Gość: behemot
IP: *.punkt.pl
07.02.09, 22:01
Piszę to jako wkoorwiony obywatel. Jak wygląda obsługa obywatela
przez Radkowy personel placówek dyplomatycznych, wiedzą ci, którzy
nie daj Bóg z tej pomocy musieli korzystać.Peerel mentalny albo i
osobowy tam kwitnie w najlepsze,choć szef to obywatel świata
wymuskany. Ciemnoludy realizujące swoje nawet nie wiadomo jakie cele
porwały i więziły przez cztery miesiące z okładem naszego rodaka i
działania rządu nie przyniosły oczekiwanego efektu, bo jedyny do
przyjęcia przez opinię publiczną to jego uwolnienie - nie ważne
jakimi środkami, nie ważne przez kogo, bo to powinno zostać
tajemnicą. Słupki sondaży na których siedzi rząd powinny spaść w dół
znacząco. Nie ma dla mnie tłumaczenia, że to była sprawa rządu
pakistańskiego a my zrobiliśmy wszystko. Jakbyście zrobili wszystko
to chłop byłby wolny. Dziwię sie, że jeszcze nie padły argumenty, że
to wina Macierewicza, bo rozwalił służby, które w operacji Samun tak
świetnie się spisały - ale zapewne padną. Zmiana administracji
waszyngtońskiej też będzie usprawiedliwieniem, które wypowiedzą
liczni komentatorzy na usługach rządu,którzy już dziś od rana podaja
liczby o uprowadzonych w tym rejonie pomniejszając wagę sprawy. Oni
to teraz będą mówić i bronić rządu, bo ten komentować i zdradzać
poczynań z oczywistych względów nie może. Brytyjczycy z którymi
Radzio ma tak znakomite kontakty, a których od wieków jest to strefa
wpływów...No i wreszcie to jakby na to nie patrzeć to był zamach na
obywatela Unii. Profesjonalizm rządu w takich sprawach widać po
efektach a nie po propagandowych głośnych i widocznych działaniach.
Prosesjonalnego negocjatora wysyła się na 48 godzin przed
wygaśnieciem ultimatum i jeszcze trąbiąc o tym w mediach. Choćby z
tego widać, że to działanie dla rządu a nie uprowadzonego. Nasi
rządzacy, z którejkolwiek bądż parafii, nie wypracowali jeszcze
mechanizmów uwalniania porwanych obywateli, bo tych aktów plugawych
nie było zbyt wiele i liczą, że nie będą się one przekładać na
magiczne słupki. Rzad powinno się oceniać za skuteczność obrony
interesów swoich obywateli, zwłaszcza czy szczegolnie gdy chodzi o
zagrożenia zewnętrzne. I ja tę obronę w tym wypadku wartości
najcenniejszej oceniam jak najgorzej.