Gość: :-)
IP: *.adsl.inetia.pl
07.01.07, 02:42
Młode banki (chodzi mi o lata działalności na polskim rynku), a właściwie
baneczki, to taki nie do końca jasny twór. Zatrudniają one ludzi (zaznaczam,
nie chodzi mi tu o szeregowych pracowników, tylko o osoby na niejednokrotnie
wyższych szczeblach) nie do końca przygotowanych do pracy w instytucjach
finansowych. Czasem jest to błądzenie na chybił trafił w zakresie
podejmowania decyzji... W życiu bym nie wzięła w takim banku kredytu
(masakryczne ukryte prowizje, niby przydatne i niezbedne ubezpieczenia, gdzie
dane towarzystwo ubezpieczeniowe dostaje zaledwie 1/5 składki...- resztę
przeżera bez krępacji bank)... z tego tytułu są same problemy w podejmowaniu
nawet banalnych decyzji