Dodaj do ulubionych

MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!!

IP: *.idea.pl 03.09.05, 00:15
Gratulacje !!!!
od poczatku wierzylem ze daleko zajdziesz :)
Tylko jakos jej nie zauwazaly opolskie miedia, poza jednym wywiadem dla TV
opole i ktorkimi wzmiankami w NTO, a szkoda - od tego są media i powinny
informwac i promowac, myslalem ze przynajmniej dzis - w dniu wyborow bedzie
jej zdjecie na okladce Gazety (dodatku opolskiego) i NTO a tu nic

Dla scislosci Malwina pochodzi z KRAPKOWIC a nie z nysy jak tu ktos wczesniej
napisal!!! i nie miss Polski a POLONIA
Obserwuj wątek
    • Gość: krapkowice górą! Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 03.09.05, 02:01
      krapkowice.net - tu znajdziecie troche o malwinie
    • Gość: 4.5% Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.05, 03:55
      Media się nią nie interesowały, bo to tak samo jak w zawodach konnych. Tam też
      się trudno domyśleć, który koń wygra.
    • Gość: niuniek Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 10:34
      Fotoreporter ma chyba kłopoty z wzrokiem. W mojej NTO jest na pierwszej stronie
      zdjęcie Miss!
      • Gość: FotoReporter Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.idea.pl 03.09.05, 11:31
        niuniek - pisalem o tym ze nie pisano o niej przed wyborem na MISS POLONIA i
        nie bylo jej zdjecia w piatkowej NTO anie GW, zauwaz tez ze zdjecie w
        dzisiejszej sobotniej NTO jest z archwium, stare z wyborow miss opolszczyzny,
        NTO nawet nie zadal sobie trudu zdobycia jej "aktualnego" zdjecia, z nowa
        fryzua :)
        GazetaWyborcza natomiast nawet nie wspomina o wyborach
        • Gość: Agent Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 13:55
          Słuchajcie gratuluje wam pięknej Miss Polonia. Od poczatku jej kibicowałem.
          Pozdrowienia z Bydgoszczy ;-)
          • Gość: zona Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.09.05, 15:29
            i czym sie tam podniecacie?
            wracajcie do swoich zon
            • opornik2 Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! 03.09.05, 15:58
              No bez przesady!Jak idę do muzeum czy na wystawę to nie po to aby ukraść obraz
              ale by na niego popatrzeć.To samo z miss.Patrzę, ale żona jest pod ręką.
              • Gość: Edo Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.05, 09:45
                Malwinka - czarna nasza malinka !
                Poważna dziewczyna, opanowana, miła, sympatyczna, nie znerwicowana - patrzył
                bym i patrzył - godzinami na jej uśmiech i nie tylko...!
                Widać , że ma K L A S Ę i tym górowała nad pozostałymi pięknościami, które
                poszły w pewien zgrany schemat. Za dużo tam było - takich smych prawie,
                spowszedniałych już szablonów kobiecej urody.
                Na ich tle, wyróżniała się Malwina nie tylko fryzurą ,która przyciągała uwagę,
                ale właśnie pewną dostojną swobodą i dużą, największą z nich -fotogenicznością.
                Aż się dziwię, że pstrykacze tego nie zauważyli. Zachwyciła mnie od samego
                początku i tak już zostało do końca konkursu.
                A forumowym frustratom, radzę zrobić sobie to co robią zawsze...rozumu niestety
                od tego nie przybywa.
                Pozdrawiam Malwinkę ! Nie zmarnuj tego swojego kapitału popularności
                i pomyśl czasem o tych mniej urodziwych, swoich rówieśniczkach. One tak bardzo
                ci zazdroszczą urody - tego Bożego daru. A masz komu za nią - dziękować !

    • Gość: ajka Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 22:20
      a ja znam Malwine i wiem ze to dobry i madry wybor jury :) pozdrowienia dla
      naszej misski!!!!
      • Gość: Zbójcerz Autochtonka czy napływowa ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 14:47
        Ciemnowłosa, tegoroczna maturzystka z Krapkowic

        Zapewne napływowa skoro ma maturę.
        • capretta Re: Autochtonka czy napływowa ? 05.09.05, 17:13
          Hahaha, bardzo śmieszne...
          Ciekawe dlaczego w śląskich szkołach gimnazjalnych i średnich takie dobre
          wyniki z egzaminów "końcowych"...no chyba, że cała młodzież ucząca się na
          Górnym Śląsku napłynęła z wszystkich stron kraju i nie tylko...

          A Ty po maturze???
          • Gość: goroll Chodzi o to ,ze rodowici Slazacy nie chca sie uczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 18:52
            Podstawowka ,a co bardziej uczeni to zawodowka i wyjazd roboty w Reichu,co
            innego naplywowi(glownie potomkowie kresowiakow), ci przewaznie koncza
            studia,taka jest niestety prawda.A i jeszcze jedno na Slasku naplywowy znaczy
            co innego niz na przyklad w Warszawie lub Lodzi ,tam dzieci przyjezdnych sa
            juz miejscowe ,a tutaj nie,nawet jezeli rodzina mieszka na Slasku od pieciu
            pokolen jest sie obcym.Moi rodzice i dziadkowie urodzili sie na Slasku ,a
            uwazany jestem za przyjezdnego:-)
            • capretta Re: Chodzi o to ,ze rodowici Slazacy nie chca sie 05.09.05, 20:17
              Dzięki, no to ja nieuk, bo mam głębokie korzenie śląskie :)
              Ciekawe jak to moja cała rodzinka zrobiła, że po studiach.........i jakoś do
              Reichu nie pojechała.
              Pozdrawiam, mam nadzieję, że Twoje stereotypowe spoglądanie na świat kiedyś się
              zmieni.
              • Gość: goroll Re: Chodzi o to ,ze rodowici Slazacy nie chca sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 21:00
                To nie zaden stereotyp to oczywisty fakt ,ze Slazacy sa znacznie gorzej
                wyksztalceni od ludnosci naplywowej,ale to nie moja wina ,ze nie chca sie uczyc.
                • capretta Re: Chodzi o to ,ze rodowici Slazacy nie chca sie 06.09.05, 12:08
                  Jak widzę msz tendencję wrzucania wszystkich do jednego wora.
                  A ja z nam sporo Ślązaków i to bardzo wykształconych :)
                  • Gość: Zbójcerz Fenomeny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 10:05
                    Jasne,że są wykształceni Ślązacy,ale bardzo często schemat był
                    inny.Podstawówka,jakaś zawodówka czasem i robota w Niemczech,potem w
                    Holandii.Na naukę nie było już czasu.Ten fenomen badali nawet
                    socjologowie,oprócz takich zjawisk jak rodziny bez ojców,podwójne
                    rodziny,zdrady małżeńskie.
                    • Gość: pytajnik Re: Fenomeny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.05, 17:52
                      a jak bylo z wyksztalceniem Slazakow, zanim znalezli sie w Polsce?
                      • Gość: :-) Zanim znalezli sie w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 10:25
                        Byli jeszcze wiekszymi nieukami:-)

                        Ze Slaska pochodzilo 11 noblistow,8 Zydow ,3 Niemcow i zadnego Slazaka:-)
                  • Gość: :-) Re: Chodzi o to ,ze rodowici Slazacy nie chca sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 10:33
                    cytat niemieckiego dr Virchowa z 1848 r.: " Górnoślazak się
                    najczęściej nie myje, pozostawiając tę troske niebu; niekiedy jego
                    ciałozostaje
                    uwolnione od brudu przez ulewny deszcz. Różnego rodzaju robactwo, szczególnie
                    wszy, jest częstym gosciem na jego ciele. Tak samo wielka jak to niechlujstwo
                    jest bierność ludzi, niechęć do wysiłku umysłowego i fizycznego, skłonność do
                    próżniactwa albo raczej do pozostawania w prózniactwie, co w każdym wolnym,
                    przyzwyczajonym do pracy człowieku budzi raczej litość niz wstręt".

                    cytat z Horsta Bienka:" Kopalnia,
                    gospoda, kościól, łóżko - to cztery słupki górnośląskiego baldachimu, albo
                    mówiąc dosadniej: pracować, chlać, modlić się, spółkować - z tym był
                    Górnoślazak właściwie szczęśliwy".

                    cytat z przemówienia burmistrza Zabra Hansa Lukaschka z lat
                    dwudziestych: " ...o kulturze polskiej należy mówić z poważaniem. jednakże na
                    Ślasku kultura polska jest niższa od niemieckiej, choc dzięki Bogu
                    przesiąknięta ideą katolicką". I na koniec prezydent prowincji śląskiej
                    Joseph
                    Wagner (1935 r.): "Mniejszości musi się wpoić, ze Polak równa się u nas
                    czyścicielowi butów. Niemiec - sile, potędze, największemu zaszczytowi; nowa
                    młodzież musi się dac raczej zabić, nizby przez jej usta miało przejść
                    polskie
                    słowo".
    • Gość: goroll Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 18:54
      Autor: Gość: Berlińska IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 19.11.2003 20:13 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      ------------------------------------------------------------------------------
      --
      Dobry Wieczór!
      Śledzę tę dyskusję i jeśli pojawiają się argumenty, których sama użyłabym, to
      się nie mieszam. Badania, w których uczestniczyłam lub prowadziłam
      samodzielnie
      od ponad 20 lat w pełni potwierdzaja Pańskie twierdzenia. Można tylko dodać,
      że
      nawet nie trzeba przywoływać przykładu Podlasia. Wiele wsi zamieszkanych
      przez
      przesiedleńców z Kresów wyludniało się, ponieważ wielu rodziców sprzedawało,
      jak Pan pisał, ostatnie kury i nakłaniało dzieci do kształcenia. Dodatkowym
      powodem było to, że nie byli pewni własności, więc wykształcenie było bardzo
      ważnym zabezpieczeniem przyszłości. Co do Ślązaków, to K.Żygulski w badaniach
      w
      1956 roku już stwierdził, że maja oni niższe aspiracje edukacyjne i preferują
      kształcenie dzieci w takich zawodach, na które było zapotrzebowanie na
      niemieckim rynku pracy. Tendecja ta dopiero po przełomie ustrojowym zaczęła
      słabnąć. W świetle badań Ślązacy czterokrotnie rzadziej legitymują się
      wyższym
      wykształceniem niż Polacy.
      Nie do końca podzielam pogląd o dostępności wyższego wykształcenia w PRL.
      Bylo
      mało uczelni i badania z lat 70-tych pokazały, że w skali kraju odsetek
      młodzieży chłopskiej na studiach był taki sam, jak przed wojną! Przyczyną był
      niski poziom nauczania w szkołach wiejskich. Mimo to wybitnie zdolne dzieci
      chłopskie zachęcane przez rodziców i nauczycieli mogły trafić na uniwersytety.
      Bilans PRL - 7% z wyższym wykształceniem wobec 25-35% w krajach UE najlepiej
      świadczy, ze występowały bariery w dostępie. Przytaczane badania wskazywały
      na
      odtwarzanie pozycji społecznej rodziców - najwyższy odsetek wśród studentów
      stanowiły dzieci tzw. inteligencji. Obecnie liczba studentów wzrosła
      czterokrotnie - możemy więc mówić o prawdziwym boomie edukacyjnym, pomimo
      kosztów, które nigdy nie były małe. Moi rodzice np. podsumowali, ze
      pieniądze,
      które dawali bratu i mnie na studiach (na opłacenie stancji i jedzenie)
      starczyłyby na zakup dużego fiata. Podkreslali, że niczego sie nie dorobili.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=8894107&a=9188825
      Autor: Gość: Mieszaniec IP: *.pl
      Data: 19.11.2003 18:23 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      ------------------------------------------------------------------------------
      --
      Panie Franz!
      Ja właśnie miałem na myśli awans edukacyjny ludzi pochodzących głownie ze
      wsi!
      Chodzi mi o ludzi, którzy dzięki edukacji w czasach komuny osiągnęli
      społeczny
      awans.
      Wspomniani przeze mnie Podlasiacy ze wsi wypychali na siłę swoje dzieci do
      nauki, właśnie za komuny, kiedy uczyć się mógł każdy, kto tylko chciał (a nie
      tak jak dzisiaj, kto ma zasobnych rodziców, lub mieszka w mieście akademickim
      lub blisko). Nikt naprawdę nie bronił nikomu iść do ogólniaka. Ale Ślązacy
      tolerowali najwyżej pójście do technikum, bo przecież ogólniak nie daje
      zawodu, a końcu ile się można uczyć?
      Do roboty, a nie jakaś tam nauka.
      Zwróć uwagę, że wyraźnie pisałem o sprzedawaniu ostatnich kur, a kur nie
      trzymają ludzie w mieście. A poza tym, czy Ślązacy z opolskich miast różnili
      się w tym względzie od Ślązaków ze wsi? Nie sądzę.
      Co do tych, którzy są w RFN, to zauważyłem, że najwięcej tych z wyższym
      wykształceniem, to ci, którzy kończyli studia w Polsce. Z moich znajomych mam
      takich osób ponad 20 sztuk, a nie znam nikogo, kto wyjechał i tam studiował.
      Mało tego, syn znajomych przyjechał studiować do Polski.
      Z kolegów ojca ze szkolnych ław (niemieckich i polskich), którzy tu
      przyjeżdżają w odwiedziny mało który ma wyższe wykształcenie.
      A skoro już zjechaliśmy na temat edukacji i Niemiec, to w którymś z
      tegorocznych numerów "Newsweeka" (wydanie oryginalne) przeczytałem jaki
      krzywdzący jest system eduakcji niemieckiej, gdzie poprzez system rozdziału
      uczniów do różnych dróg kształcenia odcina się praktycznie możliwość awansu
      edukacyjnego i społecznego dzieciom z rodzin robotniczych. Został tam opisany
      ten mechanizm oraz przywiedzione dane statystyczne, w tym porównanie jaki
      odsetek dzieci rodziców - robotników zdobywa wyższe wykształcenie.
      Ten odsetek w RFN jest najniższy w Europie.
      Ale to tak na marginesie, jako ciekawostka.
      Pozdrawiam Pana.
      Pytkowi na pohybel.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=8894107&a=9186549
      Autor: Gość: Mieszaniec IP: *.pl
      Data: 18.11.2003 17:34 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz na list

      + odpowiedz cytując

      ------------------------------------------------------------------------------
      --
      Nie rozumiem co Ty człowieku pieprzysz.
      Zobacz ilu profesorów, adiunktów i asystentów Ślązaków pracuje lub pracowało
      na Uniwersytecie Opolskim i Opolskiej Politechnice.
      Zobacz ilu śląskich nauczycieli jest w szkołach ogólnokształcących,
      zawodowych, muzycznych.
      Niby to niewiele, ale biorąc pod uwagę, że Ślązacy zamiast kształcić swoje
      dzieci, posyłali je do zawodówek, to są i tak są liczby szokujące!
      Pod względem stosunku do wykształcenia opolscy Ślązacy w stosunku n.p. do
      biedoty z Podlasia, byli beznadziejni. Zawsze gonili swoje dzieci do zawodówy
      i do roboty. Mój ojciec ma doktorat, ale tylko dzięki farorzowi, który
      przekonywał dziadka do posłania syna do ogólniaka. Ks. abp. Nossol też
      opowiadał o sobie, że cudem zdobył średnie wykształcenie i poszedł do
      seminarium. On to wie najlepiej i mówił o tym zjawisku po wielokroć. Stąd też
      jego idee fix było utworzenie uniwersytetu w Opolu, aby Ślązacy
      mogli "sztudiować doma".
      Wspomniani Podlasiacy, sprzedawali ostatnie kury, żeby wyekspediować dwoje
      dzieci do Warszawy. A Ślązacy, guzik, do zawodówy i szlus. A tymczasem za
      tzw.
      komuny naprawdę mógł studiować każdy, kto chciał. Dzisiaj niestety na starcie
      znaczna część społeczeństwa ma podcinane nogi.
      I zresztą tak zostało do dziś. Ślązacy nie wykorzystali swojej szansy na
      awans
      edukacyjny za komuny, a teraz mają szlaban ekonomiczny.
      Zobaczcie jaki odsetek Ślązaków jest w ogólniakach, a jaki w zawodówkach i
      technikach to moja teoria zaraz się potwierdzi.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=8894107&a=9163415


    • Gość: Pazdzior W Krapkowicach mieszkaja przewaznie naplywowi!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 19:26
      • Gość: www Re: W Krapkowicach mieszkaja przewaznie naplywowi IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.05, 22:54
        i mieszka jeden - w y p ł y w o w y - goroll
        którego kurzy mózg
        już dawno go opuścił.
        • Gość: Adam Re: W Krapkowicach mieszkaja przewaznie naplywowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 23:30
          Gratulacje dla Pani Malwiny
          • easystreet Re: W Krapkowicach mieszkaja przewaznie naplywowi 06.09.05, 03:50
            BLAAAAAAAAAAAAAAAAH! Dla Malwiny jerzyny-maliny-chudziny-19 letniej cieleciny,
            ktora niczym innym w zyciu nie moze do niczego dojsc jak startowaniem w glupich
            konkursach, ktore nagrodza jej naiwna plytka powierzchownosc ku uciesze takich
            obrazajacych wszystkich zaslepiencow jak EDO. GLUUUUUUUUUUUUUUUUUUPOTA bez
            granic. Moze tylko tym dziewczyna i jej podobne do czegokolwiek w zyciu dojda.
            A niech im bedzie. Niech sie ciotki i babcie ciesza i nie tylko!
            A to dopiero ciemnogrod! Wygrala bo taaaaka ladna! O tempora, o mores!
            Vox poluli stupidi! Gratulacje maximi!
            • Gość: Oppeln Nie ma ladnych Slazaczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 09:54
              Wystarczy wyjechac z Opola na wioche ,zeby sie przekonac ,ze tam mieszkaja
              autochtoniczne mutanty.Ludzie z jednej wsi zenia sie miedzy soba od pokolen i
              dlatego sa tacy oblesni.Ale oni tylko dbaja oczystosc slaskiej rasy,co
              najlepiej widac po tych downowatych pyskach:-)
    • Gość: antyk Re: MISS POLONII 2005 - Z KRAPKOWIC !!!!! IP: *.uni.opole.pl / *.uni.opole.pl 12.09.05, 13:49
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka