wiktoria6616
10.07.07, 19:29
Już od prawie 2 lat trwa konflikt związków zawodowych z prezesem MZK.
Na początku 2007 roku było referendum w którym prawie 100% załogi
wypowiedzialo się za odwolaniem prezesa.
Były kontrole inspekcji pracy.
Były zarzuty- sprawy skierowane do sądu,
do prokuratury.
Pracownicy są zastraszani. Zmuszani do pisania nieprawdziwych ośwwiadczeń.
W czasie 2 letniego zarządzania Spółką widoczny jest coraz większy brud i
wandalizm na przystankach - przewoźnik o nie nie dba-tym samym nie dba o
klienta!
Od dwoch lat Spółka nie maluje nie remontuje przystanków.
Serwuje mieszkańcom linie na których autobusy jeżdżą puste po kilkadzisiat
kilometrów do odleglych miejscowości- zwłaszcza teraz w okresie wakacji.
Trzeba nie nie mieć pojecia o komunikacji by nie mając taboru pozwolić sobie
na tworzenie linii których przejazd w jedną strone wynosi ponad 50 minut.
Autobusy jeżdża stadami.
Na przystankach nie ma rozkladów jazdy lub są zniszczone.
Jeszcze nigdy komuniakcja miejska nie oferowała usługi przewozowych
mieszkańcom miasta na tak niskim poziomie. Totalny nieład i marazm sprawia
wrażenie jakby w MZK nie było osoby zarządzającej.
Nikt nie dba o klienta.
Na przystankach zamiast rozkladów jazdy : fiszki do wyrywania p.t.: przedłużę
paznokcie, obcinam włosy, depiluje pachy, wyciskam pryszcze, likwiduję egzemę
itd.I nikt za tę reaklmę Spólce nie placi!
A tak właściwie, to firma funkcjonuje drogą rozpędu : Granat rozchulal Spółkę
a ona się po prostu kręci.
Na początku swojej pracy pan prezes powiedzial:
... 10 lat mogę w spółce nic nie robić a ona będzie się kręciła. I
rzeczywiście obietnicę realizuje.
Rado Nadzorcza!!!.
Prezes dzisiaj (10.07.2007r) zastraszał pracownika!!!!!Jak można !