Dodaj do ulubionych

Kołocz wchodzi do Unii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:34
To jakaś paranoja!!! Polski kołacz będzie podparty niemieckimi
dokumentami!!! Może GW zamiast relacjonować poszukiwania p.
Kluczniok (UWAGA: nazwisko to nie ma nic wspólnego z polskim wyrazem
KLUCZ!) zapędziłaby jakiegoś red. do czytania tekstów staropolskich.
A gdzie są folkloryści, Prof. Simonides, prof. Smolińska??? Naprawdę
nie wypada, by Niemcy dostarczali dokumenty o regionalności
staropolskiego kołacza (i niech żaden głupek nie pisze, żew kołOcz
jest śląski, a kołAcz polski!!!)
Obserwuj wątek
    • Gość: misia Kołocz wchodzi do Unii IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.07, 09:04
      Odpowiedź typowego Hadziaja
      • Gość: :) czy misia to Miś? IP: *.adsl.inetia.pl 08.10.07, 10:38
        naprawdę kretyński pomysł że zmieniona nazwa to coś nowego.
        I w końcu jest to pieczony w całej Polsce KOŁACZ czy na śląsku KOŁOCZ
        To tak jakby poznaniacy chcieli rejestracji nowej rosliny - pyrów.
        A moż eto jest pomysł? Zacznijmy wszystko rejestrować w gwarze
        ślaskiej (o ile ktos potrafi ustalic prawidłowe jej brzmienie) jako
        regionalne produkty, nowe rosliny?
        • Gość: Kruszka Kolocz produktem polskim i slaskim IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.07, 15:06
          Troszke cos sie komus przekrecilo.
          Nie mylcie Unii Europejskiej z Europa !

          Nie potrzebujemy zadnych znakow na naszych swoiskich produktach.
          Nie potrzebujemy znaku spod reki, skad przeprowadza sie zbrodnie
          ludobojstwa. !!

          To jest polski produkt, slaski,swoiski,
          a nie norma techniczna z blachy cuy plastiku.

          Nie chcemy znakowania !
        • Gość: Z szacunkiem Re: czy misia to Miś? IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.07, 15:07
          My sie zachwycamy,a oni sie z nas smieja !!!
          • svatopluk Re: czy misia to Miś? 08.10.07, 22:53
            Kolocz nie moze byc produktem regionalnym t.z. "opolszczyzny" bo
            jest od niej kilka razy starszy;)

            podruzujac po Polsce jeszcze nie natrafilem na ciasto ktore byloby
            bardzo podobne do slaskiego kolocza.
            wiec zadna to potrawa polska albo staropolska.

            podobne ciasta istnieja wprawdzie w innych regionach Polski ale tak
            samo w Czechach czy Niemczech.

            potrawa regionalna, eto wsjo.
            • Gość: :) To gdzie ty podrózujesz? IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.07, 22:14
              i co ty jadasz? Albo jesteś bardzo mało doświadczony albo nie masz
              wyrobionego smaku
        • amoremio Re: czy misia to Miś? 15.10.07, 01:14
          tak, "zur" tysz - po "ukrainsku" :)


          eeeech, gorolstwo-mordo ty moja !
      • Gość: :) Czy polski kołacz to jakis szwabski zwiback? IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.07, 12:07
    • Gość: :) Re:a co Opo0le? IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.07, 12:29
      Co wymyśli Czarnecka? czym sie ona wykazała?
    • Gość: ślonski kołocz do dupka! IP: *.adsl.inetia.pl 14.10.07, 03:50
      fajnie się podpisałeś. Odpowiednio do własnej wypowiedzi.
      I za dużo słuchałeś Miodka o staropolskości!
      Wyobraź sobie że tekstów staropolskich nie znajdziesz, bo na
      niemieckojęzycznym obszarze takich tekstów po prostu nie było. Nawet
      jeśli się co jakiś czas rodzynek pojawiał to i tak była to egzotyka.
      Coś jak francuskie teksty w Mongolii.
      A że Śląsk należał do obszaru niemieckojęzycznego -no cóż taka była
      historia i tego nie zmienisz. I dlatego nie tylko kołocz ale i cała
      historia Śląska m_u_s_i być pisana z materiałów niemieckich. O tym
      powinien nawet dupek wiedzieć.
      A teraz kolejna rzecz. Tu nie jest mowa o "polskim kołAczu" lecz
      o "śląskim kołOczu". Ja wiem, że dla wyznawców "Polski od morza do
      morza" każda rzecz związana ze Śląskiem musi być staropolska.
      Inaczej tracą oni sens życia. Niesty, zmartwie ich. Ten kołocz NIGDY
      nie był polski. I NIGDY nie był kołAczem. Niedawno był na ten temat
      artykuł na Opolu!
      Ludzie, przestancie robić z każdej śląskiej rzeczy "odwieczną polską
      rzecz"!
      • Gość: jasio Re: do śląskiego niedouka IP: *.chello.pl 14.10.07, 08:48
        Śląsk należał do obszaru niemieckojęzycznego z prostej przczyny
        najpierw było najłatwiej o księdza niemieckiego umiejącego pisac i
        uczył się niemickiego dwór, później przybył Fryc Wielki złodziej i
        zabronił uczyć jakiegokolowiek i zamknął granice (z relacji wynika
        ze na cąłym Sląsku znalazł 2 księży z którymi mógł się dogadać).
        Dalej były wojny i w pierwszej kolejności wysłano na nie
        polskojęzycznych Ślązaków a resztę wymordowali z polecenia Adolfa
        szlezjerzy sąsiedzi.
        • Gość: Tarnowitz ludzie - jasio książke pisze! IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.07, 06:26
          widzę jasio że piszesz ksiązkę - historia alternatywna.
          Czekam na więcej!
      • Gość: :) z ciebie to dopiero dupek!!! a nie kołoc IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.07, 01:22
        od kiedy ślask był obszarem niemieckojęzycznym? Tumanie dopiero w
        XVIII wieku niemiecki stał sie jeęzykiem urzedowym, ale niemieccy
        urzednicy obowiazkowo musieli sie uczyć polskiego!!!!! Bo ludność
        mówiła po polsku!
        • Gość: Tarnowitz do uśmiechniętego tumana-dupka! IP: *.adsl.inetia.pl 18.10.07, 06:21
          Gość portalu: :) napisał(a):

          > od kiedy ślask był obszarem niemieckojęzycznym? Tumanie dopiero w
          > XVIII wieku niemiecki stał sie jeęzykiem urzedowym, ale niemieccy
          > urzednicy obowiazkowo musieli sie uczyć polskiego!!!!! Bo ludność
          > mówiła po polsku!

          myślisz że jak zaczniesz tumanie obrażać na forum to znaczy że
          historię zmienisz? ludność mówiła po polsku??? buahahaha, dla takich
          jak ty tumanie, wszystko w tej części Europy od morza do morza jest
          polskie. Szkoda że tej swojej rewelacji tumanie, nie powiedziałeś
          władzy w 1945r. jak ludzi stąd wypieprzali za niemówienie po polsku.
          Za dużo, tumanie, naczytałeś się propagandowych broszurek wydanych w
          PRLu. Poczytaj tumanie w jakich językach były prowadzone księgi
          miejskie a potem zastanów się nad tym twoim usranym XVIIIw. W moim
          mieście ksiągi były pisane od Ipoł.XVw po niemiecku, polsku i
          czesku, by ostatecznie jeszcze przed XVIIIw przejść na
          niemiecki!!!!!!! A wynikało to z niemieckojęzyczności miejscowych. I
          co? Spalisz księgi miejskie? bo ci wizje polskojęzycznej ludności
          burzy?
          Dla takich bałwanów-tumanów jak ty, niemieckość ogranicza się
          wyłącznie do Prus.
          A wiedziałeś tumanie że niemieckojęzyczni byli już śląscy Piastowie?
          A tak na końcu. Z tego co widzę mowa jest o odnajdywaniu dokumentów.
          I oczywistym jest dla każdego myślącego że łatwiej będzie znależć
          przepis z XIX czy nawet z XVIIIw niż z XIII. A jakim wówczas tumanie
          obszarem był Śląsk?
          I żebyś mi na końcu tumanie nie wyjeżdżał z mapkami. Moje babcie i
          dziadkowie mówili po sląsku czy dla statystyki takich jak ty po
          polsku, ale pisali TYLKO po niemiecku, bo tak było im
          wygodniej!!!!!!! Choć potrafili czytać po polsku. I co? Nazwiesz ich
          zdrajcami? Stare przepisy jakie po Nich mam są pisane TYLKO PO
          NIEMIECKU. Zapewne pisali po niemiecku na złośc tobie...
          No ale jak się ma we łbie propagandową sraczkę, to na komórki
          potrzebne do myślenie brakuje miejsca. Może lepiej ci będzie jak
          zaczniesz zbierać znaczki a od Śląska i jego historii się odp..czep
          się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka