Dodaj do ulubionych

Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 14:33
Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? Mamy już precedens z Kosowem.
Obserwuj wątek
    • svatopluk Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? 26.02.08, 16:09
      tylko komu jest potrzebne drugie Kosowo?
      tam tylko bieda i chaos.
      kiepski wzor do nasladowania.
    • reginek Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? 26.02.08, 16:26
      Tworzenie nowych granic w dobie jednoczącej się Europy to przeżytek.
      AUTONOMIA DLA ŚLĄSKA!!!! to jest nowoczesne rozwiązanie

      www.raslaska.org
      www.rasopole.org
      • Gość: ołpa Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 19:17
        Można spróbować. Śląsk to nie Kosowo, nikt w Europie na Ślązaków pracować nie
        musi,jest bogaty i blisko przyjaciół niemieckich. A rząd niepodległość Śląska
        uzna, bo dlaczego nie?
        • Gość: Collonna Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.pool.einsundeins.de 26.02.08, 22:12
          Historia nigdy nie stoi w miejscu.Panstwa jako takie traca na znaczeniu.W tej
          chwili liczy sie tylko Europa Regionow.
          Slask (caly) powinien znalesc swoje miejsce w starym pol.zachod.
          ukladzie.Bo powiedzmy szczerze,co my mamy wspolnego z Podlasiem,
          Mazurami albo Pomorzem (o warsiawskim Mazowszu nie wspomne).
          • Gość: BRO Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 15:14
            Rzeczywiscie Slask nie ma zadnych cech wspolnych z Kosowem. Kosowscy Albanczycy
            sa ludnoscia naplywowa do serbskiej prowincji. Byli przez Serbow przesladowani a
            gdy w latach 98-99 podjeli probe walki o swoje zostali przez Serbska wiekszosc z
            innych regionow niemal ekstrminowani.
            ONZ-owski protektorat uchronil te ludnosc.
            Zyjaca na Slasku wiekszosc nie jest zainteresowana uniezaleznieniem ale nawet
            autonomia. Racja tej wiekszosci jest jednosc panstwa RP w ramach UE.
            Czym innym jest zabieganie o swoja tozsamosc Slazakow, ktora rozumiem i popieram
            a czym innym tanie gierki w stylu niejakiego dra Kamuselli, ktory swego czasu
            przygotowal kontrowersyjny informatr o wojewodztwie.
            Pozdrawiam
            BRO
            Jego
            • Gość: do BRO! Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.08, 00:35
              BRO, a ta "większość, która nie jest zainteresowana" nie jest tak
              przypadkiem też ludnością napływową? zza Buga, z Kieleckiego,
              Rzeszowszczyzny i Bóg wie jeszcze skąd...
              • Gość: BRO Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 10:13
                Gość portalu: do BRO! napisał(a):
                > BRO, a ta "większość, która nie jest zainteresowana" nie jest tak
                > przypadkiem też ludnością napływową? zza Buga, z Kieleckiego,
                > Rzeszowszczyzny i Bóg wie jeszcze skąd...

                Wlasnie jest. I w odroznieniu od Kosowa ta wiekszosc nie migrowala tu przez lata
                i nie osiedlila sie w "naturalny" sposob lecz zostala przesiedlona (modne dzis
                slowo: wypedzona) z jej siedlisk w sposob gwaltowny bez jakiegokolwiek pytania o
                zdanie w wyniku arbitralnych decyzji z Jalty. Poniewaz ta ludnosc ma w pamieci
                tamta traume tak zywotnie zainteresowana jest jednoscia terytorialna z cala RP.
                W tym wlasnie jest roznica pomiedzy Slaskiem a Kosowem.
                Co nie umniejsza mojego poparcia dla rodzimej mniejszosci Slazkow w ich
                staraniach o zachowanie wlasnej tozsamosci. Czym innym jest swiadomosc
                zlozonosci problemu roznorodnosci narodowosciowej a czym innym roznorodnosc
                etniczna i kulturowa, ktora jest bogactwem jesli zyczliwie sie postrzega sasiada.
                Pozdrawiam
                BRO
                • Gość: do BRO! Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.08, 15:31
                  Natomiast ludność miejscowa ma traume brutalnych wysiedleń, gwałtów
                  i mordów ich krewnych i sąsiadów by zrobić miejsce napływowym. Z
                  tego powodu chcieliby być samodzielni, by móc samemu decydować o
                  sobie. Ale jak rozumię zdanie gości jest ważniejsze od zdania
                  gospodarzy. A właściwie zdanie gospodarzy w ogóle się nie liczy.
                  A ciekawe czy te piękne bla bla o bogactwie różnorodności etnicznej
                  i kulturowej mówiłbyś tak samo, gdyby to Polska zostałaby
                  zlikwidowana, wyrzuconych ponad połowa Polaków a na ich miejsce
                  przywiezieni zostaliby jacyś obcy napływowi, też mający traumę
                  wypędzeń. Czy byłbyś szczęśliwy z faktu że Polska już NIGDY nie
                  powstanie, bo napływowi sobie by tego nie życzyli?
                  • Gość: jasio Re: Slązacy powinni pójść do szkoły! IP: *.chello.pl 29.02.08, 19:57
                    mają swoje gospodarstwa i mogą siać i hodować co chcą.
                    jednak jako mniejszość nie będą nam Polski organziować na wzór i
                    podobieństwo Hitlerlandu
                  • Gość: BRO Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.aster.pl 29.02.08, 21:34
                    Wielokrotnie juz to pisalem. Mysmy sie tu nie prosili. Ktos te wojne rozpetal a
                    konsekwencje ponosza wszyscy. Ci co zostali wywleczeni z domow i przeiwzieni w
                    bydlecych wagonach i ci co uciekali przed frontem i ci co pozostali a potem
                    cierpieli tepy odwet za nieswoje winy. Wiec moze nie licytuj sie teraz po prawie
                    70-ciu latach od tamtych wydarzen bo to nie ty cirpiales tylko twoi i moi
                    przodkowie. Oni swoje przeszli, doswiadczyli uniesien ze zwyciestw wojennych i
                    klesk albo odwrotnie jak bylo po polskiej stronie i ostatecznie wielu doszlo do
                    przekonania, ze trzeba pilnowac niedoskonalego ale jednak ustalonego po wojnie
                    porzadku swiata bo inaczej wyleza dawne upiory.
                    Przypomne, ze zazwyczaj do wojny darza zbyt pewni siebie albo desperowani.
                    Pierwsi zamierzaja sie na wojnie dorobic drudzy nic nie maja do stracenia.
                    Watpie by Slazacy nalezeli do zdesperowanych.
                    O Albanczykach z Kosowa nieco wiem bo nie dalej jak dwa miesiace temu
                    rozmawialem z kilkoma z nich. To nie sa muzulmanie ale sytuacje swoich
                    pobratymcow znaja dobrze. Wierz mi, ze nie masz pojecia zyjac dzis na Slasku
                    czym sa przesladowania etniczne. Zaznali tego moi Rodzice, pewnie doswiadczyli
                    tego twoi. Ale ty nie masz w tym zadnego udzialu wiec moze troche waz slowa o
                    tym kto kogo wygnal i kto kogo przesladowal.
                    Pozdrawiam
                    BRO
                    • Gość: do BRO! Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.08, 02:52
                      Czlowieku, przecież nie mówimy tu o Albańczykach! To raz.
                      Po drugie, niczego nie licytuje, lecz przypominam fakt, że obok tych
                      przesiedlonych są miejscowi, którzy też mają za sobą bagaż
                      doświadczeń.
                      Po trzecie, ci miejscowi też nie prosili się o zmiane sąsiadow i o
                      chora wojnę.
                      Tylko nie rozumiem, DLACZEGO miejscowi maja podporzadkować się
                      przyjezdnym? Dlaczego przyjezdni nie bedą w stanie zaakceptować
                      hipotetycznego niepodległego Śląska? Czyżby napływowi uważali się za
                      wazniejszych? Przeciez nikt ich stąd nie wysiedla?
                      I nie chodzi tu o licytacje, kto więcej ucierpiał, a o zwykłą
                      przyzwoitość. Ludzie zostali wyrzuceni, ok - stała się im krzywda,
                      ale powinni też mieć świadomość że zamieszkali w cudzej ojczyźnie.
                      Poza tym nie odpowiedziałeś na pytanie: czy równiez mówiłbyś o
                      bogactwie różnorodności gdyby Polski nie było a Polacy stali się
                      mniejszością.
                      • Gość: BRO Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.aster.pl 01.03.08, 16:41
                        Zalozyciel watku przywolal Kosowo jako przyklad, pretekst.
                        Kosowscy Albanczycy, przewaznie muzulmanie sa w Kosowie wiekszoscia. Serbowie sa
                        mniejszoscia. Dlatego wiekszosc oglosila nieazleznosc od Serbii.
                        Odpowiedzialem, ze Slazacy choc sa mniejszoscia w rodzimej ziemi dalecy sa od
                        stanu desperacji.
                        Pozdrawiam
                        BRO
                        • Gość: do BRO! Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.08, 18:36
                          no ja odbieram te Kosowo jako fakt ogłoszenia niepodległości a nie
                          relacje: mniejszość-większość. No ale O.K., nie dyskutujmy o tym
                          dalej.

                          Mimo wszystko, chcę usłyszeć odpowiedź na moje pytanie. Przypomnę je
                          w skrócie: czy równiez mówiłbyś o bogactwie różnorodności gdyby
                          Polski nie było a Polacy staliby się mniejszością (a więc szanse na
                          przyszłą ewentualną niepodległość Polski byłby znikome).
                          równiez pozdrawiam
                          • Gość: BRO Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.aster.pl 01.03.08, 20:19
                            Pozwol, ze zaproponuje Ci moja opcje widzenia slaskiej rzeczywistosci: Slazacy
                            nie sa zadnymi gospodarzami na swojej ziemi. Sa szczesciarzami, ktorzy nie
                            zostali przez mlyn II ws wypedzeni z ojcowizny. Teraz wszyscy razem jestesmy
                            gospodarzami tej ziemi czy to sie komu podoba czy nie. Niejakiemu Jasiowi nie
                            podoba sie, ze Niemcy i Slazacy tu zyja. Ale tacy Jsiowie nie maja tu nic do
                            gadania. Podobnie nic do gadania nie maja inni o przeciwnych jemu pogladach.
                            Twoje pytanie nie ma dzis sensu.
                            Powtarzam do wojny darza tylko zdresperowane wspolnoty ludzi (Kurdowie) albo
                            zadufane, liczace na profity z wojny. W Europie o "niepodleglosc" zabiegaja dzis
                            marginalne ruchy upatrujace w tym sens swojego zaistnienia. Przyklad- Baskowie.
                            Tam nawet pobratymcy nie chca ich popierac bo wiecej by stracili niz zyskali,
                            choc oczywiscie centralny rzad w Madrycie im nie w smak. Polskie regiony tez
                            krytykuja warszawke ale to nie ma podloza etnicznego. Gdy sie oddzieli argumenty
                            gospodarcze, polityczne i naturalne napjeca wystepujace miedzy ludzmi z
                            etnicznosci zostaje niewiele. W sytuacji gdy wspolnota ludzi moze realizowac sie
                            jezykowo, kulturowo, gospodarczo w jednoczacej sie Europie niezaleznosc
                            przestaje miec znaczenie. Czym innym jest jednak chec zachowania tozsamosci
                            etnicznej. I tu Slazakow rozumiem i popieram. Nie rozumiem uporu wladz w tej
                            sprawie. Jestem przekonany, ze takich jak ja jest znakomita wiekszosc. Gdyby
                            Slazacy zaproponowali sensowny program polityczny dla kodyfikacji swojego
                            jezyka, rozwijania swojej kultury znalezliby poparcie polskiej wiekszosci na
                            Slasku. Jesli jednak startowaliby od niezaleznosci wiekszosc ich nie poprze. Tak
                            sie sklada, ze to jednak wiekszosc decyduje. Tak stalo sie w Kosowie i nic na to
                            nie poradzisz.
                            A tak nawiasem mowiac jak chcialbys oglosic te niepodleglosc Slaska Slazakow?
                            173000 ludzi w swoich domostwach musialoby ogrodzic posiadlosci i oglosic ploty
                            granicami. Wkrotce okazaloby sie, ze wiecej laczy sasiadow Niemca z Polakiem i
                            Slazakiem niz dwu Slazakow.
                            Oprocz pieknych idei wspolnoty etnicznej trzeba zwyczajnie zyc. Jesli ludziom
                            zyje sie znosnie a za mowienie po swojemu nikt w gebe nie leje niewielu
                            znajdziesz do bicia sie o szczytne idee narodowe. Masz moja odpowiedz.
                            A tak ciekaw jestem jak ta 173-tysieczna mniejszosc Slaska utrzymalaby swoje
                            szkolnictwo chocby na podstawowym poziomie skoro jest tak rozproszona?
                            Przewidujesz kolejne przesiedlenia?
                            Chyba, ze chodzi tylko o psucie krwi.
                            Pozdrawiam
                            BRO
                            • Gość: do BRO! Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.08, 03:10
                              No, BRO, twierdzac, ze Ślązacy nie są gospodarzami na Śląsku to już
                              poziom jasia. Twoja interpretacja o młynie II w.ś. to nic innego jak
                              próba wkręcenia przyjednych w rolę gospodarzy - to już wyjątkowa
                              arogancja. W ten sam sposób można powiedzieć o Polakach, że są
                              wielkimi szczęściarzami, bo mogli znaleźć się za Uralem, albo być po
                              wojnie republiką radziecką, a dziś integralną częścią Rosji. W ten
                              sposób można byłoby też dojść do wniosku że Polacy nie są
                              gospodarzami w Polsce.
                              Bez względu na dzieje wojenne są jakieś elementarne prawa
                              przyzwoitości. Jeśli ludzie mieszkający od zawsze, np około 1000
                              lat, nie są gospodarzami to ja o osobie mówiącej taką filozofię wiem
                              wszystko. Gość uważający się za gospodarza i ignorujący tubylców na
                              całym świecie jest nazwany okupantem - bez względu na sytuacje
                              polityczną.
                              Wymigujesz się od odpowiedzi na pytanie i tyle. A wystarczyło po
                              męsku przyznać się, że nie potrafiłbyś tak pięknie mówić gdyby
                              Polski nie było. Co prawda świadczyłoby to na pewno o hipokryzji ale
                              przynajmniej byłby szacunek za przyznanie się.
                              Mówienie o sensowności pytania jest śmieszne, bo właśnie ukazuje
                              zakłamanie. Dziś potarfisz pięknie mówić o bogactwie kulturowym, bo
                              mieszkasz w Polsce a więc marzenia o samostanowieniu sa spełnione.
                              Gdyby jednak Polski nie było, np. stałaby się kolejnym niemieckim
                              landem z niemieckim urzędowym i przewagą Niemców, ale bez szykan w
                              stronę polskiego, to juz nie potrafiłbys tak pięknie mówić o
                              bogactwie kulturowym.
                              A co do śląskiego, to dlaczego zakładasz tylko te 173tys. Przecież
                              wiesz o problemach z wpisaniem śląskiej narodowości. Przy okazji
                              problem szkolnictwa to dla mnie sztuczny problem.
                              Poza tym, dlaczego hipotetyczną (bo przecież nie nawołuje ani nie
                              sugeruje tutaj do oderwania od Polski!) niepodległość wiążesz
                              wyłącznie z walkami? Czy nie można byłbo tak jak Czesi i Słowacy?Ale
                              chyba do tego potrzeba prawdziwej otwartości. Szacunku dla tej ziemi
                              i jej gospodarzy i świadomości że inni też mają prawo do własnej
                              ziemi, a nie cynizmu w stylu "ja jestem gospodarzem, mam w d..e co
                              myślą tubylcy bo teraz jest to mój kraj, nawet kosztem cudzej
                              ojczyzny".
                              Trochę mnie rozczarowałeś :(
                              • Gość: BRO Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.aster.pl 02.03.08, 13:06
                                Widocznie mowimy innymi jezykami.
                                My Polacy rzeczywiscie jestesmy szczesciarzami, ze zylismy w jako tako wlasnym
                                kraju a nie jako np. 17-ta republika ZSRR. NRD byla w gorszej sytuacji bo rezim
                                komunistyczny byl ostrzejszy.
                                Twoje wielkie i kolorowe slowa o gospodarzach zyjacych na jakims skrawku ziemi
                                od tysiaca lat zabarwione sa jakoby prawem do tej ziemi. Otoz moj drogi nic
                                takiego jak prawo do ziemi nie istnieje. Pan Bog daje ziemie ludom by mieszkaly
                                w wyznaczonych granicach, gospodarowaly nia i szukaly Pana Boga. Ludzie
                                oczywiscie wymyslili prawo wlasnosci ale ono co najwyzej moze sluzyc do wymiany,
                                handlu nia jak kazdym innym dobrem. Nie ma czegos takiego jak przypisana
                                wlasnosc ziemi danemu ludowi. Gdybys poczytal Pismo Swiete, ktore powinno nie
                                tylko w Polsce i na Slasku ale w calej Europie byc dobrze znane to wiedzialbys, ze:
                                Pan Bog z jednego pnia wywiódł wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym
                                obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich
                                zamieszkania, żeby szukały Boga, czy go może nie wyczują i nie znajdą, bo
                                przecież nie jest On daleko od każdego z nas. (Dz.Ap. 17:26-27)
                                Mozna traktowac Biblie jako tylko malo znaczaca religijna ksiazke. Sek w tym, ze
                                dzieje swiata biegna wedle zasad w niej czlowiekowi podanych pod rozwage. Jak te
                                zasady ignorujemy ponosimy tego konsekwencje.
                                Mozna zapytac skad tyle nieszczescia w Europie skoro ludzie od wiekow znaja
                                przeslanie Biblii?
                                A no widac tak je znamy, ze co i rusz ponosimy konsekwencje nie podporzadkowania
                                sie temu co Biblia nam radzi. Zeby bylo jasne: Pan Bog Polakow tez nie
                                pozostawil tu na cala wiecznosc. Kazdy oczywiscie odpowiada za swoje wlasne
                                zycie ale jesli jako wspolnota nie sprostamy zadaniu zycia w zgodzie to
                                poniesiemy tego konsekwencje jak wiele ludow przed nami.

                                Do innych Twoich argumentow nawet nie bede sie odnosil bo szkoda mi na nie
                                czasu. To czysta demagogia nacjonalistyczna.
                                Pozdrawiam
                                BRO
                                • Gość: do BRO! Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.08, 03:35
                                  BRO, piszesz o prawie do ziemi i Biblii. Nie wiem, śmiać się czy
                                  płakać, bo historia Polski jest 100% zaprzeczeniem tego o czym
                                  mówisz. Owszem, ludzie wymyślili prawo własności, ale Bóg
                                  wymyślił "NIE KRADNIJ"!
                                  Piszesz, że Polacy też tu nie będą na wiecznośc. No to trzeba było o
                                  tym pomyśleć gdy robiło się powstania, protesty, gdy wysiedlało się
                                  po wojnie każdego kto nie był Polakiem i doprowadzało do
                                  jednolitego, polskiego narodu.
                                  A o tej demagogii nacjonalistycznej. Widzę że zabolało, co? Nie wiem
                                  ile masz lat i czy możesz sobie przypomnieć co było przed wejściem
                                  do Uni, jakie płacze były i lamenty, że Polska traci suwerenność
                                  itd. Owszem, ludzie którzy wiedzieli jakie są realia w Uni mogli się
                                  co najwyżej śmiać z tego, ale gdyby wejście do Uni oznaczało
                                  zostanie niemieckim landem to poparcie dla Uni byłoby poniżej 5%. I
                                  teraz masz tupet pisać mi o nacjonaliźmie?
                                  Wcześniej pisałeś mi o "jedności terytorialnej całej RP" czy jakoś
                                  tak, a teraz powołujesz się na Biblię. Żałosne. Twój punkt widzenia
                                  zależy od tego czy omawia się Polskę czy Śląsk. 2 postawy, 2
                                  standardy. Moralność Kalego górą!
                                  Zgodę widzisz jedynie w tym by tubulcy podporządkowali się
                                  przyjezdnym. Zgody w tym, by przyjezdni zauważyli miejscowych i
                                  chcieli wspólnie z nimi budować przyszłośc ale w ich hipotetycznym
                                  (!) państwie widzieć nie chcesz. A gdzie "żyj i daj żyć innym"? "Nie
                                  rób drugiemu co tobie nie miłe"?
                                  A podpieranie się Biblią by uzasadnić hipokryzję uważam za
                                  bluźnierstwo.
                                  Może to błędne wnioski, ale tak to wynika z tego co piszesz.
                                  Rozczarowałeś mnie jeszcze bardziej. Przykro mi, bo wydawało mi się,
                                  że nie jesteś nacjonalistycznym egoistą.
                                  • Gość: BRO Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 10:44
                                    Tak to niestety jest, ze wlasne cechy chetnie przypisujemy innym. Zdaje sobie
                                    sprawe, ze stosujac erystyke odwrocisz powyzsze przeciw mnie. No coz, jakos
                                    rozmawiac trzeba.
                                    Glowna mysla moich postow jest wskazanie, ze napiecia etniczne prowadzace do
                                    rzeczywistych zmian maja dwa zrodla: bute spolecznosci lub desperacje. Procesy
                                    prowadzace do tych zmian granicza a czesciej wrecz wzbudzaja wojny, ktore zawsze
                                    powoduja nieszczescia.
                                    Jestem tez gleboko przekonany, ze nad caloscia historii czuwa Pan Bog i to On
                                    osta tecznie na pewne rzeczy przyzwala a innym mowi "nie" chocby ludzie byli
                                    przekonani, ze juz dopieli swego.
                                    Mozesz wiec smiac sie czy plakac- wybor nalezy do Ciebie. Madrze jest jednak
                                    pomyslec chwile. To nie boli a jest pierwszym krokiem do skonfrontowania naszych
                                    wyobrazen o swiecie z rzeczywistoscia.
                                    Rozumiem, ze jako Slazak przezywasz frustracje z powodu krzywd jakich doznali
                                    Twoi przodkowie (bo z pewnoscia nie Ty) pod koniec II ws i tuz po niej. Faktem
                                    jest, ze te krzywdy nie zostaly nalezycie odnotowane i upamietnione. W tej
                                    sprawie jest wiele do zrobienia i Slazacy maja prawo a wobec pokolenia swoich
                                    Dziadkow wrecz obowiazek domagania sie upamietnienia tego.
                                    Bedzie pewnie troche klopotu z nazwaniem poszczegolnych krzywd, co bylo
                                    rezultatem, dzialan wojennych, co tepym odwetem, co komunistyczna represja, od
                                    ktorej cierpieli zarowno Rosjanie od swoich jak i Polacy od Rosjan i swoich,
                                    Slazacy i Niemcy, a co wreszcie nosilo cechy wylacznych przesladowan na tle
                                    etnicznym. Niezaleznie od trudnosci nalezy to zrobic i uszanowac pamiec tamtych
                                    wydarzen. Wiele krzywd tamtego czasu nie zostalo nalezycie odnotowanych. Biblia
                                    poucza, ze zaniechanej krzywdy Pan Bog nie pozostawia bez odplaty. My ludzie
                                    historie postrzegamy jako ciag chaotycznych wydarzen. Tak nie jest. Warto
                                    pamietac, ze Panem historii jest Pan Bog i to On ostatecznie decyduje jak kolo
                                    historii sie toczy. Mam znajomego nauczyciela historii w Rybniku, ktory jako
                                    wlasne zainteresowanie traktuje spisywanie historii wspolnot malych miejscowosci
                                    na Slasku. Odnajduje wiele interesujacych epizodow.
                                    Frustracje z powodu krzywd wyrzadzonych przodkom nie moga jednak przeslaniac
                                    realiow rzeczywistosci. Rzeczywistosc Slaska jest taka, ze naplywowa ludnosc
                                    jest wiekszoscia. Przed II ws byla to niemiecka wiekszosc, ktora byla rezultatem
                                    powolnej migracji, dzis polska jako rezultat gwaltownych przesiedlen.
                                    Nie zapominajac o tym co wyzej napisalem o koniecznosci upanietnienia
                                    nieodnotowanych dotad krzywd trzeba realne spojrzec na rzeczywistosc. W
                                    dzisieszym swiecie (nie zawsze tak bylo) decyduje wiekszosc. Madroscia Polakow
                                    powinno byc rozumne kierowanie sie swoja sila wiekszosci wobec nieieckiej i
                                    slaskiej mniejszosci. Trzeba o tym pamietac bo dzisiejsze krzywdy z pewnoscia
                                    odbija sie na przyszlosci. Madroscia Slazakow powinno byc domaganie sie tego co
                                    im nalezne i rozumne ukladanie relacji ze wszystkimi dokola. CALA wspolnota
                                    ludzi zyjacych dzis na Slasku jest gospodarzem tej ziemi. Jesli Slazacy
                                    pozyskaja polska wiekszosc dla idei autonomii Slaska to beda mieli szanse te
                                    idee zrealizowac. Na razie podstawa tej idei sa historyczne zaszlosci. Zadnych
                                    innych przeslanek zwolennicy tej idei nie maja w zanadrzu. Nie znam zadnych
                                    sensownych propozycji istotnych na dzis dla przecietnego czlowieka zyjacego tu
                                    dzis niezaleznie od narodowosci. Trzeba wziac pod uwage, ze realia kompletnie
                                    sie zmienily w stosunku do tego co bylo przed 1939 r. Dzis wiekszosc na Slasku
                                    nie jest zainteresowana autonomia ze wzgledu na traume lat wojny.
                                    Zamiast wiec zarzucac mi nacjonalizm skup sie na tym co chcialbys przedstwic mi,
                                    przecietnemu Kowalskiemu, jako liste rzeczy w ktorych powinienem Cie poprzec
                                    jako sluszne oczekiwanie Slazaka.

                                    Pozdrawiam
                                    BRO
                                    • Gość: do BRO! Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.08, 03:34
                                      I teraz widać, że mówimy o 2 różnych rzeczach. Ty mówiłeś o realnych
                                      szansach na (hipotetyczną) niepodległośc przy polskiej, napływowej
                                      większości, ja znów - o "prawie ziemi". Te "prawo ziemi" to chodzi o
                                      prawa ludności autochtonicznej do własnej ziemi. Jest w cudzysłowiu,
                                      bo nie wiem jak to inaczej nazwać - może pomożesz?
                                      A skąd o tym "prawie do ziemi"? Czy czytałes komentarze odnośnie
                                      Kosowa? Większość z setek wpisów była argumentowana w stylu, że
                                      Albańczycy to ludnośc napływowa, a Kosowo to kolebka Serbii,
                                      prastara ojczyzna Serbów. Nie znam historii Serbii, ale z tego co
                                      czytam, to sytuacja jest podobna do Śląska. Śląsk jest ojczyzną
                                      Ślązaków. Tyle że Ślązacy, poza Śląskiem, nie mają NIC.
                                      Czytelnicy GW widzą to "prawo do ziemi". Owszem, wiemy o
                                      rzeczywistym prawie do decydowania przez większość. Ale czasem jest
                                      konflikt, pomiędzy tym "prawem do ziemi" a prawem do "zdania
                                      większości", szczególnie gdy większość jest napływowa. I w tym
                                      przypadku czytelnicy GW staneli za tym pierwszym prawem. Ciekawe
                                      jest natomiast to, że ci ludzie którzy widzą to "prawo do ziemi" na
                                      Bałkanach, w Afryce, Australii, Marsie i Bóg wie gdzie jeszcze, nie
                                      chcą widzieć między Odrą a Bugiem. To wyjątkowo podła hipokryzja! A
                                      przecież zgodnie z własnymi poglądami, powinni bez problemów zgodzić
                                      się na hipotetyczny niepodległy Śląsk.
                                      To, że pisałeś o obronie jedności RP, w niektórych przypadkach
                                      oznacza po prostu "budujemy własne szczęście cudzym kosztem". Czy
                                      taka postawa jest na prawdę chwalebna?
                                      Ponadto najczęsciej "decyzja więszkości" oznacza tyranie większości.
                                      Piszesz też o bucie i desperacji, które doprowadzają do zmian. Kogo
                                      i gdzie widzisz w tym układzie?
                                      Dlaczego też uważasz, że krzywdy mogły być wyrządzone wyłącznie
                                      podczas IIw.ś. i tuż po niej. Czyżbyś uważał, że potem była
                                      sielanka? Dalczego uważasz że mnie nie krzywdzono? Czy uważasz, że
                                      wyśmiewanie za wypowiedzenie słówka śląskiego w szkole nie jest
                                      krzywdą? czy kilkudziesięcioletni zakaz nauki niemieckiego nie jest
                                      krzywdą? Czy słuchanie dziś na ulicy w śląskim mieście od obcych
                                      ludzi komentarzy "tu jest Polska szwabie" bo z krewnym próbowaliśmy
                                      rozmawiać po niemiecku albo śląsku, jest w porządku? A przeciez nie
                                      mówiliśmy tego głośno, by zwrócić uwagę. A uczenie w szkole, że
                                      wszyscy Ślązacy chcieli polskiego Śląska? ignorowanie tego, że
                                      Ślązacy walczyli wówczas też po niemieckiej stronie? a
                                      gloryfikowanie bratobójczej walki i to dodatkowo wyłącznie tych, co
                                      mordowali z imieniem "Polska" na ustach? a usłyszenie w spisie, że
                                      naród śląski nie istnieje i wszystkie niepoprawne narodowości będą
                                      przepisane później na "właściwą"? a odmowa śledztwa w takich
                                      przypadkach? a decyzję sędziów? a niedouczeni dziennikarze mówiący,
                                      że narodowość Śląska to wymysł lat 90-tych? a komentarze Polaków na
                                      ten temat - mam zacytować? a pomiatanie śląskim i degradacja
                                      śląskiego do polskiej gwary wraz z rugowaniem niewygodnych słów, bo
                                      niepasowały do tezy o polskości śląskiego? mam dalej wyliczać? Czy
                                      to wszystko uważasz za wytwór wybujałej wyobraźni? dlaczego więc
                                      twierdzisz, że to frustracje z powodu krzywd wyrządzonych przodkom?
                                      Owszem, Polacy też doznawali krzywd, dlatego po upadku komuny
                                      chcieli głośno o tym mówić, o AK, o Katyniu, o inwigilacji itd. A
                                      przecież można byłoby powiedzieć, że należy patrzeć w przyszłość a
                                      nie przeszłość, że każdy człowiek chce po prostu spokojnie żyć. A
                                      jednak była silna potrzeba by głosno powiedzieć o tym, co boli, choć
                                      ani z tego większych zarobków w pracy nie było, ani chleb w sklepie
                                      nie staniał, ani nie zwiększyła się ilośc plonów. I po dziś dzień
                                      dowiadujemy się o coraz to nowych krzywdach wyrządzonych Polakom.
                                      Ślązacy też chcieli i co? Poza nielicznymi publikacjami pojedynczych
                                      historyków, nawet w IPNie, niewiele się zmieniło. A przecież od
                                      upadku komuny mija 19 lat. To już prawie jedno pokolenie. A w jaki
                                      sposób chcesz, by krzywdy Ślązaków były udokumentowane i
                                      upamiętnione, skoro prawie nikt nie chce Ślązaków słuchać. Cokolwiek
                                      by Ślązak powiedział, co jest sprzeczne z dotychczasową wizją
                                      Śląska, natychmiast staje się w opini Polaków nazistowską
                                      propagandą. Nawet niemiecka przeszłość Śląska została zaakceptowana
                                      tylko wyłącznie gdy dodawało się do tego, że to polska ziemia.
                                      Przeciętny Polak najwyraźniej nie jest w stanie zaakceptować faktu,
                                      że ta ziemia nie była polska, a Polacy byli tu raczej mniejszością.
                                      I to napływową. To, że dziś język śląski nie jest już tępiony, to
                                      zasługa teorii, że to staropolska gwara. Bo Polak nie jest w stanie
                                      przyjąc do wiadomości, że w jego kraju mógłby byc jakikolwiek inny
                                      język poza polskim.
                                      W jaki spoósb chcesz więc widzieć, by Ślązacy domagali się tego co
                                      im się należy? skoro Polacy nie chcą słuchać o własnych grzechach. W
                                      jaki sposób mówić z kimś kto zamiast odrobyny współczucia potrafi
                                      tylko kpić. Przykład? Zakaz uczenia się po polsku było brutalną
                                      germanizacją i wszyscy powinni płakać. A zakaz nie tylko uczenia ale
                                      i mówienia po niemiecku? usłyszec można tylko szyderczy śmiech,
                                      kpiny. Mało to wyśmiewania po forach, że dzisiejszy Ślązacy nie
                                      znają niemieckiego? Więc w jaki sposób Ślązacy mają byc zauważeni i
                                      nie lekceważeni? Czy mają z desperacji rzucić parę bombek?
                                      Dlatego, nie otrzymasz żadnych konkretów w sprawie poparcia
                                      autonomii, bo takie nie istnieją. Pierwsza rzecz to przeszłośc.
                                      Niestety, nie da się budować jakiegokolwiek bytu w oderwaniu od
                                      przeszłości. Polacy z przyjemnością oskarżali i oskarżają Ślązaków o
                                      Hitlera ale sami nie są w stanie zrozumieć i zaakceptować, że innym
                                      też zadawali ból. Przyszłość? Jeżeli dla Polaka ideą jest "ma być
                                      Polska bez autonomii choćbym nawet z głodu umarł" to żadne argumenty
                                      takich nie przekonają.
                                      BRO, ja wiem, że z punktu widzenia rzeczywistego prawa wszyscy na
                                      Śląsku sa gospodarzami. Ale z tej drugiej strony, o czym ja cały
                                      czas mówię oraz o czym mówi większośc czytelników GW w sprawie
                                      Kosowa, to Ślązacy są gospodarzami na Śląsku. Jeżeli w dalszym ciągu
                                      to wyśmiewasz jak wcześniej, to udawadniasz butę społeczną, o której
                                      teraz wspomniałeś.
                                      pozdrawiam
                                      Aaaa, przypomniało mi się. Napisałeś "Przed II ws byla to niemiecka
                                      wiekszosc, ktora byla rezultatem powolnej migracji". Pierwsze
                                      słyszę. Migracji nie zaprzeczam, tyle że nie miała ona raczej wpływu
                                      na późniejszą niemieckośc, inaczej musiałaby przez setki lat żyć w
                                      zamkniętych enklawach. Z znanych mi przypadków na początku
                                      niemieckojęzyczna emigracja się slawizowała. Później owszem
                                      następował proces dowolnego niemczenia ale dotyczył on wymieszanej
                                      ludności słowiańskiej oraz zeslawizowanej germańskiej.
                                      • Gość: BRO Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 12:54
                                        Przeczytalem z zainteresowaniem i, wierz mi, ze zrozumieniem.
                                        Wiekszosc Twoich pogladow podzielam. Zwlaszcza w czesci dotyczacej wysmiewania
                                        mowiacych po slasku, zabraniania nauczania jezyka niemieckiego i tych wszystkich
                                        rzeczy, ktore z pewnoscia bola.
                                        Ja mam swoje doswiadczenia podobnego typu choc z innej przyczyny. Rozumiem wiec
                                        te odczucia ale jako dojrzaly czlowiek patrze na nie z dystansem jako wpisane w
                                        dramat bytowania czlowieka na ziemi. Nie bez znaczenia jest i to, ze punktem
                                        wyjscia mojego patrzenia na swiat jest Biblia. Sporo moich trudnych doswiadczen
                                        jest wlasnie z tym zwiazanych. Jako ewangelik, a wiec niekatolik, traktowany
                                        bywalem jak niePolak, czesto ten gorszy. Doswiadczenie odrzucenia i wysmiewania
                                        nie jest wiec mi obce. Czym innym jest jednak osobiste doswiadczenie a czym
                                        innym rozumna ocena tych doswiadczen proba rozumienia problemow i wychodzenie
                                        naprzeciw by je rozwiazac. Ja mialem to szczescie, ze wyrastalem w miejscowosci
                                        gdzie sklad ludnosciowy byl mniej wiecej taki: 20% autochtoni o sympatiach
                                        niemieckich lub po prosu miejscowi (w tamtym czasie slaskosc nie byla podnoszona
                                        jako wartosc narodowa), 60% zabuzanie i ok. 20% naplywowi z tzw Cenralnej
                                        Polski. Musze uczciwie powiedziec, ze tam gdzie ja wyrastalem napjec etnicznych
                                        nie wyczuwalo sie zupelnie. Jesli byly konflikty to mialy charakter zwyklych
                                        sasiedzkich nieporozumien, ktore co najwyzej posilkowaly sie etnicznoscia jako
                                        sposobem pograzenia sasiada: "ty chaziaju" czy "ty szwabie".
                                        Nie mam teraz czasu by szerze i glebiej temat rozwijac ale odniose sie krotko do
                                        problemu "swojego miejsca czlowieka na ziemi". Otoz z perspektywy Biblii
                                        czlowiekowi (ludowi, narodowi) dane jest takie miejsce w okreslonych granicach
                                        na okreslony czas. Jestesmy wiec nie wlascicielami tej ziemi lecz jej
                                        szafarzami, zarzadcami.
                                        Na przykladzie historii Izraela widac, ze Pan Bog usunal pewne narody bo one sie
                                        zdegenerowaly i osadzil tam Izrael. Gdy oni byli nieposluszni poddal ten narod w
                                        niewole. Ale gdy mocarstwa, ktore mialy wyrok Pana Boga zrealizowac przekroczyly
                                        miare w wywieraniu wyznaczonej kary Pan Bog upomnial sie o Narod Wybrany.
                                        To tylko schematyczne zarysowanie problemu w oparciu o Biblie.
                                        Tak patrzac na rzeczywistosc rozumiem, ze niedola jest nam przypisana na ziemi
                                        jako nieuchronny rezultat naszej roznorodnosci i niedoskonalosci. Roznorodnosc,
                                        ktora powinna byc naszym bogactwem z powodu niedoskonalosci jawi sie naszym
                                        przeklenstwem. Nie jestesmy w stanie zaakceptowac innosci sasiada, jego potrzeb,
                                        jego odczuc choc ona nam nie musi wadzic. Innosc jest po prostu inna.
                                        Wracajac do slaskiej rzeczywistosci to patrze na nia dosc realnie. Sam rozumiem,
                                        ze jako chrzescijanin nie tylko z nazwy, mam przypisana odpowiedzialnosc
                                        czynienia dobrze. Czynienie dobrze nie jest zaslugiwaniem sobie na zbawienie.
                                        Tak koncepcja jest calkowicie poganska. Poniewaz zostalem zbawiony z laski i
                                        przyjalem wiara, ze tak jest, mam powierzone zadanie czynienia dobrze. Czynienia
                                        dobrze rodzinie, sasiadowi, wspolnocie, ziemi.
                                        Efez. 2:8-10
                                        8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
                                        9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
                                        10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych
                                        uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.

                                        Tu musze zakonczyc na teraz.
                                        Pozdrawiam
                                        BRO
                                        • Gość: do BRO! Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.08, 01:32
                                          Gość portalu: BRO napisał(a):

                                          > Tu musze zakonczyc na teraz.
                                          ok,więc czekam na ciąg dalszy
                                          pozdrawiam
                                          • Gość: BRO Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.aster.pl 08.03.08, 22:41
                                            Wroce na chwile do tematu.
                                            Nie uniejszajac nic z tego co napisalem w poprzednim poscie co do rozumnego
                                            dzialania by nam dzialo sie dobrze odniose sie w kilku zdaniach do twoich
                                            rozwazan prawie do ziemi.
                                            Nie uwazam, ze istnieje cos takiego jak prawo okreslonego ludu (narodu) do
                                            okreslonej ziemi (w znaczeniu terenu) z jednym wyjatkiem. Wszyskim ludom
                                            okreslony teren dany jest na jakis czas. Wyjatkiem jest Kanaan - Ziemia Obiecana
                                            oddana przez Pana Boga w dziedziczne posiadanie Izraelowi. Przez tysiace lat
                                            Izrael nie mial swojej ziemi ani panstawa a istnial jako narod (w znaczeniu
                                            nowozytnym) juz wtedy gdy inne ludy wchodzily w sklad wielkich panst - imperiow
                                            a nie byly swiadome swojej tozsamosci. Ludy sie pojawialy na jakims terenie i
                                            znikaly i dzis co najwyzej odkrywamy slady ich bytowania. W tym sensie mowienie
                                            o tysiacletnim zamieszkiwaniu Slazakow czy Polakow na swojej ziemi nie ma sensu.
                                            Ludzie zamieszkujacy te ziemie zaczeli byc swiadomi swojej zbiorowej tozsamosci
                                            moze 100 lat, gora 200 lat temu. A i tak byla to niewielka część elit. Dzis
                                            wlasnie obserwujemy proces budzenia sie swiadomosci narodowej wsrod Slazakow.
                                            Piszac to nie przypisuje temu zdaniu znaczenia wartosciujacego typu: Slazacy sa
                                            zapoznieni w rozwoju. Procesy roznicujace spolecznosci ludzkie, moim zdaniem,
                                            wciąż zachodza i zaleza od splotu wielu okolicznosci, ktorych ostatecznym
                                            kontrolerem jest Pan Bog.
                                            Powrocmy do Kosowa. Napisales, ze wiekszosc komentatorow twierdzi, ze jest to
                                            kolebka Serbii.
                                            I co z tego? Chlodno rozumujac przypatrzmy sie stwierdzeniu: Kolebka
                                            panstwowosci. Ta kolebka bierze sie stad, ze w 1089 roku Serbowie odniesli
                                            zwyciestwo na Kosowym Polu. Skoro te kolebke zamieszkuje dzis zupelnie inny lud
                                            a panstwo wciąż istnieje to znaczy, ze to panstwo zajelo czyjas inna kolebke a
                                            swoja oddalo. Odrzuciwszy emacjonalny nacjonalizm stwierdzimy, ze w zawolaniu:
                                            „to nasza historyczna kraina” nie kryje sie zadna tresc. Skoro te tak bardzo
                                            ukochana kraine pozwolili poprzez migracje zajac innym (a migracja to wykup i
                                            pokojowe przejmowanie wlsnosci) to widac ile w istocie ta kraina byla dla nich
                                            warta.
                                            Przez analogie nalezy wiec uznac, ze Polska slusznie przywoluje bitwe Pod
                                            Cedynia i pod Glogowem jako tytul prawa do tej ziemi. Gdyby jednak nie traktat z
                                            Jalty i rezultat II ws tamte historyczne bitwy nie znaczylyby nic. Panstwa
                                            podbudowuja swoje istnienie historycznie. Uczy sie czegos dzieci w szkolach.
                                            Kazde panstwo to robi. Ale dorosli ludzie powinni sami troche myslec.
                                            Reasumujac. Skoro wiec rezultat II ws jest taki jaki jest i na Slasku zyje tak
                                            zlozony konglomerat ludzki to zadaniem naszego pokolenia jest zrobic wszystko by
                                            naszym dzieciom i wnukom zylo sie dobrze. A to znaczy by odkryc, odnotowac i
                                            uhonorowac krzywdy naszych dziadkow i ojcow by te krzywdy nie ozyly w nastepnych
                                            pokoleniach. Powtorze to co juz kiedys pisalem: Nasi dziadkowie i ojcowie
                                            przezyli wprawdzie swoje kleski i krzywdy ale byli tez swiadomi, ze mieli udzial
                                            w zwyciestwach, które odbily sie krzywda innych. Te OSOBISTE doswiadczenia
                                            dzialaly powsciagajaco na ludzi. Twardy komunistyczny razim dopelnial reszty i
                                            pacyfikowal wszelkie wzajemne niecheci i animozje. O wlasnych nikczemnosciach w
                                            domu sie nie mowi ale o krzywdach owszem. Oto dlaczego krzywdy sa tak zywotna
                                            przez pokolenia.
                                            Rozpisalem sie.
                                            Dzis tez musze skonczyc.
                                            Pozdrawiam
                                            BRO
    • Gość: nie ślązaczka Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.chello.pl 27.02.08, 08:28
      a róbcie co chcecie z wsiami opolskimi, tylko nie ruszajcie mi Opola, ono jest
      polskie.
      • reginek Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? 27.02.08, 09:31
        co to znaczy, że Opole jest polskie? Że dzisiaj większość
        mieszkańców Opola stanowią POlacy, czy co?
        A Polacy nie są zainteresowani rozwojem tego miasta? Bo jak narazie
        stagnacja totalna...więc proszę szukać impulsu do zmian. Dla mnie
        takim impulsem jest AUTONOMIA!
        • Gość: jasio Re: Szlezjerzy już są wolni, od rozumu IP: *.chello.pl 27.02.08, 10:05
          A dla mnie takim impulsem będzie zakończenie wysiedleń szlezjerów i
          RASistów. Majątek się sprzeda na wolnym rynku. Będzie kupa kasy na
          inwestycje. Z całego świata będą przyjezdżac żeby to zobaczyc.
          • reginek nawet dla głupiego Jasia jesteśmy impulsem 27.02.08, 10:47
            Widzisz jak AUTONOMIA działa na ludzi. To np. jedyny powód, dla
            którego Jasio siada do kompa - poubliżać nam :)

            My jednak raczej liczymy na tych co działają, a nie co anonimowo się
            bezcelowo produkują...
      • Gość: opole Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 11:17
        gdzie slazacy mieli by miec swoje terytoria? pozatym opole powstalo
        jako grod piastowski utworzony przez slowian! wiec dla hanysow nie
        ma miejsca wiec dlaczego my POLACY mamy oddawac im jakies ziemie?
        nawet gdybysmy nigdy z nich nie korzystali i latami lezalyby
        odlogiem! stanowcze nie dla prostych malo rozwinietych hanysow!!!!!!
        • reginek Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? 28.02.08, 12:03
          A czy TY rozwinięty Opolaninie ;-) rozumiesz słowo AUTONOMIA?
          Dlaczego mamy komuś zabierać ziemię?
          A czy piastowski gród oznacza że Słowianie są skazani na
          funkcjonowanie w skostniałym centralistycznym aparacie państwowym?

          Jak na mój gust, to coraz więcej trzeźwo patrzących Polaków popiera
          idee decentralizacji kraju, a co za tym idzie skłaniają się ku
          autonomii. To że Ślązacy jako pierwsi w Polsce podnieśli ten
          postulat świadczy akurat o ich zmyśle prognozowania i szukania
          najlepszych dróg...czego i Tobie OPOLE życzę :)
        • Gość: hehe Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.08, 00:38
          Gość portalu: opole napisał(a):

          > gdzie slazacy mieli by miec swoje terytoria?
          dobre pytanie! gdzie Ślązacy mogliby mieć swoje terytorium...

          pozatym opole powstalo
          > jako grod piastowski utworzony przez slowian! wiec dla hanysow nie
          > ma miejsca
          ? a Hanysy to kto? Marsjanie? Od kiedy to gnojku nie ma miejsca na
          Śląsku dla Ślązaków? W Hitlera się bawisz?

          > wiec dlaczego my POLACY mamy oddawac im jakies ziemie?
          a czy to Polaków ziemie?

          > nawet gdybysmy nigdy z nich nie korzystali i latami lezalyby
          > odlogiem! stanowcze nie dla prostych malo rozwinietych
          hanysow!!!!!!
          tak! zabrać Śląsk Ślązakom!
      • Gość: vorsitzender Re: Polskie Opole IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.08, 21:58
        Ja, ja, ma być polskie! My na ostatnim zebraniu DFK uznali, że będziemy wam
        nawet do tego Opola dowozić (um sonst !!!) kartofle i mleko, byleście nam sie
        nie porozłazili po naszych wioskach. A niepodległość my już też ogłosili. Każdy
        we swoim aucie.

        Gruss

    • Gość: Pipi Ślązacy powinni ogłosić niepodległość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 09:11
      na terenie byłego DDR (ew. Holandii). Matołki.
    • Gość: Ślązak Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: 217.153.131.* 27.02.08, 11:55
      Nie - powinni tylko przywrócić autonomię w ramach państwa polskiego
      nadaną przez Sejm II RP
      • Gość: Bolko Autonomia? Na klar! IP: *.dhcp.studentenwerk-bielefeld.de 27.02.08, 13:58
        Tylko jak Wy sie bidoki podzielita? Opolanie przeca za Katowicami
        raczej nie przepadaja?
        Mam, mam pomysl: Linia Korfantego!!! :)
        • Gość: neisse Re: Autonomia? Na klar! IP: *.gprs.plus.pl 28.02.08, 14:02
          1. Autonomia dla Śląska. W końcu ktoś z Warszawki zobaczyłby że
          skończyło sie olewanie Śląska i Ślązaków. Jak kasa - to nie dla
          śląska - kielce, warszawka itp... KONIEC z tym !

          2. Opole jest polskie - było za Bolesława Krzywoustego, a że pijaki
          nie potrafiły rządzić ziemia trafiła do tych co potrafili. Ostatnie
          50 lat na tle historii to drobny przerywnik.

          3. Stolica nie Opole - tylko jedno z dziesiątek miast. Stolicą -
          tzw. "Silesia" (Bo o ile słyszem dąży się do zjednoczenia miast
          aglomeracji śląskiej i stworzenia - właśnie Silesii). Własny sejmik,
          skarb.
          Z Polską powiedzmy łączyła by nas unia personalna.
          4. Przez 50 - prawie 60 lat Śląsk był traktowany jak 5 koło u wozu.
          pora z tym skończyć. Powinno być rozpisane referendum - plebiscyt.

          5. Nie pochodze ze Ślaska - ale tu się urodziłem i widzę problemy,
          ktorych wielu nie dostrzega.

          6. Wielkie mi teksty - Opole... polskie miastao - czysta kpina.

          7. Ciekawe jak by to wyglądało gdyby Śląsk ukrócił dostęp do
          produktów przemysłowych , w tym do węgla, energii elektrycznej
          (Opole, TUroszów, Jaworzno itd), czy zapasów zywności (Młynarstwo,
          tłuszcze z brzegu, cukier). Prawda jest taka że warszawka w te pędzy
          leciała by na kolanach do Nas i przepraszała.


          Jestem za autonomią Śląska i proponuję plebiscyt.

          • Gość: jasio Re: Autotomia - wyciąć wrzód i wysiedlić IP: *.chello.pl 28.02.08, 17:21
            Trzeba było brać autonomię jak wam Niemcy dawali po plebiscycie.
            Aleście powiedzieli żeście za durni i lepiej ze będzie wami rzadził
            Berlin. Czyżbyście zmądrzeli? Nie sądzę.
            Myśmy wam dali autonomię i już drugi raz tego błędu nie zrobimy,
            Równie dobrze moglibyśmy od razu doodać Ślask Szwabom. Nie ma lekko.
            Jedźcie do Hajmatu tam wszystko jest tak jak trzeba. I język, i
            kultura, i myśl, i pomniki nawet hitlerowcy na stanowiskach.
            Nie stresujcie się pobytem tutaj. to żeście się, co niektórzy, tutaj
            urodzili nie znaczy że macie tu umrzeć a jak posiedzicie tutaj z
            tymi pogladami to kto wie. I nie straszcie że nam wegla nie dacie a
            co będziecie go żarli? Niemcy maja swój, Ukraina ma węgla pod
            dostatkiem - pomyłślekiście co bedzie jak kupimy tam? A z czyich
            pieniędzy zrobiliście wały przeciwpowodziowe? A kto zpłacał długi
            kopalni? A kto tu teraz kradnie i rządzi moze Polacy?
            • Gość: hehe Re: Autotomia - wyciąć wrzód i wysiedlić IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.08, 00:42
              Gość portalu: jasio napisał(a):

              > Jedźcie do Hajmatu tam wszystko jest tak jak trzeba.
              oni są głąbie u siebie w Heimacie. Śląsk jak sama nazwa wskazuje
              jest ojczyzną Ślązaków, a nie przybłęd jasiów.
            • Gość: Heimat-owiec Re: Autotomia - wyciąć wrzód i wysiedlić IP: *.dip.t-dialin.net 29.02.08, 10:37
              jasio,ty _wyuczony_ uzupelnij twoje wiadomosci.
              Opole opowiedzialo sie w Plebiscycie w 96 % za Niemcami i pozostaniem
              Slaska w Rzeszy.
              Wschodni Gorny Slask, ktory zmuszono do przejscia do Polski, dostal
              szeroka autonomie,ktora trwala cale 2,5 roku,
              bo przybleda z malopolski wojewoda-agent Kurzydlo wel Grazynski
              zaczal ja demontowac.
              Usuwal wszystkich Slazakow z urzedow zastepujac ich polskimi
              agentami ze starej kongresowki slynacej z nienawisci do Slazakow.
              Nawet tego wojownika Korfantego "zalatwil" w Berezie Kartuskiej!
              Waly i nietylko zostaly zapracowane na Slasku.
              Reszte placi UE naczele z Niemcami!
              Ty jasio nie bedziesz Slazakom wskazywal gdzie ich Heimat.!
              Moze byc odwrotnie.Slyszalem ze nad Bugiem jest bardzo ladnie!

              • Gość: jasio Re: Autotomia - wyciąć wrzód i wysiedlić IP: *.chello.pl 29.02.08, 11:19
                Ci co w Opolu opowiedzieli się za Niemcami pierwsi uciekli zanim
                Ruscy zbliżyli się do Kluczborka. Ruscy weszli do pustego miasta.

                Ty pomyśl jak się czuło 30% Slązaków których zmuszono do pozostania
                na terytorium szwabów mimo że głosowali za Polską.

                Dywersantów się tępi zawsze i wszędzie - uprzedzam żebyś się nie
                zdziwił

                Ja mówiłem o autonomii w obrębie Niemiec - pokaż kiedyście ją mieli
                albo o nią zabiegali - nigdy, bo zawsze ludnością podbitą rządzili
                tu Niemcy i te kwestie nawet im do głowy nie przyssły. Podejrzewam
                ze nawet nie bardzo wiecie co to autonomia. Te kilka lat w Polsce
                było za mało dla szlezjerów aby do nich coś dotarło. To są skutki
                prawa pierwszej nocy - to dziedziczne obciążenie po krzyżakach
                (zakuty łeb).
                Slązacy wiedza że są Polakami - nie wiedzą tylko szlezjerzy z
                powodów jak wyżej oraz ci co się nie mogą nauczyć niemieckiego tzw.
                RAŚisci, opcja wymagajaca mniej wysiłku umysłowego. Moze jakiś
                skansen dla was by się dało wygospodarować - Bierkowice by starczyły?
                • Gość: Heimat Re: Autotomia IP: *.dip.t-dialin.net 29.02.08, 18:46
                  no jasio. ty jako Polak wszystko wiesz najlepiej, bo nalezysz
                  do "najmondrzejszego" narodu swiata!
                  ty nawet "poradzisz" wytlumaczyc co znaczy autonomia po polsku!
                  .
                  Przekrecasz, omijasz i tlumaczysz!
                  W Oppeln-Opolu 96 % ludnosci byli Schlesier i opowiedzieli sie za
                  przynaleznoscia do Niemiec! Autonomii nie potrzebowali.
                  Ci ktorzy Niemiec nie chcieli wyjechali do Polski, np. Za Lubliniec!
                  Tak samo odwrotnie. Kto sie nie mogl pogodzic z utrata Kattowitz na
                  rzecz Polski wyjechal do Niemiec np. do Oppeln!
                  .
                  Jak wszyscy Schlesier uciekli przed Russem, to kogo Polacy zamkneli
                  w obozie w Lambinowicach! He!
                  Dlaczego Oppeln,Ratibor,Gross Strehlitz,Guttentag zostaly
                  dosczczetnie zniszczczone.
                  .
                  Co do "zakutych lbow" to masz racje! Dzieki nim SCHLESIER przetrwali
                  i maja conajmniej MN!
                  .
                  Jezeli chodzi o Krzyzakow to nawet Mateyko namalowal Slaskie
                  choragwie z czarnymi orlami walczace po stronie niemieckokrzyzackiej
                  przeciwko Jagiellowi z lasa! Tym samym zadokumentowal przynaleznosc
                  Schlesien_Slaska do Rzeszy Niemieckiej!
                  .
                  Tobie tez by sie przydalo zebys sie troche niemieckiego pouczyl!
                  • Gość: jasio Re: Autotomia IP: *.chello.pl 29.02.08, 19:54
                    Niemiecki w polsce programowo olewam a wszystko spolszczama aby
                    pokazać że język giętki (polski) może wyrazić wszystko a nie tak jak
                    szlezjerski który czerpie z 3 innych i stale ma problemy.

                    Co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Głosowali i dlatego
                    wyjechali. Kumasz? I dlatego mi nawet nie strzykają gorzej z tajnym
                    szlezjerstwem - zdrajcy i buce dla nich powinno się powtórnie
                    uruchomić Lamsdorf. Przypominam, że ci co im się Polska nie podobała
                    zostali umieszczeni do 1939 roku w barakach właśnie tam i dostali
                    mieszkania po wypędzonych Polakch z polskiej części Śląska. Połowa
                    wspomnien z Lamsdorf dotyczy właśnie tego okresu (a nie czasów
                    polskich).
                    Co do Grunwaldu kilku szwabskich rycerzy nie czyni Śląska. Chłopi
                    zostali na miejscu. Zastanów się raczej dlaczego "bohaterskie"
                    rycerstwo niemieckie nie przybyło pod Legnicę tylko czekało na
                    spadki po naszym rycerstwie.
          • Gość: speed Re: Autonomia? Na klar! IP: *.chello.pl 28.02.08, 18:22
            Nie kombinuj. Skoro większość w Opolu stanowią Polacy to normalne jest, że Opole
            jest polskie. Tak samo jak Albańczycy w Kosowie. Jeżeli ludzie np. z Polskiej
            Nowej Wsi, chcą utworzyć swoje państwo, to proszę bardzo:))))))))
      • brutus36 Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? 01.03.08, 11:15
        Gość portalu: Ślązak napisał(a):

        > Nie - powinni tylko przywrócić autonomię w ramach państwa polskiego
        > nadaną przez Sejm II RP

        Niestety, drogi Ślązaku, nie ma żadnych podstaw dla autonomii. Przed
        wojną one były, teraz - nie. Skoro autonomia dla Śląska, to w takim
        razie dlaczego nie dla wszystkich innych ziem polskich?
        • reginek Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? 01.03.08, 20:13
          brutus36 napisał:

          > Gość portalu: Ślązak napisał(a):
          >
          > > Nie - powinni tylko przywrócić autonomię w ramach państwa
          polskiego
          > > nadaną przez Sejm II RP
          >
          > Niestety, drogi Ślązaku, nie ma żadnych podstaw dla autonomii.
          Przed
          > wojną one były, teraz - nie. Skoro autonomia dla Śląska, to w
          takim
          > razie dlaczego nie dla wszystkich innych ziem polskich?

          A kto powiedział, że Śląsk ma być jedynym autonomicznym regionem?
          Ślązacy jako pierwsi tą kwestię w Polsce podnieśli i chwała im za
          to. Ale to rozsądny sposób zarządzania regionami sprawdzony w
          Europie zachodniej, dlatego jestem za przekształceniem Polski w
          pastwo federalne.

          PS. tylko proszę pseudo-historyków o nie wyciąganie sprawy rozbicia
          dzielnicowego Polski, jako kontrargumentu
          • Gość: brutus36 Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.centertel.pl 01.03.08, 20:33
            Przykro mi reginek, ale nie bardzo zrozumiałeś mój post. Pisząc, że
            Śląsk ma taką samą podstawę do autonomii jak np. Lubelszczyzna,
            miałem na myśli, iż po prostu nie ma ku niej żadnej podstawy.

            Po drugi: Polska nie jest państwem federacyjnym, lecz unitarnym. Co
            wynika m.in. z zupełnie innego rozwoju historycznego niż np. Niemcy.

            Po trzecie: załóżmy hipotetycznie, że wszystkie regiony Polski
            otrzymałyby tą autonomię. Co wtedy wyróżniałoby Śląsk? Czym różniłby
            się pod tym względem od Lubelskiego? Nie wiem, czy się orientujesz,
            ale wariant taki zastosowano np. w Hiszpanii. Zamieszkane przez
            ludność inną niż kastlijska (hiszpańska) obszary Hiszpanii uzyskały
            tą postulowaną autonomię. Niczego to w praktyce nie zmieniało, bo
            autonomię przyznano wszystkim innym regionom. Tym samym autonomiczna
            Galicja ma takie same prawa co autonomiczna powiedzmy Extremadura.
            • reginek Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? 01.03.08, 22:12
              Wiem jakim państwem jest Polska - mówiłem o kierunku działania (to a
              propos nierozumienia postów ;-)) )

              Co do Hiszpanii - dobrze, że wywołałeś temat...ale niestety
              wyciągnąłeś jeden błędny wniosek, oraz wprowadziłeś jedną błędną
              informację.

              Otóż:

              Autonomiczne regiony w Hiszpanii mają różne zakresy autonomii.
              Galicja ma całkiem inny zakres autonomii niż Extremadura. I to jest
              model jaki chciałbym dla POlski. Każdemu tyle autonomii ile chce. A
              ma czym polega różncia między tymi akurat 2 regionami i ich stopniem
              w Hiszpanii? M.in. w tym, że w Galicji ma prawo funkcjonować obok
              hiszpańskiego także język galicyjski, Extremadura nie ma natomaist
              taklich wyznaczników historycznych, dlatego u nich postulat
              autonomii ograniczył sie do skrócenia drogi podejmowania decyzji
              (czyli dobrze pojęty samorząd) - To ta błęna informacja

              Autonomia niczego w Hiszpanii nie zmieniła??? No to poczyaj o
              Hiszpani z lat 80-tych, a zobacz Hiszpanię dzisiaj :) (to a propos
              błędnego wniosku).
              Wszelkie analizy z jakimi się spotkałem pokazują:
              a) autonomia nawet najmniejsza (typu Extremadura) postawiła region
              na nogi
              b) autonomia zmniejszyła dążenia separatystyczne! to jest ciekawy
              wniosek. W najbardziej "wojowniczych" regionach w momencie uzyskania
              prawa do posługiwania się własnym językiem, do używania własnych
              symboli regionalnych spadło darmatycznie poparcie dla extremistów
              niepodległościowych.

              A co do tego, że autonomiczny Śląsk nie różniłby się od
              autonomicznej Lubelszczyzny. W zakresie praw może nie...ale w
              zakresie ich wykorzystania (gdyby brać model hiszpański za wzór) na
              pewno, bo chyba nie widzisz mimo unitarności obecnej Polski ogromne
              różnice między tymi dwoma regionami

              ps. dzięki za rozmowę na poziomie :)
    • Gość: zyga Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 23:15
      ależ oczywiście, i natychmiast wyjechac do Reichu..
      • Gość: hehe Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.adsl.inetia.pl 29.02.08, 00:40
        a czemu Ślązacy mają wyjeżdżać ze Śląska do Reichu? Czy Polacy
        wyjechali za Ural?
    • Gość: benko Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 29.02.08, 22:05
      jasio pakuj sie bo ślask będzie zaś nasz.już momy dośc waszej
      wszechmondrości.kosowo przetarlo szlak
    • brutus36 Dokładnie tak samo jak Krakowiacy czy Lubelacy 01.03.08, 11:06
      Mogą ogłosić dokładnie na takiej samej zasadzie, jak mieszkańcy np.
      Łódzkiego czy Kieleckiego. Bo są dokładnie takim samym "narodem",
      jak Mazowszanie, Małopolanie czy Sieradzanie.
    • Gość: oczywiście Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 05:45
      bierzcie wzór z warszawiakow, poznaniakow, i innych krakusow, oni
      juz oglosili i sa zadowoleni !
    • Gość: gwiezdny patrol Re: Czy Bawarczycy powinni ogłosić niepodległość? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 20:06
      landesverband.bayernpartei.de/?cat=32
      www.km.bayern.de/blz/web/wahl2004/images/index_clip_image012.jpg
    • tusku Re: Czy Ślązacy powinni ogłosić niepodległość? 12.03.08, 20:32
      Kosowo nas poprze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka