Gość: behemot
IP: *.punkt.pl
03.08.09, 22:35
A kiedy już na wieżę wejdzie,
Hejnalmistrz dzwięków zegarowy
By nam odegrać nowy hejnał
To będę zwarty i gotowy
Dżwięki przeszyją mnie na przestrzał
Wibracją gmachów i powietrza
Na Rynek jeszcze raz popatrzę
Zapłaczę, i spieprzę nie wiem gdzie..
Na zawsze
Oby tak się nie stało. Gadałem z Mazanem i nie wie ile razy
majstrowano przy hejnale krakowskim dokładając jakieś nuty czy
przerywając go strzałą z łuku. Nie słyszałem by ktoś próbował z
powodu Wielkiego Krakowianina wstawiać do hejnału paru taktów Barki
czy Góralu czy ci nie żal.Albo coś z Pendereckiego. Choć może ze
wzgledu na twórcę Górala i więzienia na Montelupich by nie wypadało.
57 lat to już początek pewnej tradycji tak potrzebnej temu miastu.
Festiwal to też kawałek historii tego miasta. Nie zawsze jest dobrze
mieszać różne smaki nawet gdy przyświecają mieszaniu dobre intencje.
A tak nawiasem to trudno mówić o muzyce nie słysząc jej. Z 90%
mieszkanców miasta nie słyszało wersji o której pisze gazeta. Można
było w e-wydaniu zamieścić nową wersję. Panu zaś Ciule życzę stu lat
w dobrym zdrowiu dęcia w trąbkę i dochowania się godnego następcy.