karla1111
14.12.08, 19:07
Przeczytałam to co napisała Aśka i oczom nie wierzę.....sama byłam świadkiem
jak kasjerka nad wyraz cierpliwie tłumaczyła temu gościowi że wychodzący
ludzie to osoby z nauk pływania a na torach dla klientów jest już
komplet....na co Pan Poszkodowany odpowiadał że nie obchodzą ggo przepisy-on
chce pływać!Rozumiem jego frustrację i kasjerka przepraszała go wiele
razy-dziwne że Aśka tego nie słyszała bo w obronie Pani z kasy stanęli rodzice
dzieci z nauk pływania!Według mnie to Klient zachowywał się beznadziejnie bo
wraz z dziewczyną z którą był odgrażali się że złożą na kasjerkę skargę u
prezydenta bo to jej wina że nie ma miejsca na pływalni!Gdzie A siu byłaś ze
tego nie słyszałaś?