Dodaj do ulubionych

Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana

IP: *.chello.pl 04.04.09, 01:16
Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana co o tym sądzicie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: karzełek Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.09, 07:02
      nie wiem, co sądzić, bo nie znam sprawy. o co chodzi?
      • Gość: Sabina z polibudy Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 22:47
        Gakan? Świetny germanista, dzieki niemu już całkiem nieźle szprecham po niemiecku. Inteligentny, dowcipny, czasem troche narwany, lubi robić róźne "numery", np. kiedyś na primaaprilis wysłał na zajęcia swojego brata-bliźniaka :)
        Zorientowaliśmy się dopiero jak ten zaczął mówić... po francusku :)

        Ostatnio nie widuje go na uczelni, czyzby coś się stało?
        • tiresias Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana 06.04.09, 15:24
          ale co sso sie rozchodzi?
        • Gość: Uczennica Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.13, 18:32
          wywalili go z uczelni. jak mogli? najlepszy nauczyciel..wykazywał zrozumienie i służył pomocą..serce boli jak tak dobrego fachowca od języka mogli wyrzucić.
          • Gość: Rainer Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.13, 00:56
            wszystko przez zawiść, towarzystwo wzajemnej adoracji nie mogło znieść, że Gakan popełnił:
            tę książkę - to dlatego go wywalili
            towarzystwa nie trzeba wywalać, samo się rozpierzchnie niebawem po okolicznych wioskach, dni Kolegium są już bowiem policzone.
    • Gość: kuba Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.chello.pl 07.04.09, 20:55

      został wyrzucony bo wyzwał studentów od nazistów...
    • Gość: Gall Anonim Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 09:50
      Dobeze ze to sie tak skonczylo, ze wylecial, bo to co on wyprawial
      na zajeciach powoli przestawało byc śmieszne.
      • gaga1313 Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana 16.04.09, 19:51
        Gość portalu: Gall Anonim napisał(a):

        > Dobeze ze to sie tak skonczylo, ze wylecial, bo to co on wyprawial
        > na zajeciach powoli przestawało byc śmieszne.

        A skad wylecial ?
        • Gość: Gall Anonim Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 14:03
          Z koledźu
          • Gość: Martina Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 23:48
            Gość portalu: Gall Anonim napisał(a):
            > Z koledźu

            A co to takiego ten "koledź"? Wyrzucić z pracy niewygodnego nauczyciela - to
            nie jest taka prosta sprawa jak się niektórym dyrektorom z bożej łaski wydaje.
      • Gość: Kasandra Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 01:19
        Gość portalu: Gall Anonim napisał(a):

        > Dobeze ze to sie tak skonczylo, ze wylecial, bo to co on wyprawial
        > na zajeciach powoli przestawało byc śmieszne.

        To jest szkoła, czy kabaret, że ma być śmiesznie, bo jak przestaje być śmiesznie to się wylatuje? Z tego co wiem to dr W.G. nigdzie nie wyleciał, za to wylądował w szpitalu po tym jak chcieli go wylać. Wróżę kłopoty tym, którzy za wszelką cenę chcieli się go pozbyć ze szkoły. Zresztą za panowania aktualnej dyrekcji odeszło wielu doświadczonych i wybitnych nauczycieli (w tym również ze stopniami naukowymi). Czy chodzi o stopniową degradacje tej szkoły?
        • Gość: PIPI22 Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 16:48
          Nikt nie mowi,ze ma byc smiesznie, niech po prostu bedzie normalnie.
          • Gość: belfer Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.09, 23:59
            No chyba nie jest normalne, gdy wykładowca nazywa słuchaczy nazistami, nawet
            jeśli dali ku temu jakiś pretekst. Ale to są przecież dorośli ludzie, a nie
            bezbronne dzieci, więc powinni wiedzieć jak się zachować, jak rozwiązać "problem".

            Z pewnością nie jest natomiast normalne wyrzucanie z pracy z powodu jak wyżej.
            Dyrektor powinien bronić swojego pracownika, a nie pod byle pretekstem próbować
            się go pozbyć. Jezeli nie potrafi rozwiazywac konfliktów interpersonalnych, to
            może powinien pomysleć o zmianie zawodu/pracy?

            Inna rzecz, że Kolegium na Hallera stacza się powoli po równi pochyłej. Coraz
            słabsi słuchacze (selekcja negatywna, nieskuteczna promocja), odpływ kadry do
            innych ośrodków, słaba administracja (np. do dzisiaj nie dostaliśmy uchwalonych
            przez Sejm podwyżek), etc.

            • Gość: student Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 09:37
              Moim zdaniem osoby które nie wiedzą o co w tej sprawie chodzi nie
              powinny się w ten sposób wypowiadać... bo napewno nie chodziło tylko
              o ten wybryk...
              • Gość: Welo Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 02.05.09, 22:10
                A,co- trzeba się było uczyć a nie tylko politykować ? Pochodzenie nie
                wystarczyło student i stąd kogoś oczerniasz ?
              • Gość: słuchacz Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.09, 10:13
                "student" ?

                od kiedy w NKJO są studenci, przeciez to nie jest szkoła wyższa !!!
                "student" to pewnie jakiś nadgorliwy przydupas dyrektorek
                • Gość: 121 Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.ds.po.opole.pl 05.05.09, 16:28
                  nie jest najistotniejsze czy w NKJO są studenci czy słuchacze, na swoje
                  wykształcenie musimy pracować tak jak wszyscy inni studiujący. chcielibyśmy mieć
                  prawo do zajęć prowadzonych przez KOMPETENTNYCH wykładowców. może jakby nie
                  wszyscy zauważyli sam tytuł DOKTORA (pisany przez niego "dr.") nie świadczy o
                  kompetencji. to co ten "jedyny normalny wykładowca wśród samych bałwanów"
                  wyprawia nie jest dojrzałe. czas zmienić niektóre konserwatywne poglądy i
                  przekonanie, że jeśli posiada się znajomości w jakiś "wyższych instancjach" jest
                  się nietykalnym. niezrozumiałe dla mnie jest to, że pan "dr." stosuje dziecinną
                  taktykę obronną oskarżając i krzywdząc osoby, którym nie można nic zarzucić
    • Gość: ABC mała errata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 23:29
      oczywiście komentowałam post forumowicza 121 a nie 123
      • Gość: Łoś superktoś Re: mała errata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 17:34
        Mała podpowiedz ABC... to jest forum a nie pismo urzędowe!! Forum rządzi się
        innymi prawami!! I jeśli ktoś nie zaczyna zdania z dużej litery, to już jego
        sprawa!! Na forum nie to jest najważniejsze jak się pisze, czy kto pisze, ale CO
        PISZE!!!! Zapamiętaj
    • Gość: Gringoo Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.gaja.net.pl 06.05.09, 18:30
      Na początek chciałem napisać słówko do Melanii: otóż, czytając Twoje
      posty mam wrażenie, ze jesteś płytka(i) jak kałuża. Nie mam więcej na
      Twój temat do powiedzenia.

      Co do sprawy dr. Gakana mam wrażenie, że niektóre osoby nie mają
      pojęcia o czym piszą.. Nazywanie tej osoby mianem wybitnej, srogo
      mija się z celem. Jak już wcześniej napisał Łoś superktoś, jest to
      osoba niekompetentna. Moim skromnym zdaniem, nie powinna obejmować
      żadnego stanowiska w świecie oświaty, a szczególnie nauczyciela.
      Zawód nauczyciela wymaga poświęcenia, a szczególnie odpowiedzialności
      za całokształt w procesie nauczania. Jeśli ktoś przychodzi na zajęcia
      robiąc wrażenie „lekko wstawionego” , obrażając inne osoby,
      wyglądając jakby dopiero wstał od flaszki, to wniosek nasuwa się
      tylko jeden.. W ciągu jego kadencji w NKJO już dużo osób spotkało się
      z jego wybujałym i niepohamowanym ego i bardzo z tego powodu
      ucierpiało, a co najlepsze, nadal tam odstawia swój „cyrk”.
      Niech ktoś w końcu zrobi z tym porządek !!!!
      Co do NKJO, jest to szkoła która niczym nie odbiega od UO, jeśli
      chodzi o kształcenie. A jak coś, to zapraszam na zajęcia..

      • Gość: Prof Kciuk Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 19:14
        Gość portalu: Gringoo napisał(a):

        > Co do NKJO, jest to szkoła która niczym nie odbiega od UO, jeśli
        > chodzi o kształcenie.

        This is the most shocking opinion I have ever heard!
        • Gość: żółta żaba Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.ds.po.opole.pl 06.05.09, 19:50
          "There are more things in heaven and earth(...),
          Than are dreamt of in your philosophy."
        • Gość: Gringoo Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.gaja.net.pl 06.05.09, 20:05
          Don't worry, be happy :)
          • Gość: ABC do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 21:11
            Ależ się rozpisali słuchacze/studenci...

            Wyraziłam wątpliwość, czy aby jesteś Łosiu odpowiednią osobą do oceniania
            kompetencji swojego wykładowcy, na to odpowiadasz tak:

            "co do kompetencji tego PANA (...)nie ocenia tego zwykły słuchacz, który jest
            kształcony w kierunku obejmowanego przez PANA G. stanowiska nauczycielskiego,
            tylko ocenia to dyrekcja!!"

            - troche bełkotliwie piszesz, ale jeśli dobrze rozumiem jesteś z dyrekcji (?). W
            każdym razie znasz te oceny. Czy możesz nas w takim razie zapoznać z oceną
            kompetencji Gakana dokonaną przez dyrekcje? Jak na razie same ogólniki podajesz.

            Może napiszesz też coś na temat tych "pleców", które paraliżują działanie
            dyrekcji? Śmiało!
            A propos, czy studenci Politechniki Opolskiej też mają takie problemy z Gakanem?
            Świadczyłoby to o niebotycznej wręcz szerokości chroniących go "pleców" :)



            Jeżeli ktoś podupada na zdrowiu, to może należałoby mu współczuć i życzyć
            powrotu do zdrowia, chociażby po to, aby móc "przedsiębrać jakieś środki"? Z
            drugiej strony, jak Gakan jest chory to przecież nie prowadzi zajęć, a czyż nie
            o to Wam chodzi? No to się cieszcie :)


            Rozumiem, że wiedza na temat Gakana przekazywana jest niemal "z pokolenia na
            pokolenie" przez kolejne roczniki gnębionych przez niego słuchaczy.

            postawa "niekomformistyczna"... ? Przepraszam, a co to takiego? Nie
            wytykałabym tego żabo, gdybyś nie wspomniała, że... wyłapujesz błędy Gakana,
            może by tak zacząć od siebie?



            "Wezwać policje jest łatwo, lecz trudno jest wyczuć, kiedy doktorek jest
            trzeźwy, gdyż od kilku lat jego postawa i zachowanie są takie same, więc nie
            wiemy dokładnie, kiedy jest trzeźwy i czy był kiedykolwiek trzeźwy."

            Skoro niemal ciągle od kilku lat jest nietrzeźwy, to po co ...wyczuwać kiedy
            jest trzeźwy... Komórka z nierejestrowaną kartą pre-paid i anonimowo wzywasz
            997, ale do tego trzeba być żabą... z ikrą :)

            "zajęcia z Panem Gakanem odbiegają znacznie od ciekawych i poszerzających nasz
            zasób wiedzy, w stosunku do zajęć prowadzonych przez innych wykładowców"

            Nie wiem jaki przedmiot wykłada Gakan i ilu innych wykładowców wykłada ten sam
            przedmiot - bo chyba tylko wtedy porównywanie ma sens?



            "Gdybym pisała pod klucz, to właśnie wchodziłabym w tyłek DOKTORKOWI!! a tego
            jak widzisz nie robię!! "

            cóż, są różne inne tyłki :)))
            • Gość: różowa ropucha Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.ds.po.opole.pl 06.05.09, 21:29
              Politechnika się nie odzywa??? Hee oj chyba nie znasz ich zdania. Z tego, co
              słychać siedzą cicho, bo mają z niego nie zły ubaw. Nam z początku też wydawało
              się to śmieszne, gdy wchodził wielce doktor na zajęcia Realioznastwa nie wiedząc
              gdzie znajdują się pewne miasta i nie widząc różnicy w wypowiedzi miedzy „na
              filmie widziałem zielona trawę”, a „”zieloną trawę widziałem na filmie”. Kiedy
              człowiek się poci jak ś***, podczas kiedy za oknem mróz wydawało się też
              początkowo śmieszne. Z biegiem czasu człowiek poznaje człowieka. A ty drogi,
              droga ABC najwidoczniej nie znasz tego Pana, bo swoje poglądy inaczej byłyby
              sformułowane. Masz jednak coś wspólnego z tym Panem – wyłapujesz drobne błędy
              innych nie przyznając się do swoich!!! A wracając do Politechniki - kiedy
              słuchacze sprawdzają Kolokwia studentów mogli stwierdzić jak wiele ich Pan Gakan
              nauczył... . Moim zdaniem takie pytania, które ON dawał na kolokwium można dać
              dzieciom w Gimnazjum więc wolę nie myśleć co przerabiają na zajęciach.
              • Gość: ABC Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 22:24
                Nie znam Gakana, ale zaintrygował mnie ten wątek, a co nie wolno? Skąd te zapędy cenzorskie u Was - przyszłych nauczycieli? Te sugestie kto ma prawo pisać, a kto nie?

                Dzieki m.in. Twoim ropucho wypowiedziom dowiaduje się o Gakanie coraz więcej.
                Np. to, że "poci jak ś***, podczas kiedy za oknem mróz"

                A kiedy piszesz, że to "wydawało się też początkowo śmieszne" - dowiaduję się też sporo o Tobie, Twojej kulturze osobistej.

                Dowiaduje się również innych ciekawych rzeczy, np: słuchacze Kolegium sprawdzają kolokwia studentów Politechniki i z niskiego poziomu tych prac wnioskują o poziomie nauczania Gakana.

                Nie wiem tylko czy zwróciliście uwagę na drobny niuans: słuchacze NKJO to przyszli nauczyciele, studenci PO - niekoniecznie. Jeżeli zatem wyłapujecie te błędy - to dobrze świadczy o Was (i o poziomie NKJO), niekoniecznie źle o Gakanie.

                Realioznawstwo niemieckie to coś wiecej niż "wiedza gdzie znajdują się pewne miasta", to nie tylko geografia, ale i historia, polityka, gospodarka, kultura krajów niemieckiego obszaru językowego. Wykładowca - nawet ten pocący się - to tylko człowiek, a nie globus :)
                • Gość: r Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.ds.po.opole.pl 06.05.09, 22:41

                  Drogie ABC... Posiadam swoją kulturę osobistą, – czego o osobie, której nie
                  znasz a tak bronisz nie można powiedzieć, że ją posiada i to w najmniejszym
                  stopniu. Co do kolokwiów nie wiem czy wiesz, ale każdy NORMALNY wykładowca
                  kontroluje słuchaczy, studentów z tego, co z nimi przerobił, więc łatwo jest
                  wyciągnąć z tego wniosek. Co do realioznastwa przyznam na racje jest to nie
                  tylko wiedza geograficzna, lecz niestety nie było Cię na tych zajęciach, więc
                  informuję, że wiadomości na temat tego Kraju, o którym nas pan Gakan uczył
                  niestety też były nie rewelacyjne (gdzie wydawałoby się, że jako DOKTOR i za
                  jakiego się sam uważa powinno być na poziomie powyżej zaawansowanego). Ach i
                  jeszcze coś nie wiem czy czytasz wszystkie posty uważnie, ale przeczytaj post od
                  bolca ta jest też informacja o zajęciach z panem Gakanem

                • Gość: Łoś superktoś Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 22:51
                  Takie przekomazanie sie z toba ABC robi sie nudne i bezsensowne!! Ty wiesz
                  swoje, my swoje!! Zakonczmy na tym, tak bedzie dla kazdego z najlepiej!! Kazde z
                  nas wypowiedzialo sie na temat calej tej afery wokol doktora i tyle... trzeba
                  wiedziec w ktorym momencie zakonczyc..
            • Gość: Łoś superktoś Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 21:43
              Powiem tyle ABC wiesz kto to jest Gakan?? Widziales go?? Slyszales kiedys cos o
              nim?? Jesli nie to daj spokoj i znajdz sobie inne forum, gdzie bedziesz
              mogl/mogla przedstawiac swoj punkt widzenia!! A co do choroby.. nie ma sensu z
              toba dalej prowadzic tej rozmowy, gdyz albo nie widzisz co sie w zyciu wokol
              dzieje, albo nie potrafisz przyznac sie do bledu.. Rozumiem ze kazdy moze miec
              swoje zdanie, ale do alfy i omegi duzo ci brakuje!!
              Z powazaniem, ZWIERZAKI!!!!!!
            • Gość: Łoś superktoś Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 21:45
              A co do podawania wynikow ocen.. to nie sadze bys byl/a odpowiednia osoba!! I
              jesli cie sprawa Pana Gakana osobiscie nie dotyczy, wylacz sie z niej, bo
              kolejnej "mądrej główki" tutaj nie potrzebujemy!!
            • Gość: "rzułta rzaba" Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.ds.po.opole.pl 06.05.09, 21:56
              Jeśli chodzi o studentów politechniki mają oni z dr Gakanem lektoraty, które
              trwają dwa semestry - da się znieść. Poza tym studentom PO dr Gakan robi bardzo
              przyjemne testy - zdarzyło nam się poprawiać je na zajęciach w ramach pomocy
              wykładowcy.
              Szkoda ABC, że wybierasz z niektórych naszych postów tylko te informacje do
              których można się jakoś przyssać, nie konfrontując tego ze sformułowaniami z
              innych postów. Ocenę wykładowcy traktujesz tylko jako ocenę przełożonego,
              podczas gdy podkreśliłam już, że na całość oceny składa się również opinia
              słuchaczy, czyli nasza.
              Nie rozumiem Twojego żarliwego zainteresowania oceną kompetencji doktora Gakana
              dokonanej przez dyrekcję.
              Co do kłopotów zdrowotnych dr Gakana, to na początku faktycznie jego męczenniczy
              wyraz twarzy, rozbiegany wzrok i spocone czoło budziły moje współczucie. Ale na
              współczuciu nie oprę swojego wykształcenia, niestety. Nie chodzi nam o to, żeby
              Gakan nie prowadziła zajęć, tylko o to, żeby mieć zajęcia z kimś kompetentnym,
              bo chcielibyśmy jednak nabyć pewne umiejętności. Nie zależy nam na unikaniu
              zajęć, ale na ich jakości.
              Podczas nieobecności dr Gakana mieliśmy zastępstwo z innym wykładowcą i niestety
              zajęcia dr Gakana wypadły w tym porównaniu słabo.
              No i przepraszam za literówkę...
              • Gość: ABC Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 22:41
                "Dyskusja prowadzona na temat JEGO kompetencji jest śmieszna, bo kto miał raz z nim zajęcia to swoje wie i koniec!!! "

                To rzeczywiście bardzo rzeczowa, merytoryczna wypowiedź godna przyszłego nauczyciela :)

                Nie ignoruje ocen słuchaczy, ale sformułowanie "swoje wiem i koniec" jest dobre w piaskownicy.

                Nie wiem, gdzie upatrujesz moje "żarliwe zainteresowanie oceną kompetencji doktora Gakana dokonanej przez dyrekcję"?

                Po prostu nie miesci mi się w głowie, że wykładowca o tak niskich kwalifikacjach i kompetencjach tyle lat jest tolerowany w tak renomowanej szkole jak NKJO?

                Gdzie on studia skończył? Kto mu dał doktorat? Czy nauczyciel nie powinien się ciągle doskonalić, jeździć na sympozja, brać udział w stypendiach zagranicznych?

                A on co, nic tylko chleje?
                • Gość: ktoś Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 23:30
                  ABC a może coś ci mówi "gó...arzeria,która pokończyła byle jakie liceum na
                  wsi"?? Może przyznasz się wreszcie kim tak naprawdę jesteś i skończy się ta
                  durna zabawa w kotka i myszkę??
                  • Gość: różowa ropucha Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.ds.po.opole.pl 06.05.09, 23:43
                    wiesz co ABC stajesz sie NUDNE!!! Przejdź do literek DEF i zauważ w końcu, że
                    Gakan nie jest taki idealny jaki jest namalowany w twojej wyobraźni. Nie znasz
                    go więc przemilcz pewne sprawy i przemyśl pewne wypowiedzi...
                  • Gość: ABC Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 00:23
                    "gó...arzeria, która pokończyła byle jakie liceum na
                    wsi"??

                    łoś-superktoś, żółta żaba, różowa ropucha, mysza, ja bym powiedziała, że to
                    raczej niezła menażeria - brakuje jeszcze tylko kota Behemota:)

                    PS ja wiem, forum rządzi się swoimi prawami, ale jednak...

                    Niech pamięta każdy z was,
                    Brzoza, brzydal, brzeg i brzask,
                    Chrząstka, chrzest - ma ten znak.
                    Ma go drzemka oraz drzwi,
                    W grzybie i grzebieniu tkwi.
                    Jest w krześle, krzaku oraz w krzyku,
                    W przodzie, przejściu i w zastrzyku.
                    Spojrzyj, proszę, chociaż raz,
                    Ma go także wrzos i wrzask

                    ... a teraz drodzy dyskutanci, jak chcecie dostać zaliczenie - zamieńcie
                    wszystkie "rz" na "żet" i przepiszcie 100 razy :)
                • Gość: Gringoo Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.gaja.net.pl 07.05.09, 09:40
                  cytat ABC:
                  "Po prostu nie mieści mi się w głowie, że wykładowca o tak niskich
                  kwalifikacjach i kompetencjach tyle lat jest tolerowany w tak
                  renomowanej szkole jak NKJO?"

                  Kwalifikacje to dr. Gakan ma i to bardzo wysokie ( w końcu "dr."
                  przed resztą "godności" ;)). Co do tej tolerancji to się ktoś tu
                  trochę zagalopował.. Pozwolę sobie przypomnieć, że stopień dr oznacza
                  automatycznie tytuł nauczyciela mianowanego. Ufam Twojej wiedzy,
                  biorąc pod uwagę Twoje błyskotliwe wypowiedzi do innych forumowiczów
                  i wiesz jaką to oznacza "nietykalność" od strony dyrekcji. Nie
                  skłamię, jeśli powiem, że szkoła chce się go pozbyć, po prostu pan
                  dr. uczepił się jej jak piwka.... eee pijawka;)

                  cytat ABC:
                  "Gdzie on studia skończył? Kto mu dał doktorat? Czy nauczyciel nie
                  powinien się ciągle doskonalić, jeździć na sympozja, brać udział w
                  stypendiach zagranicznych?

                  Co do doktoratu to nie chcę się wypowiadać i oszczędzić recenzenta ;) Pan dr. ochoczo jeździ na różne egzotyczne stypendia, nawet
                  poznaliśmy szczegółową dokumentację w postaci nagrań od samego dr.
                  Czaisz?? ;)

                  cytat ABC:
                  "A on co, nic tylko chleje?"

                  :)

                  • Gość: Tońcio Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.ip.netia.com.pl 07.05.09, 16:50
                    Gość portalu: Gringoo napisał(a):

                    > Pozwolę sobie przypomnieć, że stopień dr oznacza
                    > automatycznie tytuł nauczyciela mianowanego.

                    Gringoo albo nie wiesz o czym piszesz, albo celowo wprowadzasz ludzi w błąd. Waldek Gakan przeszedł normalna ścieżke awansu zawodowego. Stopień (nie "tytuł" - niedouku) nauczyciela mianowanego uzyskał pare lat przed napisaniem doktoratu. Swoim postem chciałes zasugerowac, że Gakanowi po prostu sie udało, bo jako doktor z automatu został nauczycielem mianowanym, ze niby taki lawirant.

                    Nalezysz pewenie do tej grupki nauczycieli, którym Waldek zawadza, draźni. OK, ale grajcie fair, nie wciagajcie do swojej brudnej kampanii słuchaczy, którzy z mozołem klikaja z akademików PO, bo tak ich podpuściliscie (oczywiscie, żaden sie nie przyzna)

                    Nie czarujmy się, prawdziwych przyjaciół nie tylko w biedzie sie poznaje, ale takze (a moze przede wszystkim) wtedy gdy osiagaja sukces. Doktorat z pewnoscia takim sukcesem jest (nawet jesli nie przekłada sie bezposrednio na podniesienie jakosci pracy dydaktycznej). Ale nie wszyscy sa w stanie to przełknac. Doktoratu nie da sie sfabrykować jak dokumentów potrzebnych do awansu zawodowego. Widziałem kilka takich teczek: żenada, parodia, zrzynanie na całego, ale czego sie nie robi dla kasy. A co ma Gakan z doktoratu? Zawiść, agresje ze strony swych kolegów i - nad czym najbardziej ubolewam - przełozonych.

                    Zal mi was i wstyd mi za was.
                    • Gość: Łoś superktoś Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 17:23
                      Ciekawe od kiedy robi sie doktorat w jezyku polskim, jesli magistra robilo sie w
                      jezyku niemieckim??
                      Jesli Pan jest tutaj PANIE DOKTORZE, to prosze zakonczyc ta dyskusje, ktora
                      niczego pozytywnego na pana korzysc nie wniesie!! Podszywajac sie pod kogos
                      innego..to nie ladnie ze strony tak wyksztalconej osoby.. przykro mi ale to
                      oznaka tchurzostwa, a nie odwagi!! Moze w zyciu prywatnym jest Pan ok, ale w
                      zyciu zawodowym...
                    • Gość: Gringoo Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.gaja.net.pl 07.05.09, 17:36
                      Szczerze, nie obchodzi mnie to czy ktoś jest profesorem, doktorem,
                      inżynierem, czy może magazynierem. Ważna jest posiadana wiedza i
                      zdolność jej przekazywania (nauczyciel). A w tym przypadku to jednak
                      może być odwrotnie..

                      Ale nie rozumiem jednego, o co Ci chodzi z tym podpuszczaniem? Nie
                      można wyrażać swoich opinii? Jak Ci to tak przeszkadza to siedź sobie
                      w tym "akademiku PO" i pierdź dalej w krzesełko i daj popisać innym;)

                      I nie należę to tej grupki nauczycieli, którym Waldek zawadza:)
                      • Gość: absolwentka Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 19:40
                        Skończyłam kolegium kilka lat temu i prawde mówiąc nie pamietam żadnych ekscesów z panem W.G. Spoko gostek, typ samotnika, nie wiem jak pachniał, nie siadałam w pierwszej ławce. Może troche i dziwak, ale mnie bynajmniej bardziej drażniła troche sztuczna wesołkowatość pana M.C. i te jego damskie perfumy.

                        Pan W.G. nie był wtedy jeszcze doktorem ,może po tym doktoracie mu troche palma odbiła?
                        • Gość: absolwentka 2 zastanówcie sie co piszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 21:14
                          ja szanuje pana dr Gakana bardzo go lubiałam za czasow moich studiów
                          na NKJO!! jego lekcje były bardzo ciekawe i interesujące co nie można
                          powiedzieć o wykładowcach którzy prowadza realioznawstwo na 2 i 3
                          roku na drugim roku jest najgorzej wydaje mi się ze zajęcia te wogóle
                          nie przypominaja realioznawstwa tylko jakies feministyczne upodobania
                          wykładowcy jak ktoś wcześniej zauważył realioznawstwo to geografia
                          historia gospodarka..... danego kraju i tylko, powtarzam TYLKO u dr
                          Gakana się wszystkie te wątki pojawiły a ze dużo materiałów?? ludzie
                          to są studia powinniście raz jechać na jagielonke tam to byście
                          zobaczyli co to znaczy dużo materiałów jeżeli nie przeczytasz z
                          tygodnia na tydzień po 500 stron to wypad wiec jesczze raz szanujcie
                          pana dr Gakana tak jak mówię pójdziecie na drugi i trzeci rok to
                          zobaczycie jak jest nudno sama przez to przechodziłam!!
                          • Gość: żółta żaba Re: zastanówcie sie co piszecie IP: *.ds.po.opole.pl 07.05.09, 21:59
                            Tylko my w tym momencie mamy na 3 roku zajęcia z dr Gakanem i nie jest to
                            realioznawstwo, ale pisanie. I niestety pan dr pojawiając się na pierwszych
                            zajęciach stwierdził, że on nie ma pojęcia co z nami powinien robić.
                            Poza tym nikt nie narzekał na ilość materiału, która pojawiła się na zajęciach,
                            ale na brak kompetencji w prowadzeniu zajęć.
                          • Gość: Łoś superktoś Re: zastanówcie sie co piszecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 22:14
                            ta cala historyjka od początku była podejrzana!! Ktoś tu się zapomina i pisze
                            coś czego nie ma na forum... Nie ładnie, nie ładnie!! Mam jeszcze takie
                            pytanko?? czy tylko ja to widzę czy też inni to widza, że nie tylko z polibudy
                            ludzie piszą na temat pana DOKTORKA?? W takim razie tych innych tez podpuścili??
                            czy może dali w łapkę??
                            Poza tym wystarczyło tylko powiedzieć PANU Alfabetowi, ze tylko on broni
                            DOKTORKA i nagle tyle postów od "różnych" ludzi, zachwyconych osobą Pana
                            DOKTORKA!! "Uderz w stół, a nożyce się odezwą"
                            Ciekawe, albo może raczej podejrzane??
                          • Gość: Bolec Re: zastanówcie sie co piszecie IP: *.punkt.pl 08.05.09, 00:25
                            chcę tylko powiedzieć że zajęcia na 2 i 3 roku z realioznastwa są
                            lajtowe i bardzo mi się podobają a w dodatku wykładowcy są
                            kompetentni i trzeźwi! wiem jak było i jak jest z panem "dr." i
                            więcej się nie muszę wypowiadać, krótko nie ma poprostu porównania!
                            1 rok realio to był kabaret a na 2 i 3 roku dało się czegos nauczyć!
                            Nie wiem jaki "dr." był wczesniej ale teraz to porażka! Tego typu
                            ludzie nie powinni pracować na tego typu stanowiskach ponieważ to
                            wymaga pewnej dyscypliny...
                      • Gość: ABC Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 22:32
                        Do Gringoo

                        Dziekuje za komplement pod moim adresem ("błyskotliwe wypowiedzi" :) Wszedłeś mi na ambicje pisząc o mojej wiedzy, więc siegnęłam do tej nauczycielskiej biblii tzn Karty Nauczyciela żeby poczytać o tej "nietykalności od strony dyrekcji" (Przyznam się, że mam pewne problemy z Twoją polszczyzną)

                        Czemu uważasz że nauczyciel mianowany jest nietykalny?
                        Czym rózni się w tym wzgledzie od kontraktowanego czy dyplomowanego?
                        Tam jest cały rozdział 10 o "odpowiedzialności dyscyplinarnej" i nie znalazłam żadnych zapisów, które by w szczególny sposób chroniły nauczyciela mianowanego. Krok po kroku jest opisane jak to się odbywa i co grozi nauczycielowi.

                        Doceniam Twoją szczerość, gdy piszesz wprost: "Nie skłamię, jeśli powiem, że szkoła chce się go pozbyć"

                        Nie piszesz o słuchaczach/studentach ale o szkole - wyciagam stąd wniosek, że jestes nauczycielem w tej szkole. Jesteś nie tylko szczery, prostolinijny ale także skromny i dobroduszny: "nie chcesz się wypowiadać i oszczędzić recenzenta" (Bardziej domyslam się co chcesz powiedzieć niz rozumiem, Ty nieźle mówić po polski ale troche jeszcze chropowato :)


                        Do Łosia superktosia

                        No tak dałam plamę, mea culpa maxima. A może to był test na spostrzegawczość? Tak czy owak nie jest prawdziwe powiedzenie:
                        "Wszystkie łosie mają ortografie w nosie" :)

                        Dziwi mnie tylko, że nie przeszkadza Ci okreslenie Ktosia:
                        "gó...arzeria,która pokończyła byle jakie liceum na wsi" i skupiasz się na poprawności językowej :)

                        Mnie tam jest wszystko jedno, możesz byc przez "rz" albo przez "żet", jak np tu:
                        www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=G%C3%B3wnia%C5%BCeria

                        Do kota behemota:

                        Ja słyszałam o klonowaniu owiec, ale żeby słuchacze się w akademikach klonowali? Do czego ten świat zmierza, wszystko przez te komputry :)

                        Dlaczego chcesz mi zamknąć usta? Bo nie znam kolesia? (czytaj: Gakana, chyba jestem "starej daty", bo za "moich czasów" tak się nie mówiło o wykładowcach)
                        Jeszcze trochę poczytam te Wasze mądre dysertacje i będę go znała całkiem nieźle, może się z nim umówie na kawe/piwo?

                        W przeciwieństwie do Ciebie nie wydaje mi się aby prawda była kategorią statystyczną. Piszesz: "Rozumiem, gdyby więcej ludzi broniło strony Gakana, ale zauważ że WSZYSCY TUTAJ ZNAJĄ GO I NIE POPIERAJĄ JEGO DZIECINNYCH WYBRYKÓW"

                        Ja nie znam, więc ani nie popieram ani nie potępiam, usiłuje natomiast zrozumieć, to grzech?





                        • Gość: Łoś superktoś Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 22:43
                          nie nie przeszkadza mi to okreslenie... bo nalezy do doktorka!!
                        • Gość: Łoś superktoś Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 22:46
                          Karte Nauczyciela trzeba umiec czytac!! to zle zrodlo informacji dla zyklego
                          laika...
                          • Gość: ABC Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 22:58
                            Gość portalu: Łoś superktoś napisał(a):

                            > Karte Nauczyciela trzeba umiec czytac!! to zle zrodlo informacji dla zyklego
                            > laika...

                            To może mi przetłumacz z polskiego na polski "niezwykły laiku", co?
                            Chętnie poczytam :)
                            • Gość: Łoś superktoś Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 10:19
                              Nurtują cie pytania Alfabecie?? Chcesz uzyskać odpowiedzi?? Szukaj, szukaj.. a
                              może będzie ci dane je poznać....
                              Pamiętaj, że nie wszystko złoto co się świeci...
                              Wydaje ci się, że masz prawo nas oceniać? obrażać? Napiszesz kilka mądrych
                              słówek i uczyni cię to kimś lepszym?? Żal mi cię.. i wybacz jeśli nie będę
                              prowadziła z tobą tej bezdennej rozmowy, która do niczego nie prowadzi...
                              • Gość: ABC Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 22:34
                                Ajajaj, zawiodłam się na Tobie Łosiu, Gringoo Cię zawstydził, cos mi tam objaśnił z tą Kartą Nauczyciela, a Ty co? Oj niedobra Ty, niedobra :)

                                Czy wydaje mi się, że mogę Was oceniać? Czemu nie, byleby sprawiedliwie i uczciwie. Czy Was obrażam? A niby czym? Może jakiś przykład? Tak, myślę że lepiej napisać kilka mądrych słówek niż kilka głupich... W tym kontekście wybaczam Ci, ze nie będziesz prowadziła ze mną "bezdennej rozmowy" - cokolwiek miałoby to oznaczać :)

                                Napisałaś:
                                "Śmieszy mnie fakt, iż dorośli ludzie, kształcący przyszłych pedagogów zachowują się w ten sposób!! "

                                Wiesz, mnie to nie śmieszy, raczej zniesmaczają mnie te Wasze wypowiedzi. Nie wiem kim jesteś, czy słuchaczem (przyszłym pedagogiem), czy nauczycielem kształcącym przyszłych pedagogów, czy... Zauważyłam, że dość dziwnie skomentowałaś post niejakiego "Tońcia". Piszesz mianowicie, że "dużo wie ta postronna osoba". Skoro Ty wiesz, że Tońcio dużo wie, to niejako (na podstawie swojej wiedzy) legitymujesz jego wypowiedź. Skoro tak duzo wiesz, to juz nie wiem kim jesteś.

                                Mnie się wydaje, że jeżeli ktoś dużo wie na temat poruszany w tym wątku, to może nie jest "osobą postronną"? Nie wiem o co Ci chodzi z tym przechodzniem z "on" na "ja". Obawiam się, że cierpisz na jakąś manie przesladowczą: wszędzie widzisz Gakana (to pewenie musi byc koszmar :)
                                To chyba całkiem naturalne, że o kimś pisze się w trzeciej osobie, a o sobie w pierwszej, ale moze powinno być odrotnie? Pewnie znów się wymądrzam :)
                        • Gość: Gringoo Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.gaja.net.pl 08.05.09, 14:16
                          ABC, grunt w tym, że Karta Nauczyciela broni samego nauczyciela, gdyż
                          powstała przez inicjatywę ZNP i moim zdaniem, jeśli przyczyna
                          zwolnienia nie jest wymieniona w Karcie Nauczyciela, to zwolnienie
                          takiego delikwenta może byc bardzo problematyczne. Wiadomo iż ta
                          karta daje szereg przywilejów oraz OCHRONĘ w stosunku do zwykłego
                          Prawa Pracy jakimi podlegają osoby o innych profesjach.

                          I weź odczep się od mojego polskiego, jeśli masz z tym problem to
                          cofnij się do podstawówki lub odstaw piwko zanim wejdziesz na forum
                          ;)

                          • Gość: ABC Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.09, 22:17
                            Najpierw trochę się poprzyczepiam do Twojej polszczyzny.

                            "grunt w tym, że Karta Nauczyciela broni..."
                            Polak użyłby raczej np. frazy "sęk w tym" albo... rusycyzmu "rzecz w tym"... Ewentualnie kombinacji: "w gruncie rzeczy..."

                            To chyba jakieś zapożyczenie, germanizm (od grund ?)


                            Zamiast: "powstała przez inicjatywę" poprawniej byłoby "powstała z inicjatywy". Zamiast: "nietykalność od strony dyrekcji" - "nietykalność ze strony dyrekcji"


                            Itd. itp.

                            Myślę, że średnio zdolny gimnazjalista wytknąłby Ci tu jeszcze sporo językowych niedociagnięć. Nie chce zanudzac czytelników i zasłuzyc na miano "Miodka w spódnicy", to chyba - jakbyś to Ty powiedział - "srogo mija się z celem":) Żeby postawić przysłowiową kropkę "nad i" nie moge nie wspomniec o... kropce po skrócie "dr", którą stawiasz chyba nie z przekory a ... z przyzwyczajenia. Może też jestes doktorem? Fajnie byłoby poznać niemieckiego doktora, na razie znam tylko jednego, nazywa się Dr.Oetker :)

                            Niech Ci bedzie: Twoja polszczyzna jest znakomita, bardzo... gründlich-gruntowna. :) Jak na gringo - extra! Szacun!


                            Co do meritum Twojej wypowiedzi. Myślę, że Karta Nauczyciela broni nauczyciela z załozenia, z definicji (a kogo ma bronić: górników? stoczniowców? ) a nie dlatego, że do jej powstania przyczyniło się ZNP (inne związki zawodowe chyba w stanie wojennym nie działały)

                            Sądze, że... na gruncie ;) ... Karty Nauczyciela można jednak zwolnić nauczyciela. Nie tylko mianowanego, ale nawet tego zatrudnionego na podstawie mianowania (czaisz róznicę?). Ale powód faktycznie musi być poważny.

                            Jak dalej będziecie podbijać ten wątek (juz się z Was śmieją na miescie) to może uda zniechęcić się potencjalnych kandydatów i wtedy potrzeba będzie mniej nauczycieli i bedzie okazja do zwolnienia Gakana. Trzeba będzie tylko wykazac, że ma gorsze kwalifikacje, kompetencje od innych. A to juz - w świetle tego co o nim piszecie - drobiazg. Macie przecież wspaniałych ekspertów-recenzentów: "bolec", dla którego najwazniejsze jest aby zajęcia były "lajtowe", "rózowa ropucha", którą śmieszy, że Gakan się poci ("jak ś**** , podczas kiedy za oknem mróz") itp.

                            Powodzenia!
                      • Gość: Tońcio Do Gringoo z Krapkowic IP: *.ip.netia.com.pl 11.05.09, 16:26
                        Gość portalu: Gringo napisał(a):
                        >Ale nie rozumiem jednego, o co Ci chodzi z tym podpuszczaniem?


                        Nie wiesz co to jest podpuszczanie?
                        To jest właśnie to, co robisz na tym forum, a czego kwintesencją jest Twoje zawołanie:

                        "Niech ktoś w końcu zrobi z tym porządek !!!!"

                        /Szkoda, ze nie napisałeś tego w swym ojczystm języku, miałoby większą siłe rażenia/

                        Kpisz z Gakana ("uczepił się jak pijawka", "odstawia cyrk", itd.) i zachęcasz do tego innych. Tolerujesz wypowiedzi słuchaczy, które godzą w dobre imie zawodu nauczyciela. Bo czymże są opinie słuchacza kolegium, który o nauczycielu akademickim, absolwencie uniwersyteckiej germanistyki powiada:
                        "żeby uczyć niemieckiego powinien go sam przyjnajmniej w podstawie umieć!"
                        "Jego poziom językowy jest po prostu przerazający!!! " Dajesz tym przyzwolenie na publiczne lżenie i opluwanie nauczyciela, a przeciez sam nim jesteś !!!
                        Z lekceważeniem wypowiadasz się o recenzentach doktoratu Gakana, nie są to osoby anonimowe: prof. dr hab. Irena Maria Jokiel i prof. dr hab. Anna Stroka. (Ty też już nie jestes anonimowy, chyba masz tego świadomość?)
                        Pisząc o niekompetencji Gakana ograniczasz się do opinii innych:
                        "Jak już wcześniej napisał Łoś superktoś, jest to osoba niekompetentna"
                        Sam od siebie nie jestes w stanie wykrzesać żadnych konkretów.
                        Nie protestujesz, gdy słuchacz pisze o Gakanie, że "poci się jak ś***"
                        Jest publiczną tajemnicą, że Waldek choruje na serce, prawdopodobnie miał zawał, ale Tobie nie przeszkadza wcale, gdy słuchacz pisze:
                        "Co do reakcji dyrekcji, to sprawa nie jest najłatwiejsza, ponieważ w wypadku, kiedy zostają przedsiębrane jakieś środki okazuje się, że dr Gakan akurat podupada na zdrowiu i trafia pod "specjalną ochronę".
                        Tu Twoje milczenie staje się już nikczemne.
                        Nie posuwałbym się do hipotezy, że to Ty podsuwasz słuchaczom takie informacje, teksty do publikowanie na forum, choc wykluczyc sie tego nie da. Ciekaw jestem tylko, czy pisząc tu masz aprobatę swoich przełożonych? A może piszesz z ich inspiracji? To byłoby wprost haniebne. Wcześniej czy poźniej wyjdzie szydło z worka i dowiemy się "kto szczuł i co było grane".
                        Słuchacze są anonimowi, Ty i Twoi przełożeni - nie. I może to Ty jesteś tą osobą, która "nie powinna obejmować żadnego stanowiska w świecie oświaty, a szczególnie nauczyciela" (cytat z Twojej wypowiedzi)

                        "nie obchodzi mnie to czy ktoś jest profesorem, doktorem, inżynierem, czy może magazynierem. Ważna jest posiadana wiedza i zdolność jej przekazywania " - napisałes. To może zostań magazynierem, też będziesz mógł przekazywać wiedze i znajdziesz wiernych słuchaczy.

                        "nie należę to tej grupki nauczycieli, którym Waldek zawadza:) "
                        Tak, Waldek nie stanowi dla ciebie bezpośredniej konkurencji, bo raczej nie bedzie uczył matematyki, fizyki i nie zna sie na komputerach.

                        • Gość: Gringoo Re: Do Gringoo z Krapkowic IP: *.gaja.net.pl 14.05.09, 21:40
                          Tońcio, piszesz bzdury i zarzucasz mi tutaj , że podpuszczam innych
                          ludzi?? Owszem napisałem, że "ktoś ma zrobić porządek", a niby kogo
                          miałem tu na myśli, forumowiczów?? Skąd mogę wiedzieć kto kogo
                          reprezentuje?? Każdy pisze w swoim interesie i sam odpowiada za
                          swoje posty i jak niby ja mam tutaj "nakręcać innych" ?? To ze nie
                          wstawiam się za stroną Gakana to czyni mnie kimś złym? Co ty piszesz
                          za pierdoły?! Weź się grubo zastanów przed napisaniem swojej opinii
                          na publicznym forum..

                          W moich postach staram się zamieszczać fakty, a że komuś uprzykrzam
                          tym to znaczy, że musi to być prawda, albo... ?? Weź sie odemnie
                          odczecz, jeśli nie chcę to nie muszę negować poglądów innych, a że
                          nie komentuje takich wypowiedzi to nie znaczy, że reprezentuję taką
                          stronę..

                          Co do recenzentów, nie zauważyłem, bym napisał chociaż jedno
                          obelżywe słowo, chyba ze jesteś świetnym psychologiem i widzisz
                          jakieś złe intencje :) Nie mam zamiaru kwestionować wykształcenia
                          recenzentów i nawet tego nie zrobiłem, mylę się??? Udowodnij...

                          Napisałeś, że:
                          "Z lekceważeniem wypowiadasz się o recenzentach" - bo niby napisałem
                          że ich "oszczędzę" ?? Co z tego wynika?? Co niby miałem przez to na
                          myśli, psychologu:)Podejżewam, ze jak te osoby by to forum
                          poczytały, może nieźle by się ubawiły z niektórych opinii ;)

                          Co do zdrowia dr. Gakana to szczerze mi przykro, jeśli mu się coś
                          złego stało. Zdrowie jest zawsze najważniejsze..

                          I na koniec, skąd ty możesz wiedzieć kim jestem?? Nie no, śmiech na
                          sali.. Snując takie przypuszczenia sam siebie pogrążasz. Proponował
                          bym ci zająć się czymś ambitniejszym, bo pamiętaj "ludzie potykają
                          się o kretowiska, nie o góry".

                          PEACE!!!
                          • Gość: Gringoo Re: Do Gringoo z Krapkowic IP: *.gaja.net.pl 14.05.09, 21:42
                            Sorki za literówki, ale poniosło mnie trochę :)
                            • Gość: żółta żaba Re: Do Gringoo z Krapkowic IP: *.ds.po.opole.pl 14.05.09, 22:30
                              W sumie nie wiem, co na to wpłynęło i jaka jest tego przyczyna ale do 09.06.2009
                              zajęcia z dr Gakanem są odwołane...
                              • Gość: Deta Re: Do Gringoo z Krapkowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.09, 00:07
                                W sumie nie wiem, co na to wpłynęło i jaka jest tego przyczyna ale do 09.06.2009
                                zajęcia z dr Gakanem są odwołane...


                                Faktycznie nieźle Cie poniosło, może pij z wodą i lodem?
                                • Gość: Gringoo Do Deta IP: *.gaja.net.pl 15.05.09, 09:28
                                  Wole bez...
                                  • Gość: orlen Re: Do Deta IP: *.punkt.pl 15.05.09, 16:41
                                    Oświata to jednak państwo w państwie, gdzie nie można zwolnić z pracy nietrzeźwego nauczyciela, trudno to zrozumieć.
                                    W normalnej, uczciwej firmie taki pracownik wyleciałby z hukiem.
                                    A jak nie on, to jego szef. Dopuszczanie do pracy nietrzeźwego to przecież ciężkie wykroczenie. Tylko że wy nauczyciele jestescie hipokrytami. Przymykacie oczy na to jak młodziez pije na szkolnych wycieczkach, jak pali za rogiem szkoły, narkotyków też nie zauważacie, bo może nawet nie wiecie jak wygladają. Nic dziwnego, że w ramach "zawodowej solidarnosci" tolerujecie swoich kolegów "w stanie wskazujacym". Do czasu, bo jak popadną w niełaske, jak zechcecie się ich pozbyć, to sobie przypominacie to i owo, wynajdujecie wszelkie możliwe "haki".

                                    Ciekaw jestem waszego zdania na temat picia przez nauczycieli alkoholu z uczniami po lekcjach. W internecie jest artykuł na temat jednego z was (może to ten wasz gringo?)

                                    "W 1999 roku, kiedy Olesno stało się częścią Opolszczyzny, NKJO otworzyło swoją filię w Oleśnie. Jednym z wykładowców, którzy przyjeżdżali do Olesna, był właśnie mgr Martin Cichon. Zajęcia odbywały się w salach oleskiego ogólniaka oraz ekonomika. Po całym dniu nauki Martin Cichon szedł ze studentami na piwko do Aleksandry lub do Hotelu Olesno."
                                    www.ogp.interka.pl/archiwum/arch262.html
                                    Rozumiem, że studenci, czy słuchacze to są już osoby pełnoletnie, ale czy na pewno dorosłe? Czy zdanie matury gwarantuje dojrzałość? Zresztą uczniowie ostatnich klas licealnych (jeszcze przed maturą) tez juz są pełnoletnimi. (Mam nadzieje, ze pan Martin nie będzie wyciagał na piwo licealistów)

                                    Być może w Niemczech picie piwa przez nauczycieli na imprezach ze starsza młodzieżą to niemal norma, ale my w Polsce jestesmy jeszcze troche "zacofani".

                                    Abstrahując od pana Martina, można chyba pokusić się o postawienie kilku pytań.

                                    Czy to nie jest jednak zbyt daleko idąca forma spoufalania się z młodzieżą?
                                    Czy to nie jest zasłona dymna kryjaca brak kompetencji nauczyciela, na zasadzie...jak bede równiacha to mnie beda lubili więc w razie ewentualnej "wpadki" bede mial zaplecze w postaci "uznania" słuchaczy?

                                    Czy taki nauczyciel spoufalający się z uczniami nie ma jakichś deficytów w rozwoju emocjonalnym, czy nie kompensuje sobie w ten sposób może braku pozytywnych więzi miedzyludzkich?
                                    A może pragnie czuc się młodszym, albo kręci go władza i podporządkowywanie sobie innych ludzi, bo to łatwy sposób na zyskanie sympatii (powierzchownej, ale jednak sympatii) bo zalezy mu na popularności?
                                    Jest to ciekawy problem. Gdybym był nauczycielem odczuwałbym dyskomfort popijając piwo z własnymi uczniami. Bo przecież tej relacji nauczyciel-uczeń chyba nie można zawisić na kołku po przekroczeniu szkolnych murów?
                                    Oczywiście, szacunku i autorytetu nie buduje się tylko na "dystansie", szacunek i autorytet buduje również empatia, ale czy do tego potrzebne jest wspólne picie piwa?
                    • Gość: Łoś superktoś Re: do Łosia i innych zwierzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 22:36
                      Gość portalu: Tońcio napisał(a):
                      >A co ma Gakan z doktoratu? Zawiść, agresje ze strony swych kolegów i - nad czym
                      najbardziej ubolewam - przełozonych.<
                      ciekawe stwierdzenie!! duzo wie ta postronnaosoba, ladnie tez przechodzi
                      z osoby on- gakanna ja-ubolewam
                      no chyba ze ktos sie tak bardzo przejal tym biednym zuczkiem..
      • Gość: Bolec Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: 77.252.18.* 06.05.09, 19:27
        Całkowicie popieram wypowiedź Gringoo. Wykładowca który przychodzi
        na zajęcia wstawiony nie powinien znajdować się na takim
        stanowisku!!! Wykładowca który wychodzi w połowie zajęć i u którego
        widać że noc była długa nie powinien wogóle przychodzić na zajęcia.
        Obgadywanie innych wykładowców i obrażanie słychaczy chyba mija się
        z zawodem nauczyciela. Jego poziom językowy jest po prostu
        przerazający!!! A jego historyjki które opowiada nie dość że są
        nudne jak flaki z olejem to opowiadają głownie o chlaniu. Moim
        zdaniem to powinny go od razu wywalić a nie zastanawiać się co z nim
        zrobić!

        P.S. czytając posty że niby ten wykładowca jest wybitny budzą we
        mnie tylko śmiech! Osoby które tak piszą chyba nie mają pojęcia jaki
        on jest (bez obrazy). Aha i żeby uczyć niemieckiego powinein go sam
        przyjnajmniej w podstawie umieć!
        • Gość: różowa ropucha Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.ds.po.opole.pl 06.05.09, 19:54
          Idiotyczne to jest zachowanie pana wielce doktorka, który się troszeczkę wśród
          swoich popisów zagalopował. Ty ABC w trakcie edukacji ma się porównanie, co do
          zajęć prowadzonych przez wykładowców, a zajęcia z Panem Gakanem odbiegają
          znacznie od ciekawych i poszerzających nasz zasób wiedzy, w stosunku do zajęć
          prowadzonych przez innych wykładowców i to o niższym stopniu naukowym. Wezwać
          policje jest łatwo, lecz trudno jest wyczuć, kiedy doktorek jest trzeźwy, gdyż
          od kilku lat jego postawa i zachowanie są takie same, więc nie wiemy dokładnie,
          kiedy jest trzeźwy i czy był kiedykolwiek trzeźwy. Co do posłania twojego
          dziecka to módl się tylko oby nie spotkało na swojej drodze edukacyjnej takiego
          Pana „dr.”.
          • Gość: gosc Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 13:22
            Zgadzam się, tylko moim zdaniem panu "dr" nic nic nie zrobią,
            dzisiaj miała byc decyzja w jego sprawie i nic sie nie stało.
            To jest mocno nie wporzadku ze sie zwleka z decyzja, kuratorium
            moze sie boi studentów czy co? Owszem kazdy ma prawo przedstawic
            swoje racje i sie bronic, ale ile szans mozna dawac czlowiekowi? W
            koncu na to wychodzi ze studenci czy jak kto woli sluchacze nie maja
            zadnych praw, a jedna osoba jest lepiej traktowana jak prezydent i
            moze wszystko zrobic...
    • Gość: Łoś superktoś Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 19:38
      ABC, nie znasz sprawy, więc się nie wypowiadaj!! co do kompetencji tego PANA nie
      ma żadnych wątpliwości!! I nie ocenia tego zwykły słuchacz, który jest
      kształcony w kierunku obejmowanego przez PANA G. stanowiska nauczycielskiego,
      tylko ocenia to dyrekcja!! Jeśli ktoś jednak ma "plecy" nawet dyrekcja nie jest
      w stanie nic zrobić!! Z jednym się zgodzę, wątek na tym forum jest głupi!! Nie
      wiadomo co, gdzie, jak!!
      Aha, jeszcze jedno!! Maturę pod klucz nie pisze się od tego roku lecz od roku
      2005! Jak już mówiłam.. nie znasz sprawy nie osądzaj!! Do do włażenia komuś w
      tyłek.. to trafiłeś pod zły adres!!

      A co do ciebie Kciuk.. nie musisz wierzyć, nikt ci nie każe!!
      • Gość: Łoś superktoś Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 19:43
        Jeszcze jedno ABC!! Gdybym pisała pod klucz, to właśnie wchodziłabym w tyłek
        DOKTORKOWI!! a tego jak widzisz nie robię!!
      • Gość: Astor Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.punkt.pl 07.05.09, 14:46
        A ja tam sadze ze pan G jest jednym z najlepszych na NKJO ....i zdania o nim nie
        zmienie!!!!
    • Gość: żółta żaba Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: *.ds.po.opole.pl 06.05.09, 19:39
      Czy ja dobrze rozumiem? Osoba, która umieściła już kilka postów w sprawie dr
      Gakana nie ma pojęcia czego właściwie dotyczy ta sprawa i zamiast zasięgnąć
      informacji zaczyna wojować po stronie dr Gakana, wychodząc z założenia, że
      słuchacze, którzy wystąpili przeciwko wykładowcy zrobili to z powodu urażonych
      ambicji, albo problemów z zaliczeniem egzaminów.
      Jeśli chodzi o kompetencje wykładowcy, to jako słuchacze niektóre popełniane
      przez niego błędy jesteśmy w stanie zauważyć. Poza tym na ocenę wykładowcy
      składa się także opinia słuchaczy. Co do reakcji dyrekcji, to sprawa nie jest
      najłatwiejsza, ponieważ w wypadku, kiedy zostają przedsiębrane jakieś środki
      okazuje się, że dr Gakan akurat podupada na zdrowiu i trafia pod "specjalną
      ochronę".
      Jeśli chodzi o naszą wiedzę na temat wielu lat problemów z doktorem, to weź pod
      uwagę, że nie jesteśmy pierwszymi, którzy mieli z nim zajęcia, ale jak się
      okazuje pierwszymi, którzy dążą do zmiany tej sytuacji.
      I nie rozumiem jeszcze co jest w mentalności Łosia Superktosia niewłaściwego.
      Chyba, że tak przerażająca jest dla Ciebie postawa niekomformistyczna...
    • Gość: mysza Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: 77.223.234.* 06.05.09, 21:35
      ABC, skoro uważasz, że wątek jest idiotyczny to po co się wypowiadasz? Nie masz nic ciekawszego do roboty, niż tylko wtrącać się tam gdzie nie musisz?
      Z drugiej strony nie rozumie kto i po co założył ten wątek... Być może tylko po to, aby prowokować głupie wypowiedzi, jak np ta Malwiny? Jak ktoś już to ujął - jesteś płytka(i) i pozostaje Ci współczuć.
      Co do osób, które nie znają sprawy i zajęć z Panem Gakanem - nie wypowiadajcie się, bo kto tego nie przeżył, nie wie jak to jest!

      Odnośnie stanu zdrowia Pana Gakana, to fakt - jest ono nie najlepsze. Być może najwyższy czas dać sobie spokój z "nauczaniem" i odpocząć???
    • Gość: studentka NKJO Re: Sprawa Pana Dr Waldemara Gakana IP: 188.33.88.* 07.05.09, 14:55
      jako słuchacze kolegium mamy prawo do rzetelnych wykladowców, którzy
      znaja sie na swojej pracy... jedna rzecz nurtuje mnie od czasu tej
      sprawy... dlaczego na sile trzyma sie niekompetentnego Pana Doktora,
      ktory nie wywiazuje sie ze swoich obowiazków, nie prowadzi zajec
      rzetelnie, zajecia z nim to meczarnia a nie pozwoli sie dzialac
      mlodym ambitnym nauczycielom, ktorych jak wiadomo pelno na rynku
      pracy... a jesli chodzi o termin "sluchacze" czy "studenci", co za
      roznica jak sie nazywamy, najwazniejsze co soba reprezentujemy i
      jakimi jestesmy ludzmi... ta sprawa powinna sie jak najszybciej
      rozwiazac, tak aby poszkodowanymi nie byli ponownie studenci...
      i zyczylabym sobie aby uczyli mnie sami jak to niektorzy
      okreslaja "geje" bo sa kompetentni i jestem pewna ze maja wiedze i
      umiejetnosci aby piastowac to stanowisko...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka