Dodaj do ulubionych

No wprost jawna Rospuda

IP: 217.197.79.* 25.02.07, 19:28
prawna. Bojówkarze z Grinpisu (znowu ten pis) wkraczają na teren lasów, chyba
państwowych, zakładają miasteczko namiotowe, także nadrzewne, i demonstrują
swój sprzeciw przeciwko obwodnicy.A gdzie mają zgodę z gminy na demonstrację
pytam się? Dziś we wrocku chcieli Fredrę ubrać w zielony mundurek, ale nie
mieli zgody na demonstrację i kara sroga im groziła.Gdybym dwadzieścia
namiotów rozbił w jakimkolwiek lesie, to góra dwie doby i byłaby sprawa w
grodzkim.Ale widać pis nie grin, chce ich mrozem załatwić nie prawem.
Obserwuj wątek
    • Gość: MIeszaniec Et tu Brutus contra me? IP: 217.173.202.* 25.02.07, 21:01
      Po raz kolejny się zawiodłem na Twojej rzekomej przynależności do łżeelit. W
      społeczeństwie obywatelskim istnieje przestrzeń dla tzw. obywatelskiego
      nieposłuszeństwa. Jeśli uznajesz idee społeczeństwa obywatelskiego, to musisz
      akceptować zachowania, które nie do końca są zgodne z literą prawa, w
      szczególności z biurokratyczną i formalistyczną tego prawa. Jeśli ekolodzy swój
      protest prowadzą pro bono publico, to mają 1000x większe prawo do rozbicia
      namiotu w lesie, niż grzybiarze do rozjeżdżania leśnych dróg za pomocą
      samochodów. W minionym roku, za sprawą urodzaju grzybów gumy wszelkich marek
      rozjeżdżały leśne dukty, chociaż jest to surowo zabronione i eweidentnie
      szkodliwe dla lasu. Jakoś nie zauważyłem, żeby ci to przeszkadzało.
      Okolice Jeziora Srebrnego są rok w rok dewastowane przez zastępyt Hunów, którzy
      również ewidentnie łamią prawo. Na tym forum też nie zauważyłem jakoś
      behemocich postów na wątkach dot. Srebrnego.
      W Europie, w USA, różne grupy na bardzo różne sposoby wyrażają publicznie swoje
      zdanie, przeprowadzając różnego rodzaju demonstracje, blokady, okupacje. Prawie
      zawsze nie do końca zgodne z literą prawa. W Polsce jest z tym tragicznie.
      Pedałom regularnie zakazuje się jakichśtam parad. Alterglobalistów
      spacyfikowano i oddzielono za pomocą płotów ze sklejki. Jedynym dozwolnym
      miejscem na wyrażenie opinii jest forum internetowe i to nie do końca.
      Czy mam rozumieć, że Behemot przyłączył się do Zjednoczonych Sił Ciemnogrodu,
      czy też to tylko prowokacja - otwarcie wątku?
      P.S> Cóż złego, że hrabiego chcieli ubrać na zielono? Przecież nie za pomocą
      sprayu i zaraz zdjąć można, a krotochwilarz od XIII xięgi, chyba nie miałby nic
      na przeciw, ubieraniu jego skulptury nie tylko w różnego rodzaju mundurki z
      tkaniny. Myślę, że byłby zachwycony, gdyby przybrano go nadnuchanymi i
      nienadmuchanymi prezerwatywami.
      Pozdr.
      • Gość: seboo Re: Et tu Brutus contra me? IP: 82.160.19.* 25.02.07, 21:50
        Drogi Behemocie proponuje od edukacji dzieci w 1 klasie mają przyrodę i od
        najmłodszych lat uczą się odróżniać ekosystem od siedliska. Leśnikowi mniejszą
        szkodę zrobi 6 namiotów niż wycięcie 20 000 drzew.
        A dla pierników nigdy za późno proponuje zacząć do bajki na dobranoc
        www.youtube.com/watch?v=L8JK4tvUbF0
      • Gość: koks Re: Et tu Brutus contra me? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:51
        Blondynki z dużym biustem tak dalece rozszerzaja moje pojęcie "przestrzeni
        obywatelskiego nieposłuszeństwa", że wbrew normom kulturowym łapię je za to co
        wystaje, mamrocząc gdy biorę od nich w gębę, że przecież "społeczeństwo
        obywatelskie", "prawa samca", etc. Jest prawo, czy nie możesz się zdecydować,
        czy jest?
        • Gość: MIeszaniec Re: Et tu Brutus contra me? IP: 217.173.202.* 25.02.07, 21:58
          To się ma do tego, co napisałem, mniej więcej tak jak tak konsternacja w
          dowcipie, która przy odwróceniu ról, stawała się zwykłym kurestwem.
          Sprowadzenie problemu do absurdu nijak nie powoduje, że problem znika.
          Pozdr.
          • Gość: koks Re: Et tu Brutus contra me? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:59
            Alez nie obrażaj się. Czytam Cię i lubię :-)
            • Gość: MIeszaniec Nie obrażam się IP: 217.173.202.* 25.02.07, 22:07
              Nie mam o co doprawdy.
              • Gość: koks Re: Nie obrażam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 23:15
                "Jeśli uznajesz idee społeczeństwa obywatelskiego, to musisz
                akceptować zachowania, które nie do końca są zgodne z literą prawa" - nie, nie
                muszę :-) Pozdrawiam
          • Gość: koks Re: Et tu Brutus contra me? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 22:09
            I kończąc, by nie męczyć ponad zwykłą wytrzymałość: gdy problem domyśleć do
            końca, dochodzi się do ściany logiki. Cytuję Ciebie: "Prawie nie do końca
            zgodne z literą prawa"... WOW! I Ty to akceptujesz?
      • Gość: koks Re: Et tu Brutus contra me? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:58
        Zapomniałem: Jezioro Srebrne należy do gatunku ludzkiego, a nie do dżdżownic.
        Nikt z nas nie dewastuje okolic tego jeziorka, tylko śpiewamy tam, pijemy piwo
        i dajemy szansę okolicznym menelom, by po weekendzie pozbierali sobie puszki i
        butelki. A że drzemy mordy...? Cóż, przepraszam, ale nie jesteśmy dżdżownicami
        • Gość: MIeszaniec Re: Et tu Brutus contra me? IP: 217.173.202.* 25.02.07, 22:06
          G.. prowda. Robicie tam syf, śmiecicie, robicie w lesie kupy, niszczycie
          skarpy, wpierdzielając niemalże kołami waszych dwudziestoletnich golfów do wody
          i szczacie do jeziorka, dzięki czemu zakwita. Problem polega na tym, że nie
          dżdżownicom żyć nie dajecie, tylko innym, którzy chcieliby rozłożyć kocyk i
          leżak niekoniecznie w otoczeniu góry śmieci, którą tam pozostawiliście.
          Niekoniecznie z obawą, że wasz śmierdzącego gruchot zsunie się nam na łeb.
          Niekoniecznie wdychając smrodek z waszego grilla. Niekoniecznie wysłuchując
          waszych kurewmaciów. I niekoniecznie słuchając waszej łup-cup muzyki.
          • Gość: koks Re: Et tu Brutus contra me? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 22:15
            Mieszaniec - wyluzuj... :-) Powiem Ci, że nigdy tam tak naprawdę nie byłem.
            Wali mnie Srebrne Jezioro, ale rozumiem ludzi, którzy po miesiącu pracyu pod
            kretynem szefem chcą się WYWRZESZCZEĆ. Zwyczajnie, po ludzku. Może dzięki temu
            nie wypłacą nikomu kosy w plecy na ulicy? Niech mają to rykowisko, i niech
            sterydom nikt tego nie zabrania. Słucham floydów, odpoczywam gdzie indziej,
            relaksuję się piwem w towarzystwie ludzi spokojnych. A czytam teraz akurat
            Czarną Biblię La Veya. Wyluzuj Mieszaniec. Jesteśmy różni. Jedni potrzebują
            ryku, inni kopa, jesdzcze inni jointa, a jeszcze inaksi Kaczkowskiego z Trójki -
            który teraz leci. Ale ci, którzy potrzebują ryku nad jeziorem taż mają prawo
            do swej swej ekspresji
            • opolak stan wyższej konieczności - bez przetargu 26.02.07, 07:49
              Jako premier wezwałbym wszystkich naczelnych z DDKiA , projektantów, leśników,
              ministra Ochrony środowiska i dałbym im 2 miesiące na wykonanie projektu nowej
              trasy- z uzgodnieniami, inwentaryzacją.
              Gdyby nie wykonali w 100% - wszystkich w kamaszach do czyszczenia rowów wzdłuż
              kanału augustowskiego.
              Rozpędzić to tałatajstwo urzędnicze - zakazałbym im pełnienia wysokich funkcji
              w administracji.
              Takie jest moje stanowisko.
              Dosyć bawienia się z aparatczykami
              • Gość: MIeszaniec Re: stan wyższej konieczności - bez przetargu IP: *.pl 27.02.07, 18:52
                DDKiA to skansen w rodzaju PKP. Tam nie ma mowy o żadnych dynamicznych
                decyzjach. Gdyby tam byli ludzie z jajami, to mielibyśmy autostrady, a nie
                mamy/ Mają ciepłe posadki i od lat już zgnuśnieli.

      • Gość: gość Ma być: Re: Et tu Brutus contra me? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 21:41
      • Gość: gość disce, puer, disce! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 21:53
        Jeżeli chcesz już popisywać się swoją rzekomą erudycją, MIeszańcu, to rób to z
        głową! Chcesz udawać znawcę języków klasycznych, to przynajmniej zajrzyj do
        jakiejś książki z cytatami, bo na naukę tych języków to już pewnie u ciebie za
        późno. Wołacz (Vocativus) od łacińskiego imienia "Brutus" brzmi "Brute".
        Zniekształcona przez ciebie wypowiedź Juliusza Cezara powinna brzmieć tak: "Et
        tu, Brute, contra me?" Disce, puer, disce!
    • Gość: behemot Re: No wprost jawna Rospuda IP: 217.197.79.* 27.02.07, 02:06
      Strona prawna została omówiona.Warto więc przypomnieć, że Rospuda to 150-letnie
      bagno powstałe na skutek zaburzeń hydrologicznych podczas budowy Kanału
      Augustowskiego,a drzewka na których wiszą banery i ekoterroryści to nasadzeniaki
      powojenne.Oczywiście w miarę możliwości należy maksymalnie chronić nawet tak
      stosunkowo młode bagno z jego mieszkańcami ale nie kosztem człowieka.
      encyklopedia.stylokna.pl/Kana%C5%82%20Augustowski
      • Gość: koks Re: No wprost jawna Rospuda IP: 217.96.16.* 27.02.07, 14:48
        Zrobiło mi się bagno przed domem. W nim pojawiła żaba. Żabę przepędziłem, bagno
        rozrzuciłem. Jest fajnie i sucho. Czego wszytskim życzę
        • Gość: behemot Re: No wprost jawna Rospuda IP: 217.197.79.* 27.02.07, 14:51
          Jednak szkoda żaby.
          • Gość: koks Re: No wprost jawna Rospuda IP: 217.96.16.* 27.02.07, 15:05
            Ona obrzydliwie rechotała. Bestia przeszkadzała drzemać. Ciekawe, że żaden
            ekolog nie stanął w obronie moich drzemek. Mógłby się przykuć do mnie i zażądać
            usunięcia żaby
            • Gość: behemot Re: No wprost jawna Rospuda IP: 217.197.79.* 27.02.07, 15:56
              Było wziąć żabę in vitro i bezpiecznie translokować do oczka wodnego.Kiedyś mi
              się popielice zaległy w domku, cała rodzina z 6 sztuk.Sliczne to cholery z
              wielkimi gałami, jak artystka Przybylska, ale w nocy rozrabiały niemożebnie i
              panny się bały, bo myszowate postacie w nich widziały.Po złapaniu do
              przemyślnych pułapek, ale tak by krzywdy nie uczynić, bo je polubiłem i pod
              ochroną toto, wywiozłem do lasu za rzekę, jak radził człek znający przyrodę, ale
              nie ekolog, bo rzekomo rzeka będzie przeszkodą i nie wrócą.A gdzie tam, ich
              przywiązanie do małej ojczyzny było silniejsze niż rzeka i kilometry.Wróciły,
              mnożą się i nawet zapach kota im nie przeszkadza.A tak to wygląda.
              www.zzknafle.republika.pl/popielica.htm
              ostrow.warszawa.lasy.gov.pl/main.php?muid=759&mid=1135&akID=1411
              • Gość: MIeszaniec Messer IP: 217.173.202.* 27.02.07, 18:22
                Że też jako stary fotoreporter od chmiela nie mogłeś sam zrobić zdjęć swoim
                popielicom? Pewnie to było przed epoką cyfrówek....
              • Gość: koks Re: No wprost jawna Rospuda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 18:40
                Wróciły do swej małej ojczyzny i gadały językiem serca? Bardzom ciekaw.
                A tak poza wszystkim, to po co komu zaby na świecie? Lem napisał kiedyś
                cyberbajkę, w której wyłożył, czemu z wszechświata zniknęły m.in. wychwostki.
                Nikt nie żałuje wychwostków...
                Może dlatego, że ich istnienie było zbędne...?
                Na cholerę komu torfowisko w jakiejś Rospudzie?
                Czyż autostrada lśniąca po deszczu nie jest piękniejszym widokiem niż jakieś
                pokraczne wierzby otoczone żabami, gdzie łatwo się poślizgnąć i nogę złamać, że
                o większych członkach nie wspomnę...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka