mieszaniec-zopola
20.02.09, 19:48
"Gazeta w Opolu" jest zwykłym szmatławcem niegodnym miana lokalnego
dodatku do "Gazety Wyborczej". Powyższą tezę zdaje się uzasadniać
kolejna akcja "GwO" będąca w istocie nagonką na dr Barbarę
Szczepanik i jej personel, czyniona rzekomo pro bono publico.
W opolskiej służbie zdrowia jest kilka miejsc, które warte byłyby
interwencji prasowej. Tajemnicą poliszynela jest funcjonowanie
kilku, na szczęście nielicznych lekarzy, wszystkich płci męskiej,
którzy są jaskrawym zaprzeczeniem zasady primum non nocere i
najnormaniej pogarszają stan zdrowia trafiających do nich pacjentów.
Redaktorzy z "GwO' oczywiście o nich nic nie wiedzą, choć całe Opole
o nich huczy i tylko nieuświadomieni do nich chodzą (miałem
nieszczęście trafić na 2 szarlatanów i z błędu wyprowadzili mnie
inni lekarze. chwała im za to).
Redakcja opolska łapie co tylko może, żeby zapełnić wiersze, co nie
ma nic wspólnego działaniem w interesie społecznym. Do interesu
społecznego nie należy bowiem ani permanetna, darmowa publikacja
protestów prawicowego i nacjonalistycznego stowarzyszenia, ani
gnojenie dr Sobieraja czy dr Szczepanik, a już z pewnością nie
oszukańcza akcja w wyniku której miasto wyda astronomiczną kwotę na
pylonowy wiadukt na ul. Struga.