Dodaj do ulubionych

Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 22:38
Idac jakimkolwiek nieodsniezonym chodnikim w Opolu bierze czlowieka
obrzydzenie, gdy patrzy na to, co w ciagu tych kilku dni zimowych zrobili
wlasciciele psow. Gowna, gowna, psie gowna, dalej psie gowna, jak mozna byc
cywilizowanym czlowiekiem, gdy sra sie pod siebie? Tak, psy nie sa tutaj
winne, winni sa ich wlasciciele!!! Kiedy sie to skonczy? 10 milionow psow
zasrywa codziennie polskie miasta kilka razy, i nie ma na to rady???
Obserwuj wątek
    • marmullo Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! 27.01.06, 02:13
      Zgadzam się.To jest około 20 milionów gówien, półtora tysiąca ton dziennie
      psiego gówna w skali kraju.I jak ta ziemia ma to wchłonać?
      • nivol Do MIESZCZUCHÓW 27.01.06, 02:46
        Smiejecie sie z nas, ot z wiochy są,niekulturalni i zacofani,pare moich spostrzezen:
        -kazdy na wsi dba o swoje podwórko
        -nie wyprowadzamy psów ktore sraja na chodniki,zwyczajnie sprzatamy po nich w
        ich klatkach co tydzien
        -porównajcie nasze domy i wasze bloki
        -nasze auta czystsze
        -odgarniety śnieg przed domem a i nawet na chodnikach przy ktorych nikt nie mieszka
        -równo przystrzyzone trawniczki wokół posesji vs zarośniete parki
        -nie znacie sie na drogach
        -HAHAHAH i na uroczystości chodzicie w kamizelkach...to juz niemodne!!!
        • Gość: Mieszcuch Re: Do wsi IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 27.01.06, 12:42
          Na wsi aż wieje kulturą, a tyle się mówi jaka to opolska wieś jest gościnna i cacy.

          Kiedy rok temu przygotowywałem materiały do mojej pracy magisterskiej musiałem
          zrobić dokumentacje paru rzeczy związanych z kosciolem katolickim.

          Nie uwierzycie jaką furorę robi człowiek z aparatem na opolskich wsiach. Pojaw
          się koło kościoła z aparatem a już dostaniesz po głowie, taka ta wieś gościnna.
          Żałosne.

          U nas ludzie przynajmniej są cywilizowani.
          • nivol Re: Do wsi 27.01.06, 13:26
            wieś interesuje sie przynajmniej swoim otoczeniem, wy lejecie na to co sie
            dzieje pod waszym blokiem, ze mieszkasz pod 3 a masz burdel pod 4... moim
            zdaniem wystarczyło iść do proboszcza i go poinformować, ot co
            • opornik2 Re: Do wsi 27.01.06, 14:27
              Idę na spacer z psem.
            • Gość: Mieszcuch Re: Do wsi IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 27.01.06, 17:33
              o czymm am informowac proboszcza? o tym, że robie zdjęcie z zewnątrz

              buhahahah, cywilizowany jesteś koleś
              • nivol Re: Do wsi 27.01.06, 17:42
                Buahahahhahah pekam ze miechu...ahahhaahahhahahha
                widzisz panuja na wsi inne obyczaje
                hahahahahhaahhahahahahahaha,kret
                • Gość: !.) Re: Do wsi IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 27.01.06, 18:21
                  A dlaczego chodniki nie są odśnieżone ?
    • Gość: behemot Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! IP: 217.153.196.* 28.01.06, 00:24
      Jest to kliniczny przykład jak można temat uwalić.Zaczeło się od psiego gówna,
      poszło przez wieś i kościół, jebnęło w odśnieżanie i zdechło...o czym to był
      wątek, bo zapomniałem?
      • Gość: A Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! IP: 217.153.196.* 28.01.06, 09:18
        nareszcie Behemot sie poddał
        nie łapie sie w sraniu
        • jawor10 Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! 28.01.06, 17:31
          No i jak ocenią przyjezdni?
          Ze zasrane Opole i zafajdane buty.
          • Gość: !.) Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 28.01.06, 19:23
            I nieodśnieżone chodniki
            • Gość: gosc Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 28.01.06, 19:54
              ech, zostalem uprzedzony z tematem :-(
              duzo jezdze po miastach opolszyzny i sasiednich i moge powiedziec ze tylko w
              Opolu chodniki sa tak zasrane.
              Ogromna ilosc gowien poprawia sliskosc i tak nieodsniezonych i nieposypanych
              opolskich chodnikow. ot kÓltÓra

    • Gość: Aa Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 22:21
      No i ciągle wraca ten sam problem - jak widać kluczowy i najwazniejszy w naszym miasteczku.
      Niech władze postawią pojemniki na psie nieczystości - bo jak na razie to nie ma ich gdzie wyrzucać!
      A właściciele płacą za psy podatki więc choć tyle od miasta im się należy.
      Wielu ludzi chętnie posprząta po swoich pupilach, to nie jest aż tak duży kłopot, naprawdę.
      • mx4 Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! 28.01.06, 22:42
        Popieram. Jak najbardziej jestem za. I wtedy spokojnie za zanieczyszczony
        chodnik właściciela czworonoga można karać maksymalnym mandatem.
        • Gość: katon Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 09:25
          Reliktem komuny jest brak kultury zosatała kultura gó..ana...WOT ewropejcy
          kulturnyj narod! a ponoć komuna odeszła....
          • dar54 Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! 30.01.06, 09:36
            Psy też uważają , że demokracja pozwala im robić to co chcą , gdzie chcą i ile.
            Panowie ze Straży Miejskiej - jakoś na Malince dawno Was nie było.
            A może już nie ma SM?
    • renebenay Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! 30.01.06, 09:34
      Chyba juz nie ma dziur w chodnikach.
      • Gość: Generał Idąc Dzielnicą Generalską można wdepnąć na minę!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 16:14
        Oczywiście poślizgową.
        Bezczelność właścicieli psów nie zna granic: kilkakrotnie już sprzątałem g...o,
        które pies zrobił na środku bramy prowadzącej do domu, ostatnio znalazłem
        kolejne g...a na podwórku.
        Rano trzeba patrzec uważnie pod nogi i wypatrywać "świeżynek" oraz już
        "zdetonowanych" ładunków.
        Nie widziałem tutaj nikogo, kto sprząta po swoim psie. A g...a będę zwracał
        właścicielom psów - prosto pod drzwi ich mieszkań.
        • Gość: :-))) mądre psy... IP: *.plusgsm.pl 30.01.06, 20:40
          wiedzą na co sr..,...
    • Gość: behemot Re: Chodniki Opola rowno zasraly psy!!!! IP: 217.153.196.* 31.01.06, 00:02
      Temat wraca jak bumerang, albo lepiej jak gó.. na bucie.A przecież rozwiązanie
      jest taki proste, szczególni podczas mrozów.

      Gdy chcesz w miescie trzymac psa,
      Musisz patrzec gdzie pies sra..
      I gdy w pałąk wygnie grzbiet-
      Bedzie kupke robił wnet :)

      Za obroże nie szarp psa,
      Kiedy piesek sobie SRA ;]
      Wez WYBORCZĄ do kieszeni,
      Ktora gó.. w paczkę zmieni,

      PO CZYM WRZUĆ JA DO ŚMIETNIKA...
      I TAK PROBLEM SRANIA ZNIKA :)
      • opolak Jaka byłaby reakcja włascicieli gdyby 31.01.06, 08:05
        Jaka byłaby reakcja włascicieli gdyby, na chodniku matka wyjęła swoje dziecko z
        wózka i na środku chodnika pozostawiło swoją kupkę. Przecież byłaby to poruta
        straszna.
        Więc apel do matek - macie wzór od właścicieli psów. To co się dzieje teraz na
        chodnikach to obraz kultury społeczeństwa i braku konsekwencji władzy
        • Gość: :-)))) no cóż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 09:59
          polska to taki pięknie za###ny kraj...

          ale cicho, ale sza!

          załoba narodowa trwa!
          • borus6 choroby odzwierzęce i co dalej 31.01.06, 10:14
            Gołąb z przykrą Niespodzianką
            Mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że bawiące się w zanieczyszczonych
            piaskownicach dzieci narażone są na niebezpieczeństwo. (Fot. Witold Chojnacki)

            Boimy się chorób przenoszonych przez owady i zwierzęta żyjące w krajach
            egzotycznych, a nie dostrzegamy zagrożenia
            tuż obok.

            Poza wciąż stosunkowo powszechną wścieklizną i bardzo rzadką, ale za to mocno
            nagłośnioną, chorobą wściekłych krów, grozi nam szereg innych przypadłości.
            Źródłem zarażenia są często domowi ulubieńcy.
            Glista, która oślepia
            Każdego roku na oddział zakaźny Szpitala Wojewódzkiego w Opolu trafia około
            pięciu pacjentów, u których podejrzewa się toksokarozę. Jest to choroba
            wywołana glistą psią. Jeśli nie zostanie ona w porę wykryta i leczona, larwy
            glisty wędrują do mózgu i atakują nerwy wzrokowe, co może skończyć się ślepotą.
            - Wylęgarnią chorób odzwierzęcych, w tym toksokarozy, są piaskownice - ostrzega
            Jerzy Ciecierski, konsultant wojewódzki ds. chorób zakaźnych i zarazem
            ordynator oddziału zakaźnego w Opolu. - Psy często się w nich załatwiają.
            Odbywa się to, o zgrozo, za ogólnym przyzwoleniem. Świadomość ludzi na ten
            temat jest tak niewielka, iż mało komu przeszkadza, że w bawiące się w
            piaskownicach dzieci są narażone na ogromne niebezpieczeństwo. Niedawno
            mieliśmy na oddziale chłopczyka, u którego wykryliśmy toksokarozę. Natychmiast
            skierowaliśmy go do Kliniki Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych w Poznaniu,
            gdzie odbywa się specjalistyczne leczenie. Mamy nadzieję, że nie było za późno.
            Toksokarozą można się też zarazić od szczeniaczków, jeśli suka nie została
            odrobaczona.
            - Z rozmów z weterynarzami wiem, że właściciele psów często tego nie pilnują,
            bo im szkoda pieniędzy na odrobaczanie - podkreśla dr Jerzy Ciecierski. - A
            potem rozgrywają się dramaty. Najgorsze jest to, że trafiają do nas pacjenci,
            którym niewiele można pomóc, gdyż doszło już do obumarcia lewego lub prawego
            nerwu wzrokowego.

            Mruczek z pierwotniakiem
            Koty mogą być nosicielami pierwotniaka, wywołującego toksoplazmozę.
            - Choroba ta przebiega bezobjawowo, dlatego wiele osób nie wie, że ją
            przechodziło - mówi Krystian Powolny, specjalista ginekolog z Wojewódzkiego
            Szpitala Ginekologiczno-Położniczego w Opolu. - Zarażenie się bakterią
            toksoplazmozy przez kobietę będącą w ciąży może skończyć się dramatem. Grozi to
            poronieniem lub urodzeniem dziecka z wadą, gdyż dochodzi do uszkodzeń w jego
            mózgu.
            Doktor Powolny przypomina sobie ciężarną pacjentkę z takim rozpoznaniem. Ciążę
            donosiła, ale dziecko urodziło się niewidome.
            - Trzymając kota w domu, nie jest tak łatwo się zarazić, jeżeli tylko
            przestrzega się podstawowych zasad higieny - zaznacza Urszula Posmyk, kierownik
            działu epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Opolu. -
            Jeśli sprzątamy kuwetę, co powinno się robić przynajmniej raz w tygodniu, to
            należy ją nie tylko umyć, ale i zdezynfekować np. domestosem. Po tej czynności
            trzeba też starannie umyć ręce i zanurzyć je w tym samym płynie. Są nawet w
            sprzedaży mydła o właściwościach bakteriobójczych i bakteriostatycznych.
            Niektórzy właściciele kotów mają taki zwyczaj, że dzielą się swoim posiłkiem ze
            zwierzęciem - wkładając mu do pyszczka kawałek czegoś, a potem tą samą ręką
            sięgają np. po kanapkę. Głaszczą kota i nie myją przed jedzeniem rąk. A potem
            zakażenie gotowe.
            Aby nie dopuścić do dramatu, coraz więcej kobiet przed zajściem w ciążę,
            decyduje się na zrobienie sobie specjalistycznych badań krwi w kierunku
            toksoplazmozy.
            - Są one odpłatne, pierwsze podstawowe, które wskazuje, czy kobieta w ogóle
            miała kontakt z tą bakterią, kosztuje 25 zł - informuje Urszula Posmyk. - Dla
            własnego spokoju i dobra przyszłego dziecka warto je zrobić.
            Badania takie można wykonać w wojewódzkim sanepidzie w Opolu oraz w stacjach
            powiatowych na terenie województwa.
            Ptak niepokoju
            Kilkanaście lat temu około 300 pracowników zakładów drobiarskich w Kielcach
            zapadło na tajemniczą chorobę. Mieli wysoką temperaturę, tzw. zlewne poty,
            suchy kaszel, co potem przeobraziło się w zapalenie płuc. Okazało się, że
            zapadli oni na ornitozę, którą wywołuje drobnoustrój o nazwie chlamydia
            psittaci, a narażone są na nią głównie osoby mające do czynienia z ptakami.
            Mogą to być papugi, kanarki, dzikie gołębie, kury i kaczki.
            - Lekarze zorientowali się co to jest, bo pierwsze ognisko ornitozy zostało
            wykryte już w latach 50. w warszawskim ogrodzie zoologicznym - opowiada dr
            Jerzy Ciecierski. - Pracownicy zoo zarazili się tą chorobą od papug
            przywiezionych z krajów egzotycznych. Ornitozy nie można lekceważyć, gdyż
            oprócz zapalenia płuc może ona też wywołać zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.
            Obecnie ptaków kupowanych w sklepach zoologicznych nie należy się obawiać,
            gdyż, zdaniem konsultanta wojewódzkiego ds. chorób zakaźnych, ich sprzedawcy
            muszą dysponować odpowiednimi certyfikatami. Chyba że ktoś kupuje papugę
            przemyconą nielegalnie - wtedy ryzykuje.
            Ornitozę przenoszą jednak też dzikie gołębie, które panoszą się na parapetach
            okien i na balkonach.
            - Na naszym oddziale zakaźnym mieliśmy pacjentkę po siedemdziesiątce, która
            zaraziła się tą chorobą od gołębi. Dokarmiała je na swoim balkonie i nie miała
            pojęcia, co jej grozi. Na szczęście udało się nam ją wyleczyć. Najważniejsze
            jest bowiem szybkie i trafne rozpoznanie.
            Takie pozostawione duże ilości "kupek" są zbiorowiskiem mnóstwa chorób
            odzwierzęcych - groxne dla dzieci jak i właścicieli psów.
            Co nam mówi o tym specjalistyczna literatura:
            Drobnoustroje, które wywołują ornitozę, znajdują się w odchodach ptaków oraz na
            ich piórach. Dlatego trzeba zachowywać w klatce szczególną czystość oraz
            dezynfekować ptakom pióra.
            Gołębie roznoszą też inne pasożyty - obrzeżki. Mogą one wywoływać zapalenie
            nerwów i mięśni, schorzenia skórne, osłabiają odporność organizmu, co sprzyja
            rozwojowi grzybicy. Hodowcy tych ptaków podobno o tym wiedzą i odpowiednio się
            zabezpieczają. Natomiast my - lepiej porządnie sprzątajmy balkony i
            dezynfekujmy te miejsca, gdzie ptaki zostawiły swoje odchody.
    • niepowtarzalny_nickt psie gó.., ale właściciele ok 19.02.06, 20:53
      snieg stopnial odsłonił psie łajno, ile tego gówna na chodnikach i na "trawie",
      ja cie krece, jeden wielki wychodek
    • Gość: :) A ludzkie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 21:12
      Nad kanałem jest więcej ludzkich gówien niż psich. I kto to robi ? Wiejska
      młodzięz przyjeżdzająca "kulturalnie" zabawic się w miescie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka