Dodaj do ulubionych

Sympozjum o cierpieniu na UO

16.03.07, 00:39
Love Story.
Tego filmu nigdy nie widziałem.
Bo nie chciałem, zawsze wychodziłem.
Inni się zachwycali i opowiadali z wielki zaangażowaniem, jakby chcieli to
przeżyć.
Kiedyś moja pierwsza teściowa w nawale pracy, w pośpiechu zapomniała wyciągnąć
z zakupionych lekarstw ulotki.
Zrobiła to Krysia i przeczytała.
W tym dniu nie otworzyła drzwi z uśmiechem na ustach i nie rzuciła się z
uściskiem i pocałunkiem w mym kierunku.
Zdziwiłem się okrutnie.
Zobaczyłem na stole w kuchni lekarstwa i rozrzucone ulotki i zrozumiałem
dlaczego miłość moja przestała tryskać kochaniem.
Próbowałem ją okłamywać co do istoty choroby, chyba nieskutecznie.
Rok później stojąc nad wykopywanym dołem wyłem jak zraniony zwierz.
Coś tam do mnie grabarz mówił, nie pamiętam co.
Myślę, że ważniejsze było to, że mówił, a nie to co mówił.
Minęło 33 lata.
Moja druga żona siedzi na wózku i ma częściowo władną tylko lewą rękę.
Od dziesięciu lat zawożę i sadzam na nocniku.
Ostatnio nawet wyciągam palce z ucha kubka.
Czasem sobie golniemy kielicha.
Często jest nieprzyjemna i dokuczliwa.
Czytam to jako odgrywkę za ten okrutny los jaki ją spotkał.
Ponieważ jestem pod ręką, to zbieram jak Żyd w torbę.
Potrafi być zgryźliwa, wyraża swoje myśli ze złością, czepia się o szczegóły.
Ale ma też dni spokojne i jest wtedy dobra i nawet się uśmiecha.
To są takie okresy, tydzień na dwa.
Na szczęście te dwa to te dobre.
Myślę że, każdy przypadek jest inny i innego wymaga podejścia.
Jest potrzebna!!
Cierpliwość i pokora.
Czasem nie odzywam się cały dzień, tylko wykonuję to co ona mówi.
Wiem że, ma trudny dzień i że, jutro prawdopodobnie będzie lepiej.
Jestem człowiekiem pogodnym, wesołym i urodzonym optymistą.
Jestem również ”genetycznym” ateistą.
I niech tak zostanie.
Amen.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka