnika bez zastrzeżen behemotowych.
              • Gość: behemot Re: Do Adama Michnika IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 31.08.05, 16:14
                Nie ile mozna tym żyć,a ile można z tym żyć.Wszyscy dobrzy co nie ruszają
                dekomunizacji i kryptokomunistów.Szkoda,że warunkiem sine qua non wejscia do
                UE,nie był wymóg obowiazkowej dekomunizacji.Tu Unia sie nie popisała,może biorąc
                pod uwagę zasługi Polski przy obalaniu imperium zła.A mnie bliżej do Bieleckiego
                niz Michnika w kwestii szamba.
                • Gość: MIeszaniec Ale wymyśliłeś! IP: *.pl / 217.173.202.* 31.08.05, 17:30
                  Myślę, że w starej UE przez głowę nikomu nie przeszło postawienie takiego
                  wymogu. To są nasze postkomunistyczne pomysły. Zresztą i na ten temat była
                  wczoraj rozmowa. Uczestnicy dość zgodnie orzekli, że dekomunizacja nic nie
                  dałaby i za przykład podawali Republikę Czeską. Superbufon nie odniósł się do
                  tego, nie wiem, czy nie było mu dane, czy też nie miał argumentów. Jan
                  Olszewski też nie zaprzeczył.

                • Gość: MIeszaniec Od dekomunizacji o wiele skuteczniejsza IP: *.pl / 217.173.202.* 31.08.05, 18:42
                  byłaby cenzura psychiatryczna. Było niegłupie, gbydy każdy kandydat na posła,
                  radnego, czy na kierownicze stanowisko państwowe musiałby się poddać
                  obowiązkowym badaniom zdrowia psychicznego, najlepiej przez 3 losowo wybranych
                  psychiatrów i to na koszt własny. Myślę, że skutek byłby lepszy od
                  dekomunizacji.
                  • Gość: Prawdziwy Polak Re: Od dekomunizacji o wiele skuteczniejsza IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 20:49
                    Mieszaniec
                    a co na to... twój pielęgniarz ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka