Dodaj do ulubionych

Poema okolicznościowa feminę sławiąca.....

IP: 217.197.74.* 08.03.06, 15:00

Za włosy,
Za piersi,
Za cudowną pupę,
Za miłość,
Za seks,
Za dawaną dupę,
Za małżeństwo,
Za płaczace w łóżeczku maleństwo,
Za obiady w niedzielę i święta,
Za rocznice o których facet nie pamięta,
Za usmiech na twarzy od samego ranka,
Za zamkniętego w szafie kochanka,
Za herbatę do łóżka,gdy facet umiera,
Za rękę co nad ranem drzwi domu otwiera,
Za serce co koi porażki mężczyzny,
Za dobroć co opatruje życiowe blizny,
Za sprzatanie chałupy,
Za dopilnowanie dzieci,
Za awantury,o niewyrzucone śmieci,
Za doping do życia,
Za przypominanie o zgubnych skutkach picia,
Za wyprane skarpetki i gacie,
Za gorące pieszczoty,zwłaszcza po wypłacie,
Za migreny zbyt częste,
Za seks za to rzadki,
Za wtrącanie się mamusi,
Za plotki sąsiadki,
Za brak ciuchów w szafie,
Za wieczną krytykę,"że nic nie potrafię",
Za to,że inni robią kariery,
Za częste okrzyki-idż do cholery,
Za Srode,Jarugę i Szczukę,
Za w nerwach rzucone-ja cię zatłukę!!!!
Za emeryturę zbyt małą,
Za brak znajomości,
Za słowa krytyki rzucane we złosci,
Za to,że już mi przekwitłaś, a nie minęły Ci chęci
O boska femino jakże Ty mnie kręcisz....



Obserwuj wątek
    • Gość: behemot Re: Poema okolicznościowa feminę sławiąca..... IP: 217.197.74.* 08.03.06, 18:01
      Hej chłopaki, hej dziewczyny
      Pozdrawiają was vaginy
      Postu dni przerwijmy ciche
      Chodżmy wszyscy na manifę...
      • Gość: behemot Re: Poema okolicznościowa feminę sławiąca..... IP: 217.197.74.* 09.03.06, 08:46
        No i poszedłem obejrzeć ten opolski feminizm po ciemku, stąd doznania estetyczne
        były z trudem osiągalne.Zebrało się ze 150 osób w grobowej ciszy wokół miotaczy
        ognia pod pomnikiem, jedynym feministycznym w Polsce pomnikiem, gdzie baba na
        jeżdżca ujeżdża męską seksualność, której symbolem jest byk.Zresztą miotający z
        ust ogień, w cyrkach zwani połykaczami ognia to też faceci, którzy wspomogli
        feminki.Parę transparentów falowało nad kobitkami o treści tak pospolitej, że
        nie utkwiły mi w głowie.Zgromadzenie ochraniali faceci ze straży miejskiej i
        policji.W celu podniesienia adrenaliny rzuciłem feminkom, że od strony Opolanina
        wali dwustu chłopa zaciężnej piechoty Młodzieży Wszechpolskiej wspartej paroma
        elpeerowcami na delegacji.Ze szczerością i rozbrajającym uśmiechem stwierdziły,
        że przecież jest policja i nie ma się czego bać. I jak tu ich nie
        kochać.Pojawiła się też kotrmanifa z transparentem, że alkoholizm i
        homoseksualizm można leczyć rozdając ulotki z oświadczeniem Marleny Dietrich, że
        nie lubi feminizmu, na co bogate w galanterie metalową wkłutą w twarze,
        feministki zareagowały spaleniem ulotek.Było cicho i żałobnie, nikt nie wznosił
        okrzyków i haseł, jedynie płomienie wydobywające się z męskich pysków ożywiały
        zgromadzenie, które kręciła jakaś telewizja ze śliczną blond reporterką.Jakiś
        gozdek z lekka nawalony ale nieagresywny próbował rozkręcić manifę niewybrednymi
        okrzykami, ale stojacy na uboczu radny Kowalczyk ( ten co wychodzi do mamuśki
        podczas głosowań) rzucił niczym ormowiec krótkie i dyscyplinujace - Zamknij
        mordę, czym na chwilkę gozdka uciszył.A najfajniejsze było to, że zwolennicy i
        przeciwnicy stali w jednym tłumie, nie opluwali się i bili, a sympatyczna i
        korpulentna rudowłosa manifestantka skąpo odziana sprayem namalowała na
        transparencie kontrmanify serduszko na co trzymający go faceci coś jedynie
        zamamrotali pod nosem.Młodzi się różnią, ale różnią się pięknie i to napawa
        optymizmem.
    • Gość: .behemot Re: Poema okolicznościowa feminę sławiąca..... IP: 217.197.74.* 09.03.06, 22:06
      No święto minęło i rzeczywistośc trzeszczy.
      Facet domyslil sie, ze zona go zdradza.Pewnego wieczoru
      zaczekal, az wyjdzie z domu, po czym wskoczyl dotaksowkii
      nakazal kierowcy ja sledzic.Chwile pozniej wszystko było jasne -
      zona pracowała w agencjitowarzyskiej!Zszokowany facet mowi do
      taksówkarza:- Chcesz pan zarobic stowe?- Jasne! Co mam robic?-
      Wejsc do agencji, zabrac moja zone i wsadzic ja do taksowki i
      zawiesżć nas oboje do domu.Taksowkarz zabral sie do pracy.Kilka
      minut pozniej drzwi agencji otworzyly sie z hukiem i poiawil
      sie taksowkarz trzymajacy za wlosy wijaca sie kobiete.Otworzyl
      drzwi samochodu, wrzucil ja do srodka i powiedzial:- Trzymaj pan
      ja!A facet krzyknal do taksowkarza:- To nie jest moja zona!-
      Wiem, ku.., to moja! Teraz ide po panska
      • Gość: SQN Do behemota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 22:49
        Chcemy się z Tobą skontaktować w sprawie Twoich wierszy. To nie jest żart.
        Odezwij się stowarzyszenie_sqn@o2.pl
        Pozdrawiamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka