Gość: Mariusz-stąd
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
11.07.03, 22:56
Tyle lat był w tym samym miejscu, i w końcu komuś przeszkadzało i kazał go
wywalić.
Przechodzę tam często i brakuje mi tego gwaru, tego zapachu kwiatów,warzyw i
owoców.
To tam zaczynała się wiosna... To tam chodziło się - ot tak, nawdychać się
tego bukietu. Mam 46 lat i pamiętam jako dziecko chodziłem z babcią na
zakupy. Tego się nie zapomina. A teraz?
Kilkudziesięcioletnia tradycja ustąpiła przed jakimś popierdzielonym
urzędasem z chorymi ambicjami zrobienia czegoś co będzie jego "pomniczkiem".
Teraz stoją tam pordzewiałe Polonezy kapiące olejem i inne żelastwo. Dla mnie
ta część miasta umarła. Zauważcie jaka pustynia się tam zrobiła.
Teraz rządzi beton i szkło i pogięte japiszony z teczuszkami.
Chyba nie wiedzą że w cywilizowanym świecie takie targowiska w centrach miast
to często kilkusetletnia tradycja. Niechby ktoś próbował zaproponować ich
likwidację...
Znikają resztki "naszego starego" Opola.
Otrzyj i Ty łzę czytelniku i nie wstydź się bo nie Ty powinieneś się wstydzić.
Pa!