Gość: pracownik
IP: *.punkt.pl
05.02.08, 16:59
5 lutego 2008 - 14:15
I ten cłowiek zarządzał prawie 400osobami , czego od niego można
się bylo nauczyć ?
To człowiek Platformy Obywatelskiej,,,
Odwołany prezes MZK nadal trzyma stanowisko
Dariusz Sitko, którego w lipcu odwołała rada nadzorcza MZK, nadal
jest prezesem spółki. Przestanie nim być dopiero w maju!
Przez trzy miesiące Dariusz Sitko (na zdjęciu) będzie pracownikiem
MZK. Jego pensja to ponad 10 tys. zł brutto. (fot. Sławomir Mielnik)
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Rozkład jazdy MZK w telefonach komórkowych
17-01-2008
Kto uzdrowi nyskie autobusy?
27-12-2007 Mimo że rada nadzorcza już dawno zdecydowała o zwolnieniu
prezesa, dopiero pod koniec stycznia wręczono mu wypowiedzenie.
- Pana Sitkę odwołaliśmy wieczorem 19 lipca. Dzień wcześniej prezes
złożył jednak zwolnienie lekarskie w sekretariacie - wyjaśnia
Wiesław Wróblewski, szef rady nadzorczej. - Tym samym nie było
technicznej możliwości wręczenia mu wypowiedzenia. Wprawdzie
wysłaliśmy je pocztą, ale wróciło, bo pan Sitko poczty nie odbierał.
Prezes na zwolnieniu był aż 182 dni. To o tyle ważne, że po
przekroczeniu tej liczby dni na chorobowym, zwolnienie lekarskie już
nie chroni przed wypowiedzeniem.
- Prezes pewnie o tym wiedział, bo stawił się po tym terminie w
firmie i poprosił o cztery dni urlopu na żądanie - opowiada
Wróblewski. - Musiał zgodnie z prawem je otrzymać, a my drżeliśmy,
czy znów nam się nie rozchoruje, bo teoretycznie mógł iść na kolejne
182 dni chorobowego.
Tak się jednak nie stało. Sitko przyjął trzymiesięczne
wypowiedzenie. Został też zwolniony z obowiązku przychodzenia do
pracy.
Ponadto wypowiedzenie gwarantuje mu comiesięczną pensję w wysokości
10 859 zł brutto, którą będzie otrzymywał do końca kwietnia.
Dostanie także ponad 33 tysiące odprawy.
- Odprawa należy mu się zgodnie z przepisami - zapewnia Tomasz
Zawadzki, rzecznik MZK
reklama
Zachowanie Sitki i konieczność utrzymywania w spółce dwóch prezesów
(Tadeusz Stadnicki, obecny prezes MZK, ma takie samo wynagrodzenie
jak Sitko) bardzo boli pracowników spółki.
- W firmie się nie przelewa, a stary prezes robi takie numery - mówi
jeden z pracowników. - Co gorsza, długa choroba nie przeszkadzała
panu prezesowi startować w konkursach np. na wiceburmistrza
Niemodlina czy wiceprezesa WiK.
Wróblewski powiedział nam, że wie o wzburzeniu pracowników, ale
inaczej procedury zwolnienia nie można było przeprowadzić.
- Poruszamy się w granicach prawa, prezes też je zna i stąd dopiero
w maju skończymy płacić mu pensję - przyznaje Wróblewski. -
Jednocześnie przypominam, że tylko przez pierwszy miesiąc chorobowe
wypłacano z kasy MZK, potem robił to Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Przypomnijmy, że prezes Sitko odszedł z MZK w niesławie. Przez wiele
miesięcy był skonfliktowany ze sporą częścią załogi firmy, a
bezpośrednią przyczyną odwołania były protesty związków zawodowych.
Z Dariuszem Sitką nie udało nam skontaktować.
Artu