Dodaj do ulubionych

Ptasia grypa

22.02.06, 10:03
www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/forum/forum.pl?theme&000009&1127995639&0&0&1140598797

#brenda
2005.09.29 14:07
to co napisze brzmi smiesznie ale tak było. Rano wychodząc do pracy
dostałam w glowe orzechem rzuconym przez ptaka,podniosłam go i włozyłam do
kieszeni.W pracy nieswiadomie go rozłupałam i zjadłam jakąś cześć ale nagle
sobie usiadomiłam że szleje gdzies tam na swiecie ptasia grypa.Czy to mozliew
żeby sie tak zarazic "zjadając orzech",ktorego zgubila to chyba wrona czy cos
takiego w kazdym razie czarne ptaszysko ktore rzucilo mi prosto w glowę
orzechem.Prosze powiedzcie czy mozna sie tak zarazic grypa wiem że to banalne
ale mam obawy bo jestem w 7 miesiącu ciąży.PROSZĘ O POMOC!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: lelum polelum Re: Ptasia grypa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:35
      Hmm myśle, że to było szpacze komando, które celowo rzuca w ludzi zakażonymi
      orzechami, a potem z ukrycia miłym śpiewem zachęca do ich zjedzenia.
      Tak! Zostałaś skutecznie zaatakowana przez ptasich terrorystów!
      Pozostaje ci zmówić zdrowaśke i zapisać komuś łupiny orzecha w spadku.
      • Gość: behemot Re: Ptasia grypa IP: 217.153.196.* 22.02.06, 12:07
        Było go sparzyć wrzątkiem.Doskonale Cię rozumiem. Kobiety w ciąży mają różne
        zachcianki.Kapusta kiszona, ogórki takowe, śledż z miodem, to czemu nie orzech
        od wrony.
        • Gość: leśnik Re: Ptasia grypa IP: *.chello.pl 22.02.06, 17:19
          Ptaszek liczył że orzech zderzając się z twoją głową pęknie i będzie mógł go
          zjeść. Biedak nie przewidział że trafi na pazerną babę która mu zabierze to
          nędzne żarcie. Za karę powinnaś drobno pokroić pól chleba i oddać ptakom to cię
          grypa nia złapie!
          • dar54 Ptasia grypa - niestety 23.02.06, 21:34
            Czy ptasią grypą można się zarazić od kota, który miał kontakt z dzikimi
            ptakami?

            Kazimierz Dubiński,
            wojewódzki weterynarz w Opolu:
            - Zdarzały się przypadki przechodzenia wirusa z ptaków na ssaki, np. delfiny,
            fretki, świnki morskie i świnie. Jednak nie znamy przypadku przechodzenia
            groźnego wirusa z tych zwierząt na człowieka. Natomiast jego nosicielem może
            być każdy, bo wirus żyje nawet 30 dni w temperaturze 0 st. C. Tyle też przetrwa
            w lodówce, w kurniku zachowuje żywotność 22 dni. Pies, kot czy człowiek mogą
            być nosicielami wirusa, co nie znaczy, że zachorują.

            - Jesteśmy osaczeni - przyznaje dr Kazimierz Dubiński, wojewódzki lekarz
            weterynarii w Opolu. - To tylko kwestia czasu, kiedy wirus dotrze do nas...
    • Gość: Hanys Re: Ptasia grypa IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 24.02.06, 07:59
      TAK MAM TA GRYPE GLOWA MI SIE TRZESIE ?????????
      • borus6 Ptasia grypa 26.02.06, 17:48
        I co jakoś nasza władza nie przeprowadza akcji informacyjnej przed nadejściem
        ptasiej grypy. Jesteśmy narodem brudasów - okazja przetrzebić tych co na bakier
        są z higieną. Dopiero podniesie sie panika, nikt nie będzie podawał ręki bez
        rękawiczki - oj z akcji rewolucyjnej jesteśmy znani. Tutaj potrzeba
        przypomnienia o podstawowych regułach higieny codzienności;
        pogonienia właścicieli paskudzących psów na chodnikach, trawnikach, czystosci
        na ulicach, smietnikach, zsypach, itp.
        • jawor10 Ptasia grypa lubi brud 26.02.06, 18:44
          "Zwykła" - ludzka grypa jest przenoszona drogą kropelkową podczas kaszlu lub
          kichania. Natomiast ptasią grypą - według FAO - można się zarazić poprzez
          kontakt z chorym ptactwem (dzikim lub hodowlanym) lub jego odchodami. Wirus
          może być przenoszony m.in. na obuwiu, pojazdach czy ubraniu. Choroba może się
          też przenosić za pośrednictwem żywności, np. drobiu mrożonego. Bezpieczna jest
          tylko żywność poddana obróbce termicznej; pieczenie czy gotowanie niszczy
          wirusa, natomiast także surowe jajka czy żółtka mogą być niebezpieczne.
          • opolak Kot chory na ptasią grypę 28.02.06, 22:12
            Kot chory na ptasią grypę
            PAP 15:55 (aktualizacja 16:52)
            Wirusa ptasiej grypy H5N1 wykryto po raz pierwszy u kota - poinformował
            niemiecki Instytut Chorób Zwierzęcych. Jest to pierwszy w Niemczech przypadek
            ptasiej grypy u ssaka.

            Dalsze badania wykażą, czy wykryty wirus należy do agresywnej odmiany, którą
            zarazili się wcześniej ludzie w Azji i Turcji. Wiadomo od dawna, że koty mogą
            zarazić się po zjedzeniu mięsa zarażonego ptaka - powiedział szef Instytutu
            Thomas Mettenleitner.

            Martwe zwierzę znaleziono w czasie minionego weekendu w pobliżu miejscowości
            Wittower Faehre na wyspie Rugia na Morzu Bałtyckim. W pobliżu tego miejsca
            znaleziono w połowie lutego pierwsze martwe łabędzie, u których stwierdzono
            wirusa H5N1.

            Ministerstwo rolnictwa zaleciło właścicielom kotów domowych, którzy mieszkają w
            pobliżu miejsc, gdzie stwierdzono ptasią grypę, zatrzymanie zwierząt w domu.

            Dotychczas ptasia grypa występuje w pięciu krajach związkowych Niemiec:
            Meklemburgii - Pomorzu Przednim, Szlezwiku-Holsztynie, Brandenburgii, Badenii-
            Wirtembergii oraz Bawarii. Wirusa H5N1 wykryto u 130 dzikich ptaków, głównie na
            Rugii.

            Jacek Lepiarz

            więcej w raporcie »

            Na ten temat
            » Weterynarz: koty już wcześniej zarażały się H5N1
            » Ptasia grypa w Bawarii
            » Ptasia grypa może pojawić się wkrótce w Polsce
            » Ptasia grypa w Niemczech, działania prewencyjne w Polsce
            » Dezynfekujące maty na granicy


            • borus6 Toksokaroza - choroba odzwierzęca 02.03.06, 10:17
              Toksokaroza - choroba odzwierzęca

              artykuł lek. wet. Piotra Derentowicza z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie

              Sprowadzając do domu psa lub kota, powinniśmy pamiętać, że ulubieńcy mogą
              wnieść w nasze życie niebezpieczeństwo w postaci chorób odzwierzęcych.

              Toksokaroza jest groźną odzwierzęcą chorobą pasożytniczą, wywoływaną przez
              inwazję larw psich lub kocich glist (toksokar).


              Toksokary


              Pełny cykl życiowy glist przebiega w organizmach zwierzęcych: Toxocara cati u
              kota oraz Toxocara canis u psa. Budowa ciała pasożytów jest podobna do budowy
              glisty ludzkiej. Samiec glisty psiej jest nieco mniejszy od samicy, ma długość
              4-10 cm, a samica 6-12 cm. Długość samca glisty kociej wynosi około 3-7 cm, a
              samicy 4-10 cm. Dorosłe pasożyty umiejscawiają się w jelicie cienkim psa i
              kota - zwierzęta te są żywicielami ostatecznymi pasożytów.

              Człowiek może stać się żywicielem przypadkowym tych glist. Pasożyty nie kończą
              jednak w jego organizmie pełnego cyklu rozwojowego - rozwijają się tylko do
              postaci larwalnej.

              W przypadku zarówno psów, jak i kotów larwy Toxocara canis oraz cati zarażają
              przez łożysko płody ciężarnych zwierząt (zjawisko transmisji przezłożyskowej).
              Urodzone szczenięta oraz kociaki są już wewnątrzmacicznie zarażone glistami i
              przez około 6 miesięcy stanowią niebezpieczne źródło jaj pasożytów.

              Dojrzałe glisty psie i kocie wytwarzają jaja, które są wraz ze zwierzęcymi
              odchodami wydalane do środowiska. Liczba wydalanych jaj jest ogromna. Jedna
              samica toksokary potrafi wytworzyć w ciągu doby około 20 tysięcy jaj. W jednym
              gramie kału szczeniaków można znaleźć ponad 15 tysięcy jaj glist.

              Aby jaja toksokary stały się zdolne do zakażania (jaja inwazyjne), muszą
              dojrzeć. Wymaga to odpowiedniej temperatury oraz wilgotności środowiska.
              Optymalna temperatura do rozwoju jaj toksokar wynosi około 27źC. Jaja stają się
              inwazyjne w ciągu 2-3 tygodni.



              Drogi zarażenia


              Źródłem zakażenia toksokarozą jest skażona gleba, spożyty skażony pokarm,
              kontakty z zakażonymi zwierzętami oraz ich odchodami. Zanieczyszczenie
              środowiska jajami toksokar występuje powszechnie na całym świecie. W badaniach
              środowiskowych przeprowadzonych w Polsce stwierdzono obecność jaj toksokar w 10-
              50% badanego materiału (piasek z podwórek, parków, plaż).

              Najczęściej chorują dzieci. Zarażają się one podczas zabaw z zakażonymi
              zwierzętami oraz w piaskownicach, w których znajdują się inwazyjne jaja
              toksokar. Do zakażenia przyczynia się brak nawyku mycia rąk.

              Tylko w Warszawie w Klinice Chorób Odzwierzęcych Instytutu Chorób Zakaźnych i
              Pasożytniczych stwierdzono w ciągu ostatnich 3 lat 100 przypadków toksokarozy.
              Przypuszcza się, że wiele przypadków tej choroby zostaje niewykrytych, a
              ostatnio zauważono, niestety, tendencję wzrostową liczby zachorowań.



              Co dalej?


              W organizmie człowieka (w dwunastnicy) z połkniętych jaj inwazyjnych wykluwają
              się larwy o długości około 0,4 mm. Przedostają się przez ściany jelita do
              krwiobiegu. Wraz z krwią migrują do różnych narządów organizmu i osiedlają się
              w nich. Pozostając w tkankach, powodują odczyn zapalny i niszczenie
              zainfekowanych tkanek.

              Większa część larw zatrzymuje się w wątrobie - i w tym narządzie większość z
              nich ginie. Czasem dochodzi jednak do dalszej ich wędrówki i inwazji do tkanki
              płucnej, ośrodkowego układu nerwowego, a nawet gałki ocznej.

              Larwy cechuje duża żywotność - pozostają żywe w organizmie człowieka nawet
              przez kilka lat.



              Objawy


              Toksokaroza w większości przypadków przebiega w sposób bezobjawowy,
              zamaskowany. Jedynym wskaźnikiem inwazji larw toksokara jest eozynofilia -
              podwyższona liczba jednego z rodzajów białych krwinek - granulocytów
              kwasochłonnych. Komórki te posiadają zdolność do zabijania pasożytów
              tkankowych. W trakcie infekcji liczba eozynofili wzrasta do 40-50%, a nawet
              jest jeszcze większa.

              Objawy chorobowe w toksokarozie zależą od stopnia inwazji oraz umiejscowienia
              się larw w organizmie.

              W jej postaci ocznej obserwujemy pogorszenie widzenia. W badaniu okulistycznym
              stwierdza się patologiczne zmiany w gałce ocznej. Toksokaroza mózgu natomiast
              często przebiega pod postacią zapalenia mózgu. Powoduje napady drgawek. Objawy
              zależą od miejsca, w którym ulokowały się larwy glist.

              Przy uogólnionej intensywnej inwazji larw u dziecka pojawia się wysoka
              temperatura (powyżej 39oC), osłabienie, leukocytoza oraz wysoka eozynofilia,
              powiększenie wątroby oraz hipergammaglobulinemia (wzrost stężenia
              immunoglobulin klasy IgG, IgM, IgE). Powiększenie wątroby jest związane z
              faktem, że większość larw dostaje się najpierw do wątroby. Zaatakowanie tego
              narządu prowadzi czasem do dolegliwości dyspeptycznych (nudności, pobolewania w
              okolicy wątroby).

              U dzieci często występują zakażenia tkanki płucnej z objawami zapalenia
              pęcherzyków płucnych. Wtedy pojawia się kaszel i duszność. Z kolei u dzieci
              alergicznych toksokaroza płucna może nasilić objawy alergii, jak również
              wywoływać ataki astmy.



              Jak rozpoznać?


              Rozpoznanie jest trudne. Badanie kliniczne z charakterystyczną triadą objawów -
              powiększenie wątroby, eozynofilia, hipergammaglobulinemia - oraz obciążający
              wywiad epidemiologiczny pozwalają jedynie podejrzewać toksokarozę.

              Koniecznie trzeba zaznaczyć, że bardzo wysoka eozynofilia może utrzymywać się
              przez wiele miesięcy, nawet jeśli przebieg choroby jest bezobjawowy.

              Dużą rolę w diagnostyce toksokarozy odgrywają: badania immunoserologiczne
              (testy ELISA), zdjęcia rentgenowskie płuc, ultrasonografia lub tomografia
              komputerowa narządów dotkniętych inwazją larw.



              Im wcześniej, tym lepiej


              Toksokarozę powinno leczyć się w specjalistycznych ośrodkach. Przykładem
              takiego ośrodka jest Instytut Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych w Warszawie, w
              którym znajduje się Klinika Chorób Odzwierzęcych i Tropikalnych.

              Im wcześniej postawione jest rozpoznanie, tym wcześniej można wdrożyć leczenie
              nowoczesnymi lekami przeciwpasożytniczymi, powodującymi zabicie żywych larw,
              które dostały się do tkanek.

              Leczenie jest długotrwałe. Proces resorpcji zabitych larw, likwidacja stanów
              zapalnych wokół martwych już larw, proces naprawczy tkanek trwa bardzo długo
              (kilka tygodni, a nawet miesięcy).

              Zaniedbanie choroby (np. późne wprowadzenie leczenia) może spowodować groźne
              następstwa - nieodwracalne uszkodzenia tkanek, w których doszło do inwazji larw.



              Jak zapobiegać?


              Trzeba koniecznie zgłaszać się do lekarzy weterynarii na okresowe (co najmniej
              2 razy w roku) odrobaczanie psów i kotów (źródła inwazji toksokar).

              Nie powinno się dopuszczać do kontaktów dzieci ze szczeniętami i kociętami oraz
              nieznanymi psami i kotami.


              Konieczna jest ochrona miejsc zabaw dzieci (np. piaskownice) przed
              zanieczyszczeniem odchodami zwierząt.


              Należy zobowiązać właścicieli psów i kotów do sprzątania odchodów swoich
              ulubieńców.


              Ważna jest okresowa wymiana piasku w piaskownicach.


              Bardzo istotne są podstawowe zasady higieny - mycie rąk po powrocie do domu,
              przed jedzeniem, po kontakcie ze zwierzętami.


              Dzieciom powinno się często obcinać paznokcie.


              Należy myć pożywienie (np. jarzyny lub owoce), które często jest skażone glebą
              zawierającą jaja toksokar.
              Rodzaje toksokarozy Można wyróżnić 4 jej postacie:
              - oczną,
              - mózgową,
              - uogólnioną (tzw. zespół larwy wędrującej trzewnej),
              - utajoną.


              Polakom w ich domach towarzyszy około 6 mln psów oraz 7 mln kotów. Czasami
              stają się one źródłem takich chorób odzwierzęcych jak toksokaroza.

              "Żyjmy dłużej" 8 (sierpień) 2000

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka