Gość: henia
IP: *.chello.pl
25.02.08, 13:08
byłam w bardzo dużym gronie znajomych w pubie Jaskinia ostatnio. Jeden kumpel
przez przypadek zbił kufel. Pani kelnerka szybko posprzątała, z uśmiechem na
twarzy, ale zaraz po tym zjawił się właściciel i zażyczył sobie 5 zeta za
zbity kufel. Spotkaliście się z takimi praktykami? Bo ja pierwszy raz.