Dodaj do ulubionych

Dla kogo ten przetarg?

IP: 83.238.128.* 08.09.05, 07:21
Wynika z tego, że o wszystkim zadecydował WODIP. Jest to szkodliwa instytucja
i należy ja zlikwidowc. To relikt komunistyczny.
Obserwuj wątek
    • Gość: XXX Re: Dla kogo ten przetarg? IP: 195.145.80.* 08.09.05, 07:59
      A ktora opolska firma moze pochwalic sie doswiadczeniem w realizacji podobnych
      projektow? Rozumiem dobre intencje autorow artykulu, ale czy za jakis czas nie
      bedziecie narzekac na "pieniadze wyrzucone w bloto ze wzgledu na lokalne
      uklady, a nie ocenie w przetargu opartej na kompetencji"?
      • Gość: as A moze odwrocic sposob myslenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 08:07
        Moze sprawa jest prosta - bo w opolskim nie ma firmy spelniajacej wymagania.
        Gdyby byla to inne wojewodztwa by narzekaly ze "jakies opolskie firmy dzialaja
        na ich terenie".
        • Gość: tomek Re: A moze odwrocic sposob myslenia? IP: *.u.mcnet.pl 08.09.05, 08:15
          Pare lat temu po skończeniu Politechniki Opolskiej zwiałem do Warszawy. Od kilku
          lat pracuję w IT w największych korporacjach tej branży i uczestniczę w dużych
          projektach, więc wiem jak to wygląda. Nie ma w opolu firmy, która by temu
          zadaniu podołała! Smutne jest to że to miasto umiera...
        • Gość: Ania Re: A moze odwrocic sposob myslenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 22:18
          Trochę znam zagadnienie zamówień publicznych, więc warto zadać sobie pytanie,
          czy tak "pokrzywdzone" firmy lokalne ,aby nadają się do wykonania tego
          projektu. Już sam fakt, że spóźniły się z protestem, bo nie śledzą na bieżąco
          co się dzieje w ich regionie, a uważają jednocześnie, że jako firmie lokalnej
          się "należy" są zdolne i gotowe do wykonania zadania. Najlepiej przecież
          napisać do prasy, włączyć i wykorzystać polityków itd. To sa przetargi w myśl
          ustawy o zamówieniach publicznych, przeciwko korupcji i układom, ma wygrać
          najlepszy i zdolny do wykonania zadania, a nie "swoja" firma.
          • Gość: arbiter chyba się jednak nie znasz tak dobrze, albo znałaś IP: *.msz.gov.pl 09.09.05, 09:49
            jakiś czas temu. Ustawa o zamówieniach publicznych nie obowiązuje od 2 marca
            2004. Teraz jest ustawa - Prawo Zamówień Publicznych. pozdrawiam
      • Gość: Al Fred wiadomo dla kogo... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 08.09.05, 08:15
        ...pewnie dla prokomu, ktory spełnia wszystkie warunki (główny to dobry
        lobbing). Problem tylko w tym, że mimo tego nie potrafił jak dotąd żadnego ze
        swoich wielkich projektów informatycznych wykonac jak należy (vide PZU, ZUS
        etc.). A na marginesie to czy opolski UW jest aż tak wielką i wymagająca pod
        względem informatyzacji instytucją? Może wystarczyłoby wykorzystać Gadu-Gadu do
        przekazywania informacji z pietra na piętro albo zatrudnic 2 gońców, zamiast
        wydawać tyle milionów :)
        • Gość: takisobie Re: wiadomo dla kogo... IP: *.umwo.opole.pl 08.09.05, 11:39
          Dobrze by było, żebyś przed napisaniem postu przeczytał, co komentujesz.Chodzi
          o sieć informatyczną dla całego województwa.
        • Gość: lala Re: wiadomo dla kogo... IP: *.eranet.pl 08.09.05, 12:31
          eee tam raczej wygląda to na robotę computerlandu lub comarchu, oni się przecież specjalizują w obiektywnym przeprowadzaniu postępowań przetargowych
          • Gość: informatyk Re: wiadomo dla kogo... IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.09.05, 17:33
            az zal czytac ten artykul. Ja sie nie dziwie, ze Urzad chce wybrac duza firme.
            To daje wieksza szanse ze taki projekt w ogole sie zakonczy. Nie wyobrazam
            sobie takiego przedsiewziecia robionego przez zlepek firm, ktore jeszcze
            wczoraj byly konkurencja.
      • Gość: Zbigniew Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 15:06
        Warunki przystapienia do przetargu jak na dłoni wskazują,że nie mogła to być
        opolska firma. Zarządzane jest tak miasto Opole i cały region. Wyjście -
        zmienic rządzących i nie należy się sugerować notowaniami partii na poziomie
        ogólnopolskim.jest chyba jeszcze czas aby podjąć próbę ratowania regionu - juz
        niedlugo zobaczymy perawdziwe oblicze zatroskanych o opolszczyznę
        polityków ,niestety z wszystkich opcji politycznych.
        • Gość: zatroskane_oblicze Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.05, 22:20
          Z warunku przystąpienia do przetargu wynika nawet więcej: nie mogła być to
          gdańska, katowicka czy też zakopiańska firma. Stoczniowcy, górmicy i górale
          powinii więc protestować. Już widzę te zatroskane oblicza polityków znad morza,
          Tatr i hałd kopalnianych.

    • Gość: opolanin Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 08:27
      Tak nie do końca bym sie zgodził z wypowiedziami w artykule, do Opola napływa
      kapitał ale wszystko jest blokowane na etapie rozmów lokalizacyjnych oraz te
      braki w planach , i jak inwestor ma czekac na warunki zabudowy pół roku i
      dluzej a urzędnicy w Urzedzie Miasta nie pomagają ale wręcz przeszkadzają to
      mamy to co mamy . Wystarczy popaczec co sie dzieje we Wrocławiu i odpowiedz
      mamy a unas wszystko na nie!!!!!! Drugi aspekt sprawy jest jescze gorszy - nikt
      nie mysli o tym , ze kiedys ta ogromna masa ludzi pracująca na Zachodzie wtróci
      i co wtedy , co my im jako Miasto i Województwo zaoferujemy !!!!!!
    • Gość: Firma Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 09:27
      A może opolskie firmy nie spełniają wymagań i nigdy takich nie spełnią skoro
      nie były i nie będą dopuszczane do takich przetargów - błędne koło!
    • Gość: arbiter I znów politycy chcieliby ustawiać przetargi!!! IP: *.msz.gov.pl 08.09.05, 09:56
      Wychodzi zaściankowość Opola. Chodzi o to, żeby wygrał wykonawca który będzie w
      stanie zrealizować zamówienie czy chodzi oto żeby konsorcjum z opola wygrało
      bo ...jest stąd?! Poza tym, po pierwsze mogą występować jako podwykonawcy a po
      drugie to czy granice województwa stanowią nieprzekraczalną barierę poza którą
      nie można szukać innych konsorcjantów? Jakiś absurd albo lokalny szowinizm!
      Konsorcjum może być poszerzone o jakąś jeszcze firmę spoza Opola!!! 2 sprawa -
      Gdyby były nisko postawione warunki przez Zamawiającego - tak jak domaga się GW
      i politycy - nikt nie da gwarancji że to konsorcjum by wygrało. A jeśli już na
      starcie preferuje się jakiegoś wykonawcę i pod niego ustawia warunki (tutaj
      aferę robią że warunki nie są postawione "pod opolan") stanowi to naruszenie
      art. 7 ustawy - Prawo zamówień publicznych - czyli najważniejejszej z zasad
      postepowania przetargowego - zasady równego traktowania wykonawców! Pomyslcie
      też o tym: A może jakaś firma krzak (wobec nisko postawionych warunków mogłaby
      taka startować)zaoferowałaby niższą cenę, wygrałaby postępowanie i kasa
      poszłaby w błoto! Najpierw trzeba pomyśleć. a potem pisać, komentować.Przede
      wszystkim jednak - Politycy -ręce precz od przetargów. Bo takie wypowiedzi są
      cichym przyzwoleniem na ustawianie przetargów!
      • Gość: AdamH Re: I znów politycy chcieliby ustawiać przetargi! IP: *.tecza.waw.pl / 217.153.205.* 08.09.05, 11:04
        I tu wychodzi moralność Kalego...

        Przetarg NIE USTAWIONY pod OPINFIO - ZLE
        Przetarg USTAWIONY pod OPINFO - DOBRZE

        Ten kraj cierpi właśnie przez taki sposób myslenia! Trzeba dawać naszym, naginać
        prawo, manipulować warunkami przetargów... Jak wynika z terści OPINFO nawet nie
        potrafiło złożyć w terminie protestu (wystarczy przeczytać ustawę aby wiedzieć
        ile jest na to dni), a chce się brać za znacznie trudniejsze przedsięwzięcie.

        I jeszcze jedno!!! Sprawdziłem na stronach Project Managament Institute
        (www.pmi.org) - koszt certyfikacji wynosi od $250 (dla członków PMI) do
        $555 (dla nie członków) - czyli ok. 2000,00 od osoby.
        www.pmi.org/prod/groups/public/documents/info/pdc_cert_exampmp_fees.asp
        Oznacza to, że Atmotermu nie stać na wydatek rzędu 6000 PLN na certyfikację, a
        chce realizować zlecenie za kilkanaście milionów.
        • Gość: arbiter i to tłumaczy wszystko... Zdaje się że najlepszy.. IP: *.msz.gov.pl 08.09.05, 11:26
          scenariusz dla krytykantów WODIP byłby taki: 1.najpierw znajdzcie sobie
          wykonawce, 2. Zorientujcie się jakie oni mogą spełniać warunki a następnie
          spełnienia takich warunków wymagajcie w SIWZ. "GW" nawet nie zdaje sobie
          sprawę że wypacza całą istotę systemu zamówień publicznych kierując takie
          pretensje do Zamawiającego. To chyba piętno minionej epoki, z którego tak
          ciężko nam Polakom się wyrwać.
          Nawiasem mówiąc niestety w Opolu kuleje w ogóle znajomość ustawy PZP co później
          niestety przekłada się na przegrywane arbitraże, a po stronie zamawiającego
          często nakazem unieważnienia postępowania, z uwagi na liczne wady postępowania,
          ale to już temat na inną dyskusję...
      • Gość: hoho Re: I znów politycy chcieliby ustawiać przetargi! IP: *.eranet.pl 08.09.05, 12:37
        ale to tzw. "konsorcjum z Opola" OPINFO (czytaj ATMOTHERM) to jest tak samo opolskie, jak poglądy demokratyczne Łukaszenki
    • Gość: Lesław Tomczak Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.pl 08.09.05, 10:26
      Dzień dobry.
      Witam wszystkich Państwa uczestniczących w forum. Zamówienia publiczne i jego
      prowadzenie przy spełnieniu wszystkich wymogów prawnych nie jest proste. Do
      warunków prawnych dochodzi odpowiedzialność za realizowany projekt. Szkoda że
      autorzy artykułu nie pokwapili się o autoryzację wypowiedzi. W artykule są
      słowa mojej lub raczej niby mojej wypowiedzi. Na pytania redaktora Mariusza
      Lodzińskiego odpowiadałem cierpliwie tłumacząc zarówno złożoność projektu oraz
      warunki udziału w przetargu. Zgodnie z prawdą powiedziałem też że Konsorcjum
      OPINFO złożyło protest po terminie jego wnoszenia, tłumacząc przy tym skad
      biorą się terminy i jakie są obowiązki zamawiającego w tym zakresie. Niczego
      krótko nie skwitowałem jak to raczyli napisac autorzy. Projekt jest bardzo
      złożony od strony realizacyjnej, zreszta zauważył to jeden z ekspertów na
      forum. WODIiP nie jest reliktem komunistycznym i o tym czy jest potrzebny czy
      nie świadczą liczby osób korzystających z jego oferty.
      Jestem otwarty na debatę dotycząca budowy społeczeństwa informcyjnego w
      województwie. Projekt prowadzony jest przez Komitet Projektu w skład którego
      wchodzą przedstawiciele lokalnych samorządów i to ... właśnie on decyduje
      między innymi o warunkach przetargu.
      Z poważaniem L. Tomczak
      • Gość: Informatyk Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.09.05, 17:48
        Ja naprawde wole zeby ten projekt wygrala duza firma spoza Opola, ktora
        porozumie sie ze zwyciezca przetargu. Wiec jak te firmy sa takie dobre to niech
        juz teraz probuja sie kontaktowac. A przy malych firmach
    • Gość: opolaNKA Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 08.09.05, 11:26
      Zembaczyński i jego włodarze dokładnie nic nie robią żeby w Opolu i
      opolszczyżnie coś ruszyło, zawsze tylko kładą bariery,im jest dobrze ale do
      czasu!!! Tak złych rządzących tym miastem jeszcze nie było.Opole w końcu
      wsiąknie do innego województwa i nie wiem czy nie było by to dla nas lepiej,może
      w końcu ktoś by sie tym wymierającym województwem zajął i cos by zaczął
      robić.Urzędnicy poza braniem kasy palcem w dupie nie ruszą.wstyd że doczekaliśmy
      takich czasów.Albo skandale albo nic nie robienie,po co nam tacy włodarze
      wyrzucic ich na zbity pysk!!!
    • Gość: adamax_tychy "firmy lokalne" IP: *.coig.com / *.coig.katowice.pl 08.09.05, 11:52
      Witam serdecznie.
      Kilka faktów: 57 urzędów, kilka tysięcy urzędników, kilkaset (około 500) różnych
      typów dokumentów do zdefiniowania w systemie obiegu dokumentów, portal dla
      tysięcy mieszkańców, podpisy elektroniczne,kilometry kabli sieciowych, setki
      komputerów PC, dziesiątki serwerów itp.
      Pytanie:czy w ciągu kilku miesięcy jakaś firma opolska zatrudniająca kilkanaście
      - kilkadziesiąt osób jest w stanie sama wykonać takie zadanie?
      Pozdrawiam
      • Gość: tomek Re: "firmy lokalne" IP: *.u.mcnet.pl 08.09.05, 12:06
        odpowiedź: nie ma takiej firmy.
        to jest wielki projekt z udziałem hardware'u i software'u i prac integracyjnych.
        nie znam w opolu firmy która tworzy swój soft do tak wielkich zastosowań, co
        więcej nie zma integratora (z opola), który by miał podobne referencje. nie
        jestem też pewien czy są firmy, które "partnerują" z IBM, HP, Sun,Dell (do
        wyboru) na okoliczność re-sprzedaży ciężkiego sprzętu serwerowego.
        jedyna szansa dla opolskich firm to (jak ktoś już napisał) dodgadanie się na
        podwykonastwo. zakładam że firmy opolskie znają realia rynku IT w swoim mieście.

        jeszcze mała podpowiedź: mam wrażenie, że wielkie firmy integratorskie, czy
        przedstwicielstwa koncernów amerykańskich chętnie wejdą w taki deal z lokalnym
        partnerem.

        pozdrawiam
        • Gość: adamax_tychy Re: "firmy lokalne" IP: *.coig.com / *.coig.katowice.pl 08.09.05, 12:19
          Witam ponownie,
          swoim postem chciałem uzmysłowić wszystkim piszącym na formu, a przede wszyskim
          redaktorom GW, że to nie jest prosty przetarg na dostawę ciężarówki "pudełek".
          Wiem, że nie każdy musi się znać na informatyce, ale jak już jakiś redaktor
          pisze to może by tak dogłębniej zbadał istotę przetargu. Podejrzewam, że został
          "nastawiony" przez jakąś lokalną firemkę, której największym dotychczasowym
          osiągnięciem jest "zinformatyzowanie" co najwyżej niewielkiej firmy.
          Branża samorządowa, ze swoją specyfiką, wymaga od dostawców wieloletniego
          doświadczenia w projektach. Sądzę, że firma, która wygra ten przetarg sama (bez
          przymusu polityków) jako swoich podwykonaców zatrudni firmy z opolszczyzny.
          Rachunek ekonomiczny podpowiada, że aby wybudować sieć np. w Urzędzie Gminy
          taniej zatrudnić lokalną firmę, aniżeli przysyłać ekipę z centrali. Lokalne
          firmy muszą jedynie zaoferować wymagana poziom usług i rozsądne ceny.
          Pozdrawiam.
          • Gość: atmotherm Re: "firmy lokalne" IP: *.eranet.pl 08.09.05, 12:41
            i tu jest pies pogrzebany: Pan Adamczyk nie jest pewien czy on będzie mógł być jednym z tych lokalnych podwykonawców

            tajemnica się wyjaśniła ...
    • Gość: Pogan(in) Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.cst.tpsa.pl 08.09.05, 12:19
      Opole musi być zlikwidowane ze względu na niskie łapówki
      • Gość: guest Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.eranet.pl 08.09.05, 12:29
        trochę zrozumienia: Pana Adamczyka nie stać na wyższe łapówki...
    • Gość: guest pytanie do Joli albo Pana Adamczyka IP: *.eranet.pl 08.09.05, 12:27
      krótko: dlaczego Atmoterm tak mocno inwestuje w swoją centralę w Warszawie, skoro nie może sypiać z powodu braku inwestycji w Opolu?

      To jest trochę myślenie z epoki gierkowskiej tak wszystko centralizować...
      • Gość: OPINFO RULEZ Re: pytanie do Joli albo Pana Adamczyka IP: *.eranet.pl 08.09.05, 12:35
        No właśnie, biurowiec jaki p. Adamczyk wystawił dla firmy Atmoterm w Warszawie,
        przydałby się w Opolu... Ile tam byłoby miejsc pracy dla mieszkańców
        Opolszczyzny, a i firmy budowlne z Opola by skorzystały. Ale jak widać Atmotherm
        inwestuje pieniądze zarobione w Opolu w Warszawie.

        TO JEST PRAWDZIWY PROBLEM TEGO MIASTA!!!! Jak już się jakiś prezes dorobi to
        zamiast inwestować na miejscu i zatrudniać osoby z naszego regionu woli warszawkę...
    • Gość: Pracownik JST Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.05, 18:22
      Witam serdecznie.

      Muszę stwierdzić, że zgadam się ze stwierdzeniami kolegów informatyków
      popierających działania WODIiP Opole. Jako pracownik samorządowy uczestniczyłem
      w wielu spotkaniach dotyczących projektu e-Urzęd.
      Nikt z wyżej wypowiadających się nie zauważył faktu, że żadem z „liderów” partii
      nie uczestniczył w żadnych spotkaniach e-Urzędu. (Patrz na nazwiska w artykule:
      Sławomir Kłosowski, lider PIS, Leszek Korzeniowski, szef PO) Nie znam tych
      ludzi! Rozumiem, że do wywiadu została wprowadzona treść rozmowy z Marszałkiem
      Gallą. Jest to człowiek, który swoim nazwiskiem firmował wiele inicjatyw pro
      informatycznych np. Ikonka i Wrota Opolszczyzny. Osobiście gościa nie znam, on
      mnie też, ale z zabierał kompetentne stanowiska m.in. w sprawie e-Urzędu.
      Co mówią liderzy innych ugrupowań?? Śmieszne! Jak można się wypowiadać na takie
      tematy nie znając istoty rzeczy. Po udzieleniu wywiadu, trzeba było ich spytać,
      czy wiedzą jaka jest różnica pomiędzy kwalifikowanym, a niekwalifikowanym
      podpisem elektronicznym. Hii. Pewnie by i tak nie wiedzieli.
      Jestem pewny, że gdyby p. Galla miał sygnały, że do komitetu zostały wybrane
      (poprzez głosowanie) niekompetentne osoby, to podjąłby odpowiednie kroki.

      Na marginesie. Czy informatycy wtrącają się w budowę dróg. Nie!! Może jednak
      powinni, bo zamiary projektu e-Urząd przerastają jakość nawierzchni spotykanych
      na Opolszczyźnie! Jeśli taki polityk nie widzi dziur w drogach, i tego co się z
      nimi dzieje po czasie, to niech się nie wypowiada w sprawie informatyzacji,
      która pewnie przetrwa o wiele dłużej niż „dobre drogi naszych liderów partyjnych.

      Co do p. Adamczyka, to jeśli jest nie zaradny, to czego szuka w informatyce??
      (pytanie celowo retoryczne).


      W informatyzacji jest wiele jeszcze do zrobienia. Miejmy wśród nas zwolenników
      rozwojowych i patrzących w przyszłość.
    • Gość: Mariusz Kuśmierski Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 19:20
      Wiele osób wypowiada się na temat zaściankowości i małym potencjale opolskich
      firm, wchodzących w skład OP-INFO, nie mając widać żadnego rozeznania w
      temacie. Większość członków konsorcjum to firmy od lat rozwijające i z sukcesem
      sprzedające swoje oprogramowanie na obszarze daleko wykraczającym poza granice
      naszego województwa. Ich rozwiązania w obszarach dotyczących obiegu dokumentów
      czy podpisu elektronicznego są technologicznie o wiele bardziej zaawansowane
      niż u wielu molochów z pierwszych stron gazet.

      Konsorcjum zawiązało się już ponad rok temu i poświęciło wiele wspólnej pracy,
      aby przygotować się do tego przetargu. Problem w tym, że pan Lesław Tomczak,
      mimo wielokrotnych zaproszeń do przyjrzenia się rodzimym technologiom, nie
      znalazł czasu, aby pofatygować się kilka ulic dalej, jednocześnie ochoczo
      przyjmując zaproszenia od firm „z odpowiednim potencjałem”. Myślenie
      kategoriami, że tylko takie firmy jak Comarch, Computerland, Prokom, czy
      Siemens mogą dostarczyć sprawnie działające rozwiązania IT, obnaża zarówno
      własne małomiasteczkowe kompleksy opolan jak i brak wyciągania wniosków z
      dotychczasowych, zakończonych „sukcesem” głośnych przetargów, takich jak ZUS i
      wiele innych. Nikt nie mówi o specjalnych preferencjach dla opolskich firm, a
      jedynie możliwości równej konkurencji w otwartym i jawnym współzawodnictwie.
      Razem stanowią one naprawdę duży potencjał.

      I na koniec jeszcze kamyczek do ogródka dziennikarzy, skądinąd naszych obecnych
      sprzymierzeńców. Zaproszenia na spotkania konsorcjum wysyłane były również do
      nich, ale tematem zainteresowali się jak zwykle „po herbacie”, ale za to, gdy
      czuć już wyraźnie zapach afery.

      Mariusz Kuśmierski
      Lhotse Software
      • Gość: Spektrum Musimy dbać o Opole IP: *.atol.com.pl 08.09.05, 20:28
        Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Prokom był podwykonawcą opolskiego
        konsorcjum. Nic nie stoi na przeszkodzie aby SIWZ zawierała możliwość zawarcia
        umowy na podwykonastwo, choćby z zachodnimi firmami - jako podwykonawcami.
        Trzeba myśleć. Mogę mieć 10 tyś. by kupić auto za 50 tyś. Kasa jest zbyteczna.
        Kasę mają banki. Wszystko tkwi w logistyce.
        WIDIP to urzędniczy dziobak, jego plusem jest utrzymywanie przez podatników
        bandy darmozjadów. Swoje lustrzane odbicie ma w Zembaczyńskim i klice niemocy.
        Mam dwie lewe ręce, nie mam pieniędzy......
        • Gość: vader Re: Musimy dbać o Opole IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.05, 22:11
          Jasne, kasę mają banki, bo przecież ją ciągle drukują nocami ! Nie może jej
          zabraknąć ! Nic tylko brać i wydawać - trzeba przecież myślec !

          Cóż jak się czyta takie posty jak ten od Spektruma, to skóra się jeży na
          głowie- niestety zwolenników metodologii Lepera wciąz nie ubywa. Niestety.
        • Gość: AdamH Re: Musimy dbać o Opole IP: *.tecza.waw.pl / 217.153.205.* 09.09.05, 13:44
          Człowieku!
          Przeczytaj arykuł. Przecież konsorcjum awanturuje się, że trzeba było mieć
          zdolność kredytową na kilkanaście milonów. Nikt nie wymagał, aby mieli taką gotówkę.
      • Gość: vader Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.05, 22:02
        No właśnie, więc OP-INFO tzn. główny interesariusz ATMOTHERM miało okazję
        "możliwości równej konkurencji w otwartym i jawnym współzawodnictwie",
        jednocześnie bez "specjalnych preferencji dla opolskich firm" !!!

        To w czym teraz jest problem?
        Problem leży w tym, że OP-INFO, na czele z panem Adamczykiem cały czas
        próbowało pełnić rolę mentora i "dyktowac" takim ludziom, jak pan Lesław
        Tomczak co powinno być, a co nie. I wcale się z tym pan Adamczy nie krył
        publicznie - a teraz wylewa krokodyle łzy, że nie udało mu się "ustawić"
        przetargu.

        Ma złą wiadomośc dla pana Adamczyka i jemu podobnych: czasy preferencji
        znajomych królika Bugsa mijają, coraz bardziej liczą się kompetencje, a nie
        tzw, rodzime kompetencje, czy teś może raczej rodzinne ...

        A co do ofery, to oczywiście, że jest - jest próba publicznego szantażu w
        wykonaniu pana Adamczyka i nieliczenie z nikim i niczym, poza oczywiście
        własnym kontem bankowym tego pana.


      • Gość: pawo Pytania do szefa Lhotse IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 23:27
        1. Prosze o wymienie chociaz jednego projektu podobnego do opolskiego e-urzedu
        2. Czemu wasze strony internetowe sa na poziomie przedszkola
        • Gość: pawo Pytania do szefa Lhotse - korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 23:36
          1. Prosze o wymienie chociaz jednego (WASZEGO) projektu podobnego do opolskiego
          e-urzedu
          2. Czemu wasze strony internetowe sa na poziomie przedszkola (nie czepiam się
          samej prostoty tylko transakcyjności- widac wam to nie jest potrzebne)
          • Gość: Mariusz Kuśmierski Re: Pytania do szefa Lhotse - korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 20:39
            1. Nie musimy legitymować się podobnym projektem. Naszą rolą w konsorcjum było
            dostarczenie technologii dotyczących podpisu elektronicznego i kryptografii,
            którą mamy dobrze opanowaną. Zagadnienia związane z samorządami są domeną
            pozostałych członków, którzy swoje oprogramowanie rozwijają w urzędach od lat
            (np. OPI, Tensoft, Budorex) i dobrze zorientowane są w tej dziedzinie. Na tym
            polega konsorcjum.

            2. Jak Pan sam zauważył – nie jest to nam potrzebne. Nie jesteśmy firmą, która
            projektuje komercyjnie strony internetowe i nie musimy popisywać się
            opanowaniem wszystkich technologii ich wykonania. Nasze strony w takiej formie,
            jakiej są, znakomicie spełniają swoje zadanie.

            Mariusz Kuśmierski
            Lhotse Software
            • Gość: vader Re: Pytania do szefa Lhotse - korekta IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.05, 20:57
              A w jaki to sposób to firma Lhotse ma "dobrze opanowaną technologie dotyczącę
              podpisu elektronicznego i kryptografii"? Przeczytaliście jakąś książkę z tego
              zakresu typu "dla opornych"? Może trochę więcej szczegółów, zamiast
              buńczucznych wypowiedzi Panie Kuśmierski.

              • Gość: Mariusz Kuśmierski Re: Pytania do szefa Lhotse - korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 05:51
                Żałuję, ale nie czytujemy Pańskich lektur obowiązkowych. I pomimo, że tak
                ciężko się Panu pogodzić z tym, że w Opolu też można zrobić coś wartościowego,
                od ponad dwóch lat pracujemy nad systemem bezpiecznego obiegu dokumentów z
                wykorzystaniem podpisu elektronicznego w architekturze klient-serwer, który już
                niebawem będziemy mogli zaprezentować.

                Oto jego niektóre funkcje:

                - Tworzenie i weryfikacja podpisów elektronicznych dowolnych dokumentów,
                - Szyfrowanie danych,
                - Wymiana dokumentów i podpisów do nich z automatycznym potwierdzaniem nadania
                w bezpośrednim połączeniu pomiędzy komputerami w czasie rzeczywistym,
                - Zarządzanie bazami kluczy publicznych wraz z ich rozpowszechnianiem.

                Od strony technicznej system ma następujące cechy:

                - Napisany jest całkowicie w języku C++.
                - Funkcje szyfrowania i podpisu elektronicznego realizowane są poprzez
                bibliotekę Microsoft CryptoAPI.
                - System obsługi baz danych oparty jest o własny silnik Lhotse Database Engine
                o bardzo wysokiej wydajności.
                - Mechanizm komunikacji realizowany jest bezpośrednio poprzez własny protokół
                korzystający z TCP IP i Windows Sockets.
                - Biblioteki graficznego interfejsu użytkownika wykorzystują wyłącznie
                niskopoziomowe odwołania do Win32 API.
                - Dzięki wykorzystaniu własnych technologii, nie wymaga instalowania żadnych
                dodatkowych rozszerzeń serwerowych, działa na dowolnej platformie od Windows 95
                do 2003 i łatwy jest do przeniesienia na inne.

                Zrzuty z ekranu będzie Pan mógł zobaczyć niebawem na naszych "przedszkolnych"
                stronach.

                Mariusz Kuśmierski
                Lhotse Software
                • Gość: adamax_tychy Re: Pytania do szefa Lhotse - korekta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.05, 18:50
                  Gratuluję pracy 2 lata nad systemem w technologii klient-server ;)
                  Tak dla Pana wiadomości:
                  1. technologia klient-server to lata 90 XX wieku,
                  2. co z klientami posiadającymi inne systemy operacyjnie aniżeli Windows?

                  Życzę powodzenia na rynku systemów Workflow - no chyba, że będzie kosztować 10zł
                  za usera
                  • Gość: Mariusz Kuśmierski Re: Pytania do szefa Lhotse - korekta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 22:33
                    Widzę, że mamy następnego, którego CV pęka od "opanowanych" technologii XXI
                    wieku. Tylko, że lata 90-te poprzedniego stulecia skończyły się zaledwie 5 lat
                    temu. Jeśli uważa Pan, że to, co powstało wcześniej, jest śmieszne, to znaczy,
                    że w prawdziwej informatyce jeszcze Pan raczkuje. Okres bycia "trendy" mija
                    jednak, jak trądzik, tyle że dużo później szeregowym informatykom w dużych
                    firmach (tak Pana sklasyfikowałem, być może błędnie, czytając jego wypowiedzi
                    na forum). I jeszcze jedno, bo widać, że w życiu nie sprzedał Pan żadnego
                    programu - cena w najmniejszym stopniu nie zależy od użytych technologii. Ten
                    sam software sprzedać można za 10 zł jak i 100 tysięcy. To jest już tylko
                    marketing.
                    A co z klientami innych systemów niż Windows? Klient nasz pan, chyba że wierzy,
                    że w życiu wszystko powinno być za darmo;)
      • Gość: Lesław Tomczak Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.pl 12.09.05, 08:46
        Witam ponownie wszystkich piszących.
        Muszę niestety odpowiedzieć Panu Mariuszowi Kuśmierskiemu szefowi Lhotse
        Software. Szanowny Panie był Pan u mnie w moim gabinecie dwukrotnie,
        rozmawialiśmy o Pana pomysłach i możliwościach. Zapewne Pan pamięta, że
        powiedziałem iź o tym kto będzie realizował zamównienie decydował będzie
        przetarg. Przyznaje, że zapraszał Pan mnie wielokrotnie do swojej firmy celem
        pokazania waszego rozwiązania. Przyjąłem stanowisko nie jeżdzenia do firm celem
        oglądania ich rozwiązań. Od lutego 2004 r do pażdziernika 2004 r różne firmy
        reprezentowały na spotkaniach z samorządami swoje rozwiązanie. Musi Pan
        przyznać, że to ja namawiałem Was do pokazania swojego rozwiązania kompleksowo
        przez całe konsorcjum, musi Pan też przyznać że gdyby nie moje namowy
        konsorcjum by nie powstało. Widziałem wasze rozwiązanie w trakcie konferncji,
        na której cierpliwie słuchałem i rozważałem zaproponowane przez Was
        rozwiązania. Nie widze potrzeby chodzenia do firmy której rozwiązanie juz
        widziałem. Zresztą rozwiązanie otrzymałem na krązku i mam go do dzisiaj. Proszę
        mi wyjaśnić co ma moja obecność u Pana w firmie z prztargiem. Po co niby
        miałbym być u Pana w firmie i co to miało dać dla organizacji przetargu.
        Wykazuje się Pan po raz kolejny niewiedzą. Tłumaczyłem już wielokrotnie, że
        projektem zarządza Komitet projektu a nie ja. To Komitet projektu ustalił
        warunki przetargu i SIWZ. Aby nie być posądzonym o jakiekolwiek manipulacje
        powołałem wszystkich członków Komitetu projektu do Komisji przetargowej i to
        oni decydują o przetargu i podejmują wszystkie decyzje. Komisja przetargowa
        skłąda się z 7 osób, ja jestem tylko jedną z nich. I to właśnie te wszystkie
        osoby z Komisji projektu która pokrywa sie z Komitetem projektu oskarża Pan o
        niechęc do siebie. Nie mam i nie miałem obowiązku widywania sie z Panem,
        wykazałem maksimum woli aby opolskie firmy mogły konkurować w przetargu.
        Podkreślam gdyby protest wpłynął w terminie to Komisja musi go rozpatrzyć i dac
        odpowiedź. Gdyby protest odrzucono może Pan miec pretensje, nikt z nas nie zna
        potęcjału tzn. możliwości kredytowych i ludzkich konsorcjum. Mogliście jeszcze
        do wczoraj do godziny 24 wnieść protest do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych
        i co, tu widać jaka jest moc Komsorcjum i jak znacie się na obowiązujących
        przepisach. Gwarantuje Panu, że gdybym ja był szefem Konsorcjum napewno protest
        doszedłby w terminie i gdyby został odrzucony trafiłby kolejny do Prezesa
        Urzędu Zamówień Publicznych. I ostania już rzecz do Comarchu jeździłem i będę
        jeździł wykonałem z nimi Wrota Opolszcyzny i chcę je kontynułować za pieniądze
        Ministerstwa Nuaki i Informatyzacji. Te pieniądze może pozyskac inne
        województwa ja pracuję nad tym aby to nasze województwo je otrzymało, warunki
        wykonania określam nie ja lecz MNiI to może Pan sobie sprawdzić. Szanowy Panie
        jeżli ma Pan dowody na ustawienie przetargu to prosze iść do prokuratora jeżeli
        ich Pan nie ma to prosze mnie publicznie przeprosić za Pana insynuacje w
        sobotniej Gazecie Wyborczej inaczej ja Pana pozwę o pomówienie do sądu.
        • Gość: Mariusz Kuśmierski Re: Odpowiedź dla Pana Lesława Tomczaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 05:48
          Szanowny Panie,

          Nie wiem, czy jako jeden z członków opolskiego konsorcjum, i to na pewno nie z
          spośród tych bardziej znaczących, mam prawo wypowiadać się w imieniu
          pozostałych. Ponieważ jednak Pański list skierowany jest do mnie, spróbuję
          przedstawić swoje stanowisko.

          Odczytanie mojej wypowiedzi dla Gazety Wyborczej jako bezpośredniego oskarżenia
          o ustawienie przetargu jest zdecydowanie zbyt daleko idącą interpretacją. Nie
          mam na to ani dowodów, ani wystarczających przesłanek. I nie tego dotyczą moje
          zarzuty.

          W liście swym przekonuje Pan o swoim zgodnym z prawem postępowaniu. Być może...
          Ale oprócz prawnych procedur i formalnej poprawności, jest jeszcze coś takiego,
          jak gra fair w otwarte karty. Jeśli, jak sam Pan przyznaje, był inicjatorem
          powstania konsorcjum opolskich firm, to skąd formalne warunki przetargu,
          których od początku wiadomo, że nie miało najmniejszych szans spełnić? Przecież
          to właśnie Pańska postawa sprawiła, że porzuciliśmy wiele zajęć i zabraliśmy
          się do wspólnej pracy, spotykając się przez ponad rok i integrując nasze
          rozwiązania i technologie. Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie możemy
          liczyć na żadne preferencje wynikające z lokalnej solidarności. Nasze
          zaproszenia wynikały jedynie z chęci zaprezentowania technicznej strony naszych
          rozwiązań, których nie sposób pokazać na ogólnej konferencji w Urzędzie
          Wojewódzkim. I nie chodzi tu o to, czy Pan chciał je wcześniej zobaczyć, czy
          nie, obawiając się o podważenie jego bezstronności. Chodzi o to, że zasłaniając
          się dzisiaj Komisją, wyrzucił Pan naszą pracę do kosza, zanim ktokolwiek mógł
          ją zobaczyć.

          Czy, jawiąc się jako inicjator bezprecedensowego połączenia opolskich firm,
          wierzył Pan, że wylegitymujemy się obrotami w wysokości 50 milionów? Czy nie
          wiedział Pan, że nie ma w Opolu trzech menedżerów z certyfikatami PMI? Czy nie
          wiedział Pan też, że wymóg ISO 9001 dla każdego z członków konsorcjum nie jest
          w żaden sposób do spełnienia? Nie można się teraz wykręcać Komisją. Wszystko
          było jasne od samego początku - dla Pana, dla Komisji, ale na pewno nie dla
          nas. I to właśnie nazywam grą nie fair.

          I na koniec jeszcze o naszym proteście. Widząc, że w świetle tak postawionych
          warunków, i tak nie wygralibyśmy, nie chcieliśmy zachować się jak pies
          ogrodnika i wstrzymywać przetargu, który z nami, czy bez nas, i tak jest bardzo
          ważny dla naszego województwa. Ze względu na duże środki unijne, ewentualne
          unieważnienie go byłoby dużą szkodą dla wszystkich. Nie dotrzymując terminu,
          ograniczyliśmy się więc tylko do samej demonstracji. Mamy nadzieję, że wygra
          najlepszy.

          Mariusz Kuśmierski
          Lhotse Software
          • Gość: Lesław Tomczak Re: Odpowiedź dla Pana Lesława Tomczaka IP: *.pl 13.09.05, 08:42
            Dyskusja staje się śmieszna. Aby sprostać wymogom Konsorcujm i nie być
            posądzonym o poularne "matactwo" jestem gotowy do spotkania z Konsorcjum.
            W tej kwestii będę do Pana dzwinił jeszcze dzisiaj.
            Nie mam sobie nic do zarzucenia po za tym, że nie wziąłem pod uwagę, że
            konsorcjum zaniedba swoje biznesowe ineteresy tzn. złoży protest w terminie.
            Jestem ździwiony walczycie na słowa zamiast na czyny, ja podemuje wyzwania i
            działania. Być może, podkreślam być może moje działania dadzą wam szanse no
            ale... mieć szansę a ją wykorzytsać to dwie różne rzeczy. Jedna zmarnowaliście
            i proszę nie zwalać na mnie.
            Z poważaniem i bez żalu L. Tomczak
    • Gość: Ola Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 22:17
      ale bzdury
      • Gość: Waldek Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 22:26
        Trochę znam zagadnienie zamówień publicznych, więc warto zadać sobie pytanie,
        czy tak "pokrzywdzone" firmy lokalne ,aby nadają się do wykonania tego
        projektu. Już sam fakt, że spóźniły się z protestem, bo nie śledzą na bieżąco
        co się dzieje w ich regionie, a uważają jednocześnie, że jako firmie lokalnej
        się "należy" są zdolne i gotowe do wykonania zadania. Najlepiej przecież
        napisać do prasy, włączyć i wykorzystać polityków itd. To sa przetargi w myśl
        ustawy o zamówieniach publicznych, przeciwko korupcji i układom, ma wygrać
        najlepszy i zdolny do wykonania zadania, a nie "swoja" firma.
    • Gość: ? Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 09:04
      Oj Garbowski Garbowski co ty opowiadasz.
    • Gość: vide Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 09:06
      Dla Opolan
    • Gość: basand Re: Dla kogo ten przetarg? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 09:26
      Określona wysokość zdolności kredytowej może być warunkiem udziału w
      postępowaniu.Warunek ten jest nawet wręcz wskazany Zamawiający stawiają takie
      warunki zabezpiecza interes publiczny. Udziela bowiem zamówienia wykonawcy o
      dobrych wskaźnikach finansowych, wiarygodnemu, stabilnemu i teoretycznie
      zapewniającemu należyte wykonanie zamówienia. Stawiane warunki muszą pozostawać
      w ścisłym związku z rozmiarem przedmiotu zamówienia, czasem realizacji,
      kapitałochłonnością. Postawienie więc takich warunków ioznaczenie kwot
      progowych jest dopuszczalne w świetle ustawy. Potwierdza to wyrok Sądu
      Okręgowego w Warszawie z 19.10.2002 (sygn. V Ca 1702/02), nadal
      aktualny. "Zamawiający ma wybór, jakiego dokumentu zażąda, zaś jeśli chodzi o
      wysokość posiadanych środków finansowych, to jej określenie w odniesieniu do
      wartości zamówienia nie jest wykroczeniem poza obowiązujące przepisy"
      • Gość: arbiter widzę że jakiś kompetentny wpis i może jednak IP: *.msz.gov.pl 09.09.05, 10:02
        nie jest tak źle w tym opolu. Potwierdzam to co napisane, jednocześnie
        zwracając uwagę na to, że Zamawiający zgodnie z art. 26 ust. 1 jest zobowiązany
        żądać dokumentów potwierdzajcych spełnianie warunków udziału w postępowaniu, w
        tym tego z art. 22 ust.1 pkt 3 - czyli tego, że wykonawca znajduje się w
        sytuacji finansowej umożliwiającej wykonanie zamówienia. WODIP postąpił jak
        najbardziej prawidłowo.
        • Gość: AdamH Re: widzę że jakiś kompetentny wpis i może jednak IP: *.tecza.waw.pl / 217.153.205.* 09.09.05, 13:49
          No bo o co piekli się Atmotherm?
          1. nie mają obrotu
          2. nie mają zdolności kredytowej
          3. nie mają wykształconej kadry (koszt certyfikatu to max 555 USD, tylko wiedzę
          trzeba mieć)
    • Gość: wyborca z Opola pyt. do p. Tomczyka czy innego odpowiedzialnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 17:47
      pomijając sprawę mocy 'produkcyjnych' firm opolskich, nie za bardzo rozumiem
      dlaczego w ogóle ten przetarg został rozpisany w takiej skali, która, nawet dla
      pomysłodawcy czyniła oczywistym od początku, że żadna opolska firma tego nie
      udźwignie. Jeśli tak rzeczywiście było, to czyimi reprezentantami czują się
      ludzie, którzy podjęli taką decyzję. Jeśli opolanie nie mogą tego ugryźć to
      czemu zamawiającym ma być opolszczyzna? Niech to będzie jakiś urząd centralny,
      a energia opolskich urzędników powinna być skierowana na wymyślanie jak
      opolskim podatnikom załatwić pracę. Czy, skoro do wykonania takiego projektu
      potrzebne jest doświadczenie i uzbierane finanse, to może lepiej byłoby
      zamienić jeden wielki projekt na ciąg małych, które stopniowo doprowadziłyby
      nasze firmy do potrzebnej mocy i kompetencji. Obserwując tą dyskusję mam
      wrażenie, że odpowiedzialne komisje bardziej się czują reprezentantami interesu
      jakiejś centali niż lokalnej społeczności, która tu zatrudnia i jest
      zatrudniana oraz wydaje pieniądze. Tak jak wygląda to dla laika i osoby, która
      nie śledzi sprawy bardzo uważnie, to po pierwsze, jeśli pan Tomczyk jest
      związany realizacją jakiegoś projektu z jedną z tych wielkich firm to może
      znajdować się w konflikcie interesów, po drugie, wygląda to tak jakby opolskie
      firmy zaproszono tylko po to aby byli jacyś konkurenci w przetargu tak czy owak
      już załatwionym dla tych wielkich (oby nie tych, z którymi współpracuje pan
      Tomczyk), a po trzecie, cały ten przetarg w opisie wygląda na zwyczajne
      urzędnicze wymyślanie jak by tu wydać pieniadze skoro można je wydać. Może
      niech lepiej zostaną w budżecie Unii, której w końcu jesteśmy już członkiem a
      nie konkurentem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka