Gość: prawy
IP: *.punkt.pl
24.10.01, 17:05
Sanockiemu z Nysy juz takie fikołki w głowie się rodzą, że chyba wezmę lotnię,
dwa kanistry z beznzyną i rozbiję się o jego szanowny urząd w Nysie. Sam do
sobie wysyła listy z maką posypaną "wątplikiem", potem wzywa dziennikarzy
(zawodowców?), robi sobie dosłownie jaja z pogrzebu, by nastepnie wystąpić na
pierwszej stronie NTO. To przecież żenujące widowisko. Pismaki duraki lecą do
tego g... jakby naprawdę było warto.