Dodaj do ulubionych

Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła?

IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.07, 07:41
Bardzo trzeźwe spojrzenie młodego człowieka i sensownie napisany tekst. Tak
trzymaj!
Obserwuj wątek
    • Gość: /-/ Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: 212.160.188.* 04.09.07, 07:41
      Jak powiedziano na wstępie - to jeden z najbardziej bezsensownych
      pomysłów
      • Gość: Cianek Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.chello.pl 05.09.07, 07:05
        Jeśli ocena z religii wejdzie do średniej to ja chyba przestanę wysyłać dzieci
        na religię. Dla mnie to śmieszne oceniać czyjąś wiare ! Pewnie i tak ocena
        będzie za chodzenie lub niechodzenie do kościoła :/
        • Gość: jasio_siekierka Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: 213.25.153.* 05.09.07, 08:44
          Wszystkie dzieci które nie uczestniczą co niedziela we mszy świetej oraz nie chodzą na religię pójdą do piekła. A z tamtąd nie ma powrotu!
          • lucusia3 Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! 05.09.07, 08:50
            Dobre! Pokaż mi na to dowód w Biblii. Komentarze jakiś późniejszych gości mnie nie interesują, choć o ile się orientuje też miałbyś problemy znaleźć coś na ten temat przed XIX /XX wiekiem, co w perspektywie 2000 lat to raczej nowinka.
            • parazyd Polska język - trudna język! 05.09.07, 08:57
              "Nikt nie powinien oceniać moim relacji mnie z Bogiem." I to na
              górze pierwszej strony portalu, dużą i grubą czcionką!
              • Gość: Belfer Uważacie że religia podniesie srednią? Bzdura!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:49
                Uważacie że religia podniesie srednią? Bzdura!!! Znam miejscowość,
                gdzie uczniowie boją sie wliczania oceny z religii do średniej. To
                Zespół Szkół Samorządowych w Roczynach k/Andrychowa. Śmiem
                twierdzic, że gdyby wliczano religię do średniej, to połowa tych co
                teraz maja nie miałaby świadectwa z czerwonym paskiem. Rodzice
                interweniowali, ale nic nie wskórali. 1, czy 2 a na świadectwie 3 to
                bardzo częsty przypadek!
                Zresztą jak nie wierzycie, to niech redaktorzy GW zrobią mały wywiad!
                • mageillusionist Jestem ateistą i... 05.09.07, 10:59
                  I czasem faktycznie czuje się jak jakiś skażony.
                  W rodzinie na mnie wierzący krzywo patrzą, ale nigdy nie bałem się tego powiedzieć.
                  Szkoda że moje zdanie jako 16letniego ateisty nikogo nie obchodziło i chodzić na
                  religie musiałem.
                  Dziś, kilka lat później jestem wolnym człowiekiem i już wiem że choćby nie wiem
                  jaka była presja otoczenia, na ślub kościelny się nie zgodzę.
                  Trzeba pokazać, że Polska to nie zacofana Katolandia, gdzie każda wiara poza
                  katonazizmem jest beee...
                  • poszeklu Nie jestes ateista 05.09.07, 15:28
                    To twoja religia. Autentycznie obsesyjna chec.
                    Od rana do nocy klepanie mantry: "Jestem ateista,
                    jestem ateista, jestem ateista, ...", jest niczym
                    innym tylko jedna z najprymitywniejszych form religii.
                    • nameja Re: Nie jestes ateista 05.09.07, 15:34
                      W tym kraju tak trzeba a i tak do niektórych nie dociera.
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Nie jestes ateista 05.09.07, 18:41
                        Dobry tekst, ale nie idzie do końca. Dlatego, że postulat zwrócenia uwagi, jak
                        religia jest nauczana - nie wyczerpuje problemu.

                        Przeciwnie, odsłania najgłębszy problem: kto i jak ma kontrolować i egzekwować
                        JAKOŚĆ nauczania religii? Póki co, za jakość nauczania odpowiada nie kuratorium,
                        lecz kuria. A za program - nie ministerstwo oświaty, lecz konferencja episkopatu
                        Polski.

                        A więc obecnie - religia będzie traktowana pod względem oceniania UCZNIÓW jak
                        normalny przedmiot kontrolowany przez kuratorium, lecz ocenianie NAUCZYCIELI
                        będzie poza jakimkolwiek wpływem kuratorium. Tu jest problem i to naprawdę ogromny.

                        Jakość nauczania religii w Polsce od lat jest niska. Ale nie da się
                        wyegzekwować jej podniesienia, bo kuria biskupia to instytucja, która działa na
                        całkiem innych zasadach, niż kuratorium oświaty.

                        Jakość programu nauczania - tu jeszcze gorzej z kontrolą. Nikt z wiernych nie ma
                        wpływu na biskupów i nie może podawać swoich sugestii co do treści programowych
                        katechezy. W przypadku normalnych przedmiotów jest oczywiście inaczej -
                        wystarczy przypomnieć sobie ostatnie interwencje różnych środowisk w
                        ministerstwie oświaty, dotyczące zmian w programie nauczania języka polskiego.
                        • Gość: magda wierni mają wpływ IP: *.aster.pl 05.09.07, 20:01
                          Kościół to my, a wierni mają wpływ na to, co się w Kościele dzieje...kwestia
                          tylko tego, czy my sami wiemy, co możemy...druga kwestia to to, że zagadnienia
                          wiary nie mogą być zmienione od tak - po prostu...tak, jak zrobiono to z
                          wliczaniem religii do średniej - szybko podjęto decyzję..niekoniecznie
                          przemyślaną...poza tym, zwróćmy uwagę na to, że biskupi nie popierają pomysłu
                          wliczania religii do średniej
                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: wierni mają wpływ 06.09.07, 18:11
                            Proszę, wytłumacz mi, w jaki sposób wierni mają wpływ na program i metody
                            nauczania religii.
                            • Gość: filozof ludzie, czym wy się podniecacie? IP: *.globalconnect.pl 07.09.07, 09:36
                              Przecież nie od dzisiaj macie do wyboru religię lub etykę - więc ocena będzie
                              albo z tego albo z tego - wybierzcie w końcu etykę, tam dopóki tego przedmiotu
                              nie będą prowadzili księża czy katecheci a absolwenci kierunków predysponowanych
                              do tego typu nauczania jak taki magister filozofii chociażby (dodatkowo sporo
                              uniwerków np Szczecin na tym kierunku oferował w swoim czasie specjalizację w
                              etyce wraz ze ścieżką pedagogiczną). Studenci i absolwenci filozofii to często
                              ateiści i agnostycy tak więc raczej indoktrynacji chrześcijańsko katolickiej nie
                              będzie. Plus sporo absolwentów filozofii którzy wybrali nieciekawą specjalizacje
                              (jak etyczna np) ma problemy ze znalezieniem pracy tak więc są ludzie i
                              możliwości do tego.

                              Pozdrawiam.
                              Racjonalnie myślący absolwent filozofii (chodź nie ze specjalizacją etyczną ;)
                  • Gość: AgnieszkaP. Re: Jestem ateistą i... IP: *.acn.waw.pl 05.09.07, 21:52
                    Ja rowniez nie wezme slubu koscielnego. Nie dlatego ze nie wierze w
                    Boga - byc moze On gdzies tam jest- ale dlatego ze uwazam iz w
                    wiekszosci religii panuje w zasadzie fanatyzm. Katolicy ludzie
                    uwazajacy sie za wierzacych za publiczne ogloszenie o tym ze nie
                    podoba sie komus kosciol i nie wezmie slubu koscielnego pewnie z
                    checia by ukamienowali.. i gdzie tolerancja i milowanie blizniego?
                    jak dla mnie wiekszosc spoleczenstwa jest zmanipulowana i po prostu
                    glupia..
                    pozdrawiam wszystkich trzezwo myslacych!
              • Gość: Belfer Uważacie że religia podniesie srednią? Bzdura!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:54
                Uważacie że religia podniesie srednią? Bzdura!!! Znam miejscowość,
                gdzie uczniowie boją sie wliczania oceny z religii do średniej. To
                Zespół Szkół Samorządowych w Roczynach k/Andrychowa. Śmiem
                twierdzic, że gdyby wliczano religię do średniej, to połowa tych co
                teraz maja nie miałaby świadectwa z czerwonym paskiem. Rodzice
                interweniowali, ale nic nie wskórali. 1, czy 2 a na świadectwie 3 to
                bardzo częsty przypadek!
                Zresztą jak nie wierzycie, to niech redaktorzy GW zrobią mały wywiad
                środowiskowy w Roczynach!
                • Gość: kokokokokoko Re: Uważacie że religia podniesie srednią? Bzdura IP: *.dolsat.pl 05.09.07, 11:27
                  Powatarzasz się, to takie skażenie zawodowe?
                  • Gość: Belfer Dlaczego od razu mnie obrażasz? Skażenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 12:50
                    Dlaczego od razu mnie obrażasz? Skażenie?
                    Nie powtarzam się, po prostu mój post sie nie pokazał, wiec
                    myslałem, ze go nie wysallem i tyle :) A ty juz szukasz podtekstów!
                    Skażenie zawodowe? :(
                    A swoją drogą, ciekaw jestem, czy dziennikarze GW sprawdzą
                    przekazaną im informacje o Roczynach i zaniżaniu sredniej przez
                    oceny z religii, czy tez odpuszczą, bo ta informacja nie pasuje do
                    ich koncepcji, ze ocena z religii m u s i tą średnią windować! To
                    nara
          • krzych.korab Oto wypowiedź godna katechety bo z tego żyje i ma 05.09.07, 08:51
            możiwość utrzymania rodziny.
            • kolargolo pensja katechety nie zalezy od wprowadzenia ocen 05.09.07, 10:34
              pensja katechety nie zalezy od wprowadzenia ocen na swiadectwie
              maturalnym. Za to jego samopoczucie i "waznosc" bardzo wzrosnie.
              • krzych.korab Ale ma pracę !Nie o pensję wszak chodzi ale o 06.09.07, 06:48
                stałą i niezagrożoną pracę.
            • Gość: mc ChRZeścijaństwoa nie religia,mówi się tylko o 1.. IP: *.chello.pl 05.09.07, 15:29
              .. jeden słusznej religii żadnej innej , więc nazwa powinna być zmieniona !
          • Gość: nika A ten kto zabija, kradnie, molestuje psychicznie.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 10:43
            nie pójdzie do piekła, bo chodził do kościoła?????
            Nooo, ciekawe podejście do wiary, a może raczej prowokacja??
          • Gość: aga Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 10:44
            O tym kto pójdzie do piekła nie decyduje żaden ksiądz, ani inny
            człowiek, tylko Bóg. Nie wchodźmy w jego kompetencje.
            • Gość: jasio_siekierka Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: 213.25.153.* 05.09.07, 11:49
              O nie moja droga, jesli nie zachowujesz sie prawie i sprawiedliwie to z góry wiadomo gdzie skonczysz. A twoje komentarze swiadcza o tobie! Czy dochowałaś czystosci przed slubem , czy miałas brudne mysli...? odpowiedz sobie a bedziesz wiedziec czy piekło czy niebo... Ja pójdę napewno do nieba.
              • Gość: mrc Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 12:22
                Za pychę też się idzie, więc witaj w klubie.
                • rilax Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! 05.09.07, 14:58
                  dobrze powiedziane hehe:)
              • Gość: armm Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: *.chello.pl 05.09.07, 13:40
                Prawie i sprawiedliwie to teraz synonim czego? Tępoty, politycznej impotencji, nienawisci i destrukcji zamiast tworzenia rzeczywistosci dookola siebie?

                Brudne mysli? A kto ma oceniac jakie mysli maja ludzie? Ksiadz? To oczywiste, ze kazdy sam musi sobie powiedziec, jak powinien postepowac, na tym polega moralnosc, i to nie jest wynalazek zadnego kosciola znanego nam. Jestes zalosny. Czas na wykopki i usunięcie kartofli.
                • Gość: piottz Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:14
                  Koleś sobie jaja robi a wy się bulwersujecie. Przeczytajcie jego post i sie
                  zastanówcie jeszcze raz. nie czujecie ironii wypowiedziach jasia_siekierki?
                  • armagon Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! 05.09.07, 14:25
                    Denerwuja mnie prowokacje, jesli to ironia, to slaba:) A ogolnie nic nie wiadomo - w Polsce pelno jeszcze gorszych tłumoków, niestety. Internet dotarl do ciemnego ludu.

                    A np. jakis czuly wojtek to dla mnie tez zenua, ze im sie chce. Wole sobie konstruktywnie pogadac, naprawde lubie widziec, ze ktos jednak mysli. Jak ironia, to poprosze jakas bardziej wyszukaną :)
                    • Gość: piottz Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:56
                      Też mnie one denerwują. Tylko chodzi o to, że ludzie nie przeczytają dokładnie
                      tego co ktoś napisał i od razu krytykują takiego,
                      a o to mu właśnie chodzi pisząc takie post. Im więcej ludzi bulwersuje się
                      takimi wypowiedziami tym więcej się ich pojawia. Dlatego zwróciłem na to uwagę.
                • armagon Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! 05.09.07, 16:52
                  A ciekawe gdzie sie podzial czlowiek mnie komentujacy, i moja odpowiedz? hm?
                  • armagon Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! 05.09.07, 17:03
                    a, juz znalazlem :P
              • Gość: aaa Drodzy parafianie-zobaczcie kim jestescie..... IP: *.acn.waw.pl 05.09.07, 21:58
                ciekawe ile panieniek mial ksiadz z twojej parafii..


                pl.wiktionary.org/wiki/parafianin
                www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=parafianin
            • Gość: Miś Ksiądz decyduje o tym kto idzie do piekła IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 05.09.07, 15:31
              Gość portalu: aga napisał(a):
              > O tym kto pójdzie do piekła nie decyduje żaden ksiądz, ani inny
              > człowiek, tylko Bóg. Nie wchodźmy w jego kompetencje.

              Nie! Ksiądz na spowiedzi odpuszcza twoje grzechy i daje ci
              przepustkę do nieba. Jeśli nie chodzisz do kościoła oraz do
              spowiedzi to idziesz do piekła.

              Katolicki rząd musi nakazać wszystkim dzieciom aby chodziły na
              lekcje religii i pilnie się jej uczyły. Muszą się tam nauczyć na
              całe życie powyższego stwierdzenia - ksiądz nazywa je Prawdą.

              W Arabii Saudyjskiej dodatkowo ścina się głowy ludziom, którzy
              odstępują od jedynie słusznej wiary. W efekcie jest tam więcej niż
              95% muzułmanów. Procent ten nie może spaść, bo odstępcy nie żyją. W
              mniej konsekwentnej Polsce procent katolików jest niższy od 90%. A
              na tym forum widać jak niewielu jest obrońców Jedynie Słusznej
              Religii.
          • Gość: . to jego sprawa a nie władzy IP: *.crowley.pl 05.09.07, 12:08
          • Gość: agnostyk Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 12:52
            Umarł agnostyk
            Agnostyk umarł. Porządny był to człowiek i pracowity, za swojego
            ziemskiego życia , za pracowitość był oznaczany medalami, w
            tym „Sztandarem Pracy”, ale umarł i było to dla niego duchowe
            przeistoczenie.
            Przeobrażenie to było tym bardziej kuriozalne, że nieoczekiwanie,
            ale zgodnie z procedurą katolicką, jako nie katolik znalazł się w
            piekle.
            Przywitał go Diabeł....
            Agnostyk poczuł się bardzo nie swojo, ale Diabeł był bardzo rzeczowy
            i konkretny:
            O widzę, że Pan u nas nowy ….. To ja może oprowadzę, tu jest pański
            apartament.
            Agnostyk patrzy, a tu pokoje na hektary, gustownie urządzone,
            łóżko wodne, baldachimy,
            łazienka ogromna, bidety, klimatyzacja… Diabeł dalej ciągnie:
            - Jeśli pan jest zmęczony i chce odpocząć, to proszę się nie
            krępować, jeśli pan sobie życzy,
            to oprowadzę Pana dalej.
            Idą, a widoki przed nimi niezwykle intrygujące, dyskretny luksus,
            przyjemna muzyka, piękne kobiety, tu ktoś maluje obrazy, tam ktoś
            ćwiczy gimnastykę, przeszli koło olimpijskiego basenu, siłowni,
            dalej restauracje, drink bary i inne rozkosze.
            Agnostyk zaczyna się czuć dziwnie, coraz bardziej pojmuje że piekło
            to rozrywka i przyjemność!
            Idą dalej. Wreszcie dotarli do pomieszczenia przegrodzonego ścianą z
            bardzo grubego szkła pancernego.
            Za szkłem – tortury, diabły smażą jakichś nieszczęśników w kotłach z
            wrzącą smołą, innych rozciągają, ćwiartują, wypruwają im flaki a
            jeszcze inni komedianci z tego grona, których akurat te tortury nie
            dotyczą, czerpią wielkie przyjemności z przerażających scen i
            krzyków, których doznają ich bliźni.
            A jeszcze inni mieszkańcy tego pomieszczenia są tak wyjątkowo
            zachwyceni, potwornymi cierpieniami swoich współlokatorów, że na ich
            widok doznają orgazmu.
            Ohyda, coś przeraźliwego!
            Agnostyk poczuł się wielce nieswojo, patrzy na te sceny za szybą,
            patrzy, zaczyna nerwowo drapać się po głowie i zezuje, na diabła…
            Diabeł wyczuł sytuację, macha ręką i mówi:
            ....A wie pan; tym to się proszę zupełnie nie przejmować, to
            fundamentaliści (bigoty,dewoty i inne świętoszki) katoliccy,
            czerpanie przyjemności z cudzego cierpienia jest ich rozkoszą, oni
            sobie coś takiego wymyślili, zaplanowali i to skutecznie realizują;
            to właśnie jest ich zbawienie.
            agnostyk
            • Gość: arm Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: *.chello.pl 05.09.07, 13:18
              Dobre.

              A Jezus mowil zupelnie, zupelnie co innego. Był właśnie człowiekiem, ktory odrzucił schematy, a wskazywał ludziom jedna droge do szczescia: Miłość, Wolność, Otwarty umysł. I wszystko, co sięza tym kryje.:)
          • Gość: gienek-motyka Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 13:29
            sam jestem uczniem!!
            jestem zadowolony z tego ponieważ ocena z religii podniesie mi średnią!!
            jestem ministrantem i harcerzem i mam jedną ocenę wyżej
            jeśli ktoś będzie miał ocenę niedostateczną to zda
          • badjuk Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! 05.09.07, 14:25
            Dobra, mozna sie zgodzic na wliczanie oceny z religii do sredniej, ale religii
            rozumianej jako 'teologia', 'nauka o wierzeniach' itp, lecz nie religii
            katolickiej. Nie jest to sprawiedliwe i humanitarne (po prostu krzywdzące).
            Prosty przykład: uczniowie innego wyznania beda mieli obnizona ocenę (bądź tez
            zawyżoną), oraz poczuja sie dyskryminowani.
          • Gość: Isabelle Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 15:00
            Jasio_siekierka jesteś żałosny! Czy nikt nie myśli o tym że nie
            wszyscy sa wierzący? Albo to że uczęszczają na religie tylko dlatego
            że są zmuszani przez rodziców? ZGADZAM SIE W 100% z opolskim
            licealistom. Teraz przyznać się to dego że jest się niewirzącym to
            tak jaby powiedzieć że jestem chora na dżume/HIV czy inną zakaźną
            chorobę. reakcje polskiego społeczeństwa jest okropna. Cóż tylko
            pozostało mi stwierdzić że większość naszego społeczeństwa jest nie
            tolerancyjna.
          • Gość: co za palant Re: Owszem pójdziesz do piekła młody człowieku! IP: 217.197.79.* 05.09.07, 20:05
            A czy z nieba jest powrot????

            Gość portalu: jasio_siekierka napisał(a):

            > Wszystkie dzieci które nie uczestniczą co niedziela we mszy
            świetej oraz nie ch
            > odzą na religię pójdą do piekła. A z tamtąd nie ma powrotu!

        • kaprifolium Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 10:44
          ale przecież ocena z religii to ocena z religii, nie z wiary!!
          nikt nie ocenia niczyjej relacji z Bogiem, tylko jego wiedzę o
          religii - chrześcijaństwie. nie róbmy z siebie paranoików, rózne sa
          przedmioty w szkole - wiedza o społeczeństiwe, biologia - czy ktoś
          ocenia stosunek uczniów np. do systemów politycznych (a o tym może
          byc mowa na WOSie), do teorii ewolucji (a tego uczą na biologii)
          itp. itd.



          a tak nawiasem pisząc, dziwię się dorosłym, którzy w tej sprawie
          wyrażają swoje oburzenie - przeciez lekcje religii w szkole to
          udogodnienie dla nich, dla rodziców!
          dla samej religii, a tym bardziej dla wiary, lepiej było, gdy
          spotkania z katechetami odbywały się przy parafiach, nie w szkołach.
          • Gość: sss religia w szkole udogodnieniem dla rodziców???? IP: 81.15.160.* 05.09.07, 10:51
            ocena z niewymiernego przedmiotu nie jest miarodajna - jest wyssana z palca jak
            cała religia.
            Zmuszanie do chodzenia na religie (lekcje religii w środku dnia zamiast na
            początku lub na końcu), zadawanie prac domowych i stawianie ocen to absurd,
            indoktrynacja w stylu lat 50-tych.
          • Gość: Piotr Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 12:00
            > "ale przecież ocena z religii to ocena z religii, nie z wiary!!
            > nikt nie ocenia niczyjej relacji z Bogiem, tylko jego wiedzę o
            > religii - chrześcijaństwie"
            -Zatem należy zmienić nazwę tego przedmiotu na Religioznastwo. Bo
            religia w szkole to raczej nauka umacniania wiary - tak przynajmniej
            twierdziła siostra która uczyła mnie religii.
          • Gość: kasia Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: 149.254.200.* 05.09.07, 14:36
            ja przez wszystkie lata na religji nienauczylam sie niczego:)i mysle
            ze nie tylko ja,mialam 6 z tego przedmiotu chyba za ladne oczy bo
            jestem ateistka i mowilam o tym otwarcie;)ale wychowana przez bardzo
            wierzacych rodzicow(choc ich wiara to dla mnie odluda)i nikt mi tej
            oceny nie wliczyl do sredniej-i cale szczescie.swojej corce
            pozostawie decyzje o uczeszczaniu na ten (niepotrzebny)przedmiot.ja
            bylam zmuszona do marnowania mojego cennego czasu na sluchanie
            wywodow ksiedza,ktory w weekendy chodzil na dziewczynki a mnie uczyl
            moralnosci;)smiechu warte!!!
          • tw_maliniak Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 18:20
            kaprifolium
            >>ale przecież ocena z religii to ocena z religii, nie z wiary!!
            >>nikt nie ocenia niczyjej relacji z Bogiem, tylko jego wiedzę o
            >>religii - chrześcijaństwie.

            A od kiedy jesteśmy państwem wyznaniowym!!!???
            Jak religia to uczmy o wszystkich istniejących religiach nie dyskryminujmy
            żadnej! Takie nauczanie wierzeniach, kulturach i obyczajach mogło by doprowadzić
            do lepszego zrozumienia tych ludzi!!!
            Niestety obawiam się, że oceny będą wliczane do średniej (premierowi ignorantowi
            ten pomysł się podoba), w systemie nauczania nic się nie zmieni, a jedyną
            innowacją mogą być płatne odpusty za niewiedzę na rzecz ojca dyktatora!!!!
        • Gość: michzio Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.244.156.185.ip4.tnp.PL 05.09.07, 14:16
          ale bzdurne tematy się tu porusza.... 1. U mnie w liceum, ze wzglądu że tak dyrektor ustalił ocena z religii jak najbardziej sie wliczała do średniej i w sumie nikt nie protestował każdemu się to nawet podbało bo zazwyczaj ocena ta podnosiła średnią, a nie ja obniżała. 2. Jak ktos nie chciał to nie chodził na religie i mu sie nic nie wliczało więc nie widze tutaj, żadnego problemu jak ktoś jest ateistą lub wyznaje inną religię.
          3. Robi się medialny szum z głupich powodów tak samo można powiedzieć po co sie wlicza wf do średniej albo plastyka przecież ktoś nie musi mieć talentu malarskiego... a jednak i nie widze w tym żadnego problemu

          Wiekszość ludzi co pisze te opinie itp ze szkołą miała do czynienia chyba kilka dziesiat lat temu ;/
        • Gość: lilly w ogóle lekcje religii w szkole to idiotyzm IP: *.3.pl 05.09.07, 16:28
          w klasie maturalnej miałam 2 godz. religii tygodniowo 9dla
          porównania - matematyka 3 godz.tygodniowo), obecność obowiązkowa. do
          wybory była niby etyka, ale w poniedziałek od 16 do 18 aby nikt na
          nią nie chodził. ponieważ bardziej niż na ocenie z religii zależało
          mi na maturze a co za tym idzie studiach, wolałam iść wcześniej do
          domu i sie uczyć tego, co potrzebne. chodze do kościoła, jestem
          wierząca itd ale pomysł oceniania czyjejś religijności i wiedzy o
          religii przez jakiegoś nieogarniętego dziada (za przeproszeniem) na
          podstawie siedzenia na ekstra nudnej lekcji i wysłuchiwania głupot
          jest chory. doszło do tego, że ja miałam z religii 3, a moja
          koleżanka która sie puszczała i potrafiła przyjść do szkoły naćpana
          5 czy 6. jestem za wycofaniem religii przynajmniej ze szkół średnich
          i przeznaczeniem tych 2 godzin w tygodniu na bardziej przydatne
          przedmioty.
        • Gość: yo Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: 91.86.31.* 05.09.07, 23:09
          Ocena jest z wiedzy religijnej a nie z wiary. To chyba jasne i
          oczywiste ale jak widze nie dla wszystkich
      • Gość: jacek.sygula a co z innymi wiarami ? czy judaistom, islamistom IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:41
        • Gość: jacek.sygula lub buddystom tez wpiszą ocenę z ich religii ??? IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:43
          • Gość: jacek.sygula katoliccy księża czy nauczyciele etyki ? IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:43
            • Gość: jacek.sygula gdzie tolerancja i poszanowanie innej wiary ? IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:45
              • Gość: jacek.sygula zapis stoi w sprzeczności z Konstytucją !!! IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:46
                • Gość: jacek.sygula Katolicyzmu naucza się w szkołach państwowych IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:48
                  • Gość: jacek.sygula a nie w przkościelnych salkach katechetycznych IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:50
                    • Gość: jacek.sygula bo Państwo (MEN) !!! płaci księżom i katechetom ! IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:52
                      • Gość: jacek.sygula czemu nie płaci buddystom i islamistom ? IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:54
                        • Gość: jacek.sygula czyżby Konstytucja RP zakładała istnienie IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:56
                          • Gość: jacek.sygula "Równych" i "Równiejszych" ludzi i ich wyznań ? IP: 213.17.224.* 05.09.07, 09:59
                            • Gość: zz Czy nie potrafisz napisać 1 postu jak katolik?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 15:00
                        • Gość: Harami Re: czemu nie płaci buddystom i islamistom ? IP: *.heros.elektryka.pl 05.09.07, 14:15
                          Owszem, jeżeli prowadzą zajęcia w szkole, to też płaci. Każda
                          religia może mieć płatne zajęcia w szkole, pod pewnymi warunkami.
                          Wystarczy spytać.
        • Gość: agathen Re: a co z innymi wiarami ? czy judaistom, islami IP: 62.233.173.* 05.09.07, 15:24
          ja nie chodzilam na religie, moj brat tez. Moja siosta niestety juz
          sie na to zalpala. Po kilku "wiztach" stwierdzila ze to bezsens, a
          że moja mam jest buddystka, co niedzilę jeździła do misji
          buddyjskiej na zajęcia o religioznawstwie, odbywały się nieodpłatnie
          (państwo tez nie dawalo na to pieniedzy) dla dzieci buddystów.
          Pomijając fakt że buddyzm to nie religja sensustrikte ale
          światopogląd (ale są zarejestowani oficjalnie w Polsce jako
          kościół), mnich buddyjski który prowadzi misję wystawił na koniec
          roku wszystkim oceny. Warunkiem dostania 5 było uczestniczenie z
          zajęciach i deklaracja dzieci iż będą postępować uczciwie nie raniąc
          innych i samych siebie. W ten sposób moja siostra przetrwała liceum,
          na całe szczęście nikt nie pytał z jakiej religi ma ocene.
      • Gość: verushka1 Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.range81-155.btcentralplus.com 05.09.07, 18:25
        czy to prawda ze pan sowa znalazl sie w agorze po znajomosci? z bylym UBkiem
        jakim jest pan solorz zak? niby lepsze wiezi z polsatem.. ale czy ma to wplyw na
        nowa prokomunistyczna i proeseldowska retoryke gazety??? mi robi sie az niedobrze..

        chyba popieram nieco wildsteina z brakiem zaufania do michnika - napisal o tym
        kiedys cos we wprosci.. tzn ze michnik jest takim samym postkomuchem jak i inni
        postkomunisci. rywin polazl do niego z lapowka bo byl jego kamratem
    • Gość: Wiesław Hernes Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.07, 08:05
      Najważniejszym jest zmuszać im więcej w nauce religii przymusu, tym
      lepiej. Niebawem zaczną pustoszeć kościoły a na pielgrzymki będą
      chodziły same starsze osoby. Przywiązane do religii z zupełnie
      innych pobudek.
      • Gość: kkk Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 08:33
        Wiesiu, usiądź, napij się herbatki, zastanów się nad życiem, a, no i zmień
        częstotliwość w radyjku, bo chyba Ci toruńskie fale interferują z inteligencją..
        • wiedmak Proponuje raz jeszcze powyzszy post przeczytac 05.09.07, 08:46
          A potem jeszcze raz.
          • Gość: kobra Re: Proponuje raz jeszcze powyzszy post przeczyta IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.09.07, 09:54
            Popieram, choć ten gość jest z tych myślących inaczej. Może
            szkolnictwo powinno kłaść nacisk na pogłębianie umiejętności
            czytania ze zrozumieniem, to zdecydowanie ważniejsza i bardziej
            przydatna w życiu umiejętność.
      • atygrys Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 08:39
        Gość portalu: Wiesław Hernes napisał(a):

        > Najważniejszym jest zmuszać im więcej w nauce religii przymusu,
        tym
        > lepiej. Niebawem zaczną pustoszeć kościoły a na pielgrzymki będą
        > chodziły same starsze osoby. Przywiązane do religii z zupełnie
        > innych pobudek.
        BRAWO!!! atygrys. Ja dzięki przymusowi w szkole przestałem chodzić
        do kościola.
    • Gość: write Nie chcę oceny z religii!!! IP: *.punkt.pl 04.09.07, 08:39
      POPIERAM
      PODZIWIAM tego młodego człowieka za tak rozsądne spojrzenie!!!
      Szkoda,że taki młody - mógłby startować na prezydenta!!
      Nawet Opola.
      MA MÓJ GŁOS!!!!!
    • zla51 Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 04.09.07, 08:47
      Niedawno w Watykanie nasi GURU obalili mit piekła,mit którym
      karmiono wiele pokoleń religijnych.Myślę,że z nowym rokiem szkolnym
      PANIE KATECHETKI zechcą o tym opowiedzieć swoim zagubionym
      duszyczkom.Pnieważ mamy państwo KONKORDATOWE,/dzięki niektórym
      oszłomom/ ODDAWAJMY CESARZOWI CO CESARSKIE, A BOGU CO BOSKIE...
      • stek22 Re: Kiedyś gdzieś był tzw spór o inwestytyurę 05.09.07, 07:34
        W Polsce nie ma tego. Oddawajcie Bogu nie tylko co boskie ale i cesarskie.
        Decyzja jest bardzo mądra - uczy dzieci przedmiotowego traktowania tego przedmiotu.
        • lucusia3 Re: Kiedyś gdzieś był tzw spór o inwestytyurę 05.09.07, 08:53
          ja myslę, ż eto nie idzie w jedna stronę. mamy w Polsce iście XVIII wieczne przymierze Ołtarza z Tronem (no dobra: Tronkiem).
          • stek22 Re: Kiedyś gdzieś był tzw spór o inwestytyurę 07.09.07, 22:31
            Ależ oczywiście. I o to mi chodziło - w Polsce nie ma sporu o inwestyturę
      • krusnik02 Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 08:28
        Z tego co pamiętam to chodziło Otchłań dla nieochrzczonych dzieci a nie o piekło...
        • mala.mi74 Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 10:04
          krusnik02 napisał:

          > Z tego co pamiętam to chodziło Otchłań dla nieochrzczonych dzieci
          a nie o piekł
          > o...

          Dokładnie. Poza tym jak powyzej kolega napisał obalono "mit" ,a nie
          dogmat. Otchłan była tylko jedną z tez w sredniowieczu, w dodatku
          teraz jej nawet wprost nie obalano, nie wspomniano o niej, tylko
          potwierdzono,ze nieochrzszczeni tez mogą isc do nieba.
          Okazuje się,ze niektórym stopnie w relii by się przydały, moze by
          nie gadali głupot!
          • Gość: aga73 Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.derbynet.pl 05.09.07, 11:58
            Głupotą jest wymyślanie takich mitów/dogmatów, które za parę setek lat się obala.
            • mala.mi74 Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 12:35
              Gość portalu: aga73 napisał(a):

              > Głupotą jest wymyślanie takich mitów/dogmatów, które za parę setek
              lat się obal
              > a.

              No naukowcem to Ty nie zostaniesz...
              Czym innym jest stawianie pewnych tez (kolega nazwał je "mitem" ) a
              czym innym uznanie pewnej prawdy (czyli dogmatu).
              Tezy rózne trzeba stawiac aby dojsc do prawdy np. stawiano równe
              tezy w fizyce czemu człowiek nie odrywa się od ziemi,aby dojsc do
              prawdy istnienia grawitacji ziemskiej. Teza to nie prawda, to tylko
              teza,ktora czasem stawia się tylko po to aby wykluczyc pewne rzeczy.
              Otchłan nigdy nie była dogmatem wiary, była pewna tezą powstała w
              wyniku tego,ze nigdzie w Biblii wprost nie jest napisane co sie
              dzieje z ludźmi nieochrzczonymi po śmierci. Była jedną z tez i nie
              najwazniejszą.
              Wierzacych ludzi interesuja jedynie uznane dogmaty wiary,a nie tezy
              teologów,które nie sa podawane 'do wierzenia". Poniała?
              ps. Koscioł uznanych dogmatów wiary nigdy nie zmienił.
              • Gość: ehhhh Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 15:33
                Ty chyba napewno nie zostaniesz naukowcem, nie dosc ze brakuje Ci
                elementarnych podstaw o dogmatach to jeszcze mieszasz zupelnie inna
                nauke w to, ale typowe dla kogos kto slucha ksiedza chodzi pewnie na
                oazy i nie widzi swiata poza tym.
                Wiesz kazdy werset da sie tak przekrecic ze wyjdzie bzdura i wlasnie
                po to sa dogmaty.
                A i poza tym pokazujesz wlasnie swoje wyznanie podejzewam ze
                katolicko populistyczne :) Milosc do bliznich nie jest na papierku.
                Bog ocenia to co mamy w sercach nie to co piszemy/mowimy.
    • gabrys.mm Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 04.09.07, 09:05
      I dobrze niech każdy sam decyduje o własnym sumieniu, a nie od
      najmłodszych lat jest indoktrynowany przez jedną religie, która
      jedno głosi, a co innego robi
    • Gość: matadore Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 09:36
      Jeśli młody człowiek zagłębiłby się w programy nauczania religii, to
      wyczytałby z nich, że nie trzeba być wierzącym, by zaliczać
      przedmiot. Tym bardziej nie trzeba być praktykującym. Katecheta
      POWINIEN oceniać tylko wiedzę przekazaną uczniom w szkole podczas
      lekcji. To oczywiście idea. Sprawę znam, bo toczyłem "walkę" z
      katechetą syna, właśnie o to. Pozdrawiam.
      • Gość: kkk Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 08:36
        Ale jeśli ktoś nie jest wierzący, albo innego wyznania, to to, co mu przekazuje
        się na lekcjach religii jest bezsensowną papką. Ciężko więc się oczywistych
        bzdur nauczyć, co skutkuje ocenami.
    • Gość: jasio Re: Będziesz miał piekło na ziemi IP: *.chello.pl 04.09.07, 09:56
      Ojciec porządny, matka porządna, ustruj IV RP prawidłowy, szkoła
      przekazuje pożądane wartości a ten tępak śmiał wyróść na KOMUNISTĘ.
      Skandal!
      Religia powinna być uczona codziennie. Tępych na groch i rózgami po
      d..e. A jak to go nie nauczy to mozna wrócić do sprawdzonych metod -
      stosy to jest to czego potrzeba IV RP i księżom aby poczuli się
      ważni i należycie docenieni.
      A poważnie czy IV RP jest wasalem Watykanu i jego czarnych sług?
      Dlaczego RP ponosi koszta utrzymania obcego państwa jakim jest
      Watykan, na dodatek rządzony przez szwaba, byłego HJ-towca
      mianującego tu proniemickich biskupów, wbrew polskiemu interesowi?
      Kiedy to się skończy?
      • Gość: pozy Re: Będziesz miał piekło na ziemi IP: *.chello.pl 04.09.07, 10:07
        ja przestałem chodzić na religię w 7 klasie szkoły podstawowej,kiedy
        ksiądz przychodził na zajęcia pod wpływem alkoholu.
      • a.k.traper Piekło robia ludzie ludziom 05.09.07, 07:48
        Bóg jest miłosierny nieograniczenie, a fanatycy niemiłosiernie
        ograniczenie. Jeżeli juz to powinna byc nauka o religiach, do nauki
        naszego wyznania wiary, pobudowalismy wiele kosciołów i budynków dla
        tych potrzeb. Nie rozumiem dlaczego budynek koscioła jest
        wykorzystywany godzinę dziennie, zamiast tętnic zyciem. Znam takie
        gdzie chłopaki i dziewczyny lubia przychodzić, graja w piłke,
        śpiewają, nawet grill czy ognisko wieczorem jest często i nikt nie
        jest molestowany ani nagabywany. Kosciół to musi byc wspólnota,
        pamietam lata 80-te i spotkania z ludźmi kultury, polityki,
        pielgrzymki dobowe. Potem sie to rozleciało, do głosu doszli ludzie
        zwiazani obecnie z RM, część sympatyków ROP, PC i nowej solidarnosci
        i zaczęła sie bryndza, dla nich i sporej czesci hierarchii
        koscielnej najwazniejsze było zeby Polska byla katolicka, część z
        nas bardziej sympatyzujaca z UD była sekowana i pietnowana jako
        kumple zydostwa, dla mnie to akurat komplement, bo jednego Żyda
        uwazam za swego przyjaciela, jest nim Jezus Chrystus. To o nim
        powinno sie nauczac i o jego słowach prowadzic dyskusje w młodym
        wieku, ja miałem takie szczęscie, rozmawiałem i z dominikanami i z
        jezuitami i kapucynami sporo z nich prowadziło działalnosc misyjna i
        potrafiło nie indoktrynowac ale rozmawiać, nie widze siebie
        natomiast w jednym szeregu z o.Rydzykiem ani tez nie mam zamiaru
        traktowac głupich i ambicjonalnych politycznie klechów. Chciałbym
        aby religia wróciła tam gdzie jej miejsce albo uczyc o wszystkich
        religiach, by sie rozwijała wzajemna tolerancja a nie fundamentalizm
        • daimona W końcu rozsądna wypowiedż :) 05.09.07, 11:44
          Piekło robią ludzie ludziom.
          Bóg jest Miłością i nikogo nie skazuje na wieczne potępienie.

          Dlatego podejrzewam, ze reinkarnacja, jako szansa na rozwój i zrozumienie
          błędów, jest najlepszym rozwiązaniem - na pewno logiczniejszym niż "Bóg tak
          chciał" (o chorobach, kalectwach czy śmierci np.: dziecka), czy wieczne piekło
          dla grzeszników.
          • a.k.traper Tak mówia ludzie nie rozumiejacy istoty zycia 05.09.07, 12:11
            i nie pracujacy nad soba im wystarczaja seriale i mecze w TV oraz
            lokalne plotki typu kto i z kim i kiedy się wydało, a reportaze
            najciekawsze to takie komu co ucieli i co stracił w wyniku
            nieszczęścia. Jeden z jezuitów twierdził że przeciętny człowiek
            czytajac biblie może sobie głowe zepsuc, za duzo wiedzy do
            przyswojenia dlatego ludzie uwielbiaja skracać. Jak napisano: Bóg
            stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje, czyli ma prawo sie
            gniewać, cieszyc i popełniac błędy, natomiast zgodnie z wiara
            powinienn tez widzieć drugiego człowieka jako osobe równa sobie a
            nie czarnego, zyda czy komucha. Czyny niemoralne nie maja
            przynalezności, są piętnowane w kazdym systemie wartosci,także w
            róznych religiach i wyznaniach wiary. Jako ludzie zrobiliśmy wiele
            złego z imieniem Boga na ustach, napewno "Bóg tak chciał"? Wyprawy
            krzyżowe, nawracanie mieczem, święta inkwizycja to było ludobójstwo,
            podobnie jak wojny światowe gdzie jedni mieli na sprzączkach "Got
            mit uns" a drudzy błogosławieństwo kapłanów tego narodu, napewno tak
            chciał? To cynizm, chciwość i najgorsze instynkty, czesto ludzi
            niewierzacych, wykorzystujacych innych, wmawiajac im ze tamci sa
            inni i bezbozni lub cos tam. Nasz obecna sytuacja polityczna w kraju
            tez jest takim cynicznym wykorzystywaniem wiery do swoich celów, gdy
            to przeanalizowac zgodnie z nauka koscioła, łamia wszystkie 10
            przykazań, a pomagaja im w tym także hierarchowie, którzy powinni
            byc ponadto. Dla nich niewazny jest Bóg-człowiek dla nich jest wazne
            posłuszeństwo człowieka w imie ich Boga. Przykre to ale niestety
            prawdziwe i z taka instytucja mi nie po drodze, mam swoich kapłanów
            na nizszych szczeblach i niektóryc biskupów myslacych i poboznie i
            nowocześnie, nadązających za rozwojem ludzkosci, reszta jest dla
            mnie ludźmi bładzącymi i nierozumiejacych tej nauki, którą chcą na
            siłe wciskać wszędzie.
            • Gość: zyx Re: Tak mówia ludzie nie rozumiejacy istoty zycia IP: 213.86.229.* 05.09.07, 14:06
              dlatego nie wierze w kogos, na kogo podbienstwo stworzony jest
              czlowiek...
              ...bo czlowiek jest ulomny i jak to swiadczy o Bogu?
              • Gość: Beata Re: Tak mówia ludzie nie rozumiejacy istoty zycia IP: 89.243.41.* 05.09.07, 15:19
                A co człowiek ma podobne do Boga?bo chyba nie plecy.Duch,to duch
                jest na podobieństwo Boga,bo ciało i tak zamieni sie w proch.
              • a.k.traper To swiadczy o człowieku i jego lenistwie. 05.09.07, 17:36
                Gdy człowiek nad soba pracuje, ma efekty, nie musi byc wcale bogaty
                by miec satysfakcję zycia, wystarczy ze potrafi odzielic ziarno od
                plew a swoja ocena nie krzywdzic tego który na to nie zasłuzył, no i
                nie poządac rzeczy innych na które sie nie zapracowało. Czy musisz
                wierzyc w Boga by tak czynić? Otóz nie, wielu ludzi nie wierzy i
                jest i uczciwymi i szczęsliwymi, dlatego że wyznaja wartosci bardzo
                podobne do tych co wierzą. Ty mówiąc ze nie wierzysz bo..., sam
                sobie wystawiasz cenzurkę człowieka nie do końca znajacego siebie,
                nie mówiac o innych. Do tego trzeba dojrzeć, czyli troszke przezyc
                zycia i zastanawiac się nad swoim zyciem. Jest wiele kwestii do
                dyskusji w nauce i podaniach Kościołów wiele jest symboli, dlatego
                trzeba chciec to rozumieć a nie potepiac w czambuł jako narzucanie i
                zabobon.Sama biblia jest zarazem historia naszej cywilizacji,
                wystarczy porównać dzieje tam opisane z naszym zywotem i czynami by
                się przekonac jakie wady w nas sie wykształciły,co się zmieniło,
                podstaw 10 przykazań i ustaw w dzisiejszej kolejnosci, odrzucasz
                istnienie Boga, masz dwa przykazania mniej,reszta zostaje. Gdybys
                zadał sobie trud poczytania zwykłej literatury, bez zgłebiania się w
                tajemnice wiary, odkryłbys jakas pustke w sobie, robisz co chcesz,
                czytasz co chcesz, masz co chcesz a nic ci nie smakuje. wiesz czego
                ci brakuje? szczerej rozmowy z samym sobą, mozesz to równiez nazwac
                rozmowa z Bogiem, to bedzie prawdziwa modlitwa a może psalm? To nie
                sztuka modlic się do Stwórcy gdy mi czegos trzeba lub gdy spotkało
                mnie nieszczęscie, on ma powazniejsze zajęcia, chociazby głodujace
                dzieci w Somalii, porozmawiaj ze sobą i podziękuj innym ludziom że
                mozesz byc z nimi szczęsliwy i radosny, to jest prawdziwa wiara, i
                nazywaj sobie jak chcesz czy to Bóg czy co innego, modlitwa o
                wygrana w Lotto jest pusta modlitwą, pomoc drugiemu człowiekowi,
                usmiech dla innych to jest modlitwa radosna. Powiedziałęm kiedys
                ksiedzu ze widziałem anioła z trzema skrzydłami aon na to jak to z
                trzema? a ja zapytałem, a ksiadz z iloma widział? a ja widziałem
                dziecko które niosło skrzydła na jasełka:)) Po co szukac
                filozoficznych rozwiązań skoro wszystkie sa proste i znane od dawna,
                my ludzie mamy czasem paskudne charaktery.Pozdrawiam
            • Gość: Beata Re: Tak mówia ludzie nie rozumiejacy istoty zycia IP: 89.243.41.* 05.09.07, 15:14
              BRAWO!Zgadzam się w 100%.Pozdrawiam
      • lucusia3 Re: Będziesz miał piekło na ziemi 05.09.07, 09:00
        Jasiu, nie rozpędzaj się. Watykan nic do nas nie ma, jego nie obchodzi obsobaczanie sie PiSowców z kim popadnie. Tu aktywną stroną jest raczej Toruń. Prezydenci, premierzy i posłowie nie jeżdża co drugi dzień do Radia Watykan. Biskupów, w znakomitej większości, też nic poza własną diecezją nie obchodzi a 85% proboszczów to mili i zaangażowani w swojej parafii ludzie.
        Nienawiść i nietolerancję sieją raczej ci, którzy chcą dla własnych interesów wykorzystać religię i osoby wierzące.
      • piwosz8 Re: Będziesz miał piekło na ziemi 05.09.07, 09:22
    • jacek_1966 -a moj brat pewnego dnia...! 04.09.07, 10:26
      -bedac na lekcji religii (-mial wtedy moze z 14 lat, a bylo to
      jakies 25 lat temu...) zapytal ksiedza, podczas jego wywodow o
      celibacie: "-TAK? -to dlaczego kazdy ksiadz ma swoja kucharke na
      plebanii... ? - czy to znaczy ze ksieza nie potafia gotowac... ?!"
      -ksiadz zupelnie zmieszany, wszystkie dzieci w ryk ze smiechu, moj
      brat zostaje WYRZUCONY przez ksiedza z lekcji religii i do dzisiaj
      ma CHOLERNA AWERSJE do zakonnych... !

      -"i to by bylo na tyle... !", jak raczyl mawiac wspanialy i wiecznie
      aktualny s.p. - Jan Tadeusz Stanisławski
      • Gość: dodo religioznawstwo IP: 83.238.128.* 04.09.07, 10:46
        mysle ze ogolne nauczanie o religiach byloy bardziej interesujace, a przede
        wszystkim wartosciowe niz sama "religia" w obecnej formie. niech ktos to w koncu
        nazwe "religia katolicka" i nie sciemania.
        • Gość: jasio Re: religioznawstwo IP: *.chello.pl 04.09.07, 11:47
          Prawdziwe ściemnianie to fakt że religia jest traktowana jak każdy
          inny przedmiot. Prosze porónać taki przedmiot jak chemia - parę
          godzin w końcowej klasie, ale konkrety. Religia od przedszkola do
          matury. po 2 godziny i co tam nauczają? Ministerstwo na to nie ma
          wpływu! tematy lekcji są ambuitne np reformacja w Europie a w
          rzeczywistości całą godzinę ksiądz gada o grzesznych myślach
          sprowadzając religię do luźnych pogadanek. Czy takie coś musi się
          odbywać kosztem utrzymania na etatach 40 kilku tysięcy katechetów?
          Całą tę naukę można przekazać np. w I klasie liceum a jakie
          oszczędności! Można z tego nauczyć matematyki albo fizyki na wyższym
          poziomie a z tego całe społeczeństwo będzie miało korzysci nie tylko
          obce państwo Watykan, rządzone przez szwaba z HJ.
          • krusnik02 Re: religioznawstwo 05.09.07, 08:34
            Już widzę oczami wyobraźni jak karni uczniowie z otwartymi rekami przyjmują do
            wiadomości, że alternatywą dla religii ma być dodatkowa fizyka czy matematyka :P
            • lucusia3 Re: religioznawstwo 05.09.07, 09:16
              Nie muszą nic przyjmować. Wystarczy, że dzieci sie wypuści ze szkoły te dwie godziny wcześniej, albo zrobią im 2 godziny sportu więcej. To według mnie przerost formy nad treścią, gdy 14-latek musi siedzieć w szkole 40 godzin, potem do domu i parę godzin odrabiania lekcji, przygotowania plakatów, referatu. W przerwie między szkołą a zadaniami skoczy sobie do ksiegarni po 18 ćwiczeniówkę albo materiały dodatkowe zlecone przez panią nauczycielkę.
              Ja pracuję 40 godzin, a za każda nadliczbowa mam płacone albo sobie mogę odebrać wolne.
              • Gość: qwerty Re: religioznawstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 10:09
                w gimnazjum 40 godzin tygodniowo w szkole? Oj cos masz bujna wyobraznie ...
              • Gość: :)) Re: religioznawstwo IP: *.62-97-226.bkkb.no 05.09.07, 13:02
                Jak jest tępy to siedzi... nie wiem co ma do tego ocena z religii??
                chyba nie na temat co :))
      • Gość: Tomcio a moj kolego pewnego dni IP: 62.87.185.* 05.09.07, 09:06
        a moj kolega pewnego dnia na lekcji religi zapytany przez ksiedza o
        stworzenie czlowieka ... wyjal ksiazke do biologii i przeczytal
        ksiedzu o kwasach rubonukleinowych, dzieleniu sie komorek, matrixie,
        DNA itp.
        tez zostal wyrzucony z lekcji za poprawna odpoiewedz!
    • Gość: Kada Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.180.54.80.sta.gaja.net.pl 04.09.07, 13:00
      Nazwijmy rzecz po imieniu: KATOLICYZM. Tak powinien sie nazywać ten
      przedmiot, a nie religia.
      • lucusia3 Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 09:21
        Gość portalu: Kada napisał(a):

        > Nazwijmy rzecz po imieniu: KATOLICYZM. Tak powinien sie nazywać ten
        > przedmiot, a nie religia.
        To nie jest katolicyzm. Nikt tam nie uczy (albo bardzo niewielu) o Ewangelii, Apostołach, Ojcach Kościoła. To co jest zazwyczaj przekazywane to religia ludowa z rzymskim katolicyzmem tylko bardzo luźno związana. I tak nakaz chodzenia na różaniec, na przykład, jest ważniejszy od przestrzegania X przykazań (choćby VIII -"Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu").
    • Gość: ah Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: 217.197.79.* 04.09.07, 15:52
      w Polsce nie ma innej religii niz katolicka a oceny oceniaja wiedze
      dzieci przekazana na lekcji a nie osobiste "relacje z Bogiem"
      • Gość: Opolanin Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.chello.pl 04.09.07, 17:13
        Przecież ci Grzegorz napisał, że byli oceniani za znajomość ewangelii w
        kościele. To nie jest wiedza przekazana na lekcji.
      • pantikapej Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 07:52
        Gość portalu: ah napisał(a):
        > w Polsce nie ma innej religii niz katolicka

        ??? Kpisz, czy o drogę pytasz?
      • Gość: Aśka Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:06
        Gość portalu: ah napisał(a):

        > w Polsce nie ma innej religii niz katolicka ...

        Idiota

        > a oceny oceniaja wiedze dzieci przekazana na lekcji
        > a nie osobiste "relacje z Bogiem"

        Jw. Jaką wiedzę przekazują durnowate babony po kursie
        katechetycznym? O kolorowaniu obrazków to się uczy na plastyce, o
        baśniach na polskim, a modły odprawia w kościołach. Dlaczego za te
        różne rzeczy ma byc ocena z wiadomości religijnych?
      • Gość: ubawiony Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:12
        No i potem w efekcie okazuje się, że "szóstkę" będzie miał ktoś, co ma Pana Boga
        w dupie, ale wykuł regułki bo jest geniuszem. A bardzo wierzący, ale słabszy
        uczeń będzie miał ledwie "trójkę"...
        Sprawiedliwe?
        • Gość: jo Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.tvk.torun.pl 05.09.07, 10:59
          sprawiedliwe, bo jak wiadomo, w szkole ocenia się WIEDZę a nie WIARę. Jak się
          nie podoba, to można założyć niepubliczną szkołę wyznaniową, gdzie będzie
          oceniana także wiara.
          Od systemu oceny w publicznych szkołach moim zdaniem kk powinien trzymać się z
          daleka.
      • Gość: luko Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.toya.net.pl 05.09.07, 10:44
        Gość portalu: ah napisał(a):
        > w Polsce nie ma innej religii niz katolicka <

        Czy to znaczy, że PIS zdołał już wymordować 650.000 prawosławnych i 400.000
        protestantów?
    • mieszaniec-zopola Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 04.09.07, 16:26
      Chłopak i tak wyraził się bardzo oględnie. Nauka religii przez 13
      lat (1-przedszkole, 6-podstawówka, 3-gimn,3 liceum) jest pozbawiona
      sensu. Religii rzymsko-katolickiej w rozumieniu znajomości
      katechizmu, Pisma Świętego i innych oficjalnych dokumentów,
      historii Kościoła itd. spokojnie mogłaby być ograniczona do 1 roku w
      podstawówce/1 roku w gimnazjum, 1 roku w w liceum. To z pkt.
      widzenia programu do zrealizowania.
      W moim przekonaniu tak rozciągnięta religia realizuje kilka celów:
      1 - smycz na młodzież,
      2 - zademonstrowanie i ugruntowanie zycji religii rzymsko-
      katolickiej w państwie,
      3 - wyciągnięcie państwowej kasy.
      Przy czym oczywiście najważniejszy pozostaje cel nr 2.
      Pozostają jeszcze dziesiątki innych kwestii związanych z religią
      (rzymsko-katolicką) w szkole. Czy wogóle powinna być, czy w szkole,
      czy aby nie jest w pewnym sensie przymusowa, czy wolno traktować ją
      jako przedmiot, czy można porównywać z etyką, czy należy płacić za
      jeje nauczanie, czy dopuszczalne jest wliczanie do średniej, itd,
      itd.
    • Gość: Opolanin Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.chello.pl 04.09.07, 17:09
      Hm... Jestem pod wrażeniem, aż trudno uwierzyć, że tak młody człowiek pisał...
      Oby takich więcej było, a tego młodzieńca radzę trzymać, zanim ucieknie z Polski.
      • Gość: abakus Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.punkt.pl 04.09.07, 17:20
        A ja do tej pory unikałem czarnych jak ognia (chodziłem na etykę),
        ale w tym roku zgłosiłem się na religię. No skoro ocena z religii ma
        być zaliczana do średniej (na której mi zależy) to "Paryż wart jest
        mszy !" jak mawiał hugenot Henryk IV.
        • Gość: zdrowy rozsądek Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.icpnet.pl 05.09.07, 08:26
          Etyka też będzie wliczana do średniej - nikt nie ma obowiązku chodzenia na
          religię - może wybrać etykę jeśli zechce. I o co tyle hałasu??
          • Gość: JolaS Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:12
            Gość portalu: zdrowy rozsądek napisał(a):

            > Etyka też będzie wliczana do średniej - nikt nie ma
            > obowiązku chodzenia na religię - może wybrać etykę jeśli zechce.
            > I o co tyle hałasu??

            O to, że nie ma wyboru - w moim ponadosiemdziesięciotysięcznym
            mieście w żadnym gimnazjum nie ma etyki.
          • Gość: oburzona Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:12
            właśnie w tej etyce tkwi problem. W mojej szkole jest około 10 osób
            które nie chodzą na religie, a zajecia, które nazywaja sie etyka
            wygladaja w nastepujacy sposob: uczen idzie do bibloteki tam ma
            przesiedziec cala lekcje, czesto zdarza sie tez, ze w biblotece
            zjawia sie nauczyciel, ktory ma "okienko" i kaze przepisywac cos na
            komputerze, pomagac w sprawdzaniu kartkowek lub ciac kartki na
            dyplomiki czy materiał dla młodszych klas. Ci z etyki dostana 6, bo
            co ma wpisac biblotekarka, skoro sie tym dzieckiem nie zajmowala. A
            na religi bedziemy zakuwać na pamiec aniol panski, a i tak dostawac
            3, bo najwazniejszy jest stosunek do przedmiotu,a ty masz brzydkie
            pismo w zeszycie.
            • armagon Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 14:13
              Ja wlasnie ladowalem w bibliotece czesto, albo pozyczyalem z niej cos (byla obok sali w ktolrej bywala religia). Bardzo dobry system - idziesz do biblioteki, mozesz odrobic lekcje (co i tak czesto sie robi na religii), posluchac muzyki, poczytac czasopisma/ksiazki/skorzystac z Internetu (jak jest, bo po co kupic komputery do biblioteki, skoro mozna oplacac darmozjadow zwanych księżmi.

              Ja na religii sluchalem glownie muzyki, malowalem po lawkach :)) i klocilem sie z ksiedzem - swoja droga, to byl dziwny facet. Calkowicie nieprzystepny, zakrecony jak ruski sloik, jakby mial problem ze soba. No, ogolnie, trzeba miec problem ze soba, zeby tkwic w tym beznadziejnym schemacie umyslowym, zenada:)
    • zla51 Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 04.09.07, 17:55
      Młodzież szkolna ma kłopot z przymusową lekcją religii.Zastanawiam
      się jak zostaną potraktowani uczniowie innych nie katolickich wyznań?
      Czy ustawa ta jest zgodna z KONSTYTUCJA???Co na to Rzecznik Praw
      Obywtelskich???
      • Gość: dodo Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: 83.238.128.* 04.09.07, 19:10
        zastanawiam sie nad jednym: czy uzyskanie powiedzmy oceny "dobrej" z religii
        jest tak samo latwe/trudne, jak uzyskanie takiej samej oceny z etyki?
        czy programy nauczania wymagaja takiej samej ilosci czasu na nauke i ogarniecie
        wiedzy?
        jesli nie, to w dupe sobie mozna wsadzic cala ta ocene z religii, ludzi pojda
        tylko po to, zeby sobie srednia podwyzszyc, a nie z powodow "wyzszych", a
        pozniej jakis madry powie "no popatrzcie, jaka mamy religijna mlodziez...".

        bzdura.
    • Gość: tadeo Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: 217.197.68.* 04.09.07, 20:38
      Jestem ojcem dwóch córek i popieram opolskiego licealistę.
      • Gość: pozy Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.chello.pl 04.09.07, 23:28
        Nowy minister od edukacji ,filozof i seantor(chyba były)boi się ,ze ludzie
        zaskarżą ministerstwo do TK.To jest po prostu wbrew konstytucji.
        • marta.uparta Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 09:08
          Legutko był przeciwny wliczaniu religii do średniej ocen. Pomysł
          Giertycha został utrzymany rozporządzeniem Prezesa Rady Min.
    • Gość: realista ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: *.tkdami.net 05.09.07, 07:28
      Nikt nie ocenia Twojej relacji z Bogiem, bo przeciez ocena nie
      dotyczy tego jak czesto sie spowiadasz czy chodzisz do Kosciola.
      Ocena ma dotyczyc Twojego zaangazowania w lekcje i zdobytej wiedzy,
      a to ma niewiele wspolnego z relacja z Bogiem.

      Mozesz byc niewierzacy i do kosciola nie chodzic, ale jesli
      udzielasz sie na lekcji w dyskusji i masz duza wiedze, to powinienes
      miec 5.

      Tak trudno to pojac?
      • maktub Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### 05.09.07, 07:43
        czyli rozumiem, ze mozna stwierdzic, ze boga nie ma i nie ma sprawy.
        piatka z przedmiotu. no bo niech ksiadz udowodni, ze jest. a swoja
        droga, jesli ktos jest ateista z jakiej racji ma sie uczyc o jednej
        religii, przyswajajac informacje, ktore dotycza swiatopogladu a nie
        kwestii, ktore w przyszlosci moga mu pomoc... do czego mam
        wykorzystac znajomosc dekalogu? tworcy nonsensu zakladaja, ze
        ateiscie te informacje pomoga przy zapisywaniu sie do seminarium?
        jesli licza, ze zmienia swiatopoglad ateisty to mamy do czynienia z
        indoktrynacja. a to juz - moim skromnym zdaniem - niedopuszczalne.
        • aron2004 Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### 05.09.07, 13:46
          jeżeli komuś nie podoba się że Polska jest państwem katolickim (
          inaczej katolandem) to nikt w POlsce na siłę nie trzyma.

          Można wyemigrować np. na Białoruś gdzie nie ma religii w szkołach,
          nie ma krzyży w urzędach, dozwolona jest aborcja itp. DO życia w
          katolandzie nikt nie zmusza.
          • Gość: ubawiony Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:01
            troll, spamer i cham - 3 jednakowe, chamskie posty :/
            Jak takie ścierwa jak ty mają młodych ludzi zachęcić do wiary w Boga, to dziękuję!
          • Gość: usman a to bedzie placil na Polske jak wszyscy wyjada IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 05.09.07, 14:36
            ty matole glupi jeden ty - wygonic wszystkich nieprwomyslnych i
            zostawic Polske wam - glupim katolom, nie?
        • Gość: aron Ateiści na Białoruś! IP: *.tktelekom.pl 05.09.07, 13:48
          jeżeli komuś nie podoba się że Polska jest państwem katolickim (
          inaczej katolandem) to nikt w POlsce na siłę nie trzyma.

          Można wyemigrować np. na Białoruś gdzie nie ma religii w szkołach,
          nie ma krzyży w urzędach, dozwolona jest aborcja itp. DO życia w
          katolandzie nikt nie zmusza.
          • Gość: ubawiony Re: Ateiści na Białoruś! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:00
            Szczeknął tolerancyjny usłużny piesek Rydzyka
            Argumentów brakuje, to zaczynamy inwektywy???
          • ksks3 Re: Ateiści na Białoruś! 05.09.07, 14:36
            Gość portalu: aron napisał(a):

            > jeżeli komuś nie podoba się że Polska jest państwem katolickim (
            > inaczej katolandem) to nikt w POlsce na siłę nie trzyma.
            >
            > Można wyemigrować np. na Białoruś gdzie nie ma religii w
            szkołach,
            > nie ma krzyży w urzędach, dozwolona jest aborcja itp. DO życia w
            > katolandzie nikt nie zmusza.

            Spier...laj baranie !!!
      • Gość: tbernard Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: *.wcss.wroc.pl 05.09.07, 07:53
        Jesteś pewien, że [nie]chodzenie do kościoła (jako budynek a nie wspólnota
        pisane jest z małej litery) nigdzie nie wpływało na ocenę?
        Nie bierzesz też pod uwagę, że kogoś mogą te tematy po prostu śmiertelnie
        nudzić. Dla kogoś takiego przymus wkuwania na kartkówkę czegoś co tylko móżg
        zaśmieca jest dodatkowym koszmarem.
        Jeśli jednak sprowadzasz to tylko na płaszczyznę wiedzy a nie wiary, to może już
        lepszym rozwiązaniem byłoby ogólne religioznawstwo lub etyka? Po co mieszać w to
        czyjeś prywatne praktyki religijne? Na przykład modlitwa. Przecież jak ktoś
        czuje taką potrzebę to może na przerwie choćby różańce odmawiać i nikt nie ma
        prawa mu tego zabraniać. Po co wszystkich zmuszać do tego na lekcji?
      • Gość: HH Sam jesteś głupi... IP: *.comarch.com 05.09.07, 08:04
        ... bo co to za wiedza ta religia!?
        A może wprowadzimy lekcje z bajek Andersena i będziemy z nich
        wystawiać oceny?
      • Gość: MO Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: *.chello.pl 05.09.07, 08:07
        pierd...pierd...ja się zdrzemnę!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: oleg Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: 212.160.188.* 05.09.07, 08:08
        Jestes zabawny co ma byc a co jest to dwie odlegle sprawy.
        Proponuje popracowac w szkole i zobaczyc kto i jak uczy religii. Ci
        ludzie nie maja w wiekszosci zadnego wyksztalcenia pedagogicznego
        zero doswiadczenia w pracy z dziecmi. W moiej szkole katechetaka
        wymagala bezwzgledengo posluszenstwa i nie zadawania pytan niestety
        (dla tej pani) moja klasa zadawala duzo pytan np. na lekcji o
        czystosci przedslubnej dziewczeta zasypaly pania katechete pytaniami
        typu "jak to mam brac na meza kota w worku". Katechetka nie radzila
        sobie z odpowiedziami na tego typu pytania.
        Wiesz jak to podkopalo jej i tak watly autorytet ? Kilka takich
        wpadek utwierdzilo cala klase ze ta pani niema nic ciekawego do
        powiedzenia i lekcje religi praktycznie przestaly sie odbywac.
      • pantikapej Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### 05.09.07, 08:08
        Gość portalu: realista napisał(a):
        > Nikt nie ocenia Twojej relacji z Bogiem, bo przeciez ocena nie
        > dotyczy tego jak czesto sie spowiadasz czy chodzisz do Kosciola.
        > Ocena ma dotyczyc Twojego zaangazowania w lekcje i zdobytej
        > wiedzy, a to ma niewiele wspolnego z relacja z Bogiem.

        Może i MA dotyczyć, ale NIE dotyczy. Praktyka jest najczęściej inna,
        pisze o tym na własnym przykładzie autor tekstu, i bodajże WSZYSTKIE
        znane mi inne przykłady. Jeśli są też przykłady odmienne - to
        chwalebne wyjątki.

        > Mozesz byc niewierzacy i do kosciola nie chodzic, ale jesli
        > udzielasz sie na lekcji w dyskusji i masz duza wiedze, to
        > powinienes miec 5.

        Dlaczego tylko 5?
        Czyżby jednak 6 zarezerwowana dla wierzących-praktykujących?
        Choćby i nieszczególnie rozgarniętych?

        > Tak trudno to pojac?

        No właśnie: tak trudno to pojąć?
      • Gość: Andy Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: 157.158.17.* 05.09.07, 08:10
        Tak wygląda TEORIA... i dobrze wygląda. Niestety życie to PRAKTYKA. Jak daleko wschód od zachodu tak daleko praktyce do teorii na lekcjach religii. Dlaczego najwięcej do powiedzenia mają ci co nie mają zielonego pojęcia o czym mówią? Trzeba było być na kilku lekcjach religii aby samemu przeżyć tą żenadę jaka tam króluje!
      • Gość: szadoka Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: 212.160.172.* 05.09.07, 08:10
        Mnie jest trudno pojac dlaczego na lekcjach religii uczy sie tej "jedynej
        slusznej". Skad dziecko ma wiedziec , ze buddyzm czy hinduizm czy jakakolwiek
        inna religja jest lepsza/gorsza od katolicyzmu? Rozumiem, ze katecheci znaja np
        Koran od deski do deski i potrafia wytlumaczyc mojemu dziecku ze tam sa same
        bzdury w przeciwienstwie do prawd zawartych w biblii. Poza tym jaki w ogole jest
        sens nauczania teologii w szkole? Od tego sa studia na ktore idzie juz czlowiek
        dorosly, ktory na ogol wie czego chce.
        • Gość: meduza Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: *.interconsult.com 05.09.07, 08:52
          Brawo! Mam nadzieje, ze religia bedzie usunieta ze szkol, bo jej
          naucznie jest niezgodne z prawem czlowieka do wolnosci wyznania.
      • Gość: ubawiony Czyli w ten sposób polskie biskupy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 08:14
        założyły, że teoretycznie nawet sam Szatan może przyjść na lekcję religii, jak
        wykuje na blachę regułki, to dostanie "szóstkę".
        Jaja kwadratowe!
      • Gość: siwus Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 08:16
        Przeczytaj jeszcze raz wspomnienia tego człowieka zobacz jak jest, czy aby na
        pewno "powinienes miec 5" jest realne. Powiem Ci, że w około 5% jest to prawda w
        95% nie. To czy wierzę w Boga to moja prywatna sprawa i sam fakt tego, że
        oficjalnie mówię o sobie katolik obliguje mnie do chodzenia na katechezę,
        pozostali skoro nie wierzą i nie chcą to dlaczego wpajać im coś na siłę ? Będą
        potrzebowali to przyjdą sami. Nie wierze w Boga od zawsze, z różnych
        powodów;lenistwa, braku zainteresowania, braku przekonania że Bóg wogóle
        istnieje, itp. ale zawsze wierzących szanowałem, niestety coraz rzadziej myślę
        ksiądz a coraz częściej klecha, właśnie przez to nachalne wchodzenie w moje
        prywatne życie. Żyje w państwie które nie jest państwem wyznaniowym a czuję się
        jakbym żył w Iranie, władza nie podrapie się po tyłku bez konsultacji z KK. Czy
        aby tego biskupi chcecie ?
      • Gość: kkk Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 08:41
        Jak już napisałem wcześniej - niewierzącym wpaja się coś, co dla nich jest
        bezsensem. A tego nauczyć się nie da. Wbrew pozorom, lekcje mają dużo wspólnego
        z indywidualnymi relacjami z Waszym bogiem. Ale to Wasz bóg i Wasze mity, uczyć
        więc powinno się dobrowolnie świadomych katolików, a nie wszystkich, jak leci.

        Aha, i to raczej nie on jest głupi.
      • Gość: Inna Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 09:17
        Gość portalu: realista napisał(a):

        > Nikt nie ocenia Twojej relacji z Bogiem, bo przeciez ocena nie
        > dotyczy tego jak czesto sie spowiadasz czy chodzisz do Kosciola.
        > Ocena ma dotyczyc Twojego zaangazowania w lekcje i zdobytej
        wiedzy,
        > a to ma niewiele wspolnego z relacja z Bogiem.
        >
        > Mozesz byc niewierzacy i do kosciola nie chodzic, ale jesli
        > udzielasz sie na lekcji w dyskusji i masz duza wiedze, to
        powinienes
        > miec 5.
        >
        > Tak trudno to pojac?


        Ty to jestes idealista, a nie realista. Na tych durnowatych lekcjach
        jedyną wiedzę przekazuja uczniowie - jaka była ewangelia i o czym
        było kazanie, co świadczy o tym, że prawdopodobnie byli w niedziele
        na mszy. Katecheci, a zwłaszcza katechetki, to przekazują
        niesprawdzone bzdury.
      • Gość: zi Re: ### Ales glupi, realisto... ### IP: *.chello.pl 05.09.07, 09:35
        Albo niezorientowany - ocena zależy od chodzenia do kościoła, odmawiania
        codziennie modlitw rano i wieczorem. Ksiądz na mszy wydaje obrazki - brak
        obrazka to pała z religii.
      • Gość: asdfg Re: ### Ales glupi, dzieciaku... ### IP: 192.193.245.* 05.09.07, 11:45
        Mnie to bardzo trudno pojac, bo z mojego szkolnego doswiadczenia z
        religia pamietam, ze na niedzielnych mszach musielismy zbierac
        karteczki od ksiedza, ktore potem byly zbierane na religii jako
        dowod ze bylam na mszy! Brak karteczek byl odnotowywany a potem mial
        wplyw na semestralna ocene z religii (ktora na szczescie wtedy
        nigdzie wliczana nie byla).
        Poza tym MEN nad tym "przedmiotem" zadnej wladzy nie ma, nie ma
        zadnego ujednoliconego dla wszystkich programu nauczania nie
        wspominajac o kryteriach oceniania! Tak wiec wszystko zalezy od tego
        jak "fajnego ksiedza" ma sie w szkole :S
        To co napisales Realista w teorii moze ma sens, ale zero
        odzwierciedlenia w praktyce.
    • Gość: HH Mądry licealista, głupi księża... IP: *.comarch.com 05.09.07, 07:30
      ... a podobno z wiekiem się mądrzeje? Eeee niemożliwe....
    • josner Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 07:31
      Jest mi obojętne, co jeszcze zrobią politycy w sprawie religii w
      szkole. Moje dzieci i tak i tak nie będą się uczyć katolicyzmu.
      Czekam na następny krok w sprawie religii czyli wprowadzenie religii
      jako przedmiotu obowiązkowego.
    • Gość: w Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: 213.172.177.* 05.09.07, 07:46
      Przecież to Michnik pisał ;)
    • e-teacher Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 07:49
      Zgadzam się z opinią wyrażoną w artykule.Ja nie miałam lekcji
      religii w szkole,spotykaliśmy się w salce katechetycznej po
      lekcjach.Księża byli wspaniali,na lekcje chodziliśmy z prawdziwą
      przyjemnością.Będąc w liceum chodziłam na lekcje religii także do
      slai katechetycznej przy Kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w
      Łodzi.Zjęcia prowadził ksiądz Michalski,niestety dziś już
      nieżyjący.Był starszym człowiekiem,ale miał dobry kontakt z
      młodzieżą,na lekcje zapraszał wielu gości(m in.lekarzy,psychologów)i
      cieszył sie,kiedy zaczynaliśmy dyskutować.Jestem bardzo wdzięczna
      moim nauczycielom religii za takt,wrażliwośc,wiedzę,otwartość i
      miłość do drugiego człowieka.Myślę,że byli bardziej naszymi
      przewodnikami niż stricte nauczycielami.Każdy pedagog powinien taki
      właśnie być.
      Pamiętam,jak zaczęły się lekcje religii w jednej z łódzkich szkół,w
      której wówczas uczyłam.Z powodu braku sal,uczniowie chodzili na
      lekcje np. fizyki do salki katechetycznej przy kościele,a religia w
      tym czasie mogła być prowadzona w szkole.(bez komentarza)
      Uczniowie zaczęli porównywać katechetów z nauczycielami innych
      przedmiotów(?) i do dnia dziesiejszego te porównania nie wypadają
      dla tych pierwszych najczęściej zbyt korzystnie.
      Ma rację licealista z Opola,to karkołomne zadanie-oceniać relacje
      z Bogiem.
      Wczoraj w tramwaju słyszałam rozmowę licealistów,którzy
      stwierdzili,że zapiszą się na lekcje religii,bo to może im podnieść
      średnią.Czy faktycznie o to chodzi???
      Pozdrawiam serdecznie wszystkich, uczniów w szczególny sposób.
      • Gość: Aga Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.07, 07:58
        To jest absurd , w ogóle nauczanie dzieci religii jest bezsensowen,w
        przedszkolu moją córkę jakaś siostra karmiła stwierdzeniemia,że
        dzieci pochodzą od diabła dopiero po chrzcie są od Boga , dziecko
        wracało z przedszkola wystraszone i bało się diabła, dopiero po
        moich długich tłumaczeniach zrozumiała . To chodzi o
        pienadze,przeciez komunie to nie lada zarobek dla takiego klechy i
        całego tego koncernu .Bzdura i jeszcze raz bzdura .Powinno być tak
        jak kiedyś,religia pozalekcyjna dla tych którzy tego chcą . Jedno
        jest w sumie zadawalające,że poprzez takie działania kościól zraża
        do siebie młodzież i dzieci i jak wymrze pokolenie starszych to
        kościól zbankrutuje .
    • katmoso Re: Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? 05.09.07, 07:52
      dziesięc lat temu chodziłam trochę do szkoły w Bawarii. tam na hasło
      lekcja religii katolicy i protestanci rozdzielali się i szli na
      lekcje prowadzone przez osoby duchowne. reszta szła na etykę
      prowadzoną przez filozofa. to były bardzo ciekawe zajęcia,
      wymagajace twórczego myslenia i pobudzające nastolatków do wydawania
      swoich własnych sądów. na religię katolicką w moim własnym liceum
      juz wtedy od jakiegoś czasu nie chodziłam. z podstawówki pamiętam
      konieczność pamięciowego wkuwania przykazań i prawd wiary, siostrę
      wpisująca nieobecność na lekcji gdy przyznało sie do nieobecności w
      kościele (do tej pory pamiętam ten lęk przed początkiem lekcji,
      miałam 8 czy 9 lat i wierzyłam jeszcze w piekło), jałowe dysputy i
      kąśliwe uwagi księży na temat Żydów.
      jeśli zalegalizujemy fikcję ona nie stanie sie przez to bardziej
      prawdziwa
    • Gość: Viornisko Nie każdego do piekła wpuszczą ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 07:53
    • Gość: czarnaowca7104 kurcze nie straszcie dzieci diabłem!! IP: *.mofnet.gov.pl 05.09.07, 07:53
      Nie można oceniać czegoś czego z zasady nie można ocenić! Uważam że
      nie powinno się stawiać ocen z tego przedmiotu! Nie wiem z
      doświadczenia jak wygląda religia w szkole ale z tego co słyszę z
      opowieści róznych ludzi - w tym ludzi "przychylnych" kościołowi
      pozostawia ona wiele do życzenia! Moje katechezy wspominam w
      wiekszości dosyć dobrze - jestem z pokolenia które chodziło na
      katechezę do kościoła, do salki przy kościele - miało to swój urok i
      sens, nikomu religia nie kojarzyła się z OBOWIĄZKIEM, OCENAMI,
      DYSCYPLINĄ i tymi podobnymi "opresjami szkolnymi;-))komu to
      przeszkadzało??!! Myślę jednak sobie że mimo że katecheza szkolna
      pozostawia wiele do życzenia warto z niej skorzystać, uzupełnić ją
      jakąś lekturą,rozmową z jakąś otwartą głową, poszukiwać, poszukiwać
      i jeszcze raz poszukiwać i nie zrażać się - wiara rodzi się wlasnie
      w ten sposób i często w bólach coś o tym wiem;-))) Nie jest nam dana
      raz na zawsze - wiek nie ma tutaj znaczenia! Trzeba szanować każdą
      decyzję, każdego człowieka, nie traktować dzieci infantylnie, to są
      partnerzy do dyskusji i kurcze nie straszyć dzieci piekłem....
    • ak8131 Religia nie powinna byc uczona w szkolach 05.09.07, 07:55
      Nie lubie nachalnosci kosciola.
    • Gość: gość Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła? IP: 194.181.0.* 05.09.07, 07:55
      A co z innymi religiami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka