Gość: z Canady
IP: *.proxy.aol.com
08.08.03, 05:06
W Polsce zawsze byl balagan w jakich kolwiek urzedach.Ta
kierowniczke nalezy zwolnic z pracy to nie jest osoba ,ktora ma
serce.Tam powinien pracowac naprawde czlowiek ze sercem,bo tego
okolicznosci wymagaja,napewno bedzie szukac tysiac odpowiedz by
wyjsc dobrz ale nie mysle ze powinno sie jej to udac.W polskich
urzedach pracownicy ciagle mysla ,ze sa Bogiem ,ze robia ludzia
Laske ale niestety ,zeby nie ludzkie klopoty Oni w Urzedach nie
mieli by pracy.Powinni o tym pamietac.Ludzia nalezy sie
pomoc ,gdy o nia prosza a szczegolnie mlode osoby,ktore w swoim
krotkim "doroslym" zyciu robia wiele bledow.Ten portier tez nie
jest aniolem."MNIEJ SERCE I PATRZ W SERCE" a nie w
przepisy.Jeste oburzona obojetnie co ta dziewczyna zrobila.NIKT
nie mial prawa ja wyzucic,odmowila innego osrodka dlaczgo nie
uwzglednic tego ona chyba wie lepiej a ze zostawila dziecko? no
coz czasami ludzie uciekaja do najgorszego.Ona je zostawila
w "dobrych "REKACH dlaczgo zaraz Dom Dziecka nalezy sprawdzic
wszystko i pomoc na Dom Dziecka jest zwasze czas a i tam miody
nie ma.Dwie osoby zwolnic zatrudnic wlasciwych ludzi i zarzz
zycie wroci do normalnego stanu.Kierownik to nie wlasciciel i na
nich jest prawo.Mieszkam w Canadzie i nie dopomyslenia u nas
takie potraktowanie czlowieka.Dziekuje Urszula