Gość: deguscik IP: *.eranet.pl 23.10.05, 18:51 Czy ktos moze objasnic, co to za pismo Beczka? Trafilem na niekompletnyh egzemplarz w autobusie do Ozimka a tam niejaki Piotr Badura boksuje NTO az sie wióry sypią. Co to za zjawisko? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jan Re: Beczka i pan Badura IP: *.ipt.aol.com 23.10.05, 23:21 Badura to nawiedzony d***k ktory kloci sie ze wszystkimi i o wszystko. Mysle ze ten pan ma trudnosci z przerobieniem swojej przeszlosci jako czlonek jedynej slusznej partii i nikomu niepotrzebny nauczyciel z Brynicy. On ma szczescie ze zyje wsrod Slazakow* inaczej musialby nosic ciagle ciemne okulary. *Slazacy -nie agresywna spolecznosc,bedac czesto w wiekszosci daje sobie robic na glowe przez jednostki spolecznosci polskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Re: Beczka i pan Badura IP: 62.233.176.* 24.10.05, 16:46 Potwierdzam. Nie ma numeru Beczki zeby nie skakal na Trybune (Opolska). On ma kompleksy nieudanego dziennikarza. Kiedys mu niejaki Jan Plaskon dawal felieton w Gazecie Opolskiej ale go szybko spacyfikowal bo Badura tylko plul na NTO i nie wnosil nic tworczego. Taki maly zlamasik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Beczka i pan Badura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 22:57 Badura to taki pseudodziennikarski amator-hobbysta. Za prywatną kasę wydaje gazetę, której sensem istnienia jest dokładanie dziennikarzom "NTO". W każdym numerze tej chudej gazetki, powtarzam - w każdym, jest co najmniej kilkanaście odniesień do tekstów w "NTO". Dziennikarzy stamtąd nazywa po imieniu: Joasia, Krzysiu, Zbysio, choć żadnego z nich na oczy nie widział. Badura to taki wiejski filozofek, chłopek - roztropek. Nikt go nie traktuje poważnie. Ot, kolejny nawiedzony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opol Re: Beczka i pan Badura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 23:06 Mam zupełnie odmienne zdanie! To dobry dziennikarz i pisze z "głową". NTO słusznie się należy, w pełni zasłużyła. To forum niestety jest coraz gorsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Beczka i pan Badura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 23:16 Bo poziom zaniżają takie wpisy jak twoje. Badura dobrym dziennikarzem. Ale jaja! To mógł tylko sam Badura napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fafik Re: Beczka i pan Badura IP: *.pl 25.10.05, 15:46 Bez przesady.Piotr Badura to człowiek, który umiejętnie, chytrze i inteligentnie wychwytuje wszystkie potkniecia dziennikarzy NTO.Czytuję Beczkę i uważam ze to dobrze robiona gazetka.Ciekawa.A redaktorom z NTO potrzebny czasem, jak widać, taki wnikliwy recenzent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyfafik Re: Beczka i pan Badura IP: 217.96.16.* 25.10.05, 23:36 Oj, tak. A fafikowi potrzebny odpoczynek, po pieprzy trzy po trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajdurka Re: Beczka i pan Badura IP: *.eranet.pl 26.10.05, 22:17 Badura recenzentem??????? To zakompleksiony szczekacz. W NTO - jak niesie kawiarniana plotka -postanowili kundla wziac glodem i nie odpowiadaja na jego brutalne zaczepki. I to kundla jeszcze bardziej rozwsciecza. I szczeka i szcza po nogawkach, a poszedl won, burku wiejski. A na ulicy jak widzi kogos z NTO, np. Zyzika albo Gorniaka to ucieka ze strachem na druga strone. O, jaki to odwazny recenzent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Re: Beczka i pan Badura IP: *.pl 26.10.05, 22:33 Badura nie dysponuje takim warsztatem dziennikarskim jak ludzie NTO.Zrozumiałe.Nie ma może takch możliwości.Ale punktuje ich świetnie, gdy się zapędzą albo popłyną, to on to genialnie wychwytuje.Moim zdaniem tacy ludzie, bojowi,wojujący w gazetach są potrzebni. Chociażby dodają kolorytu życiu medialnemu, a poza tym zmuszaja "wyżyny" do większego wysiłku. Niech się tylko który "bachnie", już trafia na obróbkę do Badury.A Beczka jest całkiem niezłym pisemkiem. Badura sypiąc na tą czy ową klepkę trochę pieprzu, czyni gazetę bardziej atrakcyjną, a od strony informacyjnej pismo jest całkiem solidne.Górniak cz Jakubowska mogą brać go głodem, ale sądzę, że czasami po przeczytaniu Badury, dostają rumieńców wstydu.facet wychwytuje to, czego my, czytając NTO rutynowo, nie jesteśmy w stanie wychwycić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Beczka i pan Badura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 22:40 Beczkę wydaje ze własnych pieniędzy i o dziwo te pismo się sprzedaję ! Jest to człowiek ,który potrafi prosto w oczy bez obłudy powiedzieć takim molochom jak NTO ,że robią nie tak jak powinni i im to w syderczy sposób udowodnić. Nadęci dziennikarze z postkomunistycznego pisma (NTO) siedzący w swych wypasłych stołkach niestety musieliby mu przyznać rację ,ale wolą sprawę przemilczeć i udawać ,że nic się nie stło . Pismo można kupić w każdym kiosku na terenie gmin w których się ono ukazuje. Kto chce to kupuje ,a kto nie chce to może wybrać inne pismo np. NTO i poczytać teksty reklamowe elektrowni Opole ,która to zachwala swoją energie , której tak naprawdę nikt zachwalać nie musi, gdyż i tak jesteśmy zmuszeni by ją kupować . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Re: Beczka i pan Badura IP: *.pl 26.10.05, 22:43 Żona Zyzika, czyli ważnej figury w Trybunie, pracuje chyba w elektrowni.Więc dlaczego NTO ma pisać źle o elektrowni? dziś trudno o robotę dla kobiety! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajomy Re: Beczka i pan Badura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 23:17 No i wylazło z ciebie, fafiku, chamstwo a'la Badura. Tak się składa, że znam żonę Zyzika i wiem, że ani nie pracuje ani nigdy nie pracowała w Elektrowni Opole. Ani w żadnej innej spółce z wpływami politycznymi. Tę informację bardzo łatwo sprawdzić. Ale po co sprawdzić, lepiej opluć na ślepo. Wychwalasz, gnojku, Badurę, bo sam jesteś podobnym typkiem. Obszczekać, obsikać nogawkę - tyle potrafisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elektrownia Re: Beczka i pan Badura IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.10.05, 01:09 > Kto chce to kupuje ,a kto nie chce to może wybrać inne pismo np. NTO i > poczytać teksty reklamowe elektrowni Opole ,która to zachwala swoją energie , > > której tak naprawdę nikt zachwalać nie musi, gdyż i tak jesteśmy zmuszeni by ją > > kupować . Mało tego Elektrownia na dodatek ostatnio wdała sie w ostry sponsoring wszelkiego typu imprez od filharonijnych po sportowe co akurat jest moim zdaniem lepszym sopsobem na roztrwanianie naszych rachunków za prąd :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytacz Re: Beczka i pan Badura IP: 62.233.176.* 27.10.05, 14:06 A czy Piotr Badura to czasem nie jest ten etatowy esbek z listy esbekow ktora krazyla zima po Opolu? Skoro mowa o opluwaniu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Re: Beczka i pan Badura IP: *.pl 27.10.05, 21:05 Szczegóły poproszę jeśli można to ciekawe!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: The Gusto Re: Beczka i pan Badura IP: *.pl 27.10.05, 23:52 Piotra Badury nie ma na liście Wildsteina, Sprawdziłem. dajcie ewentualne dowody na jego rzekomą współpracę z ubecją.Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawdzilem Re: Beczka i pan Badura IP: 62.233.176.* 28.10.05, 13:26 Tez sprawdzilem, to nie ten Badura, faktycznie. Ale metody ma ohydne. Takie jatrzenie non-stop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Beczka i pan Badura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:22 Badura nie mógł być esbekiem. Wyobrażacie sobie, jakie raporty on by tam pisał? Towarzysze umarliby ze śmiechu. Pewnie w pierwszym skrytykowałby Kiszczaka za odstępstwa od komunizmu. Zaczynałoby się to mniej więcej tak: Nasz kochany Czesio z MSW na głowę upadł... Kurde, ale byłby jaja. Jeden Badura z Brynicy jest śmieszniejszy od trzech goryli z opolskiego ZOO. Kochajmy Badurę, to nasza opolska maskotka. PS. Pozdrowienia dla Zbyszka z ul. Dębowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fafik Re: Beczka i pan Badura IP: *.pl 28.10.05, 15:46 A czy tu się czasem nie wpisują anonimowo rewanżyści z NTO? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ADAM Re: Beczka i pan Badura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 21:37 NA TO WYGLĄDA :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak szownista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 18:21 O Badurze nie mam najlepszego zdania. Ale facet, popatrz na Ślązaków przez normalne okulary a nie zababrane błotem faszystowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Badura Pozdrowienia z Beczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 14:17 Dopiero teraz poinformowano mnie, że na opolskim forum Gazety Wyborczej odbyła się dyskusja na temat Beczki i jej redaktora (czyli mnie). Zapoznałem się z wypowiedziami jej uczestników. Nie jestem entuzjastą takich dyskusji, ale czuję się zobowiązany zająć stanowisko, bo w przeciwnym razie przez długi czas internauci trafiający w to miejsce będą otrzymywać zlepek kłamstw i przeinaczeń. Dyskusja rozpoczęła się od tego, że 23 października Deguścik umieścił na forum taką wypowiedź: „Czy ktoś może objaśnić, co to za pismo Beczka? Trafiłem na niekompletny egzemplarz w autobusie do Ozimka, a tam niejaki Piotr Badura boksuje NTO aż się wióry sypią. Co to za zjawisko?” Jeśli Deguścik znalazł w autobusie niekompletny egzemplarz gazety, ale mógł ustalić, że to Beczka, to znaczy, że znaleziony egzemplarz zawierał arkusz ze stroną tytułową. Na tym samym arkuszu jest mój telefon (0 606 977-733) i adres redakcji, także adres e-mail. Zamiast pytać na forum, prościej było zwrócić się z pytaniem wprost do Beczki. Na forum, jak to na forum, dostaje się głównie mało precyzyjne, bądź całkiem fałszywe odpowiedzi. Już pierwsza odpowiedź taka właśnie była. Jej autor – Jan – napisał o mnie: „Myślę, że ten pan ma trudności z przerobieniem swojej przeszłości jako członek jedynej słusznej partii”. Tak się składa, że nigdy nie byłem w żadnej partii. Bez względu zatem na to, którą partię Jan uważa za jedyną słuszną, jego wypowiedź jest fałszywa. Jan pisze też o mnie „nauczyciel z Brynicy”. Słyszał, że dzwonią, ale nie wie w którym kościele. Szkoła w Brynicy ma swoją stronę internetową. Jest tam lista nauczycieli i mnie na niej nie ma. Z faktu, że ktoś pracuje w szkole nie wynika, że jest nauczycielem. Ja akurat jestem w tej szkole palaczem c.o. Kolejny forumowicz, odpowiadający na pytanie Deguścika to Czytacz. Napisał on m.in. „Kiedyś mu niejaki Jan Płaskoń dawał felieton w Gazecie Opolskiej, ale go szybko spacyfikował, bo Badura tylko pluł na NTO i nie wnosił nic twórczego”. Wypowiedź Czytacza dowodzi jego słabej orientacji w temacie. Prawdziwa jest w niej tylko informacja, że pisałem do Gazety Opolskiej, gdy jej naczelnym był Jan Płaskoń. Inicjatywa nie wyszła jednak ode mnie, ale od pana Płaskonia. Pan Płaskoń znał Beczkę i chciał mieć w Gazecie Opolskiej kącik zbliżony charakterem do ukazujących się na jej łamach „Manowców”. Poprosił mnie o poprowadzenie go. Sam nawet wymyślił tytuł („O czym szumią media”). Nie byłem tym zachwycony. Prowadzenie przeze mnie takiego kącika w Gazecie Opolskiej było w sposób oczywisty robieniem konkurencji Dylowi Sowizdrzałowi i jego „Manowcom”. Wiadomo było, że pisząc do Gazety Opolskiej będę osłabiał Beczkę. Ale cóż, pana Płaskonia zawsze lubiłem i trudno było mi odmawiać jego prośbie. Moja współpraca z Gazetą Opolską skończyła się dlatego, że jej wydawca postanowił zmienić formułę pisma (i jeśli mnie pamięć nie zawodzi to także naczelnego). Było to dla mnie ulgą, bo mogłem przestać robić konkurencję własnej gazecie. Uczestniczący w dyskusji X, komentując wcześniejszą wypowiedź, napisał: „Badura dobrym dziennikarzem. Ale jaja! To mógł tylko sam Badura napisać.” X najwyraźniej mnie nie zna. Nie napisałbym o sobie, że jestem dobrym dziennikarzem, nawet gdybym tak myślał, a nie myślę. Ale to drobiazg. Ważniejsze jest, że nie umieściłbym na forum żadnej swojej wypowiedzi, nie podpisując jej własnym imieniem i nazwiskiem. Ci, którzy mnie znają, wiedzą o tym doskonale. Na szczególną uwagę zasługuje wypowiedź, której autor podpisał się „Bajdurka”. Pisze on tak: „Badura recenzentem??????? To zakompleksiony szczekacz. W NTO – jak niesie kawiarniana plotka – postanowili kundla wziąć głodem i nie odpowiadają na jego brutalne zaczepki. I to kundla jeszcze bardziej rozwściecza. I szczeka i szcza po nogawkach, a poszedł won, burku wiejski.” Język, którym posługuje się Bajdurka, jakoś dziwnie przypomina mi język Zbigniewa Górniaka. Treść wypowiedzi Bajdurki też pasuje do Górniaka. Ale może to tylko przypadek. Myślę, że Bajdurka usiłuje sprytnie zasugerować, że niereagowanie ludzi NTO na polemiki, ukazujące się na łamach Beczki, to ich wybór. Tymczasem oni nie mają tu prawdopodobnie nic do gadania. NTO może polemizować z Beczką, ale o bzdurach. Takie sygnały posyłano do Beczki przez pewien czas (patrz początkowe odcinki „Biegu przez plotki”, albo tekst Zbigniewa Górniaka „Modne bzdury” z sierpnia 2004). Ale gdy chodzi np. o problematykę ekonomiczną, to sprawa ma się zapewne inaczej. Gdy Zbigniew Górniak pracował jeszcze w organie prasowym PZPR, to dostawał coś takiego, co się chyba nazywało „Notatnik agitatora” czy jakoś tak. Na łamach tego biuletynu spece od partyjnej propagandy wyjaśniali, jak należy naświetlać czytelnikom różne problemy. Czy Zbigniew Górniak mógł je naświetlać inaczej? Nie mógł, bo wyleciałby z roboty. Gdybym wtedy, w PRL, polemizował z głoszonymi przez niego bredniami, to czy wdałby się w tę polemikę? Dziś NTO należy do międzynarodowej finansjery. Norweska Orkla i niemiecka Passauer Neue Presse (Polskapresse) wykupiły praktycznie wszystkie regionalne dzienniki w Polsce (takie jak NTO). Na moje rozeznanie stwarzają one pozory konkurencji, ale to chyba fałsz, potrzebny tylko po to, by ominąć przepisy antymonopolowe. NTO formalnie jest w grupie gazet Orkli. Międzynarodowa finansjera ma w Polsce swoje interesy. Trudno wierzyć, że pozwala, by kupione przez nią gazety reprezentowały czyjeś inne interesy, a nie jej. Orkla nie musi nawet przygotowywać dla swych gazet „Notatnika agitatora” (choć nie wykluczam, że to robi). Pracujący dla Orkli publicyści muszą sami wiedzieć, czego ona od nich oczekuje. Jeśli nie będą umieli tego wyczuć, to ich Orkla wywali z roboty. Przypuszczam, że np. Zbigniew Górniak, czy Joanna Jakubowska naświetlają w NTO zagadnienia ekonomiczne tak, jak chce Orkla. Trzeba manipulować, manipulują, trzeba ordynarnie kłamać, ordynarnie kłamią. Wdawania się przez nich w polemiki Orkla zapewne w ogóle nie przewiduje, chyba że polemika ma dotyczyć głupstw typu „Modne bzdury”. Myślący czytelnik NTO ma obowiązek widzieć pewne rzeczy. Na kolejnych wydaniach NTO znajduje się nr wydania liczony od początku roku, a tuż za nim, w nawiasie, nr wydania liczony od początku ukazywania się gazety. Ten drugi numer nie sięga dziś nawet 4.000, a przecież gazeta ukazuje się około 300 razy w roku. Łatwo policzyć, że NTO musiałaby istnieć dopiero od 1993 roku. Jak to wytłumaczyć, skoro czytelnicy mówią często, że czytają tę gazetę od np. trzydziestu lat. Nawet sami dziennikarze (na łamach opolskiego dodatku „7 dni”) publikują czasem jakiś archiwalny wycinek z tytułem: „O czym pisaliśmy 40 lat temu”. Moim zdaniem sytuacja wygląda tak: W 1993 roku grupa ludzi ukradła „Trybunę Opolską” jej dotychczasowemu wydawcy. Nie można jednak ukraść mienia tak znacznej wartości i nie pójść za to na wiele lat do więzienia, a ponadto ukradzione trzeba by było oddać. Wymyślono więc sposób. Wykończono „Trybunę Opolską” i w jej miejsce uruchomiono „Nową Trybunę Opolską”. Zrobiono to 1 kwietnia 1993 roku. Aby wszystko się udało trzeba było zadbać, by przeciętny czytelnik nie połapał się w czym rzecz. „Nowa Trybuna Opolska” z 1 kwietnia 1993 wyglądała łudząco podobnie do dotychczasowej „Trybuny Opolskiej”, natomiast „Trybuna Opolska” w dniu 1 kwietnia nie ukazała się wcale, bo zablokowano ją. Gdy ktoś prosił w kiosku o Trybunę, dostawał NTO, a nie TO. Ponieważ wyglądała tak samo i pisali w niej ludzie, którzy byli wcześniej w TO, więc czytelnik przechodził nad tym do porządku dziennego. N Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Badura Pozdrowienia z Beczki - dokończenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 14:28 Na wartość gazety składają się różne elementy. Jednym z nich jest to, że czytelnik po tę właśnie gazetę sięga. Gdyby ludzie, którzy rzekomo stworzyli NTO, zaczęli wydawać tę gazetę pod jakimś niemylącym tytułem, np. „Wiadomości Opolskie”, to nie mieliby żadnych szans. Ich gazeta splajtowałaby. Lider „twórców NTO” przekonał się o tym już wcześniej, bo usiłował rozpocząć budowanie innej gazety i mimo silnego politycznego wsparcia poniósł klęskę. Udając TO, rzekomi twórcy NTO w istocie ukradli ten element gazety, jakim jest przyzwyczajenie czytelnika. W ten sam sposób ukradli też przyzwyczajenie reklamodawców, z których wielu uważało, że ogłaszają się nadal w tej samej gazecie. Sprawa trafiła do sądu, ale na ławie oskarżonych zasiadła tylko trójka sprawców (a pewnie było ich więcej), a ponadto sprawcy nie odpowiadali za kradzież gazety, ale za niszczenie „Trybuny Opolskiej” (działanie na szkodę spółki). Takie postawienie sprawy było dla sprawców nadzwyczaj korzystne. Za działanie na szkodę spółki wyroki były niskie (po pół roku więzienia w zawieszeniu), a ponadto, skoro nie było kradzieży, to nie trzeba było oddać gazety. Co najwyżej wydawca „Trybuny Opolskiej” mógł się teraz latami procesować o odszkodowanie. Mamy więc na Opolszczyźnie taką sytuację: NTO ma na rynku pozycję monopolistyczną. Jest to gazeta „utworzona” w wyniku przestępstwa. Według sprawców przestępstwa ich niecne postępowanie tłumaczyć miało to, że chcieli, by Opolszczyzna miała własną gazetę, której wydawca będzie tutejszy, a nie gdzieś zza miedzy. Prawda jest jednak taka, że gdy tylko skończyła się sprawa karna „twórców NTO” to już rozmawiano o przekazaniu gazety w ręce międzynarodowej finansjery. Dziś większościowym udziałowcem gazety jest norweska Orkla. Jak traktuje ona NTO pokazał przykład powołania redaktora naczelnego. Wojciech Potocki został przez Orklę przywieziony w teczce gdzieś z północno-wschodniej Polski. Pan Wojciech Potocki może być absolutnie najlepszym redaktorem, ale tryb w jakim został powołany jest znamienny. Gdy przed kilku laty trafił w tym trybie na Opolszczyznę Adam Pęzioł, to NTO tak się rozindyczyła, że bałem się, iż całkiem się ze złości rozpuknie. W przypadku pana Potockiego była natomiast absolutna cisza. Nikt nie chciał zapewne stracić pracy. Mnie się taka sytuacja nie podoba. Co więcej, jestem przekonany, że nie podoba się ona także ludziom z NTO. Oni z pewnością woleliby pisać tak, jak myślą, a nie tak, jak oczekuje Orkla. Nie powinniśmy mieć na Opolszczyźnie monopolu prasowego i to jeszcze zagranicznej finansjery. Czy jednak palacz c.o. może sam jeden walczyć z zagraniczną finansjerą? Może, ale gdy będzie sam, to przegra. Myślę jednak, że nie jestem sam. Podobnie do mnie myśli bardzo wiele osób, nawet w kręgu NTO. Beczka to tylko mały trybik. Takich trybików jest wiele. Trzeba je umiejętnie połączyć w całość. Każdy trybik ma swoje zadanie. Beczka, jako trybik, wzięła na siebie zadanie tworzenie opozycyjnego bieguna względem NTO. Jeśli monopol prasowy NTO ma być złamany, to ktoś musiał wziąć na siebie to właśnie zadanie. Gdyby wybrał je inny trybik, to Beczka zajęłaby się czym innym. Zadań jest pod dostatkiem. Beczka wybrała to, do czego nikt inny za bardzo się nie palił. Taka jest nasza filozofia. Czy uda się połączyć trybiki w jeden mechanizm? Nie wiem. W interesie mieszkańców Opolszczyzny jest to, żeby się udało. Żeby Opolszczyzna miała także swoją własną gazetę, a nie tylko gazetę, która reprezentuje interesy międzynarodowej finansjery. Uda się, to dobrze, a nie uda się, to świat się nie zawali. Może będzie tylko ociupinkę gorszy. Jeśli w przyszłości ktoś będzie chciał więcej wiedzieć o Beczce, to niech zwraca się wprost do redakcji (beczka@ceti.com.pl) lub redaktora (0 606 977- 733). Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników dyskusji. Piotr Badura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Re: Pozdrowienia z Beczki - dokończenie IP: *.pl 07.11.05, 14:56 No i mnie odpowiedź p. Badury w pełni przekonuje.A ta Orkla to bardziej prawicowa czy lewicowa? Z kim trzyma? Z jaką partią albo środowiskiem? Znamienne jest, że taka gazeta jak NTO może np. polityka wynieść na piedestał lub całkowicie zniszczyć (polityka jak muchę można zabić gazetą).Jeśli więc Orkla rozgrywa jakieś interesiki polityczne w Polsce, to de facto wpływa na wyniki wyborów,a więc pośrenio dzierży władzę w Państwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Wolne opolskie media? IP: *.pl 07.11.05, 15:11 A nawiasem mówiąc posty Badury, to ciekawy przyczynek do dyskusji nt. wolności i niezależności opolskich mediów.Czy one przedstawiają nam prawdę czy też podają własne prawdy do wierzenia? Bo jeśli to drugie, to za pośrednictwem NTO nie poznajemy lokalnej rzeczywistości, a jedynie "Świat Według Orkli". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Juz nie jest nauczycielem IP: *.ipt.aol.com 07.11.05, 17:03 ale nim byl i tu dochodzimy do sedna sprawy ,dlaczego z nauczyciela ktos staje sie palaczem i stale jest w konflikcie z kims?Zly lekarz? Taki przypadek jak pan B zwyklo sie okreslac nawiedzony... Odpowiedz Link Zgłoś
opornik2 Re: Juz nie jest nauczycielem 07.11.05, 18:25 I tak to wygląda wolna prasa. Pióra do pisania nie dość,że tępe to jeszcze zdalnie sterowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sympatyk NTO Re: Juz nie jest nauczycielem IP: 62.233.176.* 07.11.05, 19:30 Miedzynarodowa finansjera???????? To ona dyktuje Gorniakowi i Jakubowskiej, ze niskie podatki sa zdrowe dla gospodarki???? Orkla jako diableskie narzedzie zniewolenia Polski??? Wiekszosc dziennikarzy NTO na oczy nie widziala nikogo z Orkli. Nikt im niczego nie dyktuje, a NTO jest tak rozna w swych pogladach, opiniach lub ich braku, ze czasem jest to az wkurzajace, ze tak na jednej strone socjalizm, a na drugiej kapitalizm. Ale to chyba dowod , ze Potocki jest tolerancyjny, ze niczego nie narzuca. Ze mozna pisac w NTO co sie chce, nawet, niestety, czasem bzdury. Badura, wez mlotek i walnij sie w ten durny leb!!!! Pewnie i ty bys mogl tu pisac, bo jako tako wladasz piorem, ale pewnie bys sie zaraz pogryzl z ludzmi i by cie ciepnieto do zamiatania parkingu, ty burku zakompleksiony. Siedz se w tej kotlowni i trzep kapucyna do tej swojej Beczki, frajerze. Ciekawe jak te twoje hormonalne burze znosi rodzina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Badura Specjalnie dla Zbyszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 20:14 Zbyszku, nie używaj nicku "Sympatyk NTO", bo i tak wiadomo, że to Ty. A przy okazji pozdrów ode mnie Angelikę Koszałkowską i resztę zespołu "Echa Miasta Wrocław". Powiedz im też, że to Ty dzwonisz z Echa do Beczki. Inaczej mają później kłopoty z połapaniem się o co chodzi. Piotr Badura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Re: Specjalnie dla Zbyszka IP: *.pl 07.11.05, 20:31 Właśnie wpadłem na pomysł na dobry jednorazowy talk-show w zdychającej TV Opole.Ring Górniak kontra Badura!! Czuję , że to by miało oglądalność i może nawet reklamodawcy by dopisali.Jednak na wszelki wypadek trza by to dać po 22.00, w razie gdyby panowie skoczyli sobie do oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z rejonu Pasieki Re: Specjalnie dla Pana Piotra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 21:18 Nie jest Pan sam p. Piotrze! Ma Pan dobre pióro, niech "ono" pisze jak najwięcej! A wypowiedzi "sympatyka NTO" to przykład zdziczenia środowiska dziennikarskiego, "reprezentantów" opinni publiczej! Serdecznie Pana pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Pan B IP: *.ipt.aol.com 07.11.05, 23:32 Piszmy,utwierdzajmy pana B ze jest wielki.Najpierw dzialal na poziomie wioski,pozniej znecal sie psychicznie nad gmina i radnymi teraz uwierzyl ze jest wielki...i tym lepiej dla wioski i gminy ,niech dreczy byle jak najdalej Pan B to folklor...troche uciazliwy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joł Re: Pan B IP: *.pl 08.11.05, 04:01 Robimy urodziny i napijamy ostro. Nas wali zadyma Badura - Górniak. Pozdro dla obu. A skakajcie sobie do gardeł. Chociaż coś się będzie działo. A słuchamy akurat bang Bang ( My baby shot me down), Przy tym kawałku Majnicz zaciukał Duncacna ( w Kochanowskim w Opolu). Ale to oczywiście żadna dla panów wskazówka. Baj baj - bang bang Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widz Re: Pan B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 10:50 A może tiwi duecik? Badura i Górniak jako Żakowski i Najsztub? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbigniew gorniak Re: Pan B IP: *.eranet.pl 08.11.05, 14:51 Panie Badura, az sie boje pisac do Pana te slowa, bo ja zdaje sie dzialam na pana, jak to piórko, ktorym sie drażni przełyk - zeby wywołac wymioty. Boje sie Panskich rzygow, ale skoro Pan raczy rzygac na forum internetowym, to i ja chcialem w tym miejscu oswiadczyć: a) nigdy nie bylismy na Ty, wiec wypraszam sobie tykanie mnie publicznie. I prosze nie tlumaczyc tego moim brakiem poczucia humoru. Ja po prostu naprawde mam juz dosc Pana klamstw, zaczepek i awanturnictwa, a zatem... b) wypraszam sobie pisanie o mnie na jakichkolwiekm forach i łamach. Prosze wyladowywac swe kompleksy na kims innym. Nie zycze sobie i juz! c) dzwonilem do Pana, zeby Panu to wszsytko powiedziec osobiscie, ale Pan nie odbieral. Potem zadzwonil Pan do Pani Sekretarki w mojej obecnej redakcji. A teraz zwierza się Pan z tego internautom, wyrazajac zdziwienie, za Ona nie wiedziala, z kim rozmawia i dlaczego. Panie Badura, pańska zapieklosc naprawde nie jest najwazniejsza sprawa na swiecie, nie widze wiec powodu, aby niepokoic Panskim stanem Panią Sekretarke. Ten stan jest uciazliwy tylko dla mnie. Az nadto. Prosze zejsc ze mnie, albo sam Pana z siebie zepchnę, ale ostrzegam - bedzie bolalo. Zbigniew Gorniak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Igrzysk!! Igrzysk! Re: Pan B IP: *.pl 08.11.05, 15:34 Kurde - to się robi widowiskowe!!! Czy w finale będzie krew? Jak Pan Górniak będzie spychał Pana Badurę? Lud czytający żądny jest emocji. Podoba mi się, jak coś się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widz Re: Pan B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 20:46 I o to chodzi Badurze. Wszyscy kupią następną Beczkę, żeby poczytać, jak odszczeka Górniakowi z pierwszej strony. W szaleństwie palacza c.o. z Brynicy jest metoda. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Czy Górniak to rozkapryszony bachor? 09.11.05, 10:06 Obawiam się że Pan :-) Górniak dobry jest tylko w szczekaniu (ugryźć to chyba on nie potrafi, nie ten poziom) więc nie ma co liczyć na ciekawy finał. Niby pisze o jakichś kłamstwach ale jakoś żadnego przykładu podać nie może. Za to wypisuje - niczym rozkapryszony bachor - czego to on sobie nie życzy i jak to będzie innych bolało gdy nie dostanie czego chce. Wydaje mi się że to co tu napisał dokładnie pokazuje jakiej klasy dziennikarzem on jest, brak siły argumentów to weźmie się argument siły (wątpliwej zresztą). Georg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Badura Panie Zbyszku! Ja się chyba posikam ze śmiechu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 21:40 Panie Zbyszku, proszę się nie bać do mnie pisać. Nie działa Pan na mnie aż tak okropnie, jak Pan przypuszcza. Powiem więcej, nie doznaję żadnych negatywnych odczuć, żadnych mdłości czytając Pana wypowiedzi. Raczej przeciwnie. Rozumiem Pana nieciekawą sytuację lepiej, niż by to się mogło Panu wydawać i współczuję. Jeśli chodzi o "tykanie", to istotnie było to moje niedopatrzenie. Obiecałem już kiedyś pilnować się w tej sprawie. Na usprawiedliwienie powiem tylko, że ostatnio wyraził Pan publicznie swą wielką radość z powodu, że policjant mówi dziś do Pana "Panie Zbyszku", a nie jak dawniej "Górniak, ale ty masz cygańskie nazwisko, przyje.. ci pałą?" (przepraszam za użycie brzydkiego słowa, ale to cytat z Pana wypowiedzi w "NTO" z 20-21 sierpnia). Z tej wypowiedzi odczytałem, chyba mylnie, że lubi Pan, gdy zwracać się do Niego ciepło. Nie przyszło mi do głowy, że to oczekiwanie na oznaki sympatii ogranicza się wyłącznie do tych, którzy trzymają w ręku pałę. No a ja faktycznie nie wygrażam pałą. Jeszcze raz przepraszam. Obiecuję, że będę się powstrzymywać od przejawów sympatii. Jeśli chodzi o Pana nieszczęsny telefon do mnie, to też jest jakieś nieporozumienie. Ja nie znam stosunków w redakcji "NTO" (lub raczej po nowemu "nto") czy w redakcji "Echa miasta Wrocław". W "Beczce" jest tak, że gdy ktoś do nas dzwoni, a akurat nie było komu odebrać telefonu, to oddzwaniamy. Tak nakazuje redakcyjna przyzwoitość. Wyszedłem na 5 minut. Gdy wróciłem, to miałem na telefonie zarejestrowane, że ktoś dzwonił. Zgodnie z regulaminem redakcji oddzwoniłem. Zgłosiła się jakaś firma o długiej angielskiej nazwie. Trochę trwało, nim ustaliłem, że oni obsługują też "Echo miasta Wrocław". Znów trochę trwało, by ktoś tam w redakcji odebrał telefon. Potem długo trwało, nim "Pani Sekretarka" ustaliła, że z pewnością nikt z "Echa miasta Wrocław" do mnie nie dzwonił i sieć po prostu "wymyśliła sobie" to połączenie. Ja w to "wymyślenie" nie uwierzyłem i delikatnie dałem Panu do zrozumienia, że zachował się Pan niewłaściwie. Jeśli dzwoni Pan do "Beczki" przez centralę, a nikt nie odbierze Pana telefonu, to powinien Pan założyć, że oddzwonimy (to obowiązek przyzwoitej redakcji). Powinien był Pan zatem poinformować "Panią Sekretarkę", że jak będą dzwonić z "Beczki" to do Pana. Jeśli nie chciał Pan wtajemniczać "Pani Sekretarki" w swe kontakty telefoniczne, to miał Pan zadzwonić do mnie z komórki. Jeśli nie chciał Pan, byśmy oddzwaniali, to musi Pan mieć dodatkowo komórkę z zastrzeżonym numerem. To redakcyjny elementarz i doprawdy wstyd, bym musiał to Panu tak szczegółowo tłumaczyć. Wiem, że są redakcje, w których ma się czytelników za śmiecie i na ich nieodebrane telefony w ogóle się nie reaguje. Ale "Beczka" nie jest taką gazetą. Miałem nadzieję, okazuje się, że nieuzasadnioną, iż Pańskie redakcje są pod tym względem takie jak "Beczka". Zupełnym nieporozumieniem jest Pańskie oczekiwanie, bym "zszedł z Pana". Jeśli ktoś decyduje się zabierać głos publicznie, to nie może rościć sobie prawa do tego, by inni nie reagowali na jego wypowiedzi. Jeśli przestanie Pan pisać do gazet, to zrozumiałe, że nie będę pisał o Panu w "Beczce" i gdziekolwiek indziej. Dopóki jednak zabiera Pan głos publicznie, żądanie przywileju nietykalności jest komiczne. Mówi się, że media to czwarta władza. Uważa Pan, że ta władza powinna być wyjęta spod kontroli i krytyki? Rzeczywiście Pan tak uważa??? Dyskusji na forum "Gazety w Opolu" nie rozpocząłem ja. Wezwano mnie, bym się ustosunkował do obelg pod moim adresem. To mój obowiązek. Gdybym był osobą prywatną skierowałbym do sądu sprawę przeciw ich autorom, ale jak Pan dobrze wie, jako redaktorowi nie wypada mi iść w takiej sprawie do sądu. Kto chce zabierać głos publicznie, powinien się liczyć także z obelgami, a na zarzuty w stosunku do siebie ma moralny obowiązek odpowiadać. Na koniec sprawa straszenia. Grozi mi Pan, iż sam mnie Pan z siebie zepchnie i to będzie bolało. Panie Zbyszku, proszę nie pisać takich rzeczy, bo czytając to, posikam się ze śmiechu. Pozdrawiam serdecznie i życzę trochę więcej poczucia humoru. Piotr Badura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he, he, he Re: Panie Zbyszku! Ja się chyba posikam ze śmiech IP: 62.233.176.* 09.11.05, 16:33 Czytaliscie? Ale jaja, Badura wymieka!!!! Przestraszyl sie mordobicia i odwoluje sie do poczucia humoru Gorniaka. Co za tchorz, na dodatek rozgadany jak pijana ciotka! A te instrukcje telefoniczne. Natura jest przebogata w wymyslaniu psychicznych fiksacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik spór siusiano - rzygany IP: *.pl 09.11.05, 17:01 Ale ja słyszałem, że górniak nie umie się bić, ale nie wiem czy prawda.Fakt,Badura wykonał gesty pojednawcze, może ze strachu.Nie rozumiem dlaczego jednemu dziennikarzowi puszczają nerwy, kiedy drugi z nim polemizuje,nawet tak zawzięcie jak Badura.Co innego mnie jednak w całej sprawie uderza.Mamy do czynienia z dwoma znanymi w regionie dziennikarzami.Przyjmijmy, ze dziennikarze to jakaś elita regionalnej społeczności.Tworzą opinię, kształtują nasz sposób myślenia,zabierają głos w publicznej dyspucie. I co? Jeden gada o rzyganiu, a drugi o siusianiu.Są naprawdę wyrafinowani w swym upublicznionym już sporze.Mam nadzieję, ze temperatura sporu nie sięgnie skali, kiedy ich szermierka słowna będzie przywodzić na myśl grubasa z Monty Pythona, któy jak pamiętamy wymiotował pod ciśnieniem.Zwłąszcza Górniak mnie rozczarował.Jest naprawdę dobry, ba, mistrzowski w słowie i chyba nie musi uciekać się aż do tak obrazowych metafor o charakterze fizjologiczno - gastronomicznym.W innym wątku, dotyczącym jego osoby, pozwoliłem sobie na wiele ciepłych słów na temat jego talentu.Tym bardziej po przeczytaniu jego postu czuję niesmak. Badura z kolei nawija o jakimś telefonie.Przegadał wątek ponad miarę, chodź poza nim samym nikogo to chyba nie obchodzi.Jakaś żałosna sensacja telefoniczna. Poza tym po ostrym ataku Górniaka zaczął automatycznie czynić jakieś rzekome kroki pojednawcze, co siłą rzeczy kojarzy się z tchórzostwem. Reasumując - obaj panowie na tutejszej wymiotno - siusianej polemice sporo tracą. ten spór to sztandarowy przykład kryzysu elit w III Rzplitej. Odpowiedz Link Zgłoś
georg_l Re: spór siusiano - rzygany 10.11.05, 08:21 Nie wydaje mi się że Badura wykonał ze strachu jakiś gest pojednawczy. Na żądanie Górniaka zaprzestał nazywania go Zbysiem i oświadczył iż będzie się powstrzymywał od tego typów przejawów „sympatii” w przyszłości. Czy to jest jakieś ustępstwo? Raczej zwykła kultura (która IMHO obowiązuje również wtedy gdy się z kimś kłócimy, szkoda że wielu o tym zapomina). A że w sporze jakaś strona stara się nie przekraczać granic dobrego smaku to czy to jest oznaka tchórzostwa? (Nawet jeśli druga strona to ostatni cham to czy to upoważnia do chamstwa?) Zdziwiło mnie za to siusianie, wprawdzie ciężar gatunkowy - pomimo wszystko powszechnie używanego - zwrotu "posikam się ze śmiechu" jest dużo mniejszy od rzygania Górniaka ale i tak było to trochę niesmaczne (pomimo wszystko to nie jest raczej język dziennikarza). Pozdrawiam Georg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Badura zakończmy ten wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 17:59 Przepraszam, że nie reagowałem od razu na niektóre wypowiedzi, ale miałem w ostatnich dniach ogromne spiętrzenie obowiązków. Dopiero przy święcie mam trochę czasu. Odpowiadam zatem po kolei: 1) Pan „Jan” jest już teraz dobrze poinformowany. Wie, że byłem kiedyś nauczycielem, a teraz jestem palaczem. Usiłuje z tego coś wywnioskować, ale podąża w złym kierunku. Panie „Janie”, sprawa jest banalnie prosta. Jako nauczyciel, przeszedłem jakiś czas temu na emeryturę. Mieszkam jednak w budynku szkoły, w którym jest kotłownia. Palacze woleliby mieć soboty i niedziele wolne, ale przecież w te dni też trzeba palić. Zwrócono się do mnie z propozycją, bym zgodził się obsługiwać kotłownię w weekendy, skoro i tak w sezonie zimowym mam zwyczaj spędzać weekendy w domu. Czemu nie, pomyślałem. Skończyłem kurs, zdałem egzamin i zostałem weekendowym palaczem. 2) Sympatyka „Z rejonu Pasieki” pozdrawiam szczególnie gorąco. Postaram się spełnić Jego oczekiwania. 3) „he, he, he” również pozdrawiam i wyjaśniam Mu, że już w przedszkolu nie dawałem się nabierać na zagrzewanie przez kibiców wypowiedziami typu: „boi się, stchórzył...”. Ponadto użyte przez Niego określenie „przestraszył się mordobicia” wskazuje na to, że chyba źle zrozumiał wypowiedź pana Zbigniewa Górniaka i na dodatek bezpodstawnie źle Go ocenia. Przy moich prawie dwóch metrach wzrostu, ponad stu kilogramach wagi i pracy przy szufli (te tony węgla ktoś musi zrzucać) są, jakby to powiedzieć, naturalne przeszkody do regulowania ze mną rachunków pięścią. Ale to drobiazg. Ważniejsze jest to, iż nieprawdopodobne jest, by pan Zbigniew Górniak chciał z kimkolwiek dyskutować pięścią. Jego najmocniejszą bronią jest przecież pióro. Dlaczego miałby korzystać z gorszej broni, a przy tym narażać na oczywistą śmieszność? Określenie „będzie bolało” nie odnosiło się do bólu fizycznego. 4) Panu „Fafikowi” dziękuję za komplementy. Są one jednak trochę na wyrost. Całkiem jednak nie zgadzam się na postawienie znaku równości między nazywaniem przez pana Zbigniewa Górniaka moich wypowiedzi „rzygami” a moim stwierdzeniem, że „Ja się chyba posikam ze śmiechu!”. Zwrócił na to uwagę już pan „Georg”, który napisał: „ciężar gatunkowy – pomimo wszystko powszechnie używanego – zwrotu „posikam się ze śmiechu” jest dużo mniejszy od rzygania Górniaka, ale i tak było to trochę niesmaczne (pomimo wszystko to nie jest raczej język dziennikarza)”. Ja pójdę dalej. Zwrot „posikać się ze śmiechu” należy do języka potocznego, co można sprawdzić w słowniku języka polskiego. Użycie tego zwrotu jest całkowicie dopuszczalne w życiu codziennym, w swobodnej rozmowie. Gdybym swą wypowiedź, pod takim właśnie tytułem, zamieścił na łamach „Beczki”, to byłoby to trochę niestosowne (tylko trochę!). Na łamach prasy nie należy bowiem posługiwać się językiem potocznym. Powstaje zatem pytanie, czy rozmowa na forum to swobodna rozmowa, czy publicystyka. Ja uważam, że mamy tu do czynienia ze swobodną rozmową. Forum nie jest moim zdaniem gazetą w wersji elektronicznej, choć tak zdaje się sądzić pan „Fafik”. Sugeruje to także inny fragment Jego wypowiedzi. Pan „Fafik” pisze: „Badura z kolei nawija o jakimś telefonie. Przegadał wątek ponad miarę, chodź poza nim samym nikogo to chyba nie obchodzi. Jakaś żałosna sensacja telefoniczna.” O przegadanym wątku można by mówić w przypadku artykułu, ale przecież nie w przypadku swobodnej rozmowy, zwłaszcza gdy wypowiedź jest konkretnie zaadresowana. Jeśli chodzi natomiast o słowo „rzygi” na określenie czyjejś wypowiedzi, to jest to oczywisty wulgaryzm, niedopuszczalny nawet w swobodnej rozmowie. Nadto pan „Fafik” nie zwrócił uwagi, iż pisząc, że się chyba posikam ze śmiechu, określałem swój stan, a nie dążyłem do obrażenia pana Zbigniewa Górniaka. Wprost przeciwnie było z użyciem przez mego oponenta słowa „rzygi”. Odnosiło się ono do mojej wypowiedzi, a intencją użycia go było obrażenie mnie (nie obraziłem się). Myśląc ciepło o panu „Fafiku” sugerowałbym Mu jednak, by przed dokonywaniem porównań zastanowił się, czy porównanie na pewno jest właściwe. Na pierwsze zakończenie (bo będzie też drugie) powiem tak: Pana Zbigniewa Górniaka, a także panią Joannę Jakubowską, pana Krzysztofa Zyzika etc. etc., uważam za bardzo dobrych dziennikarzy. Gdybym uważał ich za marnych, wstydziłbym się z nimi polemizować (z tego oczywiście nie wynika w żaden sposób, że gdy z kimś nie polemizuję, to mam go za marnego). Fakt, że dziennikarzy „NTO” uważam za dobrych, nie oznacza jednak, że będę ślepy na ich wady. (Do oczywistych wad pana Zbigniewa Górniaka należy np. nadmierna łatwość do posługiwania się wulgaryzmami). Ponadto niezależnie od tego, jak dobrymi są oni dziennikarzami, nie zamierzam milczeć, gdy dochodzę do wniosku, że przedstawiają coś błędnie, lub, co gorsza, służą złej sprawie. To samo zresztą odnosi się do polityków krytykowanych przeze mnie na łamach „Beczki”. Ja najczęściej uważam ich za ludzi wielkich zalet i prawego charakteru, ale to nie oznacza, że mają być wyjęci spod krytyki. Ponadto moja krytyka może oczywiście być niesłuszna i zapewne nieraz tak się zdarza. Ale ja mam przecież prawo pomylić się. Gdy piszę coś, to wierzę, że jest tak jak piszę, ale żaden dziennikarz nie jest nieomylny. Na drugie zakończenie powiem tak: Proponuję, by zakończyć ten wątek. Zbyt dużo jest tu wulgaryzmów, złośliwości etc. Ja byłem zmuszony zabierać tu głos. Powiadomiono mnie, że prawdopodobnie ktoś z kręgu „NTO” zmontował ten wątek po to tylko, by był pretekst do pomawiania mnie i do wylewania na mnie kubłów pomyj. Zwykle w takim wypadku kieruje się sprawę do sądu, ale ponieważ pomówienia i pomyje spadły na mnie w związku z moją działalnością publiczną, więc byłoby niestosowne korzystanie przeze mnie z drogi sądowej. Dlatego odpowiedziałem na tym forum. Sądzę, że niektóre osoby, wypowiadające się w tym wątku, żałują teraz, że zabrały tu głos. Najlepiej byłoby cały ten wątek wykasować, ale nie wiem, czy to jest możliwe. Ponieważ jednak pewne poruszane tu sprawy są bardzo istotne, więc spróbuję otworzyć dwa nowe wątki. Pierwszy zatytułuję: Czy potrzebna jest „ANTY – NTO”? Drugi będzie miał tytuł: O czyje interesy walczy „NTO”? Jeśli kogoś te tematy interesują, to proponuję tam dyskutować. Apeluję też o powstrzymywanie się od wulgaryzmów i złośliwości, a gdy już takie są, to o nieobrażanie się za nie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Piotr Badura Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: zakończmy ten wątek 12.11.05, 02:48 Prosze o wersje skrocona: Who is Mr. Badura, bo jak widze, dosc duzo o nim i od niego na forum! Dzieki!~ Jakos taaak nie chce mi sie o jego obowiazkach czytac i to od pierwszego zdania. Wybacz Panie Piotrze? Who are you i co Panu dolega?!:) Pozdrawiam i wrogiem nie jestem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Badura Mnie tu już nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 10:14 Mnie już w tym wątku nie ma, co nie znaczy, że go nie widzę. Jeśli ktoś w sprawach tego wątku chce otrzymać ode mnie jakieś wyjaśnienia, to proszę o konkretne pytania pod adres: beczka@ceti.com.pl (Było moim niedopatrzeniem, że od razu nie zostawiłem tu adresu e-mail. Przepraszam) Pozdrawiam serdecznie Piotr Badura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Opola hejka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 19:00 Trzymam za pana kciuki panie Piotrze, powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo Re: hejka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 22:27 Protestuję, dawno sie tak nie ubawiłem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafikowa Re: spór siusiano - rzygany IP: *.pl 15.11.05, 21:22 dobra fafik! dosyc tego dobrego! chciałam ci powiedzic dlaczego czuje sie wykorzystana ale pojde za twoja sugestią i poczekam do jura...miłreo wieczora..pozdrawiam wszystkich fafików.. i nie fafików..;-)))pa. a moze umówie sie na audiencje? hmm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Beczka i pan Badura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 13:04 co tu jest grane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Re: Beczka i pan Badura IP: *.pl 03.04.06, 21:55 To jest bardzo ciekawe, gdy jeden gość potrafi zmobilizować całą, "wielką" NTO do zmasowanej e-akcji. Przynajmniej coś się dzieje. A NTO przyda się surowy, wnikliwy recenzent. Jeśli uznam, że P. Badura robi hucpę dla hucpy, to przestanę go popierać i przestanę poważnie traktować jego polemiki. Póki jednak daje radę, to mu kibicuję. W debacie publicznej taki głos z dołu jest bardzo pożyteczny. A steki bluzg z obozu silniejszych nie mają tu znaczenia. Oni dążą do ośmieszenia samej osoby Badury, a nie jego poglądów. To w gruncie rzeczy dość płytka, acz dla maluczkich, dość skuteczna metoda. Pozdro dla P. Badury i czołówki NTO ( ha ha , a co?) Odpowiedz Link Zgłoś