Gość: Piotr Badura
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.07.09, 00:02
Wydaje mi się, że bezdomne psy w podopolskich gminach niemal w stu procentach
pochodzą z Opola. Niektórzy mieszkańcy Opola, chcąc pozbyć się psa, wyrzucają
go gdzieś w polu, lesie, czasem przywiążą nawet do drzewa. Podopolskie gminy
muszą potem ponieść koszt odłowienia takiego "miastowego psa".
Dla mieszkańców wsi na ogół nie jest problemem pozbycie się zbędnego psa.
Ktoś, kto od małego ma do czynienia ze świniobiciem, nie mówiąc o drobnym
inwentarzu, nie będzie sobie robił kłopotu z wożeniem psa do Opola. Pies
skończy tak, jak każde inne zwierzę w gospodarstwie, z tą tylko różnicą, że
nie zostanie zjedzony, a zakopany.
Dlaczego podopolskie gminy miały by się dokładać do opolskiego schroniska dla
bezdomnych psów, które mieszkańcy Opola podrzucili tym podopolskim gminom? Nie
bardzo to pojmuję.
Piotr Badura