Dodaj do ulubionych

Śląskie Karlsruhe

IP: *.pools.arcor-ip.net 22.07.07, 21:08
Pokoj nienazywal sie karlsruhe za niemcow lecz Carlsruhe---urodzilem sie w
tym miejscu i tak mam wpiszane w niemieckim dowodzie osobistym-
Obserwuj wątek
    • Gość: reaktywacja Re: Śląskie Karlsruhe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.07, 21:52
      O Pokoju pisał juz ciekawiej i obszerniej pan dr Spałek.Po co ta reaktywacja.
      Co to za gość ten autor?
      • Gość: Opi Re: Śląskie Karlsruhe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 22:44
        Nieprawdopodobne miejsce akwen wodny i park kryją ciekawe tajemnice :)Niezłe
        ryby się w tych stawach pluskaja;)Warte zwiedzenia miejsce. Tylko komary dziś
        nie dały żyć :)ale dobrze od czsu do czasu tam się zjawić...
    • Gość: Seweryn Ale plama panie Bereszyński! Carlsruhe. IP: 80.51.194.* 22.07.07, 23:34
      Wystarczyło wejść na google.pl i wrzucić hasło a potem 5 sekund poświęcić co
      jest np. w niemieckiej Wikipedii de.wikipedia.org/wiki/Pok%C3%B3j na
      temat Pokoju czyli dawnego Carlsruhe lub Bad Carlsruhe a nie Karlsruhe (to tak
      jakby jakis np. Ukrainiec napisał Lwuw a nie Lwów). A po drugie po co kolejny
      raz zrzynać historie miejscowości Pokój skądś tam, pisząc tysięczny raz
      historie, która są znane i "powtarzane w kółko macieja". Ani słowa nie ma o
      ostatnim IV Festiwalu Carla Marii Webera z maja tego roku.
      • Gość: botak Re: Ale plama panie Bereszyński! Carlsruhe. IP: *.chello.pl 23.07.07, 09:25
        Nie wszyscy znają język niemiecki. A poza tym, każdy artykuł jest mile
        widziany. Dla jednych to jest powtarzanie tego samego a dla innych coś nowego.
        Trochę mniej wrogiegio nastawienia proponuję :)
        • Gość: Seweryn Ale tu chodzi o elementarną znajomość... IP: 80.51.194.* 23.07.07, 21:49
          Czy trzeba znać angielski żeby poprawnie wymawiać np. Coca-Cola. A tez o żadną
          wrogość nie chodzi. Tylko że czytając gazeta.pl oczekuje się profesjonalizmu, bo
          czyta to wiele osób, które potem będą przytaczać i powoływać się np. w
          opracowaniach, pracach magisterskich, że napisane było coś takiego w takim to
          artykule. Zadziwia mnie z jaką lekkością autor artykułu podchodzi do kwestii
          takich ewidentnych błędów. No i wg mnie jako ktoś sie nie zna na temacie, to
          niech się za niego nie bierze. Prawda panie autorze?
    • Gość: woland paskudne rusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 09:59
      Czy oni musieli wszystko niszczyć??? Przecież to iały byćtereny sojuszniczego
      państwa. Rosjanie są paskudni i nieokrzesani. Powinni zapłacić za to co zrobili
      • Gość: abdul Re: paskudne rusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:11
        Jakby Ruscy tego nie zniszczyli to Polacy napewno.
        • Gość: asizo Re: paskudne rusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 23:33
          Dlaczego nie ma notki o autorze?nie wiemy "kogo czytamy". Prosze sie
          pzredstawić.
          • Gość: paskuda lipcowa Re: paskudne rusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 04:11
            to bardzo znany autor ! najlepszy historyk w Opolu ! wśród mgr inzynierów !
            • Gość: asizo Re: paskudne rusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 13:56
              Historyk mgr inż.? Ciekawe tytuły. Studia na wydziale historii budowy maszyn?
    • Gość: czytelnik może być Carlsruhe i Karlsruhe IP: 81.210.93.* 24.07.07, 19:30
      Autor nie popełnił żadnego rażącego błędu , ponieważ dopuszczalne są dwie formy
      niemieckiej nazwy Pokoju: Carlsruhe i Karlsruhe. Pierwsza wersja nazwy
      występuje częściej, ale forma oboczna Karlsruhe też jest dopuszczalna. Na dowód
      tego podaję link do strony z nazwami stacji kolejowych i przystanków na Śląsku
      gadacz.info/gadacz/schlorte.php
      Pokój nie jest zresztą jedyną miejscowością na Śląsku, której nazwa była w
      przeszłości różnie zapisywana. Pokazuje to także wykaz, do którego tutaj
      odsyłam. Różna bywała też pisowania imion, jak choćby Carl i Karl - jedno i to
      samo imię, od którego pochodzi niemiecka nazwa Pokoju.

      • Gość: ??? Re: może być Carlsruhe i Karlsruhe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 20:23
        Ten, kto robił tę listę miał raczej blade pojęcie o tym co pisze. Od kiedy
        Zabrze Biskupice to Borsigwerk? Biskupice to Biskupitz a Borsigwerk to całkiem
        inna bajeczka, pewnie tak samo jest z Pokojem. Słabe źródła.
        • Gość: czytelnik Re: może być Carlsruhe i Karlsruhe IP: 81.210.93.* 24.07.07, 21:06
          Chyba sam nie wiesz, o czym piszesz, gościu "???" itd. Borsigwerk to nazwa
          osiedla robotniczego w dzielnicy Biskupice. Obie te nazwy bywały w związku
          z tym łączone ze sobą (Biskupitz-Borsigwerk). Faktycznie też w dzielnicy
          Biskupice była stacja kolejowa Borsigwerk. Polecam strony z informacjami na ten
          temat.
          www.google.pl/search?q=borsigwerk+-+Hindenburg&hl=pl&lr=&start=20&sa=N
          www.google.pl/search?q=borsigwerk+-+Hindenburg&hl=pl&lr=&start=10&sa=N
          www.google.pl/search?q=borsigwerk+-+Hindenburg&hl=pl&lr=&start=0&sa=N
    • Gość: czytelnik kto dał plamę? IP: 81.210.93.* 26.07.07, 18:03
      J.G. Knie, autor wydanego w 1845 r. monumentalnego leksykonu miejscowości
      śląskich, podaje tylko dwie wersje nazwy Pokoju: niemiecką "Karlsruhe" i
      polską "Pokoy". Nazwa w wersji "Carlsruhe" w ogóle się u niego nie pojawia.
      Również autor opublikowanego w 1908 r. dwuczęściowego opracowania na temat
      historii Pokoju, H. Fred, konsekwentnie używa nazwy w wersji "Karlsruhe"
      ("Karsruhe in Schlesien", "Oberschlesiche Heimat", Bd. 4.,1908).
      Nazwa "Karlsruhe" widnieje także na niemieckiej mapie "Abstimmungsgebiet
      Oberschlesien. Grenzlinie des Oberstes Rates vom 20. Oktober 1921" (łatwe do
      sprawdzenia, bo reprodukcja tej mapy stanowi załącznik do "Encyklopedii powstań
      śląskich"). Nazwę w wersji "Karlsruhe" podaje też jako formę podstawową
      H. Borek w klasycznej pracy "Opolszczyzna w świetle nazw miejscowych". Jak
      o tym świadczą powyższe przykłady, nazwa w wersji "Karlsruhe" ma bardzo długą
      tradycję i jest jak najbardziej uprawniona w opracowaniach historycznych. To,
      że w latach 30. została ona wyparta przez nazwę w wersji "Carlsruhe", wcale jej
      nie dyskwalifikuje. Nigdzie nie jest powiedziane, że w publikacjach mają
      obowiązywać nazwy miejscowe w wersji przyjętej w czasach III Rzeszy.

      Dobrze byłoby, gdyby niektórzy forumowicze, zanim znowu siądą do
      złośliwego "recenzowania" cudzych tekstów, poczytali i pooglądali co nieco w
      bibliotece. Uwagę tę dedykuję w szczególności Sewerynowi, który popisał się
      tutaj wyjątkową pewnością siebie i łatwością wyrokowania przy zerowej
      znajomości tematu (przykład tzw. agresywnej ignorancji). Gość ten skądinąd
      słusznie napisał, że nie należy brać się za pisanie o sprawach, na których
      człowiek się nie zna. Jeszcze raz okazało się jednak, że łatwiej jest dawać
      dobre rady innym niż samemu sobie. Nieprawdaż, panie Sewerynie?

      Tak to już jest, że dla niektórych osób ze środowiska UO/IŚ jest
      prawdziwą "obrazą boską", że ktoś taki jak Z. Bereszyński ośmiela się pisać i
      publikować bez formalnego "namaszczenia" ze strony tego środowiska. Dlatego
      ludzie ci szukają na siłę przysłowiowej dziury w całym, by przyprawić temu
      outsiderowi gębę rzekomego dyletanta. Zamiast uczciwej, merytorycznie
      uzasadnionej krytyki, stosują prymitywne ataki natury osobistej. Widać na
      więcej ich nie stać. Efekty tego są takie jak widzimy w tym wątku. Złośliwi
      i niekompetentni "recenzenci" w rodzaju Seweryna, paskudy lipcowej czy asizo
      tylko ośmieszają samych siebie i swoje "profesjonalne" środowisko.

      Uwag tych nie odnoszę oczywiście do pana Andrzeja Sierleckiego, który w dobrej
      wierze poruszył pewien problem, który warto było tutaj poważnie wyjaśnić.
      • Gość: pokojanin Re: kto dał plamę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 18:29
        potwierdzam - Narodowy Kalendarz śląski 1915 (Mikołow-Częstochowa Nakladem
        K.Miarki Sp. z ogr. por. w spisie Jarmarki na rok 1915 podaje w rejencyi opolskiej
        Pokój (Karlsruhe).
    • Gość: gość cudo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 17:58
      Jakby tak pochodzic i poszukac to znalazlo by sie o wiele wiecej ciekawych
      miejsc... bo nie tylko park i stawy sa godne zobaczenia, ale sama wioska jest
      ciekawa:) a co do stawow to jest takie pewne miejsce... poprostu cudo!!!
      sloneczko ladnie zachodzi odbijajac sie w tafli wody... miejsce jest
      wspaniale... i nie widzialam ladniejszego widoku! spokoj cisza... praiwe nikt
      nie wie co to jest Pokój a co dopiero gfdzie lezy i to jest blad bo jest to
      jedno z ladnijeszych miejsc opolszczyzny...:)
    • carlsruh Śląskie Karlsruhe 30.07.07, 04:49
      Za Niemcow Pokoj nazywal sie Carlsruhe - od czasu urzedowego ustalenia nazw
      miejscowosci w calej Rzeszy Niemieckiej ( Deutsches Reich ) tzn mniej wiecej
      od okolo 1900 roku .
      Sam zalozyciel > Pokoju < jak i za jego czasow pisal CARLSRUH - ta nazwa byla
      uzywana jako nazwa " urzedowa " do konca XIX w. ( patrz stemple pocztowe z
      tego czasu ) . Do urzedowego ustalenia nazw mogl KAZDY pisac jak mu sie tylko
      podobalo - co tez bylo praktykowane czasami u niektorych piszacych po ustaleniu .
      A co do " zniszczenia " przez rusow - Ruski podpalili historyczna czesc
      Carlsruhe `s lecz DOSZCZETNE zniszczenie ( tzw "odbudowa Wa-wy" ) spowodowali
      sami Polacy - przybysze zza Buga , jak i ze wschodnich czesci dzisiejszej
      Polski - pierwsza fala "ludnosci naplywowej "
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka