Gość: ..
IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl
18.06.07, 19:26
Jak podaje 24opole.pl: "Około 5 rano gdy lokal opuszczał Robert Gawliński ze
swoją żoną - zatrzymał się w drzwiach i wykrzyczał - cześć, cześć, cześć -
Warszawa żegna wieś. Trzeba przyznać, że to dość oryginalne podziękowanie za
dwie Superjedynki jakie wokalista zdobył w tym roku w Opolu."
NIE WPUSZCZAć TEGO "CZłOWIEKA" DO OPOLA. NEVER! A wieś to on ma w tej warszawie!