Dodaj do ulubionych

Jan Studencki nie żyje.

28.07.09, 15:33
Niestety to prawda.Jaki był ,taki był,ale był z Niego "kawał" muzyka.
W piatek pogrzeb.
Obserwuj wątek
    • tiresias Re: Jan Studencki nie żyje. 28.07.09, 15:34
      przeciez to młody chłopak był..bez żartów proszę
      • kontrapianista Re: Jan Studencki nie żyje. 28.07.09, 15:49
        prawdzaliśmy hm.. pół dnia. Niestety .....
        • Gość: Grazyna Re: Jan Studencki nie żyje. IP: *.punkt.pl 28.07.09, 18:17
          To dla mnie smutna wiadomość.W ubiegłym roku byl poza Polską, pisał do mnie na
          NK ze dużo pracuje.Nie pił.Już nie pił.
          Jeśli wiesz to prośże napisz gdzie i o ktorej godzinie jest pogrzeb Jasia.
          • kontrapianista Re: Jan Studencki nie żyje. 28.07.09, 21:24
            W piątek. Tyle wiem . ma być nekrolog w prasie.
    • Gość: Maryla Re: Jan Studencki nie żyje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 00:15
      Jasiu był normalnym, szczerym facetem z wielką duszą i takim go
      zapamietajmy.Jasiu, fajnie bylo Cie znac.
      • kumys Re: Jan Studencki nie żyje. 29.07.09, 01:05
        Jakie to szczęście, że było nam dane go znać i słuchać...

        Jest wielu takich Janków muzykantów,
        którzy nie potrafią sobie dać rady z prozą życia,
        nie mieszczą się w ramach narzuconych przez ten okrutny świat i system.

        MOje krótkie wspomnienie o Jasiu "Janko" Studenckim, plus kilka ostatnich zdjęć, zamieściłem na swym blogu:

        zapraszam

        emigracjazpolski.blogspot.com/
        • Gość: Maryla Re: Jan Studencki nie żyje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 02:03
          kumys... dziekuję
          • kumys Re: Jan Studencki nie żyje. 29.07.09, 17:23
            cala "przyjemnosc" po mojej stronie,
            niestety ten link niemiecki, podany przez Janka,
            nie dziala,
            a bylo tam kilka utworow,
            takich probek mozliwosci interpretacyjnych dla ewentualnych kontrahentow.

            Pozdrawiam wszystkich Jego Przyjaciol ze slonecznej "dzisiaj" Szkocji







            a poza tym, uwazam ze nalezy zmienic ordynacje wyborcza
        • Gość: Janusz Sawczuk Re: Jan Studencki nie żyje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 05:03
          To smutne, gdy utalentowani i w mlodym wieku odchodzą...Jeszcze
          jeden tragiczny los...
          To mlodsze pokolenie, nie znalem Go, ale twarz jakby znajoma skądś...
          Wzruszajace slowa wspomnień, piekna recenzja niemiecka, wielka
          szkoda, że juz nie uslyszymy Pana Studenckiego w Opolu.

          PS: a moze ktoś podpowie, czy zachowal sie jakis dorobek muzyczny,
          gdzie mozna posluchac tej muzyki Zmarłego ?
          • inwitacja Re: Jan Studencki nie żyje. 29.07.09, 16:57
            Janek będzie pochowany w dniu 31 lipca / piątek/ o godz. 14 na
            cmentarzu Opole-Półwieś.
            • kontrapianista Re: Jan Studencki nie żyje. 30.07.09, 08:45
              14,30

              Jasiu nagrywał sporo,jednak są to głównie tzw demo.Ja mam jedno Jego,właściwie
              nasze nagranie jeszcze z zeszłego wieku. Będzie czas
              to je gdzieś wrzucę.
    • Gość: MAGART Żal IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.09, 11:33
      Kiedyś często angażowełem Jego zespół.
      Wszystko przemija
    • Gość: Adam Re: Jan Studencki nie żyje. IP: 78.145.175.* 01.08.09, 21:24
      Nie mogę w to uwierzyć! Janek był kimś ważnym dla mnie! Nie zapomnę jak grywał czasami dla mnie Georgia Ray'a Charls'a...
      • Gość: behemot Podzwonne dla Jana IP: 77.252.18.* 02.08.09, 00:26
        Gdzieś był Aniele Boży Stróżu Janka? Urzędniku Pana Boga? No gdzie
        byłeś? Gazetka, kawka, co cię oderwało od obowiązków? Ty zawsze przy
        mnie stój, rano, we dnie, w dzień i w nocy bądż mi zawsze do
        pomocy...Strzeż duszy ciała mego..Jak strzegłeś? Gdzie ta pomoc?
        No gdzie byłeś? Roboty miałeś dosyć? Pojechałeś na urlop? Nie
        widziałeś, że cię potrzebuje, jak nigdy? A może Stwórca, tam na
        górze kapelę nową kompletuje? Gmatwa się życie, stajemy pod ścianą...
        Ech, szkoda gadać, gdy muzyki tyle dokoła..Grałeś jak z nut, bez
        nut,a vista, dając radość i uniesienie tysiącom, na żywo, w ważnych
        chwilach ich życia i całkiem błachych. Ceniłem Twój dowcip i
        iteligencję. Indywidualność wobec której nie można było przejść
        obojętnie, życzliwość. Ta łatwość nawiązywania kontaktów imponowała,
        bo oprócz tego, że grałeś to miałeś coś do powiedzenia, co dziś
        staje się rzadkością. Burzliwe, nie uwolnione od ludzkich słabości
        życie...Wstrząsnęło to mną i kołace się we łbie i łazi...
        Niech zabrzmią nuty towarzyszki życia i wyrażą...to co wiesz, nasze
        podzwonne..
        odsiebie.com/pokaz/2693396---225d.html
        • Gość: Dytylius Re: Podzwonne dla Jana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.09, 14:17
          Aioł był obok tuż ,tuż ...sznur do wieszania prania mocny z plasiku
          i już!

          Janie spoczywaj w pokoju!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka